yankak
30.05.06, 13:20
Mam problem, potrzebuję pomocy!
Rady! Mam chłopaka, miałam chłopaka, spotykałam się z nim przez dwa lata ,
mieliśmy brać ślub.Były zaręczyny , pierścionki i cały bajzel.Wyjechaliśmy
nad morze , było przypięknie . Aż do momentu, kiedy obudziłam się w nocy w
hotelu i zauważyłam ze go nie ma. Zeszłam do holu, do baru - nigdzie go nie
było.Zeszłam do ogrodu i zobaczyłam go siedzącego naławca, widziałam tylko
tył głowy, podeszłam bardzo cicho, żeby z niego zażartować.I zobaczyłam,że na
kolanach u niego spoczywa, a raczej się rusza głowa obcego męzczyzny.Robił mu
laskę.Nie zauważyłi mnie. Wróciłam do pokoju.Czekałam.On przyszedł póżno i
poszedł spać.
Z rana mieliśmy wracać do Wa-wy. Ja nie mówiłam nic on też. Teraz jestem w
pracy on też.Co mam robić !!!!!!!!!!Proszę pomóżcie MI!!!!!1