anna242
01.06.06, 21:26
Jestem juz całkowicie wygłupiona. Po krótce przedstawie sytuacje. Razem z
mężem mieszkamy z rodzicami męża. Dziś jest dzień dziecka, a teściowie tak
jakby o tym zapomnieli. Mąż ma 37 lat, ja 29 - nie wiem może my już nie
jestesmy uwazani za dzieci w tym wieku. Teściowie zawsze celebrują takie
świeto, od nas wymagają aby zawsze pamietać o ich okazjach. Nie wymagam od
nich jakiś prezentów ale zwykłe życzenia to chya nic wielkiego. Przykro mi
tym bardziej, że u mnie w pracy wszyscy otrzymywali telefoniczne zyczenia,
moi rodzice tez o nas pamietali. Widzę i czuję, że teściowa mnie za bardzo
nie lubi (o moich urodzinach tez zapomnieli), ale z okazji dnia matki ja jej
złożyłam zyczenia.
Raczej nie zapomnieli, bo w mediach tyle sie o tym teraz mówi, a teściowa
ciagle oglada TV.
Moze jestem przewrazliwiona, już sama nie wiem, co o tym myslicie. Może nie
mam racji, ale w końcu mój mąż to ich dziecko.
Prosze o szczere odpowiedzi.