Gość: beb IP: *.ig.pwr.wroc.pl 16.01.03, 18:16 moze ktoś ma jakieś skuteczne sposoby by się takiej pozbyć? to świeża znajomość, ale intensywna, a ja tej panienki nie trawie.. A jak ma wejść do rodziny to już nie zniosę... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Lena Re: wkurzajaca przyszła bratowa-sposoby IP: 80.48.96.* 16.01.03, 19:11 Jeśli to świeża znajomość to masz spore szanse, że to może nie jest przyszła bratowa. Może masz szanse jeszcze przeżyć niejedną wkurzającą Cię przyszłą a niedoszłą. Pomysl,że Ty możesz również dla kogoś być wkurzającą przyszłą bratową i przemyśl jak będziesz walczyła z kimś takim jak Ty. Mam bratową znacznie ode mnie odbiegającą ... właściwie wszystkim a łączy nas i mój brat i moi bratankowie więc szukam zbieżnych spraw o których możemy porozmawiać i za które mozemy się lubić. Nie musi być moją siostrą ale jest moją bliską rodziną, mój brat ją wybrał i cieszę się, że oni są szczęśliwi. Nawet tylko za to warto ją lubić. Poza tym co dajemy to otrzymujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Claudia Re: wkurzajaca przyszła bratowa-sposoby IP: proxy / *.chello.pl 17.01.03, 01:03 Mnie tez wkurza dziewczyna mojego brata (blizniaka). Jest mlodsza od nas o 6lat i mysli,ze wszystkie rozumy pozjadala i jest piekna i mloda i zgrabna i...Powiedzialam jej ,ze zgrabna to i owszem jest ,ale nie ladniejsza ode mnie.Moj brat wybuchnal smiechem, a ja zatkalo!;-).Doszlo do tego,ze kiedy przyjezdzalam do domu mamy(mieszkam w innym miescie)ona wyjezdzala.Brat jest szczesliwy z nia,nie kloca sie-tak mi mowi.Musze ja polubic, wlasciwie to ja lubie,ale bywaja chwile ,ze najchetniej to bym jej ...Mam nadzieje,ze jak moj brat ozeni sie z nia, to bede miala "widzenia" z nim.Roznie to bywa... Odpowiedz Link Zgłoś
chomiczek_ Re: wkurzajaca przyszła bratowa-sposoby 17.01.03, 04:09 Gość portalu: Claudia napisał(a): > Mnie tez wkurza dziewczyna mojego brata (blizniaka). Jest mlodsza od nas o > 6lat i mysli,ze wszystkie rozumy pozjadala i jest piekna i mloda i zgrabna > i...Powiedzialam jej ,ze zgrabna to i owszem jest ,ale nie ladniejsza ode > mnie.Moj brat wybuchnal smiechem, a ja zatkalo!;-).Doszlo do tego,ze kiedy > przyjezdzalam do domu mamy(mieszkam w innym miescie)ona wyjezdzala.Brat jest > szczesliwy z nia,nie kloca sie-tak mi mowi.Musze ja polubic, wlasciwie to ja > lubie,ale bywaja chwile ,ze najchetniej to bym jej ...Mam nadzieje,ze jak moj > brat ozeni sie z nia, to bede miala "widzenia" z nim.Roznie to bywa... A TY ILE MASZ LAT? Odpowiedz Link Zgłoś
vika411 Re: wkurzajaca przyszła bratowa-sposoby 17.01.03, 04:15 No tak,pocieszajace jest to,ze z woli brata mozna zmienic bratowa na inna bratowa.I tym optymistycznym akcentem koncze swoja wypowiedz. Przyszla Tesciowa bratowych:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Claudia Re: wkurzajaca przyszła bratowa-sposoby IP: proxy / *.chello.pl 17.01.03, 21:55 28 Odpowiedz Link Zgłoś
kini Re: wkurzajaca przyszła bratowa-sposoby 17.01.03, 10:03 > moze ktoś ma jakieś skuteczne sposoby by się takiej pozbyć? to świeża > znajomość, ale intensywna, a ja tej panienki nie trawie.. A jak ma wejść do > rodziny to już nie zniosę... Hi, hi. Ciekawe, jak chcesz się pozbyć siostry chłopaka. Poza tym na nazywanie jej bratową to chyba trochę za wcześnie... To jeszcze nie jest twój narzeczony. I może nigdy nie będzie. Poza tym uważam, że robienie sobie minusów w rodzinie chłopaka na wejściu to duży błąd, który potem może się zemścić. Odpowiedz Link Zgłoś
piegoosek Re: wkurzajaca przyszła bratowa-sposoby 17.01.03, 10:19 kini napisała: > Hi, hi. Ciekawe, jak chcesz się pozbyć siostry chłopaka. Poza tym na nazywanie > jej bratową to chyba trochę za wcześnie... To jeszcze nie jest twój narzeczony. > I może nigdy nie będzie. Poza tym uważam, że robienie sobie minusów w rodzinie > chłopaka na wejściu to duży błąd, który potem może się zemścić. tu nie chodzi o siostre, ale o dziewczyne brata - najprawdopodobniej przyszla bratowa... zgadzam sie z Lena, ja tez szukalabym wspolnych zainteresowan i tematow, a nie zastanawialabym sie od samego poczatku jak tu sie dziewuchy pozbyc! przeciez to bez sensu! czyzby to byla zazdrosc?? zreszta sama mam dwie bratowe i jest sooper! nie rozumiem problemu! Odpowiedz Link Zgłoś
piegoosek Re: Oj, ale się pomyliłam!!! 17.01.03, 12:14 nic sie przeciez nie stalo!! pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
julla Re: wkurzajaca przyszła bratowa-sposoby 17.01.03, 10:38 Moją przyszłą bratową na początku też byłam załamana, do dnia ich ślubu miałam nadzieję, że może coś im się odwidzi. A teraz, po 7 latach bardzo lubię kobitę, bardzo się zmieniła, przestała być panienką z dobrego domu całą w pretensjach, życie dało jej w tył i dojrzała w przyspieszonym tempie. Nie trać więc nadzieji, skoro Twój brat coś w niej dojrzał, to widocznie coś w niej jest Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedziczka Re: wkurzajaca przyszła bratowa-sposoby 17.01.03, 10:36 Ja próbowałam zaprzyjaźnić się z bratową (mieszkałam w domu moich rodziców, a oni u jej rodziców i budowali swój dom). A ponieważ ma o sobie niesamowite mniemanie(pracuje w firmie własnego ojca na 1/2 etatu,bo we wszystkich innych miejscach rezygnowała po 2 tygodniach), a moi rodzice takim osobom ulegają, to skończyło się tak, że brat się przestał do mnie odzywać, a ja musiałam się wyprowadzić. No i dopiero teraz żyję sobie spokojnie, kiedy nie mam z nimi kontaktu. Odpowiedz Link Zgłoś
popotamka Re: a ja jestem bratową 17.01.03, 19:52 i też mnie nie lubiano. Jestem młodsza o 9 lat, więc traktowana byłam jako głupie byle co. No i zabrałam ukochanego braciszka ( do którego po dziś dzień mówi synuś) do innego miasta. Jak ja mogłam. No i od początku żyłam zupełnie inaczej niż Ona. Itd itp. Od mojegu ślubu minęło wiele lat. Sytuacja się o tyle zmieniła, że nie jestem traktowana jako głupie byle co, mam prawo do różnych (w tamtych kategoriach) fanaberii (np. nie jadam rosołu mojej teściowej) ale wcale nie zaczełam być bardziej lubiana. Akceptowana - tak. Widujemy się raz do roku i chwacit. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moboj Re: wkurzajaca przyszła bratowa-sposoby IP: 62.233.154.* 19.01.03, 07:57 moja bratowa to fajna kobitka, ale za to bartowa mojego faceta.... no tu to już jest cała historia. w życiu nie widziałam bardziej walniętej "dziewuchy": interesują ją tylko i wyłącznie kosmetyki, historie w stylu "big brotherów" i innych "barów", programy na jakimś reality tv. w domu najważniejsze są dla niej dywany i ściany, a nie to, że jej 5 - letnie dziecko chce sobie np. farbami coś na kartce namalować, albo ulepić z plasteliny. no i leniwa jest bardzo: w domu nic nie potrafi zrobić, nigdy nie zmyła ani jednego naczynia, nie potrafi nic ugotować. za to lubi sobie długo spać i wydawać - cudze, bo ona nie pracuje - pieniądze - najlepiej na ciuchy i kosmetyki. nie ma dla niej pojęcia, że musi forsy starczyć od wypłaty do wypłaty (a nie ma wcale tak dużo tych pieniędzy). a nie daj boże jej mąż zniknie na dłużej niż pół godziny to ona od razu obdzwania wszystkich dookoła. aha - no i nigdy nie przeczytała żadnej książki, bo po co? nie lubię tej dziewczyny jak diabli. mam nadzieję, że żadne z ich dzieci nie odziedziczyło rozumku po niej. i dodam jeszcze, że cała rodzinka jej nie trawi, więc to nie są tylko moje uczucia. sorki że tak się uzewnętrzniłam, ale musiałam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beb Re: wkurzajaca przyszła bratowa-sposoby IP: *.ig.pwr.wroc.pl 20.01.03, 14:36 sposoby!!! gdzie sa sposoby!! a ze bratowa bedzie to juz prawie pewne, bo brat juz mnie na to przygotowuje... sam do tego tak podchodzi - a co do niej to jest wyrachowana manipulantka ktorej zalezy tylko na pieniadzach. Porzedniczki lubilam - z jedna sie nawet zaprzyjaznilam. A ta jest po prostu nie do przejscia.. ps: lat mam 25, a bratowa drugiego barta kocham jak siostre, wiec o jakiejs siostrzanej zazdrosci o brata nie mam mowy.. Odpowiedz Link Zgłoś
aguszak Hmmm 20.01.03, 23:56 Przyszła żona mojego brata... hmmm Niby nic nie mam jej do zarzucenia, ale nie wzbudza we mnie sympatii... ba! stwarza wrażenie, że jej wcale nie zależy na dobrych stosunkach ze mną, bo parę razy przegięła i to ostro... Dla mnie najważniejsze jest jednak to, że mój brat jest szczęśliwy i mówi mi zawsze, jak wybierzemy się gdzieś na kawę, albo piwko, że takiej kumpeli, jak jego siostra, to nie miał w życiu i, że nikt nie jest w stanie tego zmienić... To dla mnie najcenniejsze, bo kiedyś nie mieliśmy zbyt dobrych układów. A Ona, cóż - będę ją miała na (życzliwym) oku ;) Odpowiedz Link Zgłoś