Kobiety są szczęśliwe jeśli mogą usługiwać?

03.06.06, 18:46
Czy ktoś, szczególnie zależy mi na opinii kobiet, może potwierdzić tę
średniowieczną myśl ?
    • starucha_izergiel Re: Kobiety są szczęśliwe jeśli mogą usługiwać? 03.06.06, 18:48
      Pomyliło Ci się:
      Kobiety są szczęśliwe jeśli się im usługuje :)
      • cala_w_kwiatkach Re: Kobiety są szczęśliwe jeśli mogą usługiwać? 03.06.06, 18:53
        usługiwac? raczej pomagac i robic cos z wlasnej woli
        ja lubie 'uslugiwac' mojemu mezczyznie jesli widze, ze on to zauwaza i jest
        wdzieczny i docenia to co robie, moge mu robic jedzonko, prasowac koszule,
        kupowac gazety i piwko, mi to nie przeszkadza ani nie ujmuje honoru;), bo lubie
        sprawiac mu przyjemnosc na wiele sposobow...
        ale lubie tez jak traktuje mnie jak krolewne;)
    • concordia01 Re: Kobiety są szczęśliwe jeśli mogą usługiwać? 03.06.06, 19:01
      Mnie się wydaje ze amity chodziło o to, czy kobieta ma w genach uslugiwanie.
      otoz uwazam, ze nie. zadna z nas nie ma czagos takiego jak ustalone cechy,
      ktore okreslają nasz charakter. choc czasem sluzalczosc niekotrych kobiet
      polega na wyreczaniu facetow w domowych w czynnosicach, ktore moga zrobic sami
      ale im sie po prostu nie chce.
      kobiety ulegają, mają cos takiego, ze za czesto pozwalają sobą rozporzadzac i
      wtedy ta uleglosc skutkuje wlasnie tym, ze otoczeniu sie wydaje, ze kobieta
      jest szczesliwa uslugując.a to jest błędne koło w ktre dobrowolnie badz nie
      wtłacza się sama kobieta.
    • bitch.with.a.brain Re: Kobiety są szczęśliwe jeśli mogą usługiwać? 03.06.06, 19:03
      niektore pewnie tak
      Ja nikomu nei usługuje wiec nei wiem jakie to uczucie.ale za leniwa na to jestem
    • frutinka Re: Kobiety są szczęśliwe jeśli mogą usługiwać? 04.06.06, 12:01
      Nie wiem jak to wygląda generalnie, ale ja się łapię na takich zachowaniach
      nieco uległych wobec mojego faceta. Na przykład śniadania - zawsze robię ja i
      przynosze mu do łóżka. W sumie to lubię (oczywiście to się zdarza, gdy nie
      wstajemy rano - on do pracy, ja na zajęcia), ale podejrzewam, że jeszcze
      trochę i stanie się to regułą, i wtedy sama sobie będę winna. To samo mam przy
      podejmowaniu decyzji - zawsze zwalam to na niego, ja się zgadzam na wszystko.
      Głupie, nie?
      • kasia_ruchasia Re: Kobiety są szczęśliwe jeśli mogą usługiwać? 04.06.06, 12:07
        a ja z moim ex stawialiśmy na partnerstwo
        On wiedział ze jak jestem "w złej formie" i krzycze, trzeszczęi jestem wsciekła
        to siedział cichutko jak myszka- znał mnie.
        a usługiwanie czy ja wiem- raczej partnerstwo, raz on raz ja zalezy od nastroju.
        decyzję czasem on sam decydował co doprowadzało mnie do pasji bo odsuwał mnie,
        a potem dowiadywałam się np.o czyms niemiłym. Ja potem też go ograniczałam.
        Było kazdy sobie rzepkę skrobie.
        Efekt=>teraz osobno
        i dobrze
      • bitch.with.a.brain Re: Kobiety są szczęśliwe jeśli mogą usługiwać? 04.06.06, 12:11
        bardzo głupie
Pełna wersja