leeloo.dallas
04.06.06, 11:56
Od razu mowie: to nie jest post zaczecajacy do bijatyki i standardowej
przepychanki forumowej.
Nie jestem matka (jeszcze; nie wiem, czy bede), w ciazy nie bylam. Natomiast
bylo juz kilka kolezanek i kazda z nich odmawiala sobie wielu rzeczy, byle nie
zaszkodzic dziecku (co jest sluszne, oczywiscie). Moje pytanie brzmi: czy
naprawde to wszystko tak szkodzi w ciazy, w sensownych ilosciach?
Mam na mysli:
herbate
kawe
czasem wino czerwone czy 1 piwo
ostre potrawy
To jako pierwsze przyszlo mi na mysl, acz znajome moje w doskonalej ilosci
odmawialy sobie multum roznych rzeczy, ktore wczesniej lubimy. Czy ktos na
forum potrafi mi odpowiedziec, co zlego moze wyrzadzic 1 kawa dziennie? Albo
czym grozi napicie sie kilka razy w miesiacu wina?
Nie chce rozpetac dyskusji, ktora zakonczy sie stwierdzeniem, ze ja to zapewne
chcialabym utluc swoje nienarodzone dziecko (hipotetyczne) calym rojem
szkodliwych substancji - naprawde chcialabym zostac oswiecona, jakie i czy w
ogole moze to miec medyczne konsekwencje, czy tez jest to na zasadzie 'bo tak
mowia; tak sie utarlo'.
Dziekuje :).