Czy powiedzieć mu o dziecku?

05.06.06, 10:44
Byli parą ponad rok. Całkiem nieźle im się układało, ale pod koniec oboje
zaczęli być sobą znużeni i stąd wynikały coraz częstsze kłótnie.
On coraz częściej okazywał się porywczy, ale po kłótniach z rzucaniem
przedmiotów sytuację jeszcze potrafił zażegnać dziki seks.
Pewnego dnia kłótnia była ostrzejsza i on ją pobił. Tym razem wiadomo było, że
to koniec. On jeszcze prosił o możliwość powrotu (chyba tylko z urażonej
męskiej dumy), ona postraszyła go bratem (skutecznie) i tak oto, w rezultacie
ku uciesze obydwojga związek przestał istnieć.
Okazało się, że ona jest w ciąży. Ale ostatnią osobą, z którą chciałaby mieć
kiedykolwiek jeszcze kontakt jest ojciec tego dziecka, on. Ona nie wyobraża
sobie jak on mógłby w ogóle zaistnieć teraz w ich (dziecka i jej) życiu. Nie
nadaje się na ojca. Widzi to teraz, z perspektywy czasu, wspominając jego
charakter.
Czy powiedzieć mu o dziecku? Najchętniej wychowałaby je bez niego, sądzi, że
byłoby to przede wszystkim zdecydowanie lepsze dla dziecka.
Czy ta decyzja znajduje wasze zrozumienie? Czy są kobiety, które chcą/zmuszone
są tak postąpić?
Czekam na wasze opinie.
    • alpepe Re: Czy powiedzieć mu o dziecku? 05.06.06, 11:06
      ja bym powiedziała, ale powrotu by nie było. Dziecko miałoby nazwisko po ojcu i
      tyle.
      • urodzona1975 Re: Czy powiedzieć mu o dziecku? 05.06.06, 11:18
        Od nazwiska zaczęłyby się kłopoty. Rodzice wspólnie decydują o przyszłości,
        ojciec może chciałby się widywać z dzieckiem itp.
        Nawet nie chodzi tu o nieuznanie dziecka (brak alimentów, nazwisko po matce nie
        są tu problemem) tylko o fakt, czy nie należałoby chronić dziecko i matkę przed
        tym człowiekiem.
        • alpepe Re: Czy powiedzieć mu o dziecku? 05.06.06, 11:24
          nie będę sie rozpisywać na forum, jak bardzo Cię rozumiem i rozumiem te obawy,
          ale uważam, że jednak skoro się rozchylało dobrowolnie nogi bez zabezpieczenia,
          to jest się coś winnym dziecku. Fakt, nie wiem, jak to jest ze zgodą ojca na
          wpisanie w metryce jego nazwiska, tu biję się w piersi, ale ja bym mimo wszystko
          zaryzykowała. Można potem ewentualnie dochodzić się w sądzie o ograniczenie praw
          rodzicielskich, ale podejrzewam, że jak matka nie wystąpi o alimenty, to i
          ojciec biologiczny nie będzie wymuszał kontaktu i współdecydowania.
          • urodzona1975 Re: Czy powiedzieć mu o dziecku? 05.06.06, 11:29
            "skoro się rozchylało dobrowolnie nogi bez zabezpieczenia, to jest się coś
            winnym dziecku."

            ?

            Trochę to wulgarne, ale wiem, o co chodzi. Był związek dwojga dorosłych ludzi,
            była namiętność, seks, były też zabezpieczenia (zawiodły).
            Kobieta właśnie się zastanawia, czy nie jest winna dziecku uwolnienie go od
            potencjalnego ojca.
            • alpepe Re: Czy powiedzieć mu o dziecku? 05.06.06, 11:39
              trochę to wulgarne, fakt, ale przychodziło mi coś wulgarniejszego na myśl. Dla
              mnie pisanie o zabezpieczeniach, które zawiodły, jest wciskaniem ciemnoty. No,
              nieważne.
              Ja wiem, nad czym się kobieta zastanawia i wiem, dlaczego, ale nie będę nic
              więcej pisać na forum na ten temat, musiałabym zmienić nick. Patrzę na to z
              perspektywy dziecka, które powinno mieć, choćby złego, porywczego i w oddali,
              ale jednak ojca. Już napisałam, są wnioski o ograniczenie praw rodzicielskich,
              jakby co. A wiadomo, że są różni faceci, niektórzy się poczuwają do bycia ojcem
              nie tylko w kwestii finansowej, ale takich jest naprawdę niewielu.
              Chociaż z drugiej strony, jeśli kobieta spotka kiedyś porządnego człowieka,
              który będzie chciał to dziecko uznać za swoje, to będzie łatwiej przeprowadzić
              całą procedurę, więc to byłby argument za niepodawaniem nazwiska ojca w metryce.
        • skorpionica11 powiedziec jemu o dziecku ale wychowac je samemu 05.06.06, 11:27
          bo pozniej on bedzie mial pretensje do niej ze nie powiedziala mu o
          dziecku,moze on bedzie chcial widywac sie z dzieckiem
          • urodzona1975 Re: powiedziec jemu o dziecku ale wychowac je sam 05.06.06, 11:32
            Jeśli zerwali kontakty to on już nigdy nie będzie jej mówił o swoich pretensjach.
            Obawy kobiety: jeśli on się dowie, będzie 1. chciał by ona usunęła ciążę 2.
            chciał do niej wrócić i namawiał ją do powrotu 3. chciał decydować o dziecku,
            nawet jeśli na przekór matce, może nawet tylko dlatego by zrobić jej na złość 4.
            stręczył oboje swoją obecnością
            Wszystkie te możliwości mogą lecz nie muszą się wydarzyć. Ale po doświadczeniach
            z przeszłości spektrum zachowań ojca niepokojąco się rozszerza.
          • hesjja Re: powiedziec jemu o dziecku ale wychowac je sam 05.06.06, 11:33
            a może dziecko bedzie miało do niej pretensje, że nie pozwoliła na kontakt z
            ojcem
            • skorpionica11 Re: powiedziec jemu o dziecku ale wychowac je sam 05.06.06, 11:36


              hesjja napisała:

              > a może dziecko bedzie miało do niej pretensje, że nie pozwoliła na kontakt z
              > ojcem
    • robertrobert2 Re: Czy powiedzieć mu o dziecku? 05.06.06, 11:38
      W rubryce ojciec wpisz NN i zacznij żyć od nowa
      • amii Re: Czy powiedzieć mu o dziecku? 05.06.06, 12:58
        Jezeli ma być koniec to koniec, w żadnym wypadku nie podawać jego nazwiska,
        przyjaciółka moja podała i problem do dnia dzisiejszego, ma faceta (męża) który
        chce uznać dziecko a "tatuś" prawdziwy robi tylko problemy wychodzi na to że na
        złość, bo małego nie widuje bo siedzi w Anglii, kasy nie przesyła bo go "nie
        stać", mały ma nazwisko "tatusia" ona męża więc załatwiając jakiekolwiek sprawy
        czy wyjazdy za granicę musi mieć przy sobie akt urodzenia i dowód osobisty bo
        tylko tam jest nazwisko panieńskie, problemy się mnożą
    • dzikoozka Re: Czy powiedzieć mu o dziecku? 05.06.06, 13:21
      Ja bym urwała kontakt z gosciem i nie podawała nazwiska ojca. Bo skoro jest
      taki porywczy i agresywny, moze później robic świństwa i jej i dziecku.
    • gogola2005 Re: nie nie mów!!! 05.06.06, 13:37
      Jeśli chcecie mieć spokojne samodzielne życie!!! chyba , ze powiesz i od razu
      pozbawisz go prawa do dziecka inaczej będzie się za Tobą ciągnął przez całe
      życie a to może być bardzo nieprzyjemne dla was!!
    • searena Re: Czy powiedzieć mu o dziecku? 05.06.06, 15:17
      Mi się wydaje że ma obowiązek powiedzieć. Sama sobie tego dziecka nie zrobiła a
      on ma prawa ojca czy tego chce czy nie. Skoro nie są małżeństwem to nikt jej nie
      zmusi aby pozwoliła mu wrócić, i tak będzie wychowywać dziecko sama, ale
      przecież przydadzą jej się alimenty :) Może ten facet okaże się niezłym
      weekendowym tatusiem.
    • lilarose Re: Czy powiedzieć mu o dziecku? 05.06.06, 15:23
      Ja bym chyba nie powiedziała. Jesli facet jest taki, jak napisałaś, mógłby
      potem używać dziecka jako karty przetragowej w kontaktach z matka dziecka. I na
      dziecku by sie wszystko skupiało.
      • wesola_kicia Re: Czy powiedzieć mu o dziecku? 05.06.06, 15:54
        ja bym nie mówiła,nie dawała bym dziecku nazwiska ojca,Jak będziesz chciała
        maluchowi zrobic paszport to On też bedzie musiał podpisać wniosek,jak tego nie
        zrobi dziecku nie wyrobisz paszportu.pozatym ojciec będzie móg ingerowac w
        doborze przedszkola ,szkoły itp itd. A jak dziecko spyta o ojca możesz
        powiedziec mu prawde,albo,że wyjechał za granice i nie wiesz co się z nim
        dzieje.Skoro udezył kobiete z która był,dziecko tez moze tak potraktować.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja