jak często się spotykać?

05.06.06, 13:11
Witam! Czy Waszym zdaniem, lepiej spotykać się z chłopakiem codziennie po
kilka godzin, czy warto robić sobie jakieś przerwy? Np. jeden dzień w
tygodniu bądź dwa.Pytam, bo zastanawiam się nad tym i myślę, że czasem dobrze
robi krótka rozłąka, która wzbudza tęsknotę i niecierpliwość następnego
spotkania. Co Wy myślicie na ten temat?

P.S. Dodam, że wcale nie mam Go dosyć.. Dobrze nam razem i wszystko ok:)
    • aiczka Re: jak często się spotykać? 05.06.06, 13:17
      Myślę, że nie ma odpowiedzi uniwersalnej. Wszystko zależy od osób i chwili.
      Przerwy w spotkaniach i tak sie zdarzają "z przyczyn niezależnych" - egzaminy,
      wizyty u lekarzy, rodziny, wyjazdy służbowe, zajęcia etc. Nie warto na siłę
      kierować się jakimiś złotymi radami z czasopism, jeśli to, na co naprawdę macie
      ochotę to spotkanie a nie "chwila dla siebie".
    • bri Re: jak często się spotykać? 05.06.06, 13:34
      Jeśli chodzisz jeszcze do szkoły to zostaw sobie czas na naukę ;)
    • lilarose Re: jak często się spotykać? 05.06.06, 15:14
      To zależy od was samych. Sa pary, które nie widują sie codziennie, sa takie,
      którym wystarcza dajmy na toraz na tydzień. Ale uważam, że jesli oboje macie
      ochotę i mozliwośc sie spotykać często, róbcie to. Bo może przyjść taki czas,
      że z powodów technicznych możecie nie mieć ku temu warunków. A jesli czujesz
      sie przesycona częstymi spotkaniami, powiedz mu, że potrzebujesz chwilke
      oddechu.
    • jakub_234 Re: jak często się spotykać? 05.06.06, 15:15
      Nie rozumiem was kobiet...skoro jest ci teraz dobrze to po co cos kombiunuesz?
      zostaw tak jak jest...Niedajboze potem dojda jakies watpliwosci, tajemnice i po
      zwiazku...Jak jest dobrze to nie ruszaj.
    • frutinka Re: jak często się spotykać? 05.06.06, 21:05
      Czy to nie zakrawa na głupotę - pytać o takie rzeczy? Nie czujesz jak Ci jest
      lepiej? I co, jak większośc odpowie, ze lepiej z przerwami to będziesz je
      robiła na siłę, co trzci dzień na przykład? Podejrzewam, że Twojemu facetowi
      odechciałoby się z Tobą spotykać, gdyby przeczytał Twój post. Troche rozsądku,
      dziewczyno!
Pełna wersja