Dokad wyjezdzacie na wakacje?

03.05.01, 12:01
Lato zbliza sie wielkimi krokami.
Jakie macie ulubione miejsca pobytu na urlopie, szczegolne plany itd.
A moze wybieracie sie w podroze do egzotycznych miejsc?
    • Gość: Esther Re: Dokad wyjezdzacie na wakacje? IP: *.datamonitor.com 03.05.01, 13:30
      Po wszystkich nieporozumieniach bedacych udzialem kogos o imieniu Ped moze w
      koncu uda sie poprowadzic normalna rozmowe!
      Bardzo chcialam w tym roku pojechac gdzies dalej - np do Malezji, ale z braku
      funduszy jedziemy do Nicei i na Korsyke. Koszty bardzo nieduze, bo wszystko
      zamawiam sama (mieszkalam kiedys w Nicei przez pol roku i przez to znam pare
      ladnych, niedrogich zakamarkow). Korsyka jest przesliczna i niedroga.
      Koszty: jedynie samochod i hotel 3 gwiazdkowy za smiesznie niska cene.
      Polecam.
      Pozdrowienia, Esther
      Esther
    • mary_z_danii Re: Dokad wyjezdzacie na wakacje?Esther 03.05.01, 13:40
      Dzieki za odpowiedz :)
      Nieporozumienia stworzyl ktos inny, wiec dlaczego ma to wplywac na nasza
      rozmowe? ;)
      Wyjazdu na ciepla Korsyke troszke zazdroszcze... i zycze milego pobytu :)
      Pozdrawiam tez
      Mary
      • sara Re: Dokad wyjezdzacie na wakacje?Esther 03.05.01, 19:54
        Hura, o wakacjach! Wyjezdzam z rodzina na Bornholm, duzo dobrego slyszalam o
        tym miejscu. A dla mnie istotna byla info o duzym naslonecznieniu, wiec bez
        zalu poodalam sloneczna Italie, ktora juz troche zjezdzilismy. Na Bornholmie
        bedzie cos innego, baza dla turystyki rowerowej swietna, bezproblemowa
        rezerwacja hotelu/ bungalow'u przez siec. I o ile blizej! Nie moge sie doczekac!
        • mary_z_danii Re: Dokad wyjezdzacie na wakacje?Bornholm??? 03.05.01, 20:07
          Gratuluje wyboru!!! Bornholm jest wspanialy latem, troche nudniejszy zima
          wiem, bo mieszkalam tam jakis czas.
          Cieszy mnie, ze i Polacy odkryli uroki tej fantastycznej wyspy. I gwarantuje,
          ze bedziecie zadowoleni :)) Sama natura jest niewyobrazalna...
          Na Bornholmie istnieje w ogole duzo polskich sladow po polskich sezonowych
          robotnikach rolnych - np. w formie swojsko brzmiacych nazwisk jak Nowak,
          Wroblewski, a nawet Falandysz :)
          Jako ciekawostke powiem Ci, ze Bornholm byl - jako chyba jedyne miejsce na
          Zachodzie, poza Austria - okupowany przez wojska sowieckie az do 1946 roku,
          poniewaz Stalin mial plany przylaczenia wyspy do swego imperium, co nie jest
          dziwne biorac pod uwage strategiczne polozenie wyspy. Przedtem nalezal Bornholm
          do Szwecji, a nawet Niemiec, ale to juz bardzo dawne dzieje :)
          Tyle historii, a zycze milego tam pobytu... no i czekam na raport z podrozy :)
    • Gość: ira Re: Dokad wyjezdzacie na wakacje? IP: *.pfizer.com 03.05.01, 20:18

      Wakacje :))). Jesli uda mi wziac to pojade sobie wzdluz wschodniego wybrzeza
      US na Floryde. Wrzesien chyba bedzie w miare znosny. Pozdrawiam !
      • muma Re: Dokad wyjezdzacie na wakacje? 03.05.01, 23:42
        Cóż za snobizm i zaściankowość! Niesmaczne...
        Choć to nie w moim stylu, pozwolę sobie zacytować:

        "Cieszy mnie, ze i Polacy odkryli uroki tej fantastycznej wyspy. I gwarantuje,
        ze bedziecie zadowoleni"

        A kim niby jest osoba pisząca ten tekst? Cieszy ją, że i takie ćwoki jak
        polaczki odkryły tę wspaniałą wyspę. Koń by sie uśmiał!!! Atrakcyjność tej
        wyspy, nawiasem mówiąc, jest mocno wątpliwa. Owszem, za Jaruzela np. Bornholm
        to było coś - najbliższe miejsce ucieczki (sporo ludzi tak uciekło). Tyle, że
        teraz jest, dzięki Bogu, 12 lat po PRL-u hihihi.
        • Gość: Esther Re: Dokad wyjezdzacie na wakacje? IP: *.datamonitor.com 04.05.01, 09:15
          Muma, powiedz lepiej cos na temat i pracuj nad kompleksami.
          Uwaga Mary na temat tego ze "Cieszy mnie, ze i Polacy odkryli uroki tej
          fantastycznej wyspy. I gwarantuje, ze bedziecie zadowoleni" byla uwaga bardzo
          neutralna i wedlug mnie tylko osoba z kompleksem na punkcie swojego polskiego
          pochodzenia mogla sie z powodu tej uwagi oburzyc.
          Uderz w stol a nozyce sie odezwa: Mary uzyla slowa "Polacy", muma juz
          mysli "cwoki". Brawo Muma, dzieki takim jak ty czasami mi wstyd za rodakow za
          granica. Proponuje aby Muma troche pojezdzil po swiecie, moze bedzie bardziej
          otwarty i wyleczy sie z kompleksow.
          DO Mary: Powiedz, dlaczego nie mozna normalnie rozmawiac o wakacjach i polecac
          fajnych miejsc, bo zaraz znajda sie goscie ktorzy chca pokazac ze "tez tam byli
          i wcale nie jest fajnie".
          Pozdrowienia,
          Esther
          • mary_z_danii Re: Dokad wyjezdzacie na wakacje? Do Esther 04.05.01, 09:23
            Witam i dzieki za posta.
            Co do Twego pytania - goscie, o ktorych wspominasz, a szczegolnie ten powyzszy
            pojawia sie zawsze wespol ze swym "naukowo" myslacym kolega, by nie przepuscic
            zadnej okazji do tzw "dokopania" mi, chec czego otwarcie deklarowali juz wiele
            razy. Jak widzisz, staram sie mume ignorowac, bo nie jest on dla mnie
            jakimkolwiek partnerem do dyskusji, ale sama tez widzisz jak sytuacja wyglada i
            komu zalezy na psuciu zabawy.
            Pozdrawiam i wciaz polecam Bornholm, bo naprawde warto. Setki tysiecy turystow
            z najprzerozniejszych krajow powracajacych tu co roku nie moze sie mylic :))
          • Gość: tatko Re: Dokad wyjezdzacie na wakacje? IP: 195.41.66.* 04.05.01, 12:30
            Brawo!!! Nic dodac, nic ujac.
        • sara Re: Dokad wyjezdzacie na wakacje? 04.05.01, 09:26
          Coz, nawet taki temat jak wakacje moze okazac sie dla niektorych tematem
          kontrowersyjnym, dajacym upust zlosci. A moze chodzi o opcje killera
          zalozonego na konkretny adres, z ktorego nie zycze sobie prywatnej
          korespondencji. Albo o ogolna frustracje kogos niespelnionego choc juz
          niemlodego , kto nie moze juz niczego w zyciu oczekiwac, nawet radosci ze
          slonecznych wakacji.
          • Gość: Joanna Re: Dokad wyjezdzacie na wakacje? IP: 213.77.91.* 04.05.01, 12:13
            Bornholm jest świetny, przejechałam rowerem wyspe dookoła i bawiłam się
            doskonale. No i strasznie kochani ludzie, a to też ważne. Byłam tam 5 lat temu,
            nie wiem czy od tego czasu coś sie zmieniło. Zapewne wędzone śledzie pozostały..

            Ze swojej strony polecam jednak Chorwację - szczególnie Dubrovnik. Drugiego tak
            pięknego miejsca chyba nie ma w Europie (chociaż de gustibus...). Mowie to z
            całą świadomością, bo w czasie studiów zjechałam prawie cały kontynent(nie
            byłam jedynie w Gibraltarze, Andorze i Luksemburgu, bo pracowałam jako pilot
            wycieczek.

            Chorwacja jest poza tym cudowna - kocham ten kraj

            A malkontenci znajdą się zawsze. Nie ma chyba gorszej rzeczy niż pilotowanie
            polskich wycieczek. Składają się one z grupy zmanierowanych, niezadowolonych z
            niczego ludzi, ktorzy jadą tylko po to, żeby potem powiedzieć sąsiadom: "panie
            nic nie było dobrze zorganizowane, woda zimna, kasza niedogotowana"...

            • Gość: tatko do Mary z Danii IP: 195.41.66.* 04.05.01, 12:27
              Hej takze z Danii. Bornholm jest bardzo ladny. Dania tez jest ciekawa choc moze
              nie z pobieznego ogladu (np. z autostrady). Ten krytyczny tekst o Tobie i
              Bornholmie nadaje sie tylko do zapomnienia.

              Bardzo lubie Hiszpanie choc moze to sie wydaje zwyczajne i pospolite. Kraj jest
              duzy i odludne przestrzenie bardzo mnie nastrajaja. Najfajniej na poludniow-
              wschodnim krancu i koniecznie samochodem. Polecam. Ale w tym roku pewnie tam
              nie bede.
              • mary_z_danii Re: Dokad na wakacje? Do Joanny i Tatko 04.05.01, 16:30
                Dziekuje za posty od osob, ktore wiedza przynajmniej o czym mowia, czyli
                znajacych Bornholm :)
                Do Joanny - na pewno sie cos na Bornholmie zmienilo od czasu, gdy tam bylas
                ostatnio - na ogol sa to zmiany na lepsze, czyli m.in. rozbudowa infrastruktury
                turystycznej. Wedzone sledzie z cala pewnoscia pozostaly i pozostana na zawsze
                swoisty symbol Bornholmu ;).
                Co do malkontentow - jak widzisz, nie trzeba az wyjezdzac na wycieczki, by ich
                spotkac (vide to forum ;))
                Chorwacji nie znam, ale Twe opisy wygladaja interesujaco, moze sie kiedys
                wybiore :) Pozdrawiam

                Do Tatki - pozdrawiam "rodaka" rowniez :)
                I ja tez lubie Hiszpanie, nie uwazajac tego ani za zwyczajne ani za pospolite...
                • muma do Mary 05.05.01, 01:36
                  Jeśli chodzi o moją wypowiedź, to zmuszony jestem się z niej wycofać. Jestem po
                  prostu przewrażliwiony, jeśli chodzi o emigrantów, którym się wydaje Bóg wie
                  nie co. Odczytałem Twoją wypowiedź jako taki trochę protekcjonalizm, być może
                  niesłusznie. Zatem przepraszam.
                  • Gość: Magda M. Re: do Mary IP: *.zamoyski.edu.pl 07.05.01, 11:37
                    Prawda jest, ze nasi rodacy-emigranci zachowuja sie czasem beznadziejnie. Takie
                    obrzucanie blotem kraju, ludzi stad, "chamskiej" mentalnosci itd jest
                    powszechne wsrod nich. Nie rozumiem tego, bo zobaczcie, jak np. Zydzi potrafia
                    sie wspierac - inaczej by nie przetrwali. Z nami jest tak, ze rodak spotkany za
                    granica moze ci najwyzej zaszkodzic.
                    Ja tez w wypowiedzi Mary wyczulam ten typowo emigracyjny "protekcjonalizm".
                    Dobrze powiedziane... Moze tez jestem przewrazliwiona? Moze...
                    • mary_z_danii Re: do Magdy 07.05.01, 12:03
                      Dziekuje za posta, ktory przyprawil mnie o spore zdumienie.
                      Skad to przypisywanie nieistniejacych tresci do neutralnego zdania, ze cieszy
                      mnie przyjazd polskich turystow na Bornholm, ktory jest naprawde sliczny i
                      godny polecenia wszystkim - w tym takze moim rodakom, by sami mogli tu przezyc
                      kilka wspanialych tygodni, tym bardziej skoro lezy tak blisko od Polski?? I coz
                      jest w tym protekcjonalnego?? A tym bardziej, gdzie to wspomniane przez
                      Ciebie "obrzucanie blotem"??
                      Zreszta cala dyskusja nie odnosi sie do Bornholmu, lecz do pewnych polskich
                      kompleksow, co zreszta poruszyla rowniez Esther w tym samym watku.
                      Czy naprawde Tobie, Magda, tak bardzo przeszkadza fakt, ze mieszkam za granica?
                      Czy fakt mieszkania zagranica automatycznie oznacza protekcjonalizm wobec
                      Polakow? Nie rozumiem tej logiki....
                      Przykro mi slyszec, ze mialas nieprzyjemne doswiadczenia z emigrantami z
                      Polski. Coz, Polacy za granica sa dokladnie tacy sami jak ci, mieszkajacy w
                      Polsce - tzn. mozesz znalezc cale szerokie spectrum - od tych naprawde fajnych
                      do zupelnej beznadziei.
                      To spectrum mozesz tez przesledzic na innych dzialach forum GW, gdzie
                      wypowiedzi sensowne mieszaja sie z zupelnym belkotem (a innych z blotem) - i to
                      CALKOWICIE niezaleznie od obecnego miejsca pobytu ich autorow ;)
                      Pozdrawiam i zapraszam na Bornholm (dla uscislenia - bez najmniejszej nuty
                      zadnego protekcjonalizmu) :)))
                      PS. Nie sugeruj sie wypowiedzia mumy, bo jemu sie w ogole moja osoba nie podoba
                      od momentu, gdy sie zjawilam na forum - gdybym nie pisala o akurat Bornholmie,
                      to i tak znalazlby cos innego do krytykowania ;)
                      • Gość: L. Kompleksy i nie tylko IP: *.mpip-mainz.mpg.de 07.05.01, 19:04
                        Ludzie mieszkajacy w Polsce maja straszne kompleksy na
                        punkcie emigrantow i zagranicy. (Zeby nie bylo
                        nieporozumienia pisze na podstawie wlasnych odczuc i
                        ich zmianie z uplywem czasu.) Otoz jesli komus caly
                        czas sie wytyka, ze cos jest nie tak, ze za granica to
                        czysciej, bogaciej, a ludzie bardziej pracowici i
                        madrzejsi itp. itd., to trudno nie zaczac sie
                        zastanawiac, czy faktycznie nie jestesmy jacys gorsi.
                        A wiadomo atak najlepsza forma obrony. Wiec atakujemy,
                        czasami nie tych co trzeba i nie za to co trzeba. Ja
                        pozbylam sie swoich kompleksow, jak pierwszy raz
                        wyjechalam za granice (naprawde nie mamy sobie nic do
                        zarzucenia a wiele spraw wcale nie jest takie
                        krysztalowe, jak juz sie je zobaczy z bliska). Moze
                        dlatego nie zauwazylam zadnych podtekstow w pytaniu
                        Mary o wakacje. A Polacy zagranica... Tutaj musze sie
                        zgodzic w 100% z Mary, sa dokladnie tacy sami jak w
                        Polsce. Jedni sa fajni, a innych omija sie szerokim
                        lukiem. Czasami geba ci sama do nich usmiecha i
                        przechodzac obok calkiem obcych ludzi mowisz 'dzien
                        dobry', a czasami widzac coniektorych wolisz udac, ze
                        z polska mowa to nic nie masz wspolnego. Takie zycie.

                        Ale do rzeczy. Fajnie ze ludzie jezdza za granice
                        odpoczywac, no coz - SWIAT jest taki piekny i ciekawy,
                        zycia nie starczy, zeby zobaczyc wszystko, trzeba wiec
                        przynajmniej starac sie zeby zobaczyc jak najwiecej.
                        Swoja droga Polska tez nalezy do tego pieknego swiata
                        i jest w niej mnostwo cudownych zakatkow.
                        Ja w tym roku spedze tydzien w Polsce nad jeziorami,
                        ale nie na Mazurach, tylko na Pomorzu - Wal Pomorski
                        itp. Tez fajnie - lasy, jeziora i nie ma tyle ludzi. I
                        tydzien na Krecie. Troche zazdroszcze tym ktorzy moga
                        sobie pozwolic na dluzsze wakacje, no nic moze w
                        przyszlym roku.
                        • mary_z_danii Re: Kompleksy i nie tylko -do L. 08.05.01, 12:25
                          Dzieki za posta pelnego glosu rozsadku.
                          Bardzo trafnie to ujelas - ze atak jest najlepsza forma obrony, stad tego typu
                          ataki na niewinne zupelnie stwierdzenia. Nie bardzo tylko rozumiem, przed czym
                          tak naprawde ta obrona ma byc, bo jesli ktos ma mnostwo kompleksow, to sie one
                          i tak nie zmniejsza przez naskakiwanie na innych ludzi i dopisywanie
                          nieistniejacych tresci do slow czy dzialan innych ;)
                          A swoja droga mysle, ze duzo bardziej pozytywnym byloby po prostu zaakceptowac
                          fakt, ze nawet i na tym forum sa osoby, ktore mieszkaja zagranica - bo niby w
                          koncu coz w tym zlego, ze sa akurat troche dalej? I ze szukaja kontaktu z
                          polskim forami, co swiadczy o niewygaslym zainteresowaniu tym, co sie dzieje w
                          kraju.
                          A swoja droga ciekawe, ze w moich nieskonczonych sluzbowych kontaktach z
                          Polakami przyjezdzajacymi do Danii, nigdy moje slowa nie zostaly odebrane w
                          wyzej wymieniony, tzn. pelen "protekcjonalizmu" sposob, wrecz przeciwnie. No,
                          ale moze ci ludzie tez byli troche inni ;)
                          Zycze udanych i slonecznych wakacji :))
                          • Gość: L. Re: Kompleksy i nie tylko -do Mary IP: *.mpip-mainz.mpg.de 08.05.01, 14:43
                            > Bardzo trafnie to ujelas - ze atak jest najlepsza
                            > forma obrony, stad tego typu ataki na niewinne
                            > zupelnie stwierdzenia. Nie bardzo tylko rozumiem,
                            > przed czym tak naprawde ta obrona ma byc, bo jesli
                            > ktos ma mnostwo kompleksow, to sie one i tak nie
                            > zmniejsza przez naskakiwanie na innych ludzi i
                            > dopisywanie nieistniejacych tresci do slow czy
                            > dzialan innych ;)

                            No niby tak, ale jak sam uwazasz sie za, jak to
                            okreslic, 'gorsze dziecko Boga', to myslisz, ze inni,
                            ktorym sie udalo znalezc w tym 'raju', tez cie tak
                            spostrzegaja i nic nie maja innego w glowie, jak ci to
                            wytknac. Troche zakrecilam, ale chodzi z grubsza o to,
                            ze ludziom w Polsce (oczywiscie tym z kompleksem
                            'emigracji') wydaje sie, ze emigranci nie mysla o niczym
                            innym, jak o tym zeby sie pochwalic, ze sa za granica.
                            Wejdz na forum 'Polonia i Polacy za granica', obojetnie
                            co napiszesz i tak w koncu sie ktos zjawi, kto cie za to
                            opieprzy. A prawda jest taka, ze dla ludzi za granica
                            internet jest czasami jedynym zrodlem informacji o
                            kraju, a forum jedyna mozliwoscia pogadania w ojczystym
                            jezyku. I nie widze w tym nic dziwnego, ze korzystamy z
                            tych mozliwosci czasami czesciej niz ludzie w Polsce. Ja
                            jak jestem w Polsce tez rzadziej zagladam do forum.

                            > A swoja droga ciekawe, ze w moich nieskonczonych
                            sluzbowych kontaktach z
                            > Polakami przyjezdzajacymi do Danii, nigdy moje slowa
                            nie zostaly odebrane w
                            > wyzej wymieniony, tzn. pelen "protekcjonalizmu"
                            sposob, wrecz przeciwnie. No,
                            > ale moze ci ludzie tez byli troche inni ;)

                            Tak, jak pisalam poprzednio, wyjazd za granice
                            najczesciej leczy z tego typow zachowan. Ja bym
                            zaaplikowala wszystkim tym, ktorzy sa az tak
                            przewrazliwieni na punkcie Polakow-emigrantow, roczny
                            pobyt gdzies poza krajem, najlepiej z dala od rodziny i
                            znajomych.

                            > Zycze udanych i slonecznych wakacji :))

                            Tobie tez zycze udanych wakacji i wiecej zrozumienia na
                            forum.
                            • mary_z_danii Re: Kompleksy i nie tylko -do L. 08.05.01, 22:11
                              Dziekuje za posta i tez pozdrawiam :))
                              O problemach, ktore mimowolnie "wyplynely" przy okazji niewinnego pytania o
                              wakacjach moznaby oczywiscie dyskutowac w nieskonczonosc, tylko sama nie bardzo
                              wierze, ze zmieniloby to cokolwiek. Ludzie myslacy zdroworozsadkowo, jak np. Ty
                              i tak wiedza swoje, a reszta coz ... moze proponowana przez Ciebie "kuracja" w
                              postaci co najmniej rocznego pobytu zagranica moglaby cos pomoc :)))
                              Dla mnie Dania jest trzecim krajem, w ktorym mieszkam (juz widze te gromiace
                              mnie posty, ze "ta tutaj znowu sie chwali" ;) - to daje naprawde mozliwosc
                              nabrania dystansu do wielu spraw i nieco innej perspektywy, a zarazem
                              obejrzenie plusow i minusow tego zachodniego "raju" jak to samam nazwalas. Ale
                              to juz temat na calkowicie inna dyskusje :)
                              PS.Forum pt. Polonia widzialam, i dlatego sie tam w ogole nie udzielam LOL
                              • Gość: Esther Re: Kompleksy i nie tylko -do Mary IP: *.datamonitor.com 09.05.01, 09:36
                                Wiesz, Mary, fajnie zaczela sie rozmowa o wakacjach i nie bardzo moge pojac
                                dlaczego zawsze znajdzie sie ktos kto przyczepi szpilke. Oczywiscie bardzo
                                latwo jest krytykowac natomiast podac jakis fajny temat do dyskusji nie kazdy
                                potrafi.
                                Moje uznanie dla ciebie, ze mimo tylu nieprzyjemnych slow (sama dalam sie na
                                nie nabrac, za co przepraszam) nadal masz chec i energie aby podawac nowe
                                tematy do dyskusji.
                                Wiem co masz na mysli piszac ze Dania jest twoim trzecim krajem - i wiesz jak
                                niektorzy to zdanie skomentuja. Ja przestalam opowiadac moim znajomym w Polsce
                                o tym co robilam za granica potym jak sie dowiedzialam przez znajoma ze
                                wiekszosc - nawet ci ktorzy sie ze mna nie spotkali! - uwazaja ze przez moje
                                podroze zrobilam sie zarozumiala. Bardzo mnie to zdziwilo - jedyne co zrobilam
                                to pokazalam moje zdjecia z Japonii i paru innych miejsc, myslac ze to jest
                                zwyczajnie ciekawe. Wiecej tego nie robie. Dziwne, ze moi znajomi tutaj w
                                Anglii - Anglicy, Szwedzi i Norwedzy reaguja na takie rzeczy z ciekawoscia,
                                uwazajac ze podroze i opowaidanie o nich jest najnormalniejsza rzecza w
                                swiecie. Podobnie jak to ze mozna mieszkac w wiecej niz jednym kraju i wcale
                                nie trzeba miec rodzicow milionerow tylko odrobine checi. Ja sama objechalam
                                glob za marne studenckie pieniadze.
                                Kolezanka Norwezka wrocila wlasnie z miesiecznego pobytu w Puszczy
                                Amazonskiej - super zdjecia, bardzo jej zazdroszcze, wiem ze na razie mnie nie
                                stac, ale do glowy mi nie przyszlo uwazac jej za zarozumiala ze mi zdjecia
                                pokazuje. Wolalam raczej sie czegos ciekawego od niej dowiedziec.
                                Pozdrowienia,
                                Esther
                                • mary_z_danii Re: Kompleksy i nie tylko -do Esther 09.05.01, 09:48
                                  Witam ponownie i dziekuje za milego posta :)
                                  A powody tej nieprzyjemnej reakcji na moje posty mozna
                                  by dyskutowac godzinami, tylko nie wiem, czy to duzo
                                  zmieni, jak juz pisalam wczesniej...
                                  Anyway - prawda, ze podroze ksztalca i moze wlasnie
                                  wynikajaca z nich "wiedza" jest powodem zazdrosci
                                  innych ;)
                                  Podobnie jak Twoi znajomi - mysle o tych podanych
                                  przez Ciebie pozytywnych przykladach - tak i moi
                                  reagowali z ciekawoscia na moje opowiesci z podrozy,
                                  zdjecia itd., bo tez sporo jezdzilam. Tego rodzaju
                                  ciekawosc jest tylko objawem zdrowia czy przynajmniej
                                  wewnetrznej rownowagi (hahaha, i za to zdanie tez
                                  przewiduje pare kolejnych gromow na ma glowe :))
                                  Interesujace, ze moi znajomi reaguja z taka sama
                                  ciekawoscia na me opowiesci z podrozy do Polski.
                                  Pozdrawiam ze slonecznej dzisiaj Danii :))
                                  Mary
                                  • Gość: L. Re: Kompleksy i nie tylko IP: *.mpip-mainz.mpg.de 09.05.01, 10:16
                                    Moi znajomi w Polsce na poczatku zwykli mawiac - ty to
                                    maz fajnie, mozesz jezdzic, zwiedzac. Spytalam tylko
                                    raz, czy wy na moim miejscu zdecydowalibyscie sie na
                                    zycie zdala od rodziny, w obcym badz co badz kraju.
                                    Ano nie. Wiec ludzie czego mi zazdroscicie. Skoro jest
                                    to takie 'szczescie' sami go sprobujcie. Chyba to
                                    przemysleli, bo teraz reaguja normalnie, to znaczy
                                    naprawde ich ciekawi co nowego widzialam, czasami sami
                                    tam jada na wakacje. Przynajmniej mam nadzieje, ze
                                    jest to szczere. Swiat NAPRAWDE jest piekny i warto go
                                    zwiedzac. A przy wspolczesnej technice zrobil sie
                                    calkiem dostepny. A pieniadze, no coz czesto tych
                                    ktorzy wcale ich nie maja zbyt duzo stac na wiecej
                                    fantazji i sa bardziej otwarci, niz ci ktorzy nigdy
                                    nie musieli sie o nie martwic. Pomyslcie czasem o tym.
                                    Moje najfajniejsze wypady w gory byly w okresie
                                    studenckim, kiedy wystarczalo nam jedynie na pociag, a
                                    w chatkach studenckich bralismy 'glebe' bo bylo
                                    taniej. Ale wtedy dopiero mielismy fantazje. Nawet
                                    posiadajac male zasoby pieniezne mozna zorganizowac
                                    sobie fajne wakacje. Trzeba tylko chciec. Zycze wam
                                    wszystkim troche 'szalenstwa' na wiosne. I swietnych
                                    planow na wakacje, niekoniecznie zagranicznych. Polska
                                    daje wiele mozliwosci. Przeciez mamy wszystko: gory,
                                    morze, jeziora, lasy. Dla kazdego cos milego.
                                    L.
                                    P.S.
                                    W Moguncji tez dzisiaj swieci slonce, az chcialoby sie
                                    wyrwac na wagary.
                                    • mary_z_danii Re: Kompleksy i nie tylko -do L. 09.05.01, 15:06
                                    • Gość: mary_z_danii Re: Kompleksy i nie tylko -do L. IP: *.cvx1-kj.ppp.cybercity.dk 09.05.01, 15:08
                                      Dziekuje za milego posta, ponownie pelnego zdrowego rozsadku i radosci z zycia,
                                      ktorej notabene zycze wszystkim forumowiczom, ktorzy odpowiedzieli dotychczas
                                      na me pytanie... i przyjemnych wakacji tez, gdziekolwiek by nie byly
                                      zaplanowane :))
                                      Pozdrawiam .)
    • Gość: krecha Re: Dokad wyjezdzacie na wakacje? IP: *.hwr.arizona.edu 07.05.01, 12:14
      Do Europy, jak co roku. Polska bedzie baza wypadowa. A plan jest w przyblizeniu taki:

      Polska, jakies 4 tygodnie: Wawa, potem Podlasie i generalnie caly srodkowy i poludniowy wschod,
      Tatry - polskie i slowackie, moze jeszcze cos - niezaplanowane

      Hiszpania-Portugalia, 2 tygodnie samochodem, polnocne wybrzeze Hiszpanii, do polnocnej
      Portugalii, wzdluz wybrzeza do Lizbony - a potem powrot przez srodkowa Hiszpanie

      Przy okazji: Hiszpania to jeden z moich dwoch ulubionych krajow europejskich (drugi to Wlochy); na
      razie znam tylko poludnie (cale, od Sewilli do Barcelony) i srodek (okolice Madrytu) - jest slicznie a
      ludzie sa tacy weseli i przyjazni... i na luzie; znajoma mieszkala w Portugalii i mowi, ze tam jest
      jeszcze fajniej - mniej turystow, wszystko jest bardziej naturalne, no i jest taniej, niz w Hiszpanii

      Turcja, 2-4 tygodnie (czas zalezy od znajomych Turkow, z ktorymi jade w gory Taurus) - pierwszy raz w
      tym kraju

      Aha, powinienem dodac, ze nie caly ten czas to wakacje. Jest to polaczenie pracy (jakies 50 procent
      czasu) z wakacjami.
      • mary_z_danii Re: Dokad wyjezdzacie na wakacje?do krecha 07.05.01, 12:20
        Strasznie dlugie i fajne wakacje :)))
        Polska ma duzo wspanialych zakatkow, zaluje, ze w tym roku w lecie mi sie nie
        uda pojechac.
        Portugalia jest bardzo sympatyczna, nawet troszke wole od Hiszpanii, ktora
        notabene tez bardzo lubie :)
        Turcji nie znam, moze kiedys...
        Zycze udanych wakacji :)
        • Gość: krecha Re: Dokad wyjezdzacie na wakacje? IP: *.hwr.Arizona.EDU 07.05.01, 21:09
          > Polska ma duzo wspanialych zakatkow

          Tak, Polska jest wspaniala na wakacje. Ladna, swojska, przyjemna, no i ludziska gadaja po polsku.
          Najbardziej lubie to, ze moge pogadac z ludzmi nawet na tzw. glebokiej prowincji. Maja oni sporo
          ciekawego do powiedzenia, no i zupelnie inne spojrzenia na to, co sie dzieje. Niestety takie
          pogawedki nie sa dla mnie mozliwe w Hiszpanii czy Portugalii, bo nie znam tych jezykow, a wiekszosc
          ludzi poza duzymi miastami niestety nie mowi po angielsku.
    • Gość: Maurycy Re: Dokad wyjezdzacie na wakacje? IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 07.05.01, 19:35
      Dziękuję Ci za maila. Odpiszę jak przelece przez forum. Zdążyłem już
      wyprostować kilku oszołomów na innych portalach.

      Jedziemy nad Balaton do Tihany. Dziwne, że Polacy zapomnieli o Madziarach, do
      których kiedyś tak chętnie jeżdzili. Dużo się tam zmieniło od upadku komuny. Są
      wypożyczalnie rowerów, jachtów i jest bezpiecznie dla dzieci, zwłaszcza po
      drugiej stronie Balatonu. Węgrzy nas ponownie lubią, po okresie najazdu
      handlowców. Ceny są niższe niż w Polsce. Warto pojechać w sierpniu, bo owoców
      od groma i za grosze. Może w necie znaleść pensjonat i zrobić rezerwację.

      Tym, którzy mają mało kasy, polecam jezioro Lipno w Czechach - też super.

      A propos wyjazdu na wakacje przypomniał mi się stary dowcip.
      Rosjanin, Amerykanin oraz Anglik po konferencji międzynarodowej usłyszeli to
      Pytanie od Francuza, który oświadczył, że wsiada w auto i z całą rodziną pędzi
      do Włoch
      Amerykanin oświadczył, że z rodziną leci samolotem na Hawaje,
      Anglik zaś powiedział, że z rodziną wybiera się jachtem po norweskich fiordach
      Rosjanin powiedział ze smutkim, nu, my za granicu ujezźajem tol'ko w tankach.
      (Dzisiaj jest już inaczej. Rosyjski słychać we wszystkich kurortach świata.)
      Pozdrowienia i super wakacji,

      Maurycy

      • mary_z_danii Re: Dokad wyjezdzacie na wakacje?Maurycy 08.05.01, 12:09
        Dowcip troszke z broda, ale wciaz smieszny :))))
        Twoje plany wakacyjne tez wygladaja na ciekawe :)
        Na Wegrzech co prawda nigdy nie bylam, ale - podobnie jak Joanna na tym watku -
        swego czasu zajmowalam sie pilotowaniem wycieczek. Grupy wegierskie byly zawsze
        niezwykla sympatyczne i przypuszczam, ze zachowuja sie tak samo przyjmujac
        turystow u siebie.
        Tez zycze udanych wakacji :))
        • Gość: mariposa Złotówki takie drogie - wakacje będą tanie - jedźmy na Hawaje!!!! IP: 195.94.213.* 09.05.01, 10:02
    • Gość: Tomasz Re: Dokad wyjezdzacie na wakacje? IP: 193.59.192.* 09.05.01, 10:01
      Nigdzie, jak od czterech już lat. Brak kasy permanentny.
      Mam na utrzymaniu żonę i dziecko, pracuje w firmie która słabo płaci i znowu
      muszę się pałować przed blokiem. Aż rzygać się chce !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja