głupi problem?

06.06.06, 18:10
hej! proszę o radę, mam problem natury psychologicznej...od niedawna(ok.
2tyg.) spotykam się z pewnym mężczyzna na którym zaczyna mi coraz bardziej
zależeć - zakochałam się w nim.I tu pojawia sie może i głupi problem - on
jest dosyć chudy - jest kilka kilogramów cięższy ode mnie(mniej więcej 5) no
i jakoś tak się składa, że ja przy nim czuje się grubo - gdy się przytulamy
mam wrażenie, że jestem dla niego za gruba (ja ok.55-56kg on-61-62)
przeszkadzałoby Wam coś takiego??bo ja czuje dyskomfort psychiczny,
zastanawiam sie czy slusznie,czy to normalne...
    • f_emmefatale Re: głupi problem? 06.06.06, 18:28
      Hehe-ja ważę 48 i czuję podobnie jak Ty ;)

      Ale u mnie to zboczenie zawodowe sie zaczyna.
      • widokzmarsa Re: głupi problem? 07.06.06, 01:09
        sliczna, jeśli będziesz chciała rozwijać swoje zboczenia to jestem gotów do
        współpracy)
    • markum fakycznie głupi problem! 06.06.06, 18:45
      no ale ważne jak on o odbiera
      jak mu to nie przeszkadza to czym się przejmujesz

      a podanie wagi bez wzrostu to jakieś nieporozumienie :)
      • domisku_21 Re: fakycznie głupi problem! 07.06.06, 01:07
        nie widze problemu...
    • bleman eee facet 61 kg ? o rany.... 06.06.06, 19:04

    • frutinka Re: głupi problem? 06.06.06, 20:27
      To fatalnie. To zakrawa na anoreksję. Chyba, ze masz 140 cm - wówczas
      rzeczywiscie 55 kg moze być za dużo. Przeciez widzisz jak wyglądasz. A faceta
      mozesz zawsze podtuczyć:) Przez żołądek do serca:)
      • horpyna4 Re: głupi problem? 06.06.06, 20:39
        Fergie, jak schudniesz, to się będziecie o siebie nawzajem twardo obijać.
        Teraz przynajmniej jest jakaś amortyzacja.
    • mmagi o matko:P 06.06.06, 21:48

    • fergie18 Re: głupi problem? 06.06.06, 23:02
      ja mam 173 cm a on 180
      • markum Re: głupi problem? 07.06.06, 00:39
        to ty masz bardzo optymalną wagę zatem problem nie jest wart rozważania :)

        a twój meżczyzna jest zdecysdowanie za lekki
    • kryzolia Re: głupi problem? 07.06.06, 08:44
      nie martw się , z czasem zmężnieje
    • b-beagle Re: głupi problem? 07.06.06, 08:47
      No tak to rzeczywiście dyskomfort
    • celina.j Re: głupi problem? 07.06.06, 09:31
      ja nie widze problemu, ja waże 65 kg a mój mąż 55 kg i nikomu to nie
      przeszkadza, moim zdaniem ważne jest to, kto jakim jest człowiekiem a nie to
      ile waży czy ile ma wzrostu
    • allabamma Re: głupi problem? 07.06.06, 10:01
      Głupi problem.
      Ja jestem cięższa od męża i nie wyszukuję sobie tego typu "dziur w całym".
    • lilarose Re: głupi problem? 07.06.06, 10:09
      NIe jesteś gruba!
    • aiczka Re: głupi problem? 07.06.06, 10:27
      Ty nie jesteś gruba. A jak nie jesteś gruba, to nie jesteś dla nikogo za gruba.
      • silgna Re: głupi problem? 07.06.06, 11:45
        No to mamy podobn problem:) Tyle tylko, ze ja za tego mojego chudzielca :)
        wychodzę za maż. U mnie jest jeszcze gorzej bo on ma ze 185 i waży moze z 60kg,
        a ja mam 162 i ważę coś koło 50:) Troszkę uwiera jak sie przytulamy, ale da sie
        żyć, na pewno i Ty sie przyzwyczaisz. A i żeby nie było jest zdrowy:)
        Pozdrawiam
    • gres81 Re: głupi problem? 08.06.06, 14:18
      fergie18 napisała:
      > mam wrażenie, że jestem dla niego za gruba

      no to widocznie tak jest.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja