testatrix
08.06.06, 23:44
Dziś rano w telewizorze pani od pogody powiedziała m.in. że co my kobiety
możemy w czasie MŚ zrobić, że no cóż, pozostaje nam polubić piłke nożną,
inaczej sie nie da. Później sonda uliczna, różne panie zabieraja głos nt jak
to one sobie bedą w czasie mundialu radziły - jedna pójdzie do koleżanki, inna
na zakupy, jeszcze inna, ach och kupiła już czipsy oraz piwo dla meża, ale ona
to nie ogląda, nie lubi, jakoś będzie musiała bez męża ten miesiąc wytrzymać.
W międzyczasie usłyszałam o jakiś wdowach mundialowych w internecie...
Luuudzie. Wynika z tego, że życie wszystkich (oglądających f a c e t ó w i
nieoglądających b a b e k) zostanie zdeterminowane przez futbol, czy się
podoba czy nie. Cos jak stan wyjątkowy. Czy Was też drażnią takie schematy w
mysleniu?