wszechogarniajacy strach

09.06.06, 14:30
Czy wam tez zadaza sie czesto denerwowac np. podczas waznej rozmowy albo
egzaminu ustnego itp.wiem ze to calkiem normalne, ale sa osoby ktore podchodza
do zycia na luzie i nic ich nie wyprowadzi z rownowagi. Ja natomiast potrafie
sie tak zdenerwowac ze zapominam jezyka w gebie albo co gorsza drży mi
glos:(nie wiem jak nad tym zapanowac.Wiem ze wiele trace przed ten brak
opanowania ale to jest silniejsze ode mnie.Czekam wlasnie na wazny telefon i
jestem z tego powodu zestresowana,trzesa mi sie rece i nie moge sie
uspokoic-wlasciwie to nie weim dlaczego tak sie dzieje.Znacie moze jakies
sposoby na stres?
    • cala_w_kwiatkach Re: wszechogarniajacy strach 09.06.06, 14:33
      musisz byc pewna siebie
      jak ja ide na rozmowe albo egzamin to staram sie upewnic w przekonaniu, ze
      dobrze sie na czyms znam, albo na pewno cos wiem
      roznie to potem bywa, bo zdarza sie, ze egzaminator udowodni mi, ze jednak nie
      jest tak jak mysle;)
      • polla4 Re: wszechogarniajacy strach 09.06.06, 15:04
        Ćwicz głęboki oddech, pomaga opanować stres
    • loona22 Re: wszechogarniajacy strach 09.06.06, 15:16
      Musisz wierzyć w siebie i nie dać się ponieść emocjom i nerwom, one wszystko
      niszczą. Musisz być opanowana i mieć przekonanie, że czy tak czy inaczej będzie
      ok. Ja tak robię zawsze i skutkuje. Na moją korzyść oczywiście :-)
    • angelika.ka Polecam Ci pewną książkę... 09.06.06, 15:29
      "Potęga podświadomości" Joseph Murphy - może Co pomóc opanować strach. Mnie
      pomogła bardzo. Polecam!
    • dr.verte Re: wszechogarniajacy strach 09.06.06, 15:33
      wera811 napisała:

      > ale sa osoby ktore podchodza
      > do zycia na luzie i nic ich nie wyprowadzi z rownowagi


      nie przesadzaj znowu,każdy uprawia jakieś 'gry pozorów'
      • polla4 Re: wszechogarniajacy strach 09.06.06, 15:36
        Ja wolę szczere i zestresowane niz pozorantów:) POza tym uśmiech pomaga na
        stres, śmiej sie ze wszystkiego, nawet z siebie (to z autopsji, bo tez jestem
        nerwus okropny)
    • frutinka Re: wszechogarniajacy strach 09.06.06, 16:13
      ja denerwuję się zawsze przed - egzaminem, rozmową itp, ale w momencie, gdy
      wchodzę na salę na przykład, wszystko ze mnie spływa. Uśmiecham się uroczo i
      już jest ok. Ale przed - tragedia - nie jem, śni mi się wszystko, tyle że finał
      jest zawsze katasroficzny, palę sto razy więcej niż normalnie, trzęssę się cała
      wewnątrz siebie... I ja nie mam na to sposobów. Choćbym wypiła 10 litrów melisy
      lub 10 piw - jak mam się czymś denerowować, to sie denerwuję. takla
      moja "uroda". Ważne jest 1 - żeby stres wpływał mobilizująco, a nie
      dezorganizował całego zycia. Powodzenia! Acha, i jeszcze jedno. W momencie, w
      którym pogodziłam się z tym, że ja się po prostu będe denerwować - denerwuję
      się jakby mniej:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja