Wczoraj w "Rozmowach w toku"

21.01.03, 08:12
dowiedziałam się, że wg kościoła i katolików dziecko z zespolem downa i
autyzmem nie jest godne do przystąpienia do pierwszej komunii, czyli
przyjęcia Chrystusa do swojego serca. Padały głosy, że nawet nie jest
człowiekiem. włosy dęba stają na głowie. Argumentacja? Nie jest w stanie
zrozumieć "powagi" sakramentu. A co tu jest do rozumienia? I co takie dziecko
może nagrzeszyć?
    • Gość: suri Re: Wczoraj w 'Rozmowach w toku' IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 21.01.03, 09:44
      ulianka napisała:

      > dowiedziałam się, że wg kościoła i katolików dziecko z zespolem downa i
      > autyzmem nie jest godne do przystąpienia do pierwszej komunii, czyli
      > przyjęcia Chrystusa do swojego serca. Padały głosy, że nawet nie jest
      > człowiekiem. włosy dęba stają na głowie. Argumentacja? Nie jest w stanie
      > zrozumieć "powagi" sakramentu. A co tu jest do rozumienia? I co takie dziecko
      > może nagrzeszyć?

      az sie boje zabrac glos bo nie chcialabym nikogo obrazic...
      ale specyfika katolicyzmu w polsce mnie odraza.
      zasciankowosc, ksenofobia i zaklamanie.
      • capa_negra Re: Wczoraj w 'Rozmowach w toku' 21.01.03, 09:57
        Wypowiedzi niektórych osób z publiczności z grona popierającego kk były równie
        żenujace.
        A odmowa pochowania wczesniaka argumentowana, ze to "nie człowiek"
        Jak to sie ma to stanowiska kk w sprawie aborcji , ze człowiekiem sie jest juz
        w chwili poczęcia ????
        W chwili zapłodnieniaczłowiek a w chwili poronienia kilkumiesięcznego plodu juz
        nie ???
        Chyba za głupia jestem, zeby to pojąc.

        Gość portalu: suri napisał(a):

        > ulianka napisała:
        >
        > > dowiedziałam się, że wg kościoła i katolików dziecko z zespolem downa i
        > > autyzmem nie jest godne do przystąpienia do pierwszej komunii, czyli
        > > przyjęcia Chrystusa do swojego serca. Padały głosy, że nawet nie jest
        > > człowiekiem. włosy dęba stają na głowie. Argumentacja? Nie jest w stanie
        > > zrozumieć "powagi" sakramentu. A co tu jest do rozumienia? I co takie dzie
        > cko
        > > może nagrzeszyć?
        >
        > az sie boje zabrac glos bo nie chcialabym nikogo obrazic...
        > ale specyfika katolicyzmu w polsce mnie odraza.
        > zasciankowosc, ksenofobia i zaklamanie.
        >
        • niedzwiedziczka Re: Wczoraj w 'Rozmowach w toku' 21.01.03, 12:37
          No właśnie, to byli zwykli ludzie. Ksiądz mówił co
          innego. Każde dziecko może być pochowane. Zresztą ta
          Pani, której jeden ksiądz odmówił poszła do drugiego i
          pochował dziecko. Nie mylcie poglądów zwykłych ludzi ze
          stanowiskiem KK.
          Bardzo dużo odpowiedzi na takie i podobne pytania można
          znaleźć na "mateuszu" (www.mateusz.pl).
          Strasznie lubię, jak ktoś ma argumenty: a bo ta Pani tak
          powiedziała!Jeśli chodzi o problem prawny to idziecie do
          sąsiada, czy do prawnika (zakładając, że sąsiad nie jest
          prawnikiem :) ). Jak chcecie konkretnych odpowiedzi to
          szukajcie u źródła.
      • Gość: Xanatos Re: Wczoraj w 'Rozmowach w toku' IP: proxy / 213.17.170.* 21.01.03, 12:15
        Gość portalu: suri napisał(a):

        > ulianka napisała:
        >
        > > dowiedziałam się, że wg kościoła i katolików dziecko z zespolem downa i
        > > autyzmem nie jest godne do przystąpienia do pierwszej komunii, czyli
        > > przyjęcia Chrystusa do swojego serca. Padały głosy, że nawet nie jest
        > > człowiekiem. włosy dęba stają na głowie. Argumentacja? Nie jest w stanie
        > > zrozumieć "powagi" sakramentu. A co tu jest do rozumienia? I co takie dzie
        > cko
        > > może nagrzeszyć?
        >
        > az sie boje zabrac glos bo nie chcialabym nikogo obrazic...
        > ale specyfika katolicyzmu w polsce mnie odraza.
        > zasciankowosc, ksenofobia i zaklamanie.
        >




        Tacy są ludzie.
        • Gość: suri Re: Wczoraj w 'Rozmowach w toku' IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 22.01.03, 14:40

          > Tacy są ludzie.

          ale w praktyce katolicyzm tego w polsce nie potepia, tylko rozwija.

          a ludzie nie sa zli (cytowac nie bede :)
    • agick podobna sytuacaja. 21.01.03, 09:47
      miała miejsce parę lat temu - jeszcze chodziłam do ogólniaka.. na lekcji
      religii ksiądz powiedział coś podobnego - że ludzie upośledzeni ie amją sesnu
      życiu. zadałam mu wtedy pytanie, czy mam tedy rozumieć, że należy wszystkich
      kalekich, niedorozwiniętych posrawić pod ścianą i skosić jedną serią z
      kałacha..?
      powiedziałam mu, że jest głupim księdzem.
      wyrzucił mnie za drzwi - przestałam chodzić na jego zajęcia, zaczęłam chodzić
      na zajęcia z prawoznastwa. nie mam matury z religii. trudno.
      do dziś nie zmieniłam zdania - nie zgadzam się z nim. skoro nie dopuszczają
      aborcji z żadnej przyczyny (bo kościół nie dopuszcza zadnych wyjątkó) to
      dlaczego odmawiają sakramentów osobie, która rodzi się upośledzona..????
      • niedzwiedziczka Re: podobna sytuacaja. 21.01.03, 09:58
        I bardzo dobrze mu powiedziałaś. Księża też bywają głupi.
        A jeśli chodzi o te sakramenty, to ksiądz, który był w
        studio mówił całkiem inne rzeczy. Mówił np., że jeśli
        dziecko przejawia oznaki szacunku do sakramentu to
        powninien mu zostać udzielony. Zresztą znałam chłopca z
        zespołem Downa, który przyjmował komunię.
        Niestety kształcenie naszych księży pozostawia wiele do
        życzenia (zupełnie jak z edukcją seksualną). Kiedyś
        spytałam znajomego księdza co Kościół sądzi na temat
        środków hormonalnych. Odpowiedział szczerze, że nie może
        mi odpowiedzieć, bo w semianrium uczyli tylko o
        wczesnoporonnych. Dlatego trzeba samemu szukać wiedzy.
        Jak zawsze zresztą :)
        • goga.74 powaga komunii 21.01.03, 12:14
          a jakie 8 czy 9 letnie dziecko, rozumie tak naprawde powage sakramentu?
          dzieciaki ciesza sie z ladnej sukienki i prezentow:-)
          • niedzwiedziczka Re: powaga komunii 21.01.03, 12:38
            goga.74 napisała:

            > a jakie 8 czy 9 letnie dziecko, rozumie tak naprawde
            powage sakramentu?
            > dzieciaki ciesza sie z ladnej sukienki i prezentow:-)

            To zależy co mu rodzice o Komunii naopowiadali. Jeśli dla
            rodziców najważniejsza jest sukienka i prezenty to ja się
            wcale dzieciom nie dziwię.
            • charissa Re: powaga komunii 21.01.03, 12:54
              niedzwiedziczka napisała:

              > goga.74 napisała:
              >
              > > a jakie 8 czy 9 letnie dziecko, rozumie tak naprawde
              > powage sakramentu?
              > > dzieciaki ciesza sie z ladnej sukienki i prezentow:-)
              >
              > To zależy co mu rodzice o Komunii naopowiadali. Jeśli dla
              > rodziców najważniejsza jest sukienka i prezenty to ja się
              > wcale dzieciom nie dziwię.

              Ja sie wychowywalam w katolickiej rodzinie, rodzice, babcia tlumaczyli mi co to
              takiego pierwsza komunia swieta. I o ile jeszcze w kosciele zachowalam powage
              to po wyjsciu z niego pytalam, czy wujek (chrzestny) przywiozl mi rower.
              Pamietam jak dzis ;-)))
              Dzieci to dzieci
              • frisky2 Re: powaga komunii 22.01.03, 13:16
                Mysle, ze dla chrzescijanina Bog jest w ka`dym czlowieku, wiec dyskusje czy
                udzielac Komunii takim czy innym dzieciom uwazam za akademicka. oczywiscie
                teologowie pewnie maja swoje racje. Ale i ich racje bywaja modyfikowane:)
                • Gość: eLBe Re: powaga komunii IP: *.*.*.* 22.01.03, 13:26
                  To nie są racje tylko w pełni świadoma i zaplanowana indoktrynacja: Módl się,
                  pracuj, przynoś na tacę i zdaj się na opatrzność. Malutkimi i nie zadającymi
                  pytań się łatwiej rządzi.
    • Gość: małgosia Re: Wczoraj w 'Rozmowach w toku' IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 22.01.03, 13:12
      oglądam prawie każde "Rozmowy w toku" i te tez widziałam. Jak Ty to usłyszałaś?
      Nic takiego tam nie padło.
      I tak rodzi się plotka...
    • Gość: eLBe Re: Wczoraj w 'Rozmowach w toku' IP: *.*.*.* 22.01.03, 13:22
      Ta paranoja zaczyna się już od chrztu. Które dziecko a właściwie niemowlę w
      beciku może cokolwiek zrozumieć? Nawet cieszenie się z komputera czy roweru
      odpada (to był żart) a jest już ukierunkowane w wyznaniu mimo, że nawet o zgodę
      nie można go spytać. I to już jest przynajmniej dla mnie odpychające a te
      wszystkie przypadki z traktowaniem osób upośledzonych to już wręcz
      wynaturzenie. Ech nie chce mi się nawet dalej pisać........
    • Gość: wiktoria21 Re: IP: w3cachem:* / 195.117.96.* 22.01.03, 13:29
      ulianka napisała:

      > dowiedziałam się, że wg kościoła i katolików dziecko z zespolem downa i
      > autyzmem nie jest godne do przystąpienia do pierwszej komunii, czyli
      > przyjęcia Chrystusa do swojego serca. Padały głosy, że nawet nie jest
      > człowiekiem. włosy dęba stają na głowie. Argumentacja? Nie jest w stanie
      > zrozumieć "powagi" sakramentu. A co tu jest do rozumienia? I co takie dziecko
      > może nagrzeszyć?

      Taki ksiądz,o jakim wczoraj mówiła matka chorej dziewczynki,który nie chciał
      udzielić sakramentu to po prostu ograniczony dupek,który w ogóle nie powinien
      być księdzem.I pomyśleć,że taki ktoś jest autorytetem dla wielu ludzi-kpina.
    • Gość: Ula Re: Wczoraj w 'Rozmowach w toku' IP: *.rzeszow-pilsudskiego.sdi.tpnet.pl 22.01.03, 14:19
      Mam niepełnosprawną siostrę, ma obecnie 21 lat. Urodziła się zdrowa, natomiast
      jako powikłanie po ruskiej szczepionce na odrę, podanej jej zresztą o ok. 2-3
      miesiące za wcześnie (taki wtedy był zwyczaj przychodni pediatrycznych - rok
      stanu wojennego), wywiązały się komplikacje, których efektem było zapalenie
      mózgu, a następnie jego poważne uszkodzenie.

      Moja siostrzyczka jest upośledzona umysłowo. Mówi 'swoim językiem',
      uproszczonym, przystosowanym wg własnych potrzeb, wiele rozumie, ale sama nie
      jest w stanie wszystkiego przekazać. Nigdy nie nauczy się czytać i pisać,
      wieloletnia rehabilitacja była w stanie pomóc tylko częściowo, choć rodzice
      robili wszystko co było możliwe (łącznie z wyjazdami do USA), aby znaleźć
      sposób na przywrócenie jej pełnego zdrowia.

      Przez wiele lat całą rodziną wyjeżdżaliśmy na turnusy rehabilitacyjne, głównie
      organizowane przez Stowarzyszenie Osób z Upośledzeniem Umysłowym, jak też przez
      Caritas czy wspólnotę modlitewną rodziców.
      Przez te wszystkie lata poznałam bardzo wiele rodzin, w których pojawił się
      problem niepełnosprawności - spowodowany różnego rodzaju przyczynami - zespół
      Downa, porażenie mózgowe czy szereg innych.

      Ja też oglądałam ten program. I gotowałam się ze złości. W którymś momencie
      nawet powiedziałam narzeczonemu, żeby go wyłączył bo nie wytrzymam... ;)

      Niepełnosprawność nie stoi na przeszkodzie temu, aby dziecko poszło do komunii.
      Przecież lekcje religii są udzielane także i w szkołach specjalnych czy
      szkołach życia.

      Moja siostra przystąpiła do pierwszej komunii w wieku bodajże 17 lat.
      Pamiętam jakąś taką nieśmiałość, lęk mojej mamy (nauczycielka, mgr) i pytanie
      katechety, ale jak to? Wiem też, jak bardzo tego pragnęła.
      Nie powtórzę dokładnie jego słów, ale odpowiedział jakoś tak, że nikt nie wie
      naprawdę, ile dziecko rozumie, a może więcej niż nam się wydaje? Ważne jest to,
      że dziecko wychowuje się w rodzinie chrześcijańskiej, wyrasta w atmosferze
      katolickiej, że rodzice próbują nauczyć je pacierza, czy choćby przeżegnania
      się. Nie ma powodu, aby odmawiać mu tego sakramentu. Powiedział też cos
      takiego, że dzieci niepełnosprawne nie mają praktycznie grzechów ciężkich, bo
      nie mają zamiaru popełnienia takiego grzechu. Bo i jak? Drobne złośliwości,
      które czasem się zdarzają (np. dzieciom z zespołem Downa) to przecież nie jest
      jakaś ogromna wina.

      Moja siostra nie potrafiła wyspowiadać się, odpowiadała jak umiała na pytania
      księdza, który po prostu pytał, czy kocha Bozię, czy będzie grzeczna i będzie
      słuchać rodziców. To mu wystarczyło, aby udzielić jej rozgrzeszenia.
      Razem z moją siostrą do komunii poszła cała jej klasa ze szkoły życia oraz
      równorzędne. Nigdy nie zapomnę, jak bardzo przeżywali to wszyscy rodzice i te z
      dzieci, których świadomość była trochę lepiej rozwinięta.

      Zresztą świadkiem tego, jak bardzo przeżywają spowiedź i komunię dzieci bywałam
      już wcześniej, na wyjazdach o których wspominałam wyżej.

      Żal wielki, że pani, która wypowiadała się w programie, matka dziewczynki z
      zespołem Downa trafiła na tak ograniczonego księdza, który nie zadał sobie
      odrobiny trudu, żeby sprawdzić jaka jest naprawdę praktyka kościoła
      katolickiego w takich przypadkach. Niestety w mniejszych miejscowościach, czy
      na wsiach takie sytuacje pewno się zdarzają. Ale jak powiedział ksiądz w
      studio, takich kapłanów należy napominać.
      A w drugą stronę:) :
      Na jednym z naszych turnusów mieszkańcy sykali, ze dzieciaki hałasują w
      kościele – bo niektóre hałasują i już. Takie prawo ich choroby ;) I wtedy
      ksiądz, który był z nami powiedział kazanie, jakiego te babcie chyba nigdy nie
      słyszały. Wszelkie komentarze skończyły się jak ręką odjął ;) I nie raz i nie
      dwa służyli nam potem pomocą.

      PS. Przepraszam tych, którzy uznają, że za bardzo się rozpisałam, ale chciałam
      pokazać, jak TEŻ bywa.
    • Gość: banana Re: Wczoraj w 'Rozmowach w toku' IP: *.chello.pl 22.01.03, 14:37
      oglądałam program, ale nie przypominam sobie, by takie stwierdzenie padło.
      Znam dwoje dzieci, które choć uposledzone umyśłowo lub opóżnione w rozwoju,
      przystąpiły do komunii w stosownym dla siebie czasie - rzeczywiście rzadko
      kiedy mając lat 8. Dużo zależy od rodziców. Nie chodzi tu o kupno sukienki czy
      garniturku, ale podjęcia z katechetą trudu nauczenia dzieciaczka podstaw wiary.

      tak sobie wyśmiewacie katolicyzm, że zaściankowy, prymitywny. A widzieliście
      dzieciaka z zespołem Dawna który miał bar micwe?
Pełna wersja