rodzina, kobieta, dziecko

IP: *.ipartners.pl / 195.94.203.* 21.01.03, 10:47
kobieta bez dziecka nie jest prawdziwą kobietą tak jak rodzina bez dzieci nie
jest prawdziwą rodziną.
kłaniam się.
    • Gość: suri a facet bez taktu nie jest facetem IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 21.01.03, 10:58
      Gość portalu: chudyy napisał(a):

      > kobieta bez dziecka nie jest prawdziwą kobietą tak jak rodzina bez dzieci nie
      > jest prawdziwą rodziną.
      > kłaniam się.
    • Gość: sasanka Re: a mężczyzna bez syna, drzewa i domu ? IP: *.x-net.gliwice.pl 21.01.03, 10:59
    • Gość: sasanka Re: a mężczyzna bez syna, drzewa i domu ? IP: *.x-net.gliwice.pl 21.01.03, 11:00
    • Gość: melmire Re: rodzina, kobieta, dziecko IP: *.abo.wanadoo.fr 21.01.03, 11:24
      kobieta (słownik języka polskiego)
      rz. ż Ia ‘dorosły, dojrzały człowiek płci żeńskiej’
      • frisky2 Re: rodzina, kobieta, dziecko 21.01.03, 11:32
        Gość portalu: melmire napisał(a):

        > kobieta (słownik języka polskiego)
        > rz. ż Ia ?dorosły, dojrzały człowiek płci żeńskiej?

        Czyli te, ktore mowia, ze maja psychike mezczyzny, tylkom ciaslo kobiety, sa
        tez kobietami? Ale czuja sie wewnetrznie jakby byli mezczyznami.
        • Gość: melmire Re: rodzina, kobieta, dziecko IP: *.abo.wanadoo.fr 21.01.03, 11:35
          Z tego co wiem, to takie przypadki to transseksualisci :)
          Natomiast prawnie i medycznie -kobiety :) Definicji nie wymyslilam sama, tylko
          wzielam ze slownika jezyka polskiego Onetu :)
          • frisky2 Re: rodzina, kobieta, dziecko 21.01.03, 11:47
            Gość portalu: melmire napisał(a):

            > Z tego co wiem, to takie przypadki to transseksualisci :)
            > Natomiast prawnie i medycznie -kobiety :) Definicji nie wymyslilam sama,
            tylko
            > wzielam ze slownika jezyka polskiego Onetu :)


            Chcialem tylko zauwazyc, ze slowniki i encyklopedie czasmai podaja nie w pelni
            prawdziwe definicje
            • Gość: melmire Re: rodzina, kobieta, dziecko IP: *.abo.wanadoo.fr 21.01.03, 11:58
              Za to ludzie na forum zawsze maja racje ...Znajdzi mi definicje ktora mowi ze
              kobieta bez dziecka nie jest kobieta, to pogadamy :)
              • frisky2 Re: rodzina, kobieta, dziecko 21.01.03, 12:20
                Gość portalu: melmire napisał(a):

                > Za to ludzie na forum zawsze maja racje ...Znajdzi mi definicje ktora mowi ze
                > kobieta bez dziecka nie jest kobieta, to pogadamy :)


                Ale to nie ja wymyslilem te definicje:)
                Przeciwnie, kobieta bez dziecka jest dla mnie bardziej "kobieca" niz z
                dzieckiem. A jak jeszcze nie chce miec dziecka w przyszlosci, to juz zupelny
                odlot.
                • Gość: melmire Re: rodzina, kobieta, dziecko IP: *.abo.wanadoo.fr 21.01.03, 12:24
                  Nastepna egoistyczna swina ktora nie chce miec dzieci zeby sie nim opiekowaly
                  na starosc?? :) :) :) :) :)
                  Milo pana poznac :)
    • fe_male Proszę mnie uświadomić... 21.01.03, 11:45
      kim jest człowiek rodzaju żeńskiego, który nie jest kobietą (bo nie ma dzieci)?
      Ciekawa jestem tej nowej płci, której (tu kajam się i z rozpaczy nad własną
      ciemnotą, walę głową w ścianę) do tej pory nie rozpoznawałam.

      O w mordę, .....nie mam jescze dzieci, kim jestem???
      Proszę pomóżcie bo nie dam rady...

      Psychologu szykuj kozetkę.
      • frisky2 Re: Proszę mnie uświadomić... 21.01.03, 11:48
        fe_male napisała:

        > kim jest człowiek rodzaju żeńskiego, który nie jest kobietą (bo nie ma
        dzieci)?
        > Ciekawa jestem tej nowej płci, której (tu kajam się i z rozpaczy nad własną
        > ciemnotą, walę głową w ścianę) do tej pory nie rozpoznawałam.
        >
        > O w mordę, .....nie mam jescze dzieci, kim jestem???
        > Proszę pomóżcie bo nie dam rady...
        >
        > Psychologu szykuj kozetkę.



        Jest feministka, wojujaca
        • fe_male Re: Proszę mnie uświadomić... 21.01.03, 11:53
          A gdzie tam. Ja raczej z tych co twierdzą, że kobiecie facet niezbędny jest.
          Trochę poironizowałam, bo jak można na coś takiego odpowiedzieć, zwłaszcza po
          lekturze jednego z tutejszych forów dotyczących niepłodności.

          • agniecha3 Re: Proszę mnie uświadomić... 21.01.03, 13:46
            dobre spostrzezenie :)
      • kini Re: Proszę mnie uświadomić... 21.01.03, 11:51
        Kim jesteś??? Fe-male, oczywiście! :)))
        • fe_male Uff...., ta odpowiedź mi pasuje:) n/t 21.01.03, 11:55
    • Gość: Lena Re: rodzina, kobieta, dziecko IP: 80.48.96.* 21.01.03, 12:00
      A Ty chudyy jesteś pewnie z Ligi Polskich Rodzin i wprawdzie sam rodziny tzn.
      żony i gromady dzieci nie masz ale masz przekonanie jak ta prawdziwa polska
      rodzina ma wyglądać. Uważaj! Wejdziemy do Unii a tam ... już nas taki polsham
      straszył, że wszystkie obowiązkowo będziemy musiały mieć 28 lat i być
      lasbijkami a dzieci zero.
    • drzazga1 Wrócił prowokator forumowy 21.01.03, 12:01
      z nadzieją, że znów wywoła gorącą polemikę.
      Tym razem beze mnie, bo z żalem i niesmakiem stwierdzam, że tracisz klasę.
      Bez odbioru.
    • Gość: chudyy hie hie... ale teraz poważniej IP: *.ipartners.pl / 195.94.203.* 21.01.03, 12:21
      wiedziałem, że uderzę w stół, a nożyce się odezwą, taki test tylko

      ale nie tylko,

      tak mnie wczoraj wieczorem wzięło na refleksję, że bardzo mi brakuje
      codziennego kontatku z dzieckiem, które mieszka z prawie byłą żoną. Widuję ją 2
      razy w tygodniu, ale mało mi i mało i tak mi trochę smutno, że chyba nie ma
      szans żeby ze mną mieszkała.

      Ponadto w kontekście nowej partnerki czuję dużo mocniej niż kiedyś, że nie chcę
      mieć rodziny bez dzieci, to jest strasznie puste wtedy. Jasne, że dzieci to
      obowiązki, ale po cholerę mi te wszystkie rzeczy, które mogę mieć nie mając
      dzieci. Wydaje mi się, że to jest hodowanie pustki emocjonalnej. Obrazki z
      wigilii to często kicz (w definicji Kundery), ale najważniejsze emocje mają
      jednak wyraz w kiczu.

      Dlatego dla mnie prawdziwa rodzina, której pragnę to rodzina z dziećmi, a jeśli
      byłbym z kobietą, z którą nie chciałbym mieć dzieci oznaczałoby to dla mnie
      tylko jedno, że jej nie kocham i nie ufam w pełni.

      Kłaniam się
      • fe_male Re: hie hie... ale teraz poważniej 21.01.03, 12:28
        Im jestem starsza i im bardziej oddalam się od wieku dziecięcego (wiekowo, bo
        mentalnie to różnie bywa), w którym to np choinka była jedną z większych
        atrakcji w roku, nachodzi mnie coraz mocniej refleksja, że prawdziwy sens
        ubierania tego drzewka jest wtedy, kiedy jakiś mały chuligan biega po domu.

        fe_Pa
      • drzazga1 Złamałam się 21.01.03, 14:23
        Gość portalu: chudyy napisał(a):

        > wiedziałem, że uderzę w stół, a nożyce się odezwą, taki test tylko

        Uważaj na te nożyce, ostrza mogą się zatrzasnąć w najmniej sprzyjającym
        momencie...


        > ale nie tylko,
        >
        > tak mnie wczoraj wieczorem wzięło na refleksję, że bardzo mi brakuje
        > codziennego kontatku z dzieckiem, które mieszka z prawie byłą żoną. Widuję ją
        2 razy w tygodniu, ale mało mi i mało i tak mi trochę smutno, że chyba nie ma
        > szans żeby ze mną mieszkała.
        >
        > Ponadto w kontekście nowej partnerki czuję dużo mocniej niż kiedyś, że nie
        chcę mieć rodziny bez dzieci, to jest strasznie puste wtedy. Jasne, że dzieci
        to obowiązki, ale po cholerę mi te wszystkie rzeczy, które mogę mieć nie mając
        > dzieci. Wydaje mi się, że to jest hodowanie pustki emocjonalnej. Obrazki z
        > wigilii to często kicz (w definicji Kundery), ale najważniejsze emocje mają
        > jednak wyraz w kiczu.

        Mężczyzna zmiennym jest, niedawno pisałeś, że na posiadanie dziecka jesteś już
        zbyt wygodny i martwiłeś się na zapas, że to może być problem dla Twojej
        dziewczyny, a teraz raptem taka deklaracja.....


        > Dlatego dla mnie prawdziwa rodzina, której pragnę to rodzina z dziećmi, a
        jeśli byłbym z kobietą, z którą nie chciałbym mieć dzieci oznaczałoby to dla
        mnie tylko jedno, że jej nie kocham i nie ufam w pełni.
        >
        > Kłaniam się


        Bardzo prosta zagrywka - najpierw zakładasz wątek o treści, która mnóstwo osób
        może zaboleć, a potem, jak już forumowicze i forumowiczki zdążą naprodukować
        słusznie oburzonych postów, dopisujesz obszerne wyjaśnienia, dające się
        streścić jednym zdaniem: "Ależ miłe panie, źle mnie zrozumiałyście, ja w głębi
        duszy jestem miłym i wrażliwym chłopcem"
        Techniki sprzedaży się studiowało?

        A w realu też w ten sposób usiłujesz uwodzić kobiety? No to powodzenia życzę.

        Ps. Tylko znowu nie pisz, że jestem facetem ;-)
        • Gość: chudyy Re: Złamałam się IP: *.ipartners.pl / 195.94.203.* 21.01.03, 14:38
          ot przewrotny jestem przyznaję,
          taki sobie teścik, lubię widzieć reakcje na ten sam komunikat podany na różne
          sposoby, wiem, że to wredne, ale nie umiem się czasem powstrzymać i jak mni kto
          mówi, że czegoś nie lubi to ja od razu, z automatu to robię... strasznie to
          wkurzało poprzednią partnerkę... Obecna jak jej powiedziałem, że byłoby okropne
          gdyby dla jaj całowała mnie w szkiełka od okularów na ulicy natychmiast zaczęła
          to robić... i jak jej nie lubić

          czy z nią już bym się na dziecko zdecydował? Teraz nie, ale w przyszłości
          raczej tak. Widzę po prostu, że nie chcę mieć rodziny bez dzieci, to naprawdę
          takie puste jest. A poprzednia dziecko matce zrzuciła i nie robiła nic żebym je
          ściągnąć do siebie. Tłumiłem to, ale wkurzało mnie to.

          Tym bardziej, że odkąd nie mieszkam z "żoną" sporo sobie w głowie poukładałem i
          jak kiedyś bywałem pryskliwy dla córy to teraz dużo cierpliwszy jestem i ona mi
          teraz ogromnie dużo okazuje tego czego kiedyś mi brakowało, nieustannie się do
          mnie przytula i mówi mi, że mnie kocha. Wiecie jakie to zajebiste jest?

          pozdrawiam
          • drzazga1 Re: Złamałam się 21.01.03, 15:20
            Gość portalu: chudyy napisał(a):

            > ot przewrotny jestem przyznaję,
            > taki sobie teścik,

            Czekaj, już Ty trafisz na kogoś, kto Ciebie stestuje!

            lubię widzieć reakcje na ten sam komunikat podany na różne
            > sposoby, wiem, że to wredne, ale nie umiem się czasem powstrzymać i jak mni
            kto mówi, że czegoś nie lubi to ja od razu, z automatu to robię... strasznie to
            > wkurzało poprzednią partnerkę... Obecna jak jej powiedziałem, że byłoby
            okropne gdyby dla jaj całowała mnie w szkiełka od okularów na ulicy natychmiast
            zaczęła to robić... i jak jej nie lubić


            Po wnikliwej analizie wyników testu stwierdzam: obiekt lubi manipulować
            otoczeniem. Ogólnie raczej nieszkodliwy. W postępowaniu z w/w obiektem należy
            zachować dystans i nie brać go na poważnie, wtedy wzajemne kontakty staną się
            źródłem rozrywki. W przypadku, kiedy do wzajemnych kontaktów przywiąże się
            zbytnią wagę istnieje realne niebezpieczeństwo nabawienia się nerwicy, która
            dla obiektu może stać się źródłem przewrotnej satysfakcji.



            > czy z nią już bym się na dziecko zdecydował? Teraz nie, ale w przyszłości
            > raczej tak. Widzę po prostu, że nie chcę mieć rodziny bez dzieci, to naprawdę
            > takie puste jest. A poprzednia dziecko matce zrzuciła i nie robiła nic żebym
            je ściągnąć do siebie. Tłumiłem to, ale wkurzało mnie to.
            >
            > Tym bardziej, że odkąd nie mieszkam z "żoną" sporo sobie w głowie poukładałem
            i jak kiedyś bywałem pryskliwy dla córy to teraz dużo cierpliwszy jestem i ona
            mi teraz ogromnie dużo okazuje tego czego kiedyś mi brakowało, nieustannie się
            do mnie przytula i mówi mi, że mnie kocha. Wiecie jakie to zajebiste jest?
            >
            > pozdrawiam

            Ile ofiarowujesz, tyle otrzymasz z powrotem. Proste. Tylko dlaczego nie
            odkryłeś tego wcześniej?
            • Gość: chudyy Re: Złamałam się IP: *.ipartners.pl / 195.94.203.* 21.01.03, 16:08
              drzazga1 napisała:
              > Ile ofiarowujesz, tyle otrzymasz z powrotem. Proste. Tylko dlaczego nie
              > odkryłeś tego wcześniej?

              sam bym chciał wiedzieć... nie zawsze człowiek dobrze wybiera, ale się żyje i
              jest OK,
              kłaniam się
              • Gość: Lena Re: Złamałam się IP: 213.216.82.* 21.01.03, 16:38
                Tak bywa,że człowiek jak ma to mu niepotrzebne, jak straci to by chciał
                odzyskać. Dorosłośc polega na tym,że człowiek umie rozróżnić rzeczy i sprawy te
                na które ma wpływ od tych na które wpływu nie ma i z tymi na które wpływu nie
                ma godzi się a nawet je polubi.
                Gdybyś tak zdecydował,że już to dziecko chcesz a ... wybranka by nie mogła?
                Albo urodziłyby Ci się bliźniaki lub trojaczki?
                • Gość: chudyy Re: Złamałam się IP: *.ipartners.pl / 195.94.203.* 21.01.03, 16:51
                  Gość portalu: Lena napisał(a):

                  > Tak bywa,że człowiek jak ma to mu niepotrzebne, jak straci to by chciał
                  > odzyskać. Dorosłośc polega na tym,że człowiek umie rozróżnić rzeczy i sprawy
                  te
                  >
                  > na które ma wpływ od tych na które wpływu nie ma i z tymi na które wpływu nie
                  > ma godzi się a nawet je polubi.
                  > Gdybyś tak zdecydował,że już to dziecko chcesz a ... wybranka by nie mogła?
                  > Albo urodziłyby Ci się bliźniaki lub trojaczki?

                  ale smutne w tym jest, że musiałem odejść by zyskać. Nie zgodziłem się na
                  aborcję, ale związek się rozpadł. Wolę mieć jednak córę tak niż wcale.

                  Smutne by to było jakby wybranka nie mogła mieć dziecka...

                  Moi znajomi mają dwójkę własnych i wzięli dziecko z domu dziecka. Tych to
                  dopiero podziwiam, czy umiałbym pokochać nie moje dziecko? Boję się, że nie.

                  pozdrawiam
    • Gość: frisky2 Re: rodzina, kobieta, dziecko IP: 217.17.46.* 21.01.03, 17:09
      Jesli chodzi o rodzine kobiete i dziecko, to z mojego punktu widzenia wynika,
      ze facet nie powinien miec zadnego z tych trzech rzeczy (czy osob, jak zwal tak
      zwal). Uwazam ze facet nie moze byc w pelni szczesliwy majac kobiete i dzieci.
      • Gość: Lena Re: rodzina, kobieta, dziecko IP: 213.216.82.* 21.01.03, 17:25
        Gość portalu: frisky2 napisał(a):

        > Jesli chodzi o rodzine kobiete i dziecko, to z mojego punktu widzenia wynika,
        > ze facet nie powinien miec zadnego z tych trzech rzeczy (czy osob, jak zwal
        tak
        >
        > zwal). Uwazam ze facet nie moze byc w pelni szczesliwy majac kobiete i
        dzieci.

        Dzieci oczywiście cudze (jak nie rodzina).
        A co z domem i drzewem? Może ewentualnie wnieść kobieta ?
    • Gość: moboj Re: rodzina, kobieta, dziecko IP: 62.233.154.* 21.01.03, 20:02
      takie listy jak ten chudego należy traktować z przymrużeniem oka. ot,
      manipulator.
      ale z drugiej strony: nie brakuje osób o takich poglądach. na szczęście to nie
      takie osoby decydują o tym, która z nas jest prawdziwą kobietą i która rodzina
      jest w porządku. tacy ludzie niech sobie gadają do woli a my ich olejmy.
Pełna wersja