faceci i sport :))))

11.06.06, 22:57
Witam! Chciałam zapytać Panie i Panów jak zachęcić chłopaka do uprawiania
sportu? Jesteśmy razem kilka miesięcy, nadchodzą akacje, chciałabym się
gdzieś ruszyć - pojeździć na rowerze, pobiegać..:) Chciałabym, żeby mój
Mężczyzna też uprawiał jakiś sport sam lub ze mną:) Nie jest gruby, ale mimo
to chciałabym, żęby się więćej ruszał:) Powinnam ingerować w takie rzeczy?
Myślę, żę zgodzi się czasem pobiegać ze mną lub coś w tym stylu, ale
chciałabym, żeby w tym było więcej Jego inicjatywy. Czy to źel? Pozdrawiam
cieplutko:)
    • vanilla5 Re: faceci i sport :)))) 11.06.06, 22:58
      Oczywiście nie chodziło mi o AKACJE, tylko WAKACJE ;)
      • voker Re: faceci i sport :)))) 11.06.06, 23:10
        Generalnie jest to jest niezly pomysl, bo zintegruje Was. Najbezpieczniejsze sa wycieczki rowerowe itp, bo jedziecie sie przejechac, a nie mowisz zeby zaczal uprawiac sport. Mozesz zapytac co robil wczesniej i dlaczego przestal. Inne metody:
        -zaproponowac cos nowego, ale doradzam "delikatnosc", bo moze pomyslec ze jest dla Ciebie malo meski-postaw sie w sytuacji gdy to on proponuje Ci cos takiego;
        -pogadac z jego dobrym kumplem, aby wyciagnal go np do silowni;
        -isc na kurs tanca 2x w tygodniu, to jest bardzo fajne;
        -kupic miesieczny karnet np na silownie lub basen dla Was 2 (to nie moze byc fitness, bo faceci raczej tego nie lubia), oznajmic mu to i powiedziec "kochanie, mysle ze dzieki temu bedziemy sobie blizsi" lub cos podobnego. :-)
        • cala_w_kwiatkach Re: faceci i sport :)))) 12.06.06, 00:07
          o matko! to zaproponowac facetowi zeby ruszyl tylek sprzed telewizora to trzeba
          delikatnie jak z jajkiem
          tiu tiu tiu zeby go nie urazic, zeby sobie nie pomyslal....
          gdyby mi facet wykupil karnet na basen to juz bym tam byla (oczywiscie razem z
          nim)
          a rower to swietna sprawa!
          • voker Re: faceci i sport :)))) 12.06.06, 00:53
            roznie to bywa ;-)
            • gelimer A jak zmusić kobietę do sportu? 14.06.06, 08:32
              Od dwóch lat rzucam grochem o ścianę i nic. Nawet to, że prześwietlenie
              wykazało początki zwyroednienia kręgosłupa spowodowane nadwagą (a ma 25 lat),
              niczego nie zmieniło. Nie przeszkadza mi to, że ma więcej ciała, ale jej
              zdrowiu już owszem. Sam uprawiam sport regularnie i łudziłem się że ją to
              wciągnie, ale też nadaremnie. Pomóżcie.
              • robertw18 Jak zmusić facetkę, żeby goła łaziła po ogrodzie.. 14.06.06, 19:16
                To może ciekawsze.
                Pozdr.
          • greg0.75 Re: faceci i sport :)))) 14.06.06, 13:36
            Mam nieprzyjemne podejrzenia, że reakcja przeciętnej kobiety nakłanianej do podjącia sportu oscylowałaby pomiędzy panicznym poszukiwaniem odkładającego się tłuszczyku a zarzutami typu "już mnie nie kochasz"...
        • cala_w_kwiatkach Re: faceci i sport :)))) 12.06.06, 00:08
          "kochanie,
          > mysle ze dzieki temu bedziemy sobie blizsi" lub cos podobnego. :-)
          >
          kochanie mysle ze dzieki temu zrzucisz ten piwny brzuchol, ruszysz zwiotczale
          miesnie posladkow i staniemy sie sobie blizsi:)
    • ania.downar Re: faceci i sport :)))) 12.06.06, 00:11
      Bieganie nie kazdy lubi... zaproponuj cos innego, jakis rower albo rolki.... To
      sprawia wieksza frajde, latwiej bedzie Ci go namowic.
      • aska-wro Re: faceci i sport :)))) 12.06.06, 09:55
        mój nic nie trenuje-ale czesto chodzimy razem na basen,od czasu do czasu jakis
        kumpel go na siłownie namówi,a teraz jak już cieplej to do znajomych czy
        rodziny nie autkiem tylko rowerkami jezdzimy...
        • portfonetka Re: faceci i sport :)))) 14.06.06, 15:17
          pytanie brzmiało: jak namówić czyjegoś faceta na sport, a nie jaki Ty uprawiasz
          sport
    • krwawabestia Re: faceci i sport :)))) 12.06.06, 10:06
      nie ma szans na zmiane
      • vanilla5 Re: faceci i sport :)))) 13.06.06, 12:09
        Ok, pomyślę nad tym i postaram się Go przekonać:) Kurcze, czemu niketórych
        facetów bardziej kręci piwko i tv niż sport? Mhm? Ale i tak jest kochany, a na
        rowery jakoś Go wyciągnę:) Pozdrawiam:)
        • krwawabestia Re: faceci i sport :)))) 13.06.06, 12:33
          moze raz go wyciagniesz ale nie wiecej aby miec frajde ze sportu trzeba miec
          kondycje a jak tylko tv i piwko to jej nie ma
    • ryssio To po co brałaś sobie kanapowca? 13.06.06, 17:49
      Jak chłopaka nie ciągnie do sportu (jakiegokolwiek), to znaczy że nie ma takiej
      potrzeby, że sobie tę sprawę "odpuścił". Musisz zaakceptować go takim jaki jest
      albo zmienić faceta.
    • frutinka Re: faceci i sport :)))) 13.06.06, 19:16
      Ja nie mam z tym problemu - on uprawia sport. I to mnie się czasem dostaje, ze
      zaniedbałam ta kwestię ostatnio. Ale co ja mam zrobić, że ja aerobic uwielbiam,
      ale w fajnym fitness klubie z dobrymi instruktorkami, a tu, gdzie sie
      przeprowadziałam ostanio - tragedia! W pobliżu jedynie same "klubiki" w
      piwnicach z instruktorkami, które chyba ja mogłabym uczyć... Eh...
    • apisto Wjechac mu na ambicje ;-) 13.06.06, 19:27
      Mnie kiedys kolezanka zabrala na wycieczke i tak przegonila po gorach ze mi
      wstyd bylo ze miala lepsza kondycje ode mnie ;-)

      No i jak zaczniesz sie ogladac za dobrze zbudowanymi facetami to tez pewnie to
      zauwazy ;-) Delitkatnie, kropla drazy skaly...
    • smiecc Re: faceci i sport :)))) 13.06.06, 19:29
      twoj facet to leniwa c...ma malo testosteronu i pewnie jest otyly, w lozku tez
      leniwy pewnie
      • ania.downar Re: faceci i sport :)))) 13.06.06, 19:37
        JA tez jestem leniwa c... i mam malo testosteronu, do kiosku czasami samochodem
        jezdze, ale rower jest okay... trzeba znalezc cos co sie polubi...
        Bo taki np. aerobik to mnie przykladowo odrzuca.
        • sta-fraszka Re: faceci i sport :)))) 13.06.06, 19:59
          Najlepiej poprzez własny przykład.
          "Nie chce ci się? No trudno, to sobie idę sama."
          • kura_domowa15 Re: faceci i sport :)))) 13.06.06, 20:33
            Szkoda Twego czasu, facet sie nie zmieni, jak nie potrzby uprawiania sportu
            nabytej w wieku nastolatkowym, to teraz bez szans. Na coś go może namówisz, ale
            to nigdy nie będzie sportowiec, tylko coraz bardziej kanapowiec, więc się
            zastanów, co jest ważne. Pozdrawiam. Doświadczona.
            • kura_domowa15 Re: faceci i sport :)))) 13.06.06, 20:35


              > Szkoda Twego czasu, facet sie nie zmieni, jak nie ma potrzeby uprawiania sportu
              > nabytej w wieku nastolatkowym, to teraz bez szans. Na coś go może namówisz, ale
              > to nigdy nie będzie sportowiec, tylko coraz bardziej kanapowiec, więc się
              > zastanów, co jest ważne. Pozdrawiam. Doświadczona.
              • pojep Re: faceci i sport :)))) 13.06.06, 21:32
                He, a u mnie bylo odwrotnie - ja sie ruszam, biegam, gram w kosza, a moja
                dziewczyna prawie nic. I tutaj od razu widac, jak to dobrze jest byc facetem w
                sytuacji jak chce sie kogos namowic do aktywnosci - ktos z pan napisal, ze z
                facetem to w tej kwestii ostroznie jak z jajkiem - zgadzam sie. Ja natomiast
                powiedzialem cos w desen "Wiesz kochanie, mysle, ze powinnas sie zaczac troche
                ruszac". I co? I widac efekty, bo dziewczyna z moja siostra teraz regularnie
                wybiera sie na rower, a mysle, ze i czesciej bedzie na basen chodzic - bo bardzo
                to lubi i do tej pory robila to raczej sporadycznie.
                Pozdrawiam panie i zycze powodzenia, wszak sport to zdrowie.
            • vanilla5 Re: faceci i sport :)))) 13.06.06, 21:44
              NO ale On jeszcze jest w wieku nastolatkowym:) I ja również:) Pozdrawiam:)
      • vanilla5 Re: faceci i sport :)))) 13.06.06, 21:43
        Nie znasz Go, więc nie masz prawa tak mówić. Jeśli nie masz nic do powedzenia,
        albo gadasz głupoty, to lepiej w ogóle nie odzywaj się.
        • vanilla5 Re: faceci i sport :)))) 13.06.06, 21:43
          Komentarz odnosi się do smiecia.
    • bibbi5 nie zmusisz żadnego faceta do niczego 13.06.06, 21:58
      oni to mają gdzieś zakodowane. Jeśli nie chce uprawiać sportu, nic go nie
      przekona. Tacy są mężczyźni, niestety. Chcemy dla nich dobrze, ale oni tego nie
      mogą pojąć. Myślę, że Twój partner ma inny sposób na rozrywki i spędzanie
      wolnego czasu według niego lepszy niż jakikolwiek sport.
      • miriam.w Re: nie zmusisz żadnego faceta do niczego 13.06.06, 23:13
        zgadzam sie:) Sama jestem dosc sportowym typem, narty, deska, basen, zagle,
        tenis... najchetniej sprobowalabym wszystkiego;)
        Moj byly (juz na szczescie) chlopak, mial problem z kolanem i na kazda moja
        sportowa propozycje tlumaczyl sie wlasnie ta kontuzja. Chociaz podobno uprawial
        jakies sporty jako nastolatek..podobno...
        Kiedys nawet powiedzialam mu, ze zgodze sie na kazdy sport jaki wybierze, byle
        tylko aktywnie spedzac czas. Oczywiscie nic nie wymyslil. Nie potrafie
        zrezygnowac ze sportu, wiec sama chodzilam na basen, jezdzialam na narty i
        zagle i zwiazek sie rozsypal. Oczywiscie nie byla to jedyna przyczyna, ale dosc
        istotna. No bo ile mozna wszedzie jezdzic samemu?

        Pozdrawiam i zycze powodzenia
    • domisku_21 Re: faceci i sport :)))) 13.06.06, 23:21
      ja znam fajny sport i jemu naaaaaaaaaaaaaaaapewno sie tez spodoba:):):):):)
    • ferrari4 Re: faceci i sport :)))) 13.06.06, 23:23
      Jak jakiś facet nie lubi sportu... to jest dupa a nie facet :) Sam sie
      strasznie dziwie jak widze takie łamagi co nawet piłki nie potrafią kopnąć -
      wstyd!
      • chrystusivrp Re: faceci i sport :)))) 14.06.06, 08:48
        Na piłce nożnej życie się nie kończy. Wg ciebie jest odwrotnie. Pewnie sam
        oglądasz mecze tylko w tv przy mocnym piwku.

        A jak ty lubisz tylko piłkę nożną to jesteś półgłówkiem.

        Miłego dnia
        • panisiusia Re: faceci i sport :)))) 14.06.06, 09:21
          ferrari4 napisał "sie
          strasznie dziwie jak widze takie łamagi co nawet piłki nie potrafią kopnąć"
          jeszcze raz "nawet piłki kopnąć" - gdzie tu mowa o tym, że tylko piłkę lubi?
          Raczej kopanie piłki przedstawił jako najprymitywniejszą umiejętność sportową...
      • magdaleiros Re: faceci i sport :)))) 14.06.06, 11:53
        Myślę, że trzeba namówić jego najlepszego kumpla, który dopiero namówi Twojego
        faceta, np. na siłownię. Ja bym tak zrobiła. Tez powinnam, bo moj chłopak jest
        młody, a organizm 60 latka..
    • gosc_nie_dzielny Re: faceci i sport :)))) 14.06.06, 00:54

      > Witam! Chciałam zapytać Panie i Panów jak zachęcić chłopaka do uprawiania
      [...]
      > cieplutko:)

      Zaproponuj mu wspolne uprawianie jakiejs sztuki walki - wiekszosc mezczyzn to
      lubi. Jesli podasz to w odpowiedni sposob (np. ze ma odpowiednia sylwetke,
      groznie wyglada, i ze regularne treningi bardzo pasowalyby do jego stylu
      bycia/zycia, powinien polknac haczyk).

      Co do sztuki walki - zdecydowanie proponuje Ju Jitsu, ewentualnie Judo. Wasz
      zwiazek nabierze calkowicie nowej glebi, kiedy dwa-trzy razy w tygodniu rzucicie
      soba pare razy o mate. :-)
      • ania.downar Re: faceci i sport :)))) 14.06.06, 17:18
        Toz to urazowy sport... dla poczatkujacego? To juz lepszy rowerek... chyba...
        • gosc_nie_dzielny Re: faceci i sport :)))) 14.06.06, 23:54

          > Toz to urazowy sport... dla poczatkujacego? To juz lepszy rowerek... chyba...

          Jitsu? Na pewno nie na poziomie pierwszych 3 - 4 pasow (ie. bialy - zolty -
          pomaranczowy - zielony). Po zielonym zaczyna sie robic lekko goraco, obydwa
          niebieskie to juz faktycznie lekki hardkor, brazowy - wiadomo, jest bardzo powaznie.

          Ale poza cztery pierwsze pasy trudno wyjsc majac na koncie mniej niz rok
          regularnych (2 - 3 x w tygodniu) treningow. A po roku takiej dzialalnosci nawet
          slabo wysportowana osoba wyrobi sobie akceptowalna kondycje, rozciagnie sie
          nieco i wzmocni wiekszosc miesni.

          W moim klubie poziom wysportowania bialych pasow najczesciej jest zenujacy -
          przychodza misiowaci, kanapowi goscie i wystraszone, pulchne dziewczyny.
          Wiekszosc rezygnuje, ale milo patrzec jak Ci, ktorzy zostaja przechodza powolna
          metamorfoze - tak fizyczna, jak psychiczna. :-)

          Co wiecej, w ciagu pierwszych kilku miesiecy uczysz bardzo uzytecznych rzeczy -
          kontrolowanych upadkow (ang. breakfalls) i przewrotow. Kiedy juz wyrobisz sobie
          odpowiednie instynkty, to jest to cos, co przydaje sie pozniej w roznych
          sytuacjach - rowniez na rowerku...

          Do tego dochodzi inna kwestia - bardzo praktyczne umiejetnosci samoobrony. To
          nie znaczy, ze po pol roku treningu bedziesz drugim Brucem Lee, wzglednie Lucy
          Liu, ale bedziesz wiedziec jak skutecznie obronic sie przed, dajmy na to
          duszeniem, chwytami za rece, wlosy, czy uszy... Do tego dochodzi bardzo
          praktyczna w kryzysowych momentach umiejetnosc nadwyrezania, czy lamania
          nadgarstkow i ramion oraz kilka podstawowych rzutow.

          W momencie kiedy dochodza rzuty przez biodro (w mojej 'federacji' od 2 stopnia,
          czyli zoltego pasa) robi sie nie tylko praktycznie, ale i dosyc widowiskowo.

          No dobrze, ale mialo byc o kontuzjach - w trakcie treningow widzialem na razie
          jedynie polamane paznokcie, drobne obtarcia i lekkie nadwyrezenia stawow. Zdarza
          sie, ze poczatkujacy nie wytrzymuja kondycyjnie.
          Powazniejsze kontuzje widzialem na razie jedynie na zawodach.

          Inna sprawa, ze nastepnego dnia po treningu (albo, co gorsza, dwoch, czy nie
          daj boze trzech dniach treningow pod rzad) czesto sprawia mi bol poruszenie
          nawet malym palcem u nogi. Ale od zakwasow jeszcze nikt nie umarl.

          BTW: poza wlasnie przeczytalem w profilu, ze Ty, Anna, ciagle sie gdzies
          lamiesz, wiec moze jestes urazowa z natury ;-). No, i 'podziemny krag' to dobry
          background do tej dyskusji :-).

          pzdr,
          Miro.
    • renebenay Re: faceci i sport :)))) 14.06.06, 05:18
      Moja corka tez miala ten dylemat oprocz innych i w rezultacie przetarla oczy.
    • kszynka Re: faceci i sport :)))) 14.06.06, 08:52
      jeśli to prawdziwy facet to nie zmusisz go do niczego
      ;-)
    • sejsmograf Re: faceci i sport :)))) 14.06.06, 09:28
      (On the record)
      Uprawiam sport od 18 lat.
      Jedno mogę stwierdzić na pewno:
      jeśli ktoś nie ma nawyku pracy nad sobą, jeśli nigdy nie trenował, jeśli nie
      wyniósł z domu żadnych zainteresowań w tym kierunku, to szkoda czasu.
      Radzę poznawać osoby, które już coś robią, skoro my też to lubimy.
      Stwarzanie komuś na siłę zainteresowań, zwłaszcza, jeśli wymagają pracy,
      wysiłku fizycznego, najczęściej rodzi jedynie konflikt i frustrację. Zbyt późno
      otwiera oczy i bardziej skutkuje wyrobieniem w sobie mechanizmu oszukiwania
      siebie i innych, bo wielu w takiej sytuacji też ciężko ruszyć d... i znaleźć
      kogoś innego (co by było całkiem pouczające dla obecnego partnera) gdyż sami w
      tej kwestii są zbyt leniwi, choćby nie wiem jak później ten związek stawał się
      nie do zniesienia. Z czasem wszak człowiek, jak nie ćwiczy, obrasta, obleśnieje.
      Ile potem widzę obrazków w stylu: zadbana, atrakcyjna dziewczyna z tłustym
      mniej lub bardziej oblechem. Same sobie Panie wybieracie.
      Jak śpiewała Tina Turner: "What you see is what you get".
      (Off the record)
      Zastanawia mnie, jak to możliwe, że tak wiele osób wciąż daje się nabierać na
      mit, że ktoś pod wpływem miłości, szacunku, upodobania drugiej osoby zmieni się.
      Jeśli ze zmiany wynika szacunek i upodobanie, rodzi się miłość, to ok.
      W drugą stronę praktycznie nigdy nie ma to miejsca.
      • krwawabestia Re: faceci i sport :)))) 14.06.06, 10:40
        jest jeszcze jeden problem osoby ktore mało cwicza mussza strasznie uwazac aby
        nie złapac kontuzji wiele razy spotkałem sie z tym ze taka osoba wyciagnieta na
        piłke kosza czy łyzwy doznawała powaznych urazow kolan czy kostek
    • mat56 nie martw sie... zacznie sie ruszac jak dostanie 14.06.06, 10:46
      nie martw sie... zacznie sie ruszac jak dostanie pierwszego zawalu :O)
    • phalaphael Re: faceci i sport :)))) 14.06.06, 15:59
      To bardzo proste. Ożeń się z nim. Po 2, góra 3 latach sam będzie kombinował jak
      tylko się da by wyjść z domu. Wtedy powiesz mu żeby pojeździł na rowerze, pograł
      w piłkę lub poszedł na siłownię. Zobaczysz że przyklaśnie. Na początku pójdzie
      na piwo, ale z czasem może mu się spodobać. :)
      • ja.behemot to se ne da 14.06.06, 17:08
        Obok mojej dzielnicy jest stacja benzynowa - jedyne miejsce gdzie mozna po 21
        kupic piwo, bowiem nasza rada osiedla jest w tej kwestii bardzo stanowcza.
        Prawie codziennie gdy wracam wieczorem z pracy widze tam ekipe 40-50cio letnich
        rowerzystow - porzadne rowery, stroje, kaski itp ktorzy .... siedza i zlopia
        piwo:)
        • ania.downar Re: to se ne da 14.06.06, 17:20
          No to co? Mi sie tez zdarzalo. Teraz juz nie wolno, bo lapia...
    • hotrod404 to jego sprawa! 14.06.06, 17:24
      moja żona też narzucała mi różne "rzeczy" io jest dzisiaj ex-żoną! może on po
      prostu nie lubi biegać! ja też nie uprawiam takich "dyscyplin" wolę żeglarstwo,
      narty itd. tylko to jest drogie!
    • irini Re: faceci i sport :)))) 14.06.06, 17:54
      A po co go zmuszać? Najlepiej pochwal go, że siedzi w domu, podsuwaj mu pod nos
      najlepsze kąski, piwko z lodem, paluszki, ciasta itd. aż w końcu facet nie
      wytrzyma i wybuchnie, że chcesz go utuczyć i przez ciebie ma nadwagę oraz
      wysoki cholesterol.
    • gniru Re: faceci i sport :)))) 14.06.06, 18:42
      idź na basen, wróć z wypiekami i opowiadaj o boskich młodych ratownikach
      ewentualnie - jesli facet to typ zazdrośnika - powiedz mu że boisz się sama biegać / jeździć na rowerze - powinien zgodzić się iść mieć oko

      powodzenia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja