dalam sie zniszczyc ....

13.06.06, 21:54
dalam sie zniszczyc na wlsane zyczenie..jestem strzepem czlowieka..jestem
wypalona...jezu nigdy nie warto..przejechal po mnie jak walec...we wszystkim
upokorzyl..a mnie durnej wydawalo sie ,ze panuje nad tym..nieprawda...mam
alergie na nowe zwiazki...krzyczy we mnie wszytsko ,nie wolno zadawac sie z
czlowiekiem ktory jest slaby..nie umie przeprosic...sama sprowadzilam sie na
dno...dopalam sie glosna muzyka....wyrownuje moje zal i bol i krzyczy za
mnie...tylko ,zeby nic o milosci....juz sie nie podniose..wiem ,moge zyc
dalej ,ale bede juz inna...zabil wszytsko..niew olno zadawac sie
czlowiekiem ,ktory ma inna morlana hierarchie...jedyna dobra rzecz?zajme sie
zrabianiem pieniedzy..na szczescie moge..i co jeszcze ,ze nikt z nim nie
wytrzyma...ide sie upic...a potem wezme jego zdjecie i zwymiotuje na nie:):)
    • pasikonna Re: dalam sie zniszczyc .... 13.06.06, 22:12
      Moze nie bedzie tak tragicznie...
      Ale napisalas jedna prawdziwa rzecz - nie mozna sie zadawac z czlowiekiem ktory
      ma inna moralna hierarchie.
      Na swiecie jest wielu fajnych facetoww, chociaz wiem, ze teraz nie jestes w
      stanie nawet o tym myslec.
      Nosek do gory.
      Pozdrawiam
      • waranka Re: dalam sie zniszczyc .... 13.06.06, 22:20
        nie watpie,ze sa...ale chyba nie bede szukac...wiesz co...no nic napije
        sie ,zeby mi bylo jeszcze gorzej...:)mysle ,ze ..nie ja juz nie mysle..no tak
        doswiadczenie mi mowi,ze takie doswiadczenie bylo mi nieptrzebne...podalam sie
        jak na tacy..hiperidiotka ze mnie ...i juz...ja myslam,ze taka madra jestem..a
        dalam sie zniszczyc...i koniec pieknej opowiesci...
        • mahadeva Re: dalam sie zniszczyc .... 13.06.06, 22:27
          tez tak mialam, wierzyalam w koniecznosc malzenstwa z ksieciem z bajki, do
          malzenstwa nie doszlo, ale 4 lata degradacji, raczej totalnego spustoszenia,
          ale minal rok i juz czuje sie calkiem dobrze, pozostaly problemy spowodowane
          przez niego, ale juz mam sile znow walczyc i cieszyc sie zyciem, a znajomosci
          tylko bez zobowiazan :) mam juz duzo nowych dobrych przyjaciol, na prawde dawna
          Ty powrocisz :) ludzie sie nie zmieniaja, i na prawde bedziesz madrzejsza :)
          dziwne uczcie wiedziec wiecej od innych :) ale mozna zrobic z tego uzytek :)
          pozdrowka ps. to gdzie mozna zarobic duzo pieniedzy? ;)
    • qui_pro_quo Re: dalam sie zniszczyc .... 13.06.06, 23:04
      >przejechal po mnie jak walec...

      jak ci sie udaje pisac w stanie rozpłaszczenia?
    • malgosia403 Re: dalam sie zniszczyc .... 13.06.06, 23:50
      Kochana łepek do góry!!!! Tez tak miałam...zniszczył mnie,mojego
      synka(autystycznego)wpędził w kompletną depresję i w końcu Bóg Go
      ukarał....wącha kwiatki od dołu..a ja-wybacz-nie potrafię mu przebaczyć,mimo,że
      już Go nie ma..Obecnie jestem szczęśliwa,że nie musze natykać się na niego..po
      prostu nie ma oszusta..życze Ci dobrych myśli-chociaż niekoniecznie takich jak
      moje(może właśnie tymi myślami uśmierciłam faceta?).Tak mnie zdeptał,że mam to w
      nosie!!!
      • nanka5 Re: dalam sie zniszczyc .... 14.06.06, 07:36
        pamiętaj co cię nie zabije to cię wzmocni..., a facet to swinia
    • kryzolia Re: dalam sie zniszczyc .... 14.06.06, 07:53
      Pociesze CIe : wszytskie przezywamy podobnie, nie tylko TY musisz przez to
      przejsć, prawie każdego spotkało to chociaz raz w życiu. Zrozum - nie jesteś
      wybrana, takie jest zycie. Tylko słabi sie poddają. NIektórzy nieradząc sobie
      wybieraja alkohol - część z nich zostaje alkoholikami. Czy warto dla faceta
      który nas nie chce tracić swoje zdrowie. Ulge przyniesie Ci czas.....
      • mahadeva Re: dalam sie zniszczyc .... 14.06.06, 10:10
        ja juz bede bardzo uwazac na facetów
    • maialina1 Re: dalam sie zniszczyc .... 14.06.06, 08:01
      O matko, jak strasznie...
      Co sie stalo?
      • dureksis Re: dalam sie zniszczyc .... 14.06.06, 10:24
        Naprawdę wszystko przeminie..
        Nie jest to Twoja wina, ja 3 razy się z tym spotkałam ale i tak winię tylko
        jego..
        No bo siebie za co?
        Że oddałam mu się cała?? No haaallooo
Inne wątki na temat:
Pełna wersja