waranka
13.06.06, 21:54
dalam sie zniszczyc na wlsane zyczenie..jestem strzepem czlowieka..jestem
wypalona...jezu nigdy nie warto..przejechal po mnie jak walec...we wszystkim
upokorzyl..a mnie durnej wydawalo sie ,ze panuje nad tym..nieprawda...mam
alergie na nowe zwiazki...krzyczy we mnie wszytsko ,nie wolno zadawac sie z
czlowiekiem ktory jest slaby..nie umie przeprosic...sama sprowadzilam sie na
dno...dopalam sie glosna muzyka....wyrownuje moje zal i bol i krzyczy za
mnie...tylko ,zeby nic o milosci....juz sie nie podniose..wiem ,moge zyc
dalej ,ale bede juz inna...zabil wszytsko..niew olno zadawac sie
czlowiekiem ,ktory ma inna morlana hierarchie...jedyna dobra rzecz?zajme sie
zrabianiem pieniedzy..na szczescie moge..i co jeszcze ,ze nikt z nim nie
wytrzyma...ide sie upic...a potem wezme jego zdjecie i zwymiotuje na nie:):)