Gość: anka
IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl
22.01.03, 19:18
mam 20 lat i od jakichs 8 czuje, ze matka mnie nie kocha. to nie jest bunt 15
roku zycia, kiedy wszystko, w tym rodzice, sa na nie, zaznaczam. nie moge
zrozumiec, dlaczego tak jest, co moglam takiego zrobic? zawsze sie dobrze
uczylam, jestem na dziennych studiach panstwowych, nigdy nie pilam, nie
palilam, nie bralam narkotykow, nie szlam na impreze bez uprzedzenia, nie
robilam awantur, jestem dla niej uprzejma, gdy tylko moge staram sie pomoc w
pracach domowych. i mimo to mam strasznie silne wrazenie ze ona mnie
nienawidzi. dzisiaj (to moja 1. sesja) obudzilam sie o 5 rano zeby sie uczyc
do testu, prawie nic nie zjadlam, bylam bardzo zdenerwowana, przez caly dzien
krecilo mi sie w glowie i bylo mi niedobrze z nerwow. ale matka nie
przyjechala po mnie o 5 po poludniu jak sie ten kociol skonczyl, tylko
pojechala wypozyczyc mojej siostrze kasety video (siostra jest zdrowa i
silna, nie jakas chorowita czy uposledzona, zaznaczam). wrocilam do domu i
rozplakalam sie, nie chcialam, zeby matka to widziala. ona to jednak
zauwazyla i wtedy przyznalam, ze czuje sie rozpaczliwie samotnie, ze nie moge
liczyc na nikogo z rodziny gdy jest mi zle. i ona wtedy... nawrzeszczala na
mnie. ale spodziewalam sie tego, bo zawsze tak jest. krzyczy na mnie jak
placze (placze rzadko, 3/4 razy do roku) bo po co robie klopot, gdy jestem
chora krzyczy ze moje leki kosztuja i ona nie moze w tym czasie liczyc na
zadna moja pomoc w pracach domowych. prawie nigdy nie slysze od niej dobrego
slowa, chyba ze jej pomoge np. cos napisac na komputerze, albo cos zrobie.
dla swoich znajomych jest przesadnie mila. mam wrazenie ze nie kocha nikogo
oprocz siebie: mnie, siostry, taty. naprawde sie staram od tak dawna ale
chyba wlasnie teraz stracilam do niej milosc, zostalo mi tylko poczucie
obowiazku wobec niej. wytlumaczcie mi, co moglam zrobic, ze ona mnie tak nie
znosi (to nie jest pytanie retoryczne, naprawde chce wiedziec!). to dla mnie
bardzo wazne. czy to moze nie moja wina i powinnam przestac sie zadreczac?