fergie18
15.06.06, 00:19
jestem jedynaczka i pomomo tego nigdy nie moglam porozumiec sie ze swoim
ojcem, zawsze byly miedzy nami klotnie, wobec ktorych mama "siedziala cicho"
ale dzisiejsza klotnia to juz przesada - moj ojciec powiedzial mi ze mnie nie
wychowal i sie mnie wstydzi(wszystko dlatego ze jestem niewierzaca a on to
typowy przedstawiciel wzrowych katolikow ktorzy zaraz po mszy wala na browar
majac w dupie zone i dzieci, poza tym jego poziom kultury mnie dobija - to
niby moj ojciec i nalezy mu sie szacunek , ale jak mozna szanowac kogos kto
niczym sie nie interesuje poza piwem i kosciolem a od Ciebie tylko wymaga!nie
ma to tamto, niedlugo sie stad wyprowadzam bo nie wytrzymam z tym czlowiekiem
pod jednym dachem...