dziewczynazbagien
15.06.06, 14:48
.....lub mezow.tylko ja jestem sama. wlasnie to sobie uswiadomilam i jakos
dziwnie mi sie zrobilo, wczesniej moglam sobie poplotkowac jak to jest byc
singlem itp...a teraz jest tylko jedn temat ich maz...narzeczony lub
chlopak..na studiach mi to jakos nie przeszkadzalo (caly czas bylam sama)(i
nie jestem brzydka ani nienormalna) a na teksty znjomych w stylu -no nie moge
zrozumiec dlaczego jestes sama- reaguje juz alergicznie, nie wiem czemu, ale
nie mam zamiaru tracic czasu na rozmyslanie o tym kiedy tyle mam do roboty-
nawet rymowac potrafie..ech..i jeszcze wszystkie podkreslaja jakie sa
szczesciliwe.w sumie nie moge narzekac na swoje zycie ale tylko ja zostalam
sama. i czuje sie z tym nienajleopiej...