jakie wino?

15.06.06, 19:52
Zostałam zaproszona jutro na grilla do pewnego dystyngowanego państwa.
Zapytałam, czy mam przynieść jakąś sałatkę (maoja mama robi pycha),a pani
domu powiedziała zebym nie robiła sobie kłopotu i przyniosła jakieś dobre
wino. Kurcze, a jakie wino mam kupić do grillowanych mięs? Normanie to my
jemy kiełbaski i popijamy litrami piwa:(
Nie chcę sie skompromitować, błagam o pomoc.
    • ania.downar Re: jakie wino? 15.06.06, 19:54
      Jesli pojdziesz do sklepu winiarskiego - masz problem rozwiazany. Jesli do
      nocnego - to masz problem..... :-)
      • a-ronja Re: jakie wino? 15.06.06, 19:56
        czerwone z tego co kojarze to najleprze najbardzie neutralne jest polwytrawne.
        egribikaver czy jakas kadarka. takie klasyki
        • alpepe Re: jakie wino? 15.06.06, 20:00
          z wynalazków jest tcherga nawet niezła.
    • alpepe Re: jakie wino? 15.06.06, 19:54
      do pieczonych mięs i grilowanych, to chyba jakieś czerwone.
      • wielo-kropek Re: jakie wino? 15.06.06, 20:18
        No to rzeczywiscie pani dystyngowana dystyngownie ci rzekla o tym
        przyniesieniu wina. Naprawde brzmi to dystyngownie, nie powiem. A jeszcze
        wiekszej dystyngowosci nadaje tu "dobre" wino. Dobre w latach, smaku, cenie,
        kolorze, marce, czy.............bog wie w czym jeszcze ma ta dobra winna
        dystyngowosc sie zamykac. A problem masz naprawde niesamowity. A wszystko
        to przez te dystyngowosc tego "dystyngowanego"panstwa. Moze przestan
        chodzic do dystyngowanych a problemu unikniesz.
        • ania.downar Re: jakie wino? 15.06.06, 20:21
          :-)
        • cweka Re: jakie wino? 15.06.06, 20:25
          ja też bym wolała piwko;P. Doskonale wyczułaś wymowę tego postu, i właśnie tu
          problem jest, kurcze, pewnie i tak wino będzie za mało wykwintne.
          • alpepe Re: jakie wino? 15.06.06, 20:34
            to wyluzuj, bo jakie byś nie przynioisła, i tak będzie złe :-P.
            • ellam Re: jakie wino? 15.06.06, 20:38
              Do mięs na pewno czerwone wytrawne, ewentualnie półwytrawne. Najważniejsze to
              przekonać dystyngowana panią, że właśnie to wino, które przyniosłaś
              jest 'trendy". A tak naprawdę, to Ci współczuję. Ale nuda!!
              • wielo-kropek Re: jakie wino? 15.06.06, 20:46
                ellam napisała:

                Najważniejsze to
                > przekonać dystyngowana panią, że właśnie to wino, które przyniosłaś
                > jest 'trendy". A tak naprawdę, to Ci współczuję. Ale nuda!!
                Nie przejdzie z tym trendy. Dystyngowana pani na winach sie zna, bo nie
                bez powodu podkreslila tu jego dobroc. Cala tajemnica tutaj polega na tym, zeby
                sie dowiedziec od dystyngowanej pani, ktore to wino jest dobre, ktore ona
                lubi. Ja bym ja wprost zapytal cos w sensie -niech mi pani laskawie powie
                (doradzi) cos o tych dobrych winach, bo jak widze pani sie na nich zna, a ja
                pojecia nie mam. Jestem pewien ze ona by doradzila, pokazala palcem nawet.
                A tak prawde mowiac, to ja jej zadnego wina bym nie przyniosl, bo do tak
                dystyngowanych mnie nie ciagnie. Co i czy mam przyniesc idac w gosci to ja
                decyduje, nie ci ktorzy mnie zapraszaja. Oni decyduja czym mnie ugoscic.
            • wielo-kropek Re: jakie wino? 15.06.06, 20:38
              Dobre to pewnie drogie i w duzej butelce.
              • alpepe Re: jakie wino? 15.06.06, 20:40
                tak, najlepiej w trzylitrowym kartoniku, jak dla gastronomii :-)
                • ania.downar Re: jakie wino? 15.06.06, 20:41
                  Sie smiejcie, ale we Francji te wina z kartonika sa bardzo dobre....
                  • alpepe Re: jakie wino? 15.06.06, 20:42
                    pisałam serio, mój brat pracuje w sklepie winiarskim. Dla gastronomii w ofercie
                    są właśnie też wina w kartonach.
                    • wielo-kropek Re: jakie wino? 15.06.06, 20:49
                      Nie chodzi tutaj w czym te wina sa. Chodzi o dopominanie sie o nie. To
                      jest wlasnie smieszne, by nie rzec bezczelne.
                      • ania.downar Re: jakie wino? 15.06.06, 20:55
                        Eeee... chyba to nie tak. Z pustymi rekoma tez niezrecznie przyjsc, mzoe
                        chciala dac do zrozumienia ze jakies tam "cos do picia" wystarczy....
                        • wielo-kropek Re: jakie wino? 15.06.06, 21:04
                          Zgoda. Z pustymi rekoma nie pasuje przyjsc. Nie pasuje jednak bardziej
                          dawac gosciu do zrozumienia a wlasciwie mowic mu wprost co ma przyniesc,
                          podkreslajac w dodatku ze to wino ma byc DOBRE. Zauwaz ze autorka sama
                          zaproponowala przyniesienie salatki, ale najwidoczniej dla dystyngowanej pani
                          salatka to za malo. Odpowiedz powinna brzmiec "nic nie przynos". Tak by bylo
                          u mnie.
                          • ania.downar Re: jakie wino? 15.06.06, 21:07
                            No moze to "dobre" bylo nieco egzaltowane.... ale nie doszukiwalabym sie....
                            choc moze i racja...

                            No nie wiem :-)
                            • wielo-kropek Re: jakie wino? 15.06.06, 21:21
                              Widzisz, ja tez niczego tu sie doszukiwac nie chce, bo nie znam ludzi. Z tego
                              co moge myslec, dziewczyna jest raczej skromna, pewnie biedniejsza od tego
                              panstwa (juz nie pisze dystyngowanego, bo nie chce wiecej przesadzac). Nie
                              wiem dlaczego zostala zaproszona, ale to jest tu najmniej wazne. Na dobra
                              sprawe dziewczynie pasuje przyjsc na grilla nawet z pustymi rekoma i to nie
                              powinno jej wcale w najmniejszym stopniu zawstydzac. Jezeli juz cokolwiek by
                              przyniosla, powinno byc zaakceptowane przez gospodarzy domu i oczywiscie
                              podziekowane. Ja bym sie wstydzil komukolwiek z osob (gosci) ktorych
                              zapraszam do siebie mowic co maja przyniesc. Rozumiem ze autorka watku sama
                              zapytala i zasugerowala nawet salatke, ale to nie zmienia tutaj duzo, a
                              przynajmniej na tyle zeby wyskakiwac z tym winem.
                              • alpepe Re: jakie wino? 15.06.06, 21:28
                                Naprawdę nie rozumiem cie, w kręgach, w których ja się obracam, zwyczajowo mówi
                                się "wpadnij z dobrym alkoholem/winem itp." i nikt się nie rzuca. Wina
                                zwyczajowo kupujemy w przedziale cenowym do 20 zł,, z wódek coś w stylu siwuchy.
                                Jakoś nikt się nie czuje urażony.
                                Naprawdę, zawsze, jak my wpadamy do kogoś, bierzemy wino z sobą i jak ktoś do
                                nasa wpada, to też z winem.
                                • cala_w_kwiatkach Re: jakie wino? 15.06.06, 21:31
                                  wino dobra rzecz :)))
                                • wielo-kropek Re: jakie wino? 15.06.06, 21:41
                                  Mieszkamy w innych krajach. Ja tez idac w gosci zawsze cos przynosze. Nie
                                  zawsze alkohol, bo nie wszyscy moi znajomi go pija. Przynosza tez i dla mnie.
                                  Ale zeby ktokolwiek, kiedykolwiek powiedzial co przyniesc -tego jeszcze nie
                                  mialem. Takie sa moje kregi.
                                  • cala_w_kwiatkach Re: jakie wino? 15.06.06, 21:49
                                    no wlasnie to oczywiste ze na imreze w domu przynasi zawsze cos ze soba, czy to
                                    do picia czy do jedzenia i nikt raczej nie powinien mowic nikomu co ma wziac ze
                                    soba, ale jesli autorka postu spytala wprost, to tamta 'dystyngowana';)
                                    pomyslala, ze rzeczywiscie pyta o rade
                                    ale ja na jej miejscu i tak odpowiedzialabym dystyngowanie:"och, nie musisz sie
                                    fatygowac, wszystko bedzie przygotowane, chyba ze bardzo chcesz:)"
                                    • wielo-kropek Re: jakie wino? 15.06.06, 21:55
                                      Tak wlasnie jak napisalas normalni ludzie postepuja w takich przypadkach.
                                      • alpepe Re: jakie wino? 15.06.06, 22:09
                                        kurczę, jestem nienoralna i moi znajomi również :-)
                                        • wielo-kropek Re: jakie wino? 15.06.06, 22:16
                                          Widzisz, dla ciebie normalnoscia jest mowic co kto ma przyniesc przychodzac
                                          do twojego domu. Dla mnie normalnoscia jest powiedziec zeby nic nie przynosic.
                                          Moze siegnij troszke dalej w historie, jak to nasi przodkowie w tych
                                          sprawach postepowali. Dla nich normalnosc tez z honorem sie wiazala, nie tylko
                                          z kasa.
                      • alpepe Re: jakie wino? 15.06.06, 20:57
                        a może po prostu dopowiadamy sobie pewne kwestie? Na dobrą sprawę, jak się
                        przynosi wino, to gospodarz powinien podziękować, ale otworzyć coś ze swojego barku.
                        Może gospodyni po prostu chciała wyrazić to, że wszystko będzie i nic nie trzeba
                        przynosić, bo to nie impreza składkowa?
                        Dlatego dziewczyna niech kupi cokolwiek i idzie z uśmiechem na ustach i tak nikt
                        się nie przejmie jej winem.
                        • ania.downar Re: jakie wino? 15.06.06, 21:01
                          W tym rzecz.
    • ivanna28 Re: jakie wino? 15.06.06, 21:08
      NaLEWkę nowosadecka@!!!
      • ania.downar Re: jakie wino? 15.06.06, 21:10
        ivanna28 napisała:

        > NaLEWkę nowosadecka@!!!

        Chyba jestes w jej trakcie, biorac pod uwage pisownie... :-))))
    • cweka Re: jakie wino? 15.06.06, 21:58
      Dyskusja zacięta sie zrobiła.
      kurcze ze zwykłego grilla moja ciocia chce zrobić proszone przyjęcie, i jeszcze
      zadzwoniła zapytać czy przyniosę to wino, bo nie wie czy wujka jutro fatygować.
      Taka ta moja ciocia dystyngowana.
      Jakby piwko do grilla było złe;)
      • cala_w_kwiatkach Re: jakie wino? 15.06.06, 21:59
        piwko do grilla nie jest zle, wez ze soba skrzyneczke:)
        i milej zabawy
        • wielo-kropek Re: jakie wino? 15.06.06, 22:06
          Dyskusja wcale nie zacieta. My tu tylko deliberujemy na wasz temat, choc
          nie dystyngowanie, ale z pewnym podlozem tej tresci. Najwidoczniej twoja
          ciocia piwka nie lubi, tylko wino. Wez ze te skrzyneczke piwa jak ci juz
          zasugerowano to sie jego napijesz przy grillu. A winko niech ciocia sama
          sobie kupi. Ona juz wie jakie jest dobre. Ach te ciocie. One sa takie
          kochane, szczegolnie kiedy namieszaja.
    • cweka Re: jakie wino? 15.06.06, 22:13
      Dziekuję wszystkim za rady, myślę, że kupię czerwone wino półwytrawne, mąż
      czteropaka pod pachę, dzieci Pysio z kaktusem bo oszały na jego punkcie
      ostatnio i pójdziemy wzdychać do ciocinych kwiatków i i krzaków w ogrodzie
      (zachwycanie się obowiązkowe;P)
    • robertrobert2 Re: jakie wino? 15.06.06, 22:16
      nie cena decyduje o winie ale smak jeden woli markowe za 300pln a drugi zadowoli
      się ,,jabolem"
      a swoją droga mas zw necie tyle stron winiarskich że ho ho
      spróbuj tutaj www.e-wino.com/
    • domisku_21 Re: jakie wino? 15.06.06, 22:21
      viva doluca
    • frutinka Re: jakie wino? 16.06.06, 00:28
      No nie... jak ma być dobre, to nie Kadarka. Jest dobra w smaku, ale nie uchodzi
      za "dobre wino". ja bym kupiła Cotes du Rhone na przykład - czerwone
      koniecznie, jesli do mięcha. Natomiast jeśli wolisz białe to przepyszne jest
      Moskatel hiszpańskie, ale zdecydowanie bardziej nadaje się do słodkości niż do
      mięs.
    • kicia_miau Re: jakie wino? 16.06.06, 12:04
      Akurat jestem na czasie, bo tydzień temu potrzebowałam wino białe i czerwone do
      grilla i zaznajomiony somelier polecił mi co następuje:

      czerwone bordeaux  Chateau Tarreyrots 2003 (30,60 PLN/ but)
      bialy bergerac Cuvee des Conti 2004 (30,60 PLN/ but)

      te ceny to są ceny z jednego specjalistycznego sklepu warszawskiego. Wina są do
      dostania na pewno w sklepach z winem, nie wiem, czy w Geantach :-))

      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja