przyjaciele ... znajomi ... etc... :(

17.06.06, 22:15
Witam! Chciałam podzielić się z Wami czymś co mnie dręczy już od dłuższego
czasu. Chodzi mi o przyjaciół i znajomych, a właściwie o ludzi, z którymi
łączyły mnie stosunki kumpelskie. Otóż, z każdą kolejną szkołą (gimnazjum i
liceum) kontakt się urywa. Każdy już ma swoich znajomych i jest mu tak
dobrze. Nie chce nic zmieniać, ani nie daj Boże zapoznać się z kimś bliżej.
To smutne, zwłaszcza, że jest inicjatywa z mojej strony. Jestem osobą, która
nie zamyka się w sobie i lubi nawiązywać kontakty. Zależy mi także na długiej
i silnej przyjaźni z innymi. Ale co zrobić, gdy tylko ja się staram, a inni
nawet nie napiszą smsa? :( To naprawdę jest smutne i czasem zastanawiam się -
"Kurcze, może coś ze mną nie tak?" A może czas poszukać innych znajomych?
Ale co z tymi, który znam kilka lat? Albo nawet kilkanaście.. Czy Wy też tak
macie? Pozdrawiam..
    • cala_w_kwiatkach Re: przyjaciele ... znajomi ... etc... :( 17.06.06, 22:19
      wielka sztuka pielegnowac przyjazn
      wiem cos o tym, zaniedbalam pare osob i kontakt sie urwal, a teraz zal
      • vanilla5 Re: przyjaciele ... znajomi ... etc... :( 17.06.06, 22:58
        cala_w_kwiatkach napisała:

        > wielka sztuka pielegnowac przyjazn
        > wiem cos o tym, zaniedbalam pare osob i kontakt sie urwal, a teraz zal

        Ale ja wcale o nich nie zapomniałam, ani nie zaniedbałam ich. Odzywam się,
        dzownię, piszę na gadu, a oni nic.. A potem jak się pytam, czemu się nie
        odzywasz, ktoś mówi:"Ale Ty też" Bez sensu.
    • r69 Re: przyjaciele ... znajomi ... etc... :( 17.06.06, 22:19
      niestety tak jest, ze wieksza czesc przyjaciol ze szkolnych lat znika, takie
      prawo - pozostaja nieliczni, ci kotrzy sa prawdizwymi przyjaciolmi, na dobre i
      na zle, tacy ktorzy razme z toba smieja sie ale tez i tula jak placzesz - mam
      takich kilku
    • oollaa3 Re: przyjaciele ... znajomi ... etc... :( 17.06.06, 22:51
      Polacy to zamknięty w sobie naród, nienawiązujący, ba, nielubiący nawet mieć
      wielu znajomych. Wystarcza wąski, sprawdzony krąg towarzyski. To jest kraj
      pólnocy, długie zimy, ciemno. Tak było od wieków
      Ja nie oceniam czy to źle, czy dobrze, ale tacy jesteśmy.
      Weż na przykład Hiszpanów...Nie jesteśmy otwarci na poznawanie nowych ludzi, a
      i kompleksów mamy kupę.
      ja tak to widzę.
      • vanilla5 Re: przyjaciele ... znajomi ... etc... :( 18.06.06, 16:58
        Mhm widocznie kwestia, którą poruszyłam jest nikomu nieznana. No ale cóż..
        Myślałam, że ktoś mi coś doradzi, napisze jak się z tym uporać.. Ale widocznie
        lepiej pisać tylko o seksie i tego typu sprawach..
    • cala_w_kwiatkach Re: przyjaciele ... znajomi ... etc... :( 18.06.06, 17:16
      raczej nikt ci gotowej recetpy nie da na to jak zatrzymac przyjazn itp. to
      zalezy przeciez od czlowieka jego charakteru i stosunku do innych; jedyna
      mozliwosc to poznawac coraz to nowych ludzi, na pewno ktos z nich pozostanie na
      dluzej:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja