nie dzwoni po randce :-(

18.06.06, 10:57
weszłam w obieg randkowy po paru latach przerwy i zapomniałam już
podstawowych reguł gry
jesli spotkałam sie z nim pierwszy raz, to ile czasu mam czekać na telefon
lub cokolwiek od niego, zanim uznam, że randka nie wypaliła i woli nie
kontaktować się ze mną, ale jest tchórzem, żeby mi to powiedzieć wprost?
Dzień, dwa, trzy?
Ja za nic do niego nie zadzwonię - cholerne zasady
    • kaktusik0 Re: nie dzwoni po randce :-( 18.06.06, 11:23
      też dawno się w randki nie bawiłam, ale wydaje mi się że powinno się zadzwonić
      następnego dnia. Naj-najpóźniej dwa dni po.
      • skorpionica11 Re: nie dzwoni po randce :-( 18.06.06, 11:26
        albo odrazu na randce spytac sie kiedy znowu sie spotkamy

        > też dawno się w randki nie bawiłam, ale wydaje mi się że powinno się zadzwonić
        > następnego dnia. Naj-najpóźniej dwa dni po.
        • sylwia39 Re: nie dzwoni po randce :-( 18.06.06, 11:31
          powiedział tylko tyle, że to spotkanie na pewno nie będzie ostatnim
          moje prehistoryczne doświadczenia były takie, że jak facetowi zależało, to
          dzwonił już 5 minut po randce
          ale ten może bardziej stonowany
          chciałabym wiedzieć, kiedy go skreslić, bo mimo wszystko było fajnie
          zupełnie jeszcze nie łapię savoir vivru randkowego
          • sylwia39 Re: nie dzwoni po randce :-( 18.06.06, 11:38
            ano takie, że nie chcę go gonić, bo to może wejść w nawyk
            oraz nie chcę mu zabierać przyjemności zdobywania mnie
            jesli nie chce mnie zdobywać, to jest leń albo niezainteresowany (mną)
            jeden i drugi przypadek mnie nie interesuje
            • tygrysio_misio Re: nie dzwoni po randce :-( 18.06.06, 11:39
              no wiec potwirdzialas moj wczesniejszy post...
            • snegnat Re: nie dzwoni po randce :-( 18.06.06, 11:41
              Idąc Twoim tokiem rozumowania to facet może pomyśleć, że skoro Ty nie dzwonisz
              to znaczy, że nie jesteś nim zainteresowana. A w takiej sytuacji on też nie
              zadzwoni bo po co..? ;-)
              • sylwia39 Re: nie dzwoni po randce :-( 18.06.06, 11:49
                Mam na tyle wysokie poczucie własnej wartości,że wolę poczekać na kogos, kto
                jest w stanie w sposób jednoznaczny okazać mi swoje zainteresowanie, czyli
                zadzwonić. Zna mój numer, wiele razy przed go wykręcał i jakoś nie bylo to
                wielkim problemem.
                Parę razy to ja byłam strona inicjująca, inspirującą i nie kończyło sie to
                szczególnym huraganem uczuć
                Poza tym - lubię być zdobywana i już
                • tygrysio_misio Re: nie dzwoni po randce :-( 18.06.06, 11:51
                  nie masz poczucia wlasnej wartosci...masz poczucie bycia swieta krowa..a to co
                  innego
                  • maretina Re: nie dzwoni po randce :-( 18.06.06, 12:21
                    tygrysio_misio napisała:

                    > nie masz poczucia wlasnej wartosci...masz poczucie bycia swieta krowa..a to
                    co
                    > innego
                    bez przesady. w dzisiejszych czasach kobieta oczekujaca na zdobywanie jest
                    krowa? szok. to co ma robic? latac za facetem?
                    sadze, ze jesli tamten zdobyl sie na odwage na pierwsza randke, to starczy mu
                    sil, by zaprosic na druga. oczywiscie, jezeli zechce.
                    nie twierdze, ze kobieta ma tylko oczekiwac, to nie tak, ale ja poczekalabym
                    jeszcze. gdybym widziala na kolejnej randce, ze to cos fajnego, to wtedy sama
                    cos zaczelabym robic.
                    uwazam, ze w sytuacji, kiedy facet powiedzial, ze to nie jest ostatnia randka-
                    dzwonienie i upraszanie o nastepna jest zalosna pomylka albo wyrazem
                    wscieklosci macicy. festine lenti! co dluzej sie rodzi zazwyczaj dluzej trwa!
                • snegnat Re: nie dzwoni po randce :-( 18.06.06, 11:52
                  > Mam na tyle wysokie poczucie własnej wartości,że wolę poczekać na kogos, kto
                  > jest w stanie w sposób jednoznaczny okazać mi swoje zainteresowanie, czyli
                  > zadzwonić

                  Może ten facet jest w stanie powiedzieć dokładnie to samo? Mamy XXI wiek,
                  kobiety też mogą wykonać pierwszy krok.
            • mahadeva Re: nie dzwoni po randce :-( 18.06.06, 17:20
              to kobiety zdobywaja facetów :)) jesli Ci sie podoba to zrob cos, jesli nie to
              po co czekasz na jego telefon przeciez i tak trzeba bedzie dac kosza...
          • tygrysio_misio Re: nie dzwoni po randce :-( 18.06.06, 11:38
            wybacz...ale jak tak podchodzisz do sprawy to jestes wyjatkowo pusta i tepa
            • sylwia39 Re: nie dzwoni po randce :-( 18.06.06, 11:41
              a możesz rozwinąć myśl i uzasadnic ja w co najmniej dwóch zdaniach podrzędnie
              zlozonych? Może być bez przymiotników
              • tygrysio_misio Re: nie dzwoni po randce :-( 18.06.06, 11:50
                no bo:

                - nie jestes krowa ktorej trzeba lizac kopyta
                - on moze miec rozne sprawy na glowie i jak zechce sie spotkac to zadzwoni jak
                mu bedzie pasowac...
                • bez.wyksztalcenia Re: nie dzwoni po randce :-( 18.06.06, 14:08
                  nie znasz sie zupelnie na facetach. jesli mu zalezy - sam zadzwoni. niewazne,
                  czy jest niesmialy, zajety itp.
                  wszelkie usprawiedliwienia, ze to on czeka na jej telefon, mozna o kant d...
                  potluc
              • hennri Re: nie dzwoni po randce :-( 19.06.06, 20:35
                sylwio nie oczekuj od 'tygrysio-misio' rozwinięcia zdań w podrzędne, jej
                jedynym zajęciem jest życie w wirtualnej rzeczywistości internetu, spójrz na
                jej aktywność na wszelkich forach gazeta.pl, a jest tych for jeszcze bez liku!
                wszędzie gdzie się da i nie da, jest obecna! czy sądzisz, że może powiedzieć Ci
                cokolwiek konstruktywnego, ktoś, kto siedzi 24h przed monitorem? pierniczy
                głupstwa w każdym napotkanym wątku? może ktos taki mieć własne życie? empiryzm,
                jak sądzę, jest jej obcy jak 8-my pasażer nostromo!

                nie słuchaj frustratki! postępuj wg własnych przekonań! jak kolesiowi zależy,
                to zadzwoni, jeśli nie - krzyz na drogę. niewiele jest tu panien ceniących
                siebie i własne przekonania. nie zmieniaj własnych pod wpływem tego, co tu
                przeczytasz od adwokatek diabła!
                tak trzymaj, pozdr, henri
          • sumire Re: nie dzwoni po randce :-( 18.06.06, 14:51
            powiedział, powiedział :) akurat do tego najmniej bym się przywiązywała, bo faceci mówią czasem różne rzeczy, żeby było miło. nie chciałabyś chyba usłyszeć, jak wali prosto z mostu, że się więcej nie spotkacie, co?...
            dałabym chłopu jeszcze trochę, bo nie każdy dzwoni zaraz po randce, nawet jeśli mu zależy.
            a co ma przejawianie inicjatywy wspólnego z poczuciem własnej wartości, to nie wiem :) wygląda na to, że nie mam go za grosz, bo to ja się z chłopem umówiłam na drugą randkę, a nie on ze mną, no i nieźle nam razem od tamtej pory :) ja znam wielu mężczyzn, którzy cenią kobiecą aktywność.
    • snegnat Re: nie dzwoni po randce :-( 18.06.06, 11:34
      > Ja za nic do niego nie zadzwonię - cholerne zasady

      Dlaczego do niego nie zadzwonisz? Jakich zasad Ci przeszkadzają?
      • aureliana Re: nie dzwoni po randce :-( 18.06.06, 11:38
        eee, moze nawet zadzonic po jakims tygodniu. spokojnie.
      • telka_es Re: nie dzwoni po randce :-( 18.06.06, 11:51
        tez juz wiecej do faceta sama nie zadzwonie ostatnio zadzwoniłam i co ?? dupa
        blada.... chociaż on potem odesemesował hehe dziwne slówko , ale ja juz
        wyjeżdzałam do rodzinnego miasteczka i nie mogłam się z nim spotkać... a teraz
        co cichosza... ciekawe jak długo potrwa moze zapadła na zawsze. Ja jednak mam
        nadzieje ze zadzwoni, bo chciałabym kontynuować znajomość - oczywiście tylko
        jako znajomośc a nie coś wiecej...., coś wiecej moze później samo wyniknie... ;p

        tobie radze czekać - zadzwoni....
        a nie ma czegoś takiego jak rnadkowe reguły - każdy jest inny i inaczej
        spostrzega świat.... jakbym go znała to bym mu kazała zadzwonić ale
        niestety.... nie mam takiej możliwości.... :)
        • snegnat Re: nie dzwoni po randce :-( 18.06.06, 11:54
          > tez juz wiecej do faceta sama nie zadzwonie ostatnio zadzwoniłam i co ?? dupa
          > blada....

          Myślisz, że tylko kobiety tak mają? Niemal każdy facet choć raz zadzwonił po
          spotkaniu i nic z tego nie wyszło.
          • telka_es Re: nie dzwoni po randce :-( 18.06.06, 15:18
            qrde fakt, sama nie raz nie odbierałam albo w dziwny sposób próowałam się
            wykręcać - z tej strony na to nigdy nie spojrzałłam.....

            cholera zemściło się terazna mnie :/
    • kalinazkalinowa Re: nie dzwoni po randce :-( 18.06.06, 12:02
      Zadzwonił ?
      • sylwia39 Re: nie dzwoni po randce :-( 18.06.06, 12:20
        nie....cisza, a mija drugi dzień
        no, nie jestem przesadnie staroświecka, to ja szturchnęłam w bok wspólną
        koleżankę, żeby nas poznała
        chuchałam i dmuchalam, pomysł randki też mojego autorstwa
        a i nie oczekuję oświadczyn ani serenad pod oknem
        tym bardziej, że rozmowa randkowa była mocna i szczera
        polecieliśmy po pryncypiach , otworzyliśmy się
        więc tym bardziej czekam, co on na to
        a on najwyraźniej ma mnie gdzieś głęboko
        • snegnat Re: nie dzwoni po randce :-( 18.06.06, 12:24
          > nie....cisza, a mija drugi dzień

          Może zadzwoni po trzech?
          • tygrysio_misio Re: nie dzwoni po randce :-( 18.06.06, 12:25
            albo za tydzien jak bedzie mial wolny czas i bedzie chcial sie spotkac
            • snegnat Re: nie dzwoni po randce :-( 18.06.06, 12:29

              > albo za tydzien jak bedzie mial wolny czas i bedzie chcial sie spotkac

              Albo wogóle bo może nie bawił się za dobrze podczas pierwszej randki.
            • sylwia39 Re: nie dzwoni po randce :-( 18.06.06, 12:31
              ale ja mam w bupie facetow, którzy mają czas tylko raz w tygodniu, żeby sie ze
              mna spotkać
              raz w tygodniu to ja się spotykam z panem na stacji benzynowej, jak tankuje
              samochód. Od osobistego faceta wymagam troszeczke więcej
              • snegnat Re: nie dzwoni po randce :-( 18.06.06, 12:33
                A może on pracuje od 8 do 8 i czas ma tylko w weekendy a i to nie zawsze?
                • sylwia39 Re: nie dzwoni po randce :-( 18.06.06, 12:38
                  gdybać można zawsze i wszędzie

                  moje rozległe doświadczenie facetowe jest takie: jak mu naprawde zależy, to
                  zadzwoni z bieguna południowego albo w trakcie meczu Brazylia - Argentyna. Ale
                  może świat się posunął do przodu, ostatni raz byłam na randce pięć lat temu
                  (zakończonej szczęśliwym, aż do rozstania związkiem, który zaczał sie tuż po
                  tym, gdy facet zadzwonił natychmiast po i już nie przestawał)

                  Ja tylko pytam, jaka jest ogólnopolska norma i anomalie, nic więcej
                  • snegnat Re: nie dzwoni po randce :-( 18.06.06, 12:40
                    > Ja tylko pytam, jaka jest ogólnopolska norma i anomalie, nic więcej

                    W tej kwestji nie ma normy dlatego można tylko gdybać. Jedn facet zadzwoni zaraz
                    po randce, drugi dopiero po kilku dniach a trzeci wogóle nie zadzwoni.
                    • sylwia39 Re: nie dzwoni po randce :-( 18.06.06, 12:47
                      o, dziekuje, własnie o takie konkrety mi chodziło
                      gdyż moje osobiste doświadczenie mylnie mi wskazywało, że jak nie zadzwoni
                      dzień po, i to najpóźniej do 10 rano, to już po zawodach
                      a tu widzę, że trafiały mi sie raptuski albo dobrzewiedzącyczegochcący

                      no to fajnie

                      idę uzbroić się po zęby w cierpliwość
                  • bez.wyksztalcenia Re: nie dzwoni po randce :-( 18.06.06, 14:11
                    > moje rozległe doświadczenie facetowe jest takie: jak mu naprawde zależy, to
                    > zadzwoni z bieguna południowego albo w trakcie meczu Brazylia - Argentyna.

                    podpisuje sie pod tym. w ciagu 5 lat swiat sie az tak nie zmienil. oczywiscie
                    sa wyjatki, ale to tylko wyjatki
              • tygrysio_misio Re: nie dzwoni po randce :-( 18.06.06, 15:35
                ale on nie jest Twoim facetem!!!
    • vanilla5 Re: nie dzwoni po randce :-( 18.06.06, 12:21
      Znam dziewczyny, które za nic w świecie nie zrobią pierwszego kroku, nie
      mówiąc już o dzwonieniu do faceta. Dla mnie to jest trochę dziwne, gdyż trzeba
      wykazać trochę, chociaż troszkę inicjatywy, żeby coś mogło się wydarzyć. Ja tak
      właśnie zrobiłam. Wzięłam Jego numer od Jego kumpla, pierwsza napisałam smsa
      i... jesteśmy szczęśliwą parą już kilka miesięcy:) "Mieć więcej odwagi, by
      kogoś nie stracić" - a może nawet zyskać?

      P.S. A reguły są po to, by je łamać. Oczywiście nie wszystkie, ale pewne tak.
      POZDRAWIAM
      • sylwia39 Re: nie dzwoni po randce :-( 18.06.06, 12:28
        ale tu nie chodzi o pierwszy krok...
        ten w zasadzie zrobilam właśnie ja, namolnie łażąc za koleżanka, żeby nas
        dyskretnie zetknęła
        i stało się, były fajne rozmowy przez telefon, porozumienie, bliskość, a teraz -
        cisza
        stąd moje wątpliwości - czy warto się nakręcac i czekać, czy przyjąć do
        wiadomości, że nie zaiskrzyło, a facet tchórz


        p.s. - do tygrysia - misia: zaraz pewnie napiszesz, że jestem pasztetem, więc
        nic dziwnego, że kicha.
        p.s.2. nadal do tygrysia - misia: pasztetem nie jestem. Ja jestem swiętą krową,
        a pasztet robi sie z czego innego
        • snegnat Re: nie dzwoni po randce :-( 18.06.06, 12:34
          > i stało się, były fajne rozmowy przez telefon, porozumienie, bliskość, a teraz
          > -
          > cisza

          Skoro już były fajne rozmowy itp. To chyba możesz wysłać koleżeńskiego sms'a z
          zapytaniem co słychac..? :-)
        • croyance Re: nie dzwoni po randce :-( 19.06.06, 20:34
          Zgadzam sie i popieram.
          Kobieta moze necic, kusic, omotywac, czarowac i mieszac w glowie, ale gebe z
          propozycja powinien jednak otworzyc on.
          My mamy swoje sztuczki, ale nie wprost ;-)
      • qurde1 Re: nie dzwoni po randce :-( 18.06.06, 12:33
        Wielce prawdopodobne, ze zadzwoni,
        le doszedl ktos do wnioskow typu ze
        nie chce dzwonic, bo nie ma ochoty, to, ze podoba sie tej
        kobiecie, nie oznacza ze on zwariowal na jej punkcie...
        Przepraszam za gruboskurnosc, ale pomysl o tym rowniez
    • garraretka hmmm 18.06.06, 12:30
      > Ja za nic do niego nie zadzwonię - cholerne zasady

      co za bezsens - jeśli ci zależy to dzwoń - najwyżej powie, że nie ma czasu a
      wtedy sytuacja jest jasna.

      No chyba, że masz 16 lat albo uwielbiasz zachowywać się jak dzieciak.
    • hadriana_siloe Re: nie dzwoni po randce :-( 18.06.06, 12:36
      Ja w zasadzie nie rozumiem wypowiadających się tu osób, które uważają, że
      kobieta oczekująca na porandkowy telefon od faceta jest świętą krową pozbawioną
      inicjatywy. Jakoś pod tym względem jestem tradycjonalistką. Pierwszy telefon
      należy do faceta :). natomiast są też inne sposoby wywąchania czy facet jest
      zainteresowany. Można spróbować sprowokować mniej lub bardziej przypadkowe
      spotkanie, można spróbować dowiedzieć się czegoś od znajomych itp. Jeżeli
      randka nie skończyła się obietnicą telefonu, zaplanowaniem kolejnego spotkania
      czy jasną informacją do kogo należy następny krok (przykład: kobieta ma w
      planach imprezę, o której rozmawiała na randce, dała do zrozumienia że jest
      zainteresowana towarzystwem randkowicza:)) - pierwszy telefon jest w rękach
      faceta :) i tyle.
      • skorpionica11 Re: nie dzwoni po randce :-( 18.06.06, 12:41
        jesli nie zadzwoni w ciagu tygodnia to olej go :)))
        tego kwiatu to pół światu
        • dr.rocco Re: nie dzwoni po randce :-( 18.06.06, 14:11
          No tak super zasady ci nie pozwalaja :) no i te twoje odpisy na forum sa
          tez smieszne , ja napewno bym cie skreslil ,wiec jak facet nie zadzwoni do
          konca tygodnia to wszystko jasne.
          • skorpionica11 "faceci musza miec jaja" 18.06.06, 14:44
            gdzie ci prawdziwi meczyzni a nie malolaty jakich tutaj na forum nie brakuje
            gatuek meski wyginał wraz z dinozaurami :)))
            • dr.rocco Re: "faceci musza miec jaja" 18.06.06, 14:47
              To z kim sie prowadzisz ? z dziewica ? sprawdz moze faktycznie nie ma
              jaj :)
              • skorpionica11 dr.rocco ja mowie ogolnie o gatunku meskiem 18.06.06, 14:54
                dzieci i ryby glosu nie maja
                • dr.rocco Re: dr.rocco ja mowie ogolnie o gatunku meskiem 18.06.06, 15:05
                  Ryby napewno nie , a dzieci bywaja glosne. :)
    • frutinka Re: nie dzwoni po randce :-( 18.06.06, 17:16
      Ja kiedys czekałam chyba z tydzień na telefon jednego takiego. A moja kumpela 3
      tygodnie!!!! i teraz jest z tym kolesiem od 4 lat i ślub w przyszłym roku
      planują:) Ale przetrzymał ja okropnie, nie?
      • kate22 Re: nie dzwoni po randce :-( 19.06.06, 09:58
        a moj puscił mi 2 sygnaly, i co to ma znaczyc??
        • snegnat Re: nie dzwoni po randce :-( 19.06.06, 10:20
          > a moj puscił mi 2 sygnaly, i co to ma znaczyc??

          Pewno znaczy to, że się nudzi.
          • kate22 Re: nie dzwoni po randce :-( 19.06.06, 10:24
            no dokladnie:)
            • croyance Re: nie dzwoni po randce :-( 19.06.06, 20:36
              Albo przez pomylke usiadl na telefonie :-)
    • sylwia39 Re: nie dzwoni po randce :-( 19.06.06, 10:56
      nadal cisza...więc wszystko jasne

      a co do poczucia własnej wartości - wiem, że jestem na tyle fajną babką, że nie
      muszę obniżać poprzeczki, którą ustawiłam dla mojego potencjalnego partnera. I
      nie chodzi wcale o wymagania materialne, ale o cechy charakteru i zachowanie,
      bez których (wiem to z doświadczenia) nie uda mi sie zbudować z nim nic
      trwałego, nie licząc dobrej zabawy.
      A do tych cech należy też to, żebym nie musiała się zastanawiać, czy gościowi
      na mnie zależy i czy moja osoba przypadła mu do gustu. Czyli komunikatywność i
      umiejętność wyrażania jasno swoich emocji. A mój niedoszły absztyfikant ma
      tutaj wyraźne braki.
      • lucy87 Re: nie dzwoni po randce :-( 19.06.06, 12:02
        ja z reguły czekam tydzien (jesli obiecuje ze zadzwoni)albo od razu sie jakos
        umawiamy;)Pewnie bedzie zaraz jakis sprzeciw ale mysle ze faceci sa bardzo
        przebiegli.duzo tez zalezy od przebiegu spotkania...z jednym chlopakiem kiedys
        mi sie super gadalo i wyslal mi SMS z zaproszeniem juz nastepnego dnia.Innym
        razem bardzo zwodzilam takiego P., gdy w koncu sie zgodzilam na kino bylo
        swietnie tylko znowu wysylalam mu sprzeczne sygnaly...Facet mnie rozgryzl chyba
        bo zastosowal podobna taktyke.milczenie...dalo mi to duzo do myslenia...im
        dluzej czekalam tym bardziej mi zalezalo i zrozumialam jak Go wczesniej
        traktowalam...w koncu po zwyklym kontakcie na gg i kom znalazla sie okazja,
        zaprosilam go na impreze urodzinowa i wtedy juz bylo inaczej...pogadalismy na
        prawde szczerze a potem bylismy para dosyc dlugo;)rozpadlo sie...tak bywa...ale
        kontakt mamy nadal.Faceci nie sa z kamienia, podobnie jak my boja sie
        odrzucenia albo uznania za desperatow...Meska duma i cosmo;P nie pozwalaja
        dzwonic wczesniej niz 3 dni po a pozniej niz tydzien. a kto wykona pierwszy
        krok to chyba bez znaczenia;)Ja wole byc zdobywana ale za swieta krowe sie nie
        uwazam;P
        Pozdrawiam i zycze powodzenia:)
    • fajnaret Re: nie dzwoni po randce :-( 19.06.06, 20:24
      Widocznie znalazł sobie cos lepszego oczywiscie jak to jest atrakcyjny i bogaty
      facet
      • facet.normalny Klasyczne reguly gry :). 19.06.06, 20:40
        Nic sie od Twojego wczesniejszego "randkowania" nie zmienilo.
        Facet bardzo zainteresowany dzwoni nastepnego dnia i mowi, ze
        bylo cudownie i chce powtorzyc doswiadczenie. Jezeli randka
        byla w ciagu weekendu facet sie spieszy aby przed sroda
        miec juz nagrana nastepna. Bardzo zainteresowany facet dzwoni
        nawet gdy nie ma telefonu :). Z aresztu i z piekla zadzoni.
        Brak telefonu po trzech dniach to "pocalunek smierci :).
        Trudno o jasniejsze przeslanie. Nie ma co bic piany.
        Zaden facet nie dzwoni i mowi, ze randka byla do doopy
        i nie jest zainteresowany. Twoje rozgoryczone nazywanie go
        tchorzem nic nie wnosi. Facet uwaza, ze lepiej gdybys miala
        jeszcze gdzies tlace sie zludzenia.

        Jezeli zadzwoni po tygodniu, w sobote, to znaczy, ze nie
        wyszla jemu kolejna randka i potrzebuje randki zastepczej
        na weekend:). Po niej ciocia mu umrze i bezdie musial wyjechac
        z miasta na nastepne dziesiec lat. To takie proste...

        Pozdrowienia,
        fn.
        • hennri Re: Klasyczne reguly gry :). 19.06.06, 20:51
          Autor: hennri
          Data: 19.06.06, 20:35 + dodaj do ulubionych wątków

          skasujcie post

          + odpowiedz cytując + odpowiedz

          --------------------------------------------------------------------------------
          sylwio nie oczekuj od 'tygrysio-misio' rozwinięcia zdań w podrzędne, jej
          jedynym zajęciem jest życie w wirtualnej rzeczywistości internetu, spójrz na
          jej aktywność na wszelkich forach gazeta.pl, a jest tych for jeszcze bez liku!
          wszędzie gdzie się da i nie da, jest obecna! czy sądzisz, że może powiedzieć Ci
          cokolwiek konstruktywnego, ktoś, kto siedzi 24h przed monitorem? pierniczy
          głupstwa w każdym napotkanym wątku? może ktos taki mieć własne życie? empiryzm,
          jak sądzę, jest jej obcy jak 8-my pasażer nostromo!

          nie słuchaj frustratki! postępuj wg własnych przekonań! jak kolesiowi zależy,
          to zadzwoni, jeśli nie - krzyz na drogę. niewiele jest tu panien ceniących
          siebie i własne przekonania. nie zmieniaj własnych pod wpływem tego, co tu
          przeczytasz od adwokatek diabła!
          tak trzymaj, pozdr, henri


          powyższy post umieściłem nie tam, gdzie trzeba, teraz wstawiam go na koniec
          wątku, sorry
    • sylwia39 Re: nie dzwoni po randce :-( 21.06.06, 09:53
      juhu!
      Zadzwonił! W czwartej dobie, kiedy nadzieja była pogrzebana, zadzwonił jakby
      nigdy nic. Rozmowa magiczna, między wierszami znaki, że jest cos więcej niż
      uprzejme zainteresowanie. No i nalega na kolejne spotkanie. No i chyba się
      zgodzę :-)
      Dziekuję wszystkim za dobre rady, warto było poczekać, gawędząc

      • agness05 Re: nie dzwoni po randce :-( 21.06.06, 12:13
        ciesze sie ze zadzwonil. kibicowalam Tobie chociaz nie wypowiadalam sie w tym
        watku :)))) wiem jak to jest czekac na telfon bo umawiam sie z mezczyznami z
        internetu
        :)))))))))))))))
      • lady284 Re: nie dzwoni po randce :-( 21.06.06, 12:41
        gratulacje:)!
      • buraque Re: nie dzwoni po randce :-( 21.06.06, 12:54
        sylwia39 napisała:

        > juhu!
        > Zadzwonił! W czwartej dobie, kiedy nadzieja była pogrzebana, zadzwonił jakby
        > nigdy nic. Rozmowa magiczna, między wierszami znaki, że jest cos więcej niż
        > uprzejme zainteresowanie. No i nalega na kolejne spotkanie. No i chyba się
        > zgodzę :-)


        haha nie ma to jak spokojne zagranie na czas, kobieta niemalze stopniała na sam
        dzwonek telefonu :) ucz się jak manipulowac ludźmi ;)
        • sylwia39 Re: nie dzwoni po randce :-( 21.06.06, 12:57
          Buraczku,
          zapewniam Cię, że gdyby zadzwonił od razu, osiągnąłby to samo (tylko szybciej),
          co teraz
          A może już bylibyśmy po słynnej trzeciej randce???
          • buraque Re: nie dzwoni po randce :-( 27.06.06, 22:24
            sylwia39 napisała:

            > Buraczku,
            > zapewniam Cię, że gdyby zadzwonił od razu, osiągnąłby to samo (tylko
            szybciej),
            >
            > co teraz
            > A może już bylibyśmy po słynnej trzeciej randce???

            trzeba mu było o tym powiedzieć, chłopina nie marnowałby tych 4 dni
    • iw78 Re: nie dzwoni po randce :-( 21.06.06, 20:26
      i co...zadzwonił?? :)
      • ignorantka11 Re: nie dzwoni po randce :-( 27.06.06, 20:01
        Mam podobny problem.Kilka m-cy temu poznałam faceta,umówiliśmy się kilka
        razy,było miło,nieźle iskrzyło :)Niestety musiałam wyjechać zagranicę na 3
        m-ce,niedawno wróciłam,miałam nadzieję że będziemy to kontynuować,napisałam smsa
        ,że już jestem w Polsce itd.,on grzecznie odpisał,że wita w kraju i takie tam,i
        nic więcej.No i czekam już z 2 tyg i nic,zero odzewu.Także wolę żeby to facet
        zrobił ten pierwszy krok,głupio mi do niego zadzwonić.Co myślicie?
        • czekajac.na.milosc Re: nie dzwoni po randce :-( 27.06.06, 23:02
          Najwidoczniej nie jest zainteresowany... przez te 3 miesiace wiele moglo sie u
          niego wydarzyć... Zainteresowany mezczyzna nie znika... Smutna prawda. Gdyby
          mial ochotę na znajomosc z Tobą, to starałby sie o utrzymywanie kontaktu kiedy
          bylas za granica (jest wiele mozliwosci: smsy, @, telefony, gg, skype...)
    • hangingout Re: nie dzwoni po randce :-( 28.06.06, 10:20
      Ja miałam sposób na to: spotykałam się luźnie z 3, 4 facetami, równolegle
      zaczynałam dużo znajomości - średnio 1:10 dzwonił (nie zawsze ten, który
      chciałam, niestety), a żaden nie probował zawalczyć jak usłyszał "nie".
      Dzięki takiemu zapleczu - uchodziłam za aktrakcyjną dziewczynę, zawsze miałam z
      kim iść na imprezę (jak nie "jacek" to "tomek" albo inny "krzysiek"), a koniec
      końców wyklarował się jeden - któremu ja się podobałam i on mi. Ale dzięki
      wianuszkowi znajomych czułam się spokojnie i wiedziałam, że zawsze obok jest
      ktoś, na kogo mogę liczyć.
    • aiczka Re: nie dzwoni po randce :-( 28.06.06, 10:40
      Kurczę, nigdy nie słyszałam o żadnym "obiegu randkowym" poza amerykańskimi
      filmami. ^_^
Inne wątki na temat:
Pełna wersja