rozterki przedślubne czy każda przyszła żona je ma

19.06.06, 16:03
Witam wszytskich, mie wiem od czego zacząc. Mam przyjaciól ale nie moge
nikomu sie zwierzyc,nie 3 miesiące przed ślubem..., a ja jestem coraz mniej
pewna mojego uczucia. Fakt, ze decyzje o ślubie podjeclismy po kilku
miesiącach znajomości i wtedy byłam tego pewna bardziej niz czegokolwiek na
swiecie. Jestem kobieta po kiklu ziwązkach mysle ze znam sie na męzczyznach,
szukałam, wiem czego od nich oczekuje. mam wielu znajomych, lubie przebywac
między ludźmi. Chodzi o to, ze przy moim narzeczonym coraz bardziej się
duszę. Czuje sie ograniczana i karcona. Na przyklad gdy powiem cos z czym
on sie nie zgadza, to sie obraża i wyrzuca mi,ze sie źle zachowuje. Zaczęło
sie od pierscionka zareczynowego, kiedy wyszlo ze mi nie podoba, to miałam
awanture jakich mało. A sam sie przyznal, ze miał dylemat jaki mi pierscionek
kupic i nawet chciał zebym sobie sama wybrala. pio prostu boje sie jego
wybuchow i obrazalskich scen, ze mu za rzadko mowie, ze go kocham, ze nie
zajmuje sie nim ( ma 30 lat). Oczywiscie ma tez wiele zalet, ale ja ciagle
sie boje, ze zrobie cos nei tak i ze cos iebie nie pasujemy. Co robic,
poradźcie!!!
    • alpepe Re: rozterki przedślubne czy każda przyszła żona 19.06.06, 16:10
      nie jesteś ani matką ani córką twojego narzeczonego, zresztą, jak byś była, też
      by nie było lepiej, bo facetowi odbija.
      Fochy? O drobiazgi?
      Odwołałabym ślub.
      Szczególnie to zdanie: czuję się ograniczana i karcona, źle wróży.
      • deodyma Re: rozterki przedślubne czy każda przyszła żona 22.06.06, 08:19
        racja. ja rowniez nie mialabym pod tym wzgledem zadnych watpliwosci.
    • asiulka81 a ile Ty masz lat? nt 19.06.06, 16:14

      • bleman Wiek raczej o madrosci nie swiadczy ;-) 25.06.06, 01:27

    • beautiful_joanna Re: rozterki przedślubne czy każda przyszła żona 19.06.06, 16:37
      'decyzje o slubie podjelismy po kilku miesiacach znajomosci'...
      Ile to bylo miesiecy?
      Dla mnie 'kilka miesiecy znajomosci' to troche za malo, zeby sie decydowac na
      slub...
      I wg mnie powinnas zrezygnowac. Pomysl co bedzie potem?!
      • kaktusik0 Re: rozterki przedślubne czy każda przyszła żona 19.06.06, 16:46
        > 'decyzje o slubie podjelismy po kilku miesiacach znajomosci'...
        > Ile to bylo miesiecy?
        > Dla mnie 'kilka miesiecy znajomosci' to troche za malo, zeby sie decydowac na
        > slub...
        > I wg mnie powinnas zrezygnowac. Pomysl co bedzie potem?!

        też się pod tym podpisuję.
        dodam jeszcze że nigdy w życiu nie dałabym po sobie poznać że mi się pierścionek
        zaręczynowy nie podoba.
        • zoofka Re: rozterki przedślubne czy każda przyszła żona 19.06.06, 16:58
          zgadzam sie.
        • monia816 Re: rozterki przedślubne czy każda przyszła żona 19.06.06, 17:01
          no wiem, ze tym pierscionkiem to wypaliłam, ja tez nie jestem bez winy.. Nie
          napisałam, ze razem mieszkamy, i to wtedy podjelismy ta decyzje, jak juz
          zamieszkalismy ze soba.W wilu kwestiach sie dogadujemy super, ale w tej nie.
          • ela282 Re: rozterki przedślubne czy każda przyszła żona 19.06.06, 17:15
            Nigdy nie wiesz tak do końca czy trafiłaś na właściwą osobę. Trzeba beczkę soli
            zjeść zanim się pozna drugą osobę. Jednak w miarę poznawania tej osoby
            wyrabiasz sobie o niej zdanie. Nikt nie jest bez wad. Jednak z jednymi można
            żyć, z drugimi nie. Ty musisz zdecydować czy wytrwasz w tym związku. Jeżeli
            masz wątpliwosci to się nie spiesz ze ślubem. Nie ma związku w którym dwoje
            ludzi by się nie kłóciło. Może obraziłaś go tymi pretensjami o pierścionek. On
            ma inny gust, no ale przeciez chciał dobrze. Nawet jak Ci się pierścionek nie
            podobał to mogłaś tego nie pokazywać. Przecież on Ci chciał sprawić
            niespodziankę a Ty go skrytykowałaś. Uraziłaś męską dumę.
          • mmajja co do pierscionka 20.06.06, 10:29
            A ja uwazam ze z tym pierscionkiem to wcale nie bylo takie glupie, przeciez
            teoretycznie masz go nosic cale zycie. Jesli bedzie Ci sie niepodobal - to
            bedzie Cie to cale zycie denerwowalo.
            Teraz juz sa inne czasy i powszechna jest tradycja wyboru pierscionka przez
            narzeczona.
            A jesli on sie awanturuje w takiej sytuacji to ... nie wroze Ci zbyt
            optymistycznie, bo chyba potrzebna Ci bedzie temperowka zeby utemperowac jego
            temperamencik.
            Mowiac powaznie - masz 3 miesiace na zastanawianie sie - lub ... zawsze mozesz
            przelozyc slub na inny termin, niekoniecznie odwolywac od razu.
            Trzymaj sie.
    • anielica99 Re: rozterki przedślubne czy każda przyszła żona 19.06.06, 17:08
      ja wychodzę za mąż za dwa tygodnie i rozterki tez mam, ale tylko wtedy gdy się
      na moje kochanie wściekam (a to raczej normalne, że ludzie się czasami
      sprzeczają). Złośc szybko nam przechodzi, przytulamy się do siebie,i ponownie
      jestesmy częsliwi.

      tak myslę ... ze w pewnym stopniu to chyba normalne uczucie? W końcu małżeństwo
      to decyzja na całe zycie (przynajmniej teoretycznie ;-) )
    • dziewice Re: rozterki przedślubne czy każda przyszła żona 19.06.06, 17:20
      moze jest zestresowany praca ? :-)

      wkrec go w jakas sczera rozmowe, jezeli w takiej szczerej rozmowie nie rozlozy
      Cie na lopatki to nie wiem :-). W sumie piszac to zdalem sobie sprawe ze
      nie wiem o czym pisze, takze mna sie nie przejmuj :).


      monia816 napisała:

      > Witam wszytskich, mie wiem od czego zacząc. Mam przyjaciól ale nie moge
      > nikomu sie zwierzyc,nie 3 miesiące przed ślubem..., a ja jestem coraz mniej
      > pewna mojego uczucia. Fakt, ze decyzje o ślubie podjeclismy po kilku
      > miesiącach znajomości i wtedy byłam tego pewna bardziej niz czegokolwiek na
      > swiecie. Jestem kobieta po kiklu ziwązkach mysle ze znam sie na męzczyznach,
      > szukałam, wiem czego od nich oczekuje. mam wielu znajomych, lubie przebywac
      > między ludźmi. Chodzi o to, ze przy moim narzeczonym coraz bardziej się
      > duszę. Czuje sie ograniczana i karcona. Na przyklad gdy powiem cos z czym
      > on sie nie zgadza, to sie obraża i wyrzuca mi,ze sie źle zachowuje. Zaczęło
      > sie od pierscionka zareczynowego, kiedy wyszlo ze mi nie podoba, to miałam
      > awanture jakich mało. A sam sie przyznal, ze miał dylemat jaki mi pierscionek
      > kupic i nawet chciał zebym sobie sama wybrala. pio prostu boje sie jego
      > wybuchow i obrazalskich scen, ze mu za rzadko mowie, ze go kocham, ze nie
      > zajmuje sie nim ( ma 30 lat). Oczywiscie ma tez wiele zalet, ale ja ciagle
      > sie boje, ze zrobie cos nei tak i ze cos iebie nie pasujemy. Co robic,
      > poradźcie!!!
      • monia816 Czy byc singlem jest łatwiej? 20.06.06, 10:02
        Moi drodzy, wczpraj musiałam opuscic szybko prace. W domu nei mamy jescze
        netuWłasnei czytam wasze posty i macie racje. W zwiazku ludzie takze sie kłócą,
        zycie to nei bajka, nie zawsze jest kolorowo. Wczoraj pogadałam z moim facetem
        i wyjasnilismy sobie pewne kwestie. Czasami sie zastanawiam czy problem nie
        tkwi we mnie. Mam dusze wolnego ptaka, zawsze mnóstwo znajomych, imprezy. Teraz
        stabilny związek i mniej czasun aspotkania ze znajomymi, także w związku z
        przygotowaniami na ślub.Mam 32 lata i wsumie przywyklam do niezależności.A moze
        powinnam zostac singlem?
        • skorpionica11 Re: Czy byc singlem jest łatwiej? 20.06.06, 10:08
          to juz twoj wybór i ty powinnas wiedziec co chcesz od zycia :)))
          Musisz podjac "meska" decyzje
        • krambambulia Re: Czy byc singlem jest łatwiej? 22.06.06, 09:12
          No tak. Kobieta szuka winy w sobie :P jakby on nie umiał pomyśleć zanim powie coś głupiego :P
    • natalia_81 Re: rozterki przedślubne czy każda przyszła żona 21.06.06, 15:57
      masz wiadomość na gazetowej skrzynce :))
      • monia816 Re:do natalia_81 22.06.06, 09:16
        równiez masz wiadomosc
    • tom-ix najpierw SIUP potem ŚLUB... :/ 21.06.06, 23:07
      co zrobić - taka kultura dzisiaj u ludzi. A potem ślub kościelny chcą mieć -
      przedstawienie z tego robią sztuczne i puste.
      Uprawiając seks Boga mieli gdzieś - a potem w kosciele chcą błogoaławieństwo
    • deodyma Re: rozterki przedślubne czy każda przyszła żona 22.06.06, 08:24
      o moja droga, skoroon ma 30 latek i tak sie zachowuje to natychmiast musisz z
      tym cos zrobic, zanim nie jest za pozno.
    • aserath Re: rozterki przedślubne czy każda przyszła żona 22.06.06, 08:35
      monia, ty sie nie przejmuj, mój tez sie obraża, i to juz od ciebie zalezy jak
      zareagujesz (a prawda jest taka ze lepiej w ogole nie reagowoac i zachowywac sie
      normalnie) tak to juz w zyciu jest, mamy rozne temperamenty, rózne gusta, rózne
      mysli, i nigdy nie bedzie rózowo jak w bajce. Czy masz odwolywac slub- nie wiem,
      twoje zycie zalezy od ciebie. JA wiem, ze jezeli byle pierdoła psuje zwiazek, to
      znaczy ze to nie jest dobry zwiazek.

      co do pierscionka - kochana zwyczajnie urazilas jego dumę. Stalo sie - trudno,
      ale pamietaj ze on to niepredko zapomni, a nawet wiecej - jesli go to porzadnie
      zabolało, bedzie ci wypominal.Zwiazek to sztuka cierpliwości :)
      • monia816 Re: do aserath 22.06.06, 08:52
        masz racje czasami to kwestia podejscia do 'obrazalskiego". Ostatnio zaczęłam
        po prostu ze smiechem przyjmowac jego obrazanie, kwitując: maruda lub cos
        podobnego i od razu powoduje to smiech nas obojga. Po prostu brakuje mi tych
        chwil samotnoście, ktore miałam będac sama, tego pobycia samej ze soba. Teraz
        wszędzie razem, do pracy z pracy po pracy. Nie byłam do tego wczesniej
        przyzwyczajona. Człowiek sie przyzwyczaił do samotności i choc będac sam
        pochlipywał, siła przyzwyczajenia jest duża i upłynie troche czasu, zeby je
        zmienic. Kocham mojego faceta i w porownaniu z poprzednimi, to wspaniały
        człowiek, opiekuńczy, inteligentny o szerokich zainteresowaniach. POznałam jego
        rodziców, są bardzo mili wobec mnie, moze troche za bardzo nad synem sie
        rozczulaja. Ale oni tacy są.
        Moze musze tylko zyciem tez swoim zyciem, nie rezygnowac ze spotkan ze
        znajomymi,przyjaciólmi, bo oni tez sa ważni.
        No i nie dac sie zwariowac, ze w związku zawsz emusi byc kolorowo.
        Aserath jest juz mężatką?
    • krambambulia Re: rozterki przedślubne czy każda przyszła żona 22.06.06, 09:10
      Powiem tak:

      To nie rozterki tylko POWAŻNE WĄTPLIWOŚCI, niestety uzasadnione. Z tego co piszesz wynika, że facet
      nie radzi sobie z emocjami. Wygląda też na to, że masz do czynienia z facetem o skłonnościach
      narcystycznych :(

      3 miesiące do ślubu to duźo czasu. Zastanów się, czy chcesz resztę życia spędzić z kimś, kto - jak
      piszesz - Cię ogranicza i robi Ci awantury z powodu idiotyzmów. Lepiej wcześniej zerwać zaręczyny lub
      przełożyć ślub, niż za parę lat męczyć się z rozwodem.

      Zdążyłaś już go trochę poznać, więc te 3 miesiące zostają do namysłu... mój były 3 tygodnie temu
      poznał babkę i bierze z nią ślub we wrześniu. To dopiero bedzie dramat...
    • aserath Re: rozterki przedślubne czy każda przyszła żona 22.06.06, 10:01
      wiesz, nie mężatką nie jestem - w sierpniu slub dopiero.
      Ale mieszkamy ze soba ponad 2 lata i chyba wiem o co ci chodzi z ta samotnością.
      POwiem ci ze ja od malego mialam "swoj swiat". Nie jestem tak towarzyska jak ty,
      ale np. 5 godzin samej w pokoju i zajmowanie sie swoimi rzeczami to dla mnie
      byla rozkosz albo przynajmniej normalka. I na poczatku jak zamieszkalismy razem
      myslalam ze oszaleje (mieszkanko 20m2, nie da sie nie wpadac na siebie) - ani
      chwilii spokoju anajbardziej to mi tv przeszkadzal bo ja nie ogladam. Widzisz,
      wszystko mozna sobie wypracowac, a twoj facet wydaje sie troche nie dojrzaly.
      Trudna - rzadko zdarza sie zeby ludzie dojrzewali w tym samym tempie. Ja ci nie
      powiem - zrywaj - bo to najlatwiej powiedziec. Rób tak jak mówi ci serce i
      intuicja. Ale chyba niezbyt dlugo mieszkacie razem?
      • monia816 Re: rozterki przedślubne czy każda przyszła żona 22.06.06, 10:14
        mieszkamy od 7 miesięcy, w 2 pokojowym mieszkaniu. Jezdzimy razem do pracy, bo
        moja jest po drodze i nie ma sensu jeżdzić dwoma samochodami.
        Ja tez lubiłam godzinami przesiadywac sama, niedługo przed poznaniem moje
        lubego, nabyłam wlasne mieszkanie i nieraz cały weekend potrafiłam spedzić
        sama. Mieszkamy w jego mieszkaniu poza centrum. Przemalowalismy jego
        mieszkanie, bo kolory były za jaskrawe i zrobilismy remont pod moja
        przeprowadzke.
        On mi chce wszedzie towarzyszyc, odwozic mnie, fakt, ze nie ma tu tylu
        przyjaciół. Moi rodzice mieszkaja 60 km od naszego miasta i nie mohge ich sama
        odwiedzic, bo przeciez jestesmy razem (ups)
        Nasz slub we wrześniu
        • aserath Re: rozterki przedślubne czy każda przyszła żona 22.06.06, 11:12
          monia, co ty, oczywiście ze mozesz sama odwiedzić swoich rodziców. Ja tak czasem
          robie (on tez, bo tesciowa jest 300km dalej i zwykle 'akurat' mam cos waznego w
          weekend) i powiem ci ze po slubie tez tak bedzie bo nie widze powodu dla ktorego
          mam to zmieniac skoro nam wygodnie. Widzisz, kupa ludzi rozumie miałzenstwo
          (zwlaszcza ze strony kobiety) jako calkowite oddanie drugiej osobie, tak bardzo
          ze az zatracenie siebie. A niby dlaczego ty masz rezygnować z siebie? wcale nie
          musisz, wystarczy odpowiednio wczesnie wytyczyc granice i ich pilnować.

          wydaje mi sie ze u ciebie to raczej kwestia organizacji, chęci i ... rozmowy z
          facetem. A przede wszystkim pomoz mu znalexc hobby. Jak np. bedzie chodził grac
          w piłkę 2 razy w tygodniu - zyskasz 2 godz spokoju. ja wiem ze to nie jest
          łatwe, ale juz mnie zycie nauczyło, ze najbardziej, to sobie wszystko utrudniamy
          my sami :D
    • lady284 Re: rozterki przedślubne czy każda przyszła żona 22.06.06, 11:30
      czas znajomości nie ma tu nic do rzeczy, są szczęśliwe małżeństwa po 3 m-cach
      znajomości
      a jeśli ślub to się to po prostu wie, że to ten jedyny i nie ma obaw
      jak są to DLACZEGO decydujesz się na ślub? żeby później płakać i się żalić na
      męża?
    • piekielnica1 Re: rozterki przedślubne czy każda przyszła żona 25.06.06, 17:03
      Tyran i specjalnie się nie maskuje.
Pełna wersja