romans ze starszym facetam...

22.06.06, 13:04
mam 22 lata,on...56..nie wiem czy w ogole zaczynac taki zwiazek bo chyba
roznica wieku jest stanowczo za duzo, chcialabym wiedziec jak wy patrzycie na
takie zwiazki??pewnie pierwsze skojarzenie to, to ze dziewczyna poleciala na
kase, a on na nia bo jest mlodziutka-nie zgadza sie-przynajmniej z mojego
punktu widzenia...moze jakies poraady?/jak wyjsc z takiej trudnej sytuacji??
    • krambambulia Re: romans ze starszym facetam... 22.06.06, 13:06
      Mnie zawsze pociągali starsi, właśnie zakończyłam 2-leni związek z 40-latkiem... koszmar :( nie
      polecam.
      • dr.rocco Re: romans ze starszym facetam... 22.06.06, 13:09
        Mozesz sie pobawic ze staruszkiem skoro cie to kreci :) ale rodziny to nie
        ma sensu zakladac z kims kto juz ma z gorki.
        • bluevelvet_22 Re: romans ze starszym facetam... 22.06.06, 13:41
          to nie jest takie proste bo łącza nas jeszcze inne sprawy, więc "zabawienie się"
          nie wchodzi w gre..po drugie ja bym nawet tego nie chciala..
          • cala_w_kwiatkach Re: romans ze starszym facetam... 22.06.06, 13:41
            o jakim zwiazku mowisz?
            • bluevelvet_22 Re: romans ze starszym facetam... 22.06.06, 13:44
              zeby bylo wszystko jasne..to on chce ze mna byc..ja sie waham a to przez to ze :
              1. jest o tyle starszy...po dwa z racji relacji "zawodowych" jakie są między nami
              • dr.rocco Re: romans ze starszym facetam... 22.06.06, 15:49
                No to napisz nam , co cie do niego sklania ?
                Jestem ciekaw , czy to jest uczucie , czy co innego , moze kasa ? , jakies
                uklady zawodowe ?
                • bluevelvet_22 Re: romans ze starszym facetam... 22.06.06, 16:13
                  wspaniale sie przy nim czuje, jak juz zostalo zauwazone dojrzaly facet z bagazem
                  doswiadczen zyciowych jest w stanie lepiej zrozumiec kobiete i wie co ma zrobic,
                  powiedziec zeby sie dobrze poczula..ale bie wiem czy jestem w stanie
                  przezwyciezyc roznice w wieku i w statusie spolecznym...on jest moim wykladowca
                  i promotorem..( nie mam z nim zajec) ale prowadzi moja prace, jest autorytetem
                  dla wiekszosci studentow, i ngdy nie slyszalam o nim zadnych glupich
                  plotek..dlatego jest mi ciezko bo nie wiem co mam robic...
                  • dr.rocco Re: romans ze starszym facetam... 22.06.06, 16:27
                    A moze , on wyrywa takie mlode studnetki , bo to lubi :) sprawdz czy nie jestes
                    kolejna jego zdobycza :) moze juz mial przed toba jakies 100 innych.
                    • bluevelvet_22 Re: romans ze starszym facetam... 22.06.06, 16:30
                      z tego co wiem to "jest za rozsadny zeby pakowac sie w cos takiego"-tak
                      uslyszalam jak sie probowalam podpytac (nie jego)...bo tez moim pierwszym
                      skojarzeniem bylo to czy nie jestem kolejna z jego zdobyczy wsrod studentek...
                      • dr.rocco Re: romans ze starszym facetam... 22.06.06, 16:32
                        No to wyglada na to , ze masz ochote na zabawy z dziadkiem , to zycze powodzenia.
                        Moze nawet bedziesz szczesliwa przez jakis czas twojego zycia.
                        • maialina1 gdyby nie... 22.06.06, 16:38
                          Gdyby nie byl profesorem, tylko panem z kolejki po chleb i maslo, to pewnie
                          nigdy bys sie nim nie zainteresowala, wiec zastanow sie na co ty lecisz, bo jak
                          na moj gust to ty nie lecisz na osobe, z jej sercem, charakterem, uczuciami,
                          wygladem fizycznym, tylko na pewien wizerunek w oczach spoleczenstwa. "Bo inni
                          go cenia, to niech wiedza ze ja go MAM".
                          • dr.rocco hehe , Maialina1 , mozesz miec racje :) 22.06.06, 16:45
                            Moze jest tak jak napisalas :) leci na jego pozycje spoleczna.
              • monkras Re: romans ze starszym facetam... 22.06.06, 16:01
                Niedawno...wczoraj zakonczylo sie cos pieknego w moim zyciu. Cos w czym
                pokladalam wszystko. Po raz pierwszy czulam ze jestem z kims kogo darze
                wyjatkowa miloscia. Roznica wieku 17 lat, ale nie sprawiajaca problemow. Potem
                jednak rozstanie, ale powiem Ci ze wazne jest porozumienie i podobienstwo do
                siebie w sprawach codziennych. To ze razem sie smiejecie, spedzacie razem czas
                tak ze nie zauwazacie jego uplywu, akceptujecie siebie nawzajem i roznice ktore
                są zawsze. Dla mnie duza roznica wieku jest idealnym rozwiazaniem. Pociaga mnie
                dojrzalosc w mezczyznie i pewnien bagaz zyciowy z ktorego doswiadczen
                czerpiesz. A on od ciebie moze uczyc sie spontanicznosci, pozwoli mu to poczuc
                się mlodzienczo, widzac ze mozna czerpac radosc z roznych innch rzeczy, a nie
                tylko z pracy (bo to czesta przypadosc ludzi ktorzy zaznali kliku wiosen).
                Milosc to proces wiec jesli czujesz ze to jest ktos dla ciebie to nie wahaj
                sie, po prostu bądz.
                • mmajja nie zgadzam sie z Toba 22.06.06, 22:02
                  ...absolutnie.
                  Owszem - roznica wieku tak do ok. 10 lat jest w porzadku, ale pozniej zaczynaja
                  sie klopoty. Zawsz w koncu pojawi sie problem ze ON JEST NA COS ZA STARY.
                  Zawsze pojawi sie problem mlodszej konkurencji z ktora on w koncu NAPRAWDE
                  przegra.
                  Poza tym tu roznica wieku jest megawielka, koles moglby byc smialo jej ojcem i
                  to poznym, wiec na moje oko, do realizacji perwersyjnej przygpody - jesli
                  koniecznie Autorka watku ma na nia ochote - to pewnie gosc jest ok, ale nie na
                  staly zwiazek.
                  Pomijam kwestie ze kolezanki umra z smiechu.
    • nglka Re: romans ze starszym facetam... 22.06.06, 15:49
      uuu biedny jest? kasy nie ma?
      to szybsciutko szukaj nowego - może ma brata? ;)
    • maialina1 to jak z wlasnym ojcem, FE! btxt 22.06.06, 16:34
    • maialina1 a w ogole to wygladasz mi na trolla 22.06.06, 16:34
      Dlaczego twoja historia jest pusta?
      Wpadasz tu pierwszy raz, i od razu z takim problemem?
      TROLL to sie nazywa.
      • bluevelvet_22 Re: a w ogole to wygladasz mi na trolla 23.06.06, 09:54
        nie wydaj mi sie zeby moja "historia byla pusta"...chcialam sie zapytac co o
        czyms takim sadzicie..bo raczej nie moge sie nikogo ze znajomych spytac wprost
        bo boje sie ze sie to rozniesie a tego bardzo nie chce...po 2. zawsze musi byc
        ten pierwszy post na forum,prawda?uwazasz ze za pierwszym razem powinnam napisac
        cos banalnego "na wkrecenie sie" a dopiero pozniej to co mnie martwi w danej
        chwili?pzdr
    • witch-witch Re: Mam wyrobione zdanie! 22.06.06, 18:00
      Stary satyr i młoda cięlęcina...zwapniałego staruszka pociąga taka młoda
      kobieta, ktora dopiero co zaczyna zycie, a on ma z górki. Uciekaj od takiego
      starca. Nacieszy się seksem, bo oto chodzi aby poczuł się znowu młodym ogierem
      przy tobie ....i zapadnie w swoją jesienną ciszę...Coś z głową ma ten facet nie
      tak, skoro bierze się za takie młode panienki...Smutne to i nic więcej...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja