Dodaj do ulubionych

Nie lubię seksu.

24.06.06, 12:44
Nie lubię seksu, mimo, że po mnie tego nie widać. Przeciwnie, - mam spore
powodzenie u facetów i często chodzę na randki (bo lubię). Niektórzy faceci
uważają, że po trzeciej, czwarej randce jest ten czas by iść do łóżka, a jesli
jeszcze nie, to przynajmniej na pocałunek na dobranoc. Taka jest norma, którą
znam z doświadczenia. I zazwyczaj na tej trzeciej - czwartej randce się
kończy, bo ja się na dalszy rozwój znajomości nie decyduję. POwód? Nie lubię
seksu, a wiem jak wazne jest to dla mężczyzn.

Nie przeszkadza mi to, że nie lubię seksu i nie chcę tego wcale zmieniać.
Chciałabym po prostu poznać kogoś kto tez go nie lubi i moglibysmy się
dogadać. Chyba jednak takich facetów nie ma :(
Obserwuj wątek
    • maialina1 Re: Nie lubię seksu. 24.06.06, 12:47
      Nie lubisz bo nie tworzysz takich okazji.
      Ja tez teraz akurat nie lubie, bo siedzie sobie w domu, zajadam czeresnie,
      pisze na forum, i seks mam akurat gdzies.
      Ale kiedy jest wieczor, jest milo, nastrojowo, jakas fajna impreza, facet
      zaczyna sie kleic, to mysle ze jednak lubisz...
      No chyba ze ciebie w ogole nic nie podnieca.
      A moze ty jestes ten tego.. homo?
      • wizytatorka Re: Nie lubię seksu. 24.06.06, 12:52
        Nie, - jak jest wieczór i jest miło to jest wieczór i jest miło, a nawet bardzo
        miło, romantycznie i nastrojowo. Na tym lubię zakończyć. Reakcje facetów sa
        różne: zawiedzenie, rozczarowanie, zirytowanie, zaskoczenie. Najczęściej tego po
        prostu nie rozumieją, albo mówią: "ok, rozumiem, nie jesteś gotowa, nie
        naciskam". Tyle, że ja następnym i nastepnym razem też nie będę gotowa, bo nie
        mam ochoty na seks i jej nie nabędę.
    • katrinax Re: Nie lubię seksu. 24.06.06, 12:48
      a moze poprostu wczeniej trafilas na zle osoby i masz zle wspomnienia a moze
      spotkasz kiedys takigo co zaczeka az bedziesz gotowa i cie zrozumie a ty mu
      zaufasz ze twoj uraz do sexu sie zmieni !
      badz dobrej mysli :)
    • charlie_x Re: Nie lubię seksu. 24.06.06, 12:53
      wizytatorka napisała:

      > Nie lubię seksu, mimo, że po mnie tego nie widać. Przeciwnie, - mam spore
      > powodzenie u facetów i często chodzę na randki (bo lubię). Niektórzy faceci
      > uważają, że po trzeciej, czwarej randce jest ten czas by iść do łóżka, a jesli
      > jeszcze nie, to przynajmniej na pocałunek na dobranoc. Taka jest norma, którą
      > znam z doświadczenia. I zazwyczaj na tej trzeciej - czwartej randce się
      > kończy, bo ja się na dalszy rozwój znajomości nie decyduję. POwód? Nie lubię
      > seksu, a wiem jak wazne jest to dla mężczyzn.
      >
      > Nie przeszkadza mi to, że nie lubię seksu i nie chcę tego wcale zmieniać.
      > Chciałabym po prostu poznać kogoś kto tez go nie lubi i moglibysmy się
      > dogadać. Chyba jednak takich facetów nie ma :(
      ___
      ...i jeszcze jedna z zla wiadomosc dla ciebie.Takich facetow nie
      ma i nie bedzie,o ile cos nie popieprzy sie z ta ewolucja.pozdr..8)
      • wizytatorka Re: Nie lubię seksu. 24.06.06, 12:55
        ...i jeszcze jedna z zla wiadomosc dla ciebie.Takich facetow nie
        ma i nie bedzie,o ile cos nie popieprzy sie z ta ewolucja.

        To nie jest kolejna zła wiadomośc, to jest jedyna zła wiadomość, której się
        trochę obawiam.
        • charlie_x Re: Nie lubię seksu. 24.06.06, 13:03
          wizytatorka napisała:

          > ...i jeszcze jedna z zla wiadomosc dla ciebie.Takich facetow nie
          > ma i nie bedzie,o ile cos nie popieprzy sie z ta ewolucja.
          >
          > To nie jest kolejna zła wiadomośc, to jest jedyna zła wiadomość, której się
          > trochę obawiam.
          __
          ..nie zebym byl wscibski,ale powiedz co zrobisz jesli nie
          znajdziesz takiego faceta.Przeciez na dluzsza mete nie do wytrzymania jest
          zycie w samotnosci!? ..8)
          • wizytatorka Re: Nie lubię seksu. 24.06.06, 13:11
            Nie wiem, trochę się tego obawiam.
            Na razie mi to nie przeszkadza. Jestem młoda, ładna, czesto wychodze ze
            znajomymi, na randki, mam przyjacół, rodzinę. A potem? Nie wiem.

            Najgorzej jak facet naciska i próbuje dociec dlaczego, albo tym
            charakterystycznym peseudowyrozumiałym tonem mówi, że "rozumie, że potrzebuję
            czasu i nie będzie naciskał". Nic nie rozumie. Kiedy mu mówię otwarcie jak jest,
            po prostu tego nie rozumieja, nie dopuszczaja do wiadomości, albo chcą wysyłać
            do seksuologa. Mi jednak nawet najlepszy seksuolog świata nie pomoże, bop tej
            pomoc nie chcę. Dlatego ostatnio najczęściej po trzeciej, - najdalej piątej
            randce kończę znajomość bez wyjasnień. Trochę szkoda, bo niektórzy z tych
            facetów są naprawdę fajni...
            • charlie_x Re: Nie lubię seksu. 24.06.06, 13:23
              wizytatorka napisała:

              > Nie wiem, trochę się tego obawiam.
              > Na razie mi to nie przeszkadza. Jestem młoda, ładna, czesto wychodze ze
              > znajomymi, na randki, mam przyjacół, rodzinę. A potem? Nie wiem.
              >
              > Najgorzej jak facet naciska i próbuje dociec dlaczego, albo tym
              > charakterystycznym peseudowyrozumiałym tonem mówi, że "rozumie, że potrzebuję
              > czasu i nie będzie naciskał". Nic nie rozumie. Kiedy mu mówię otwarcie jak
              jest
              > ,
              > po prostu tego nie rozumieja, nie dopuszczaja do wiadomości, albo chcą wysyłać
              > do seksuologa. Mi jednak nawet najlepszy seksuolog świata nie pomoże, bop tej
              > pomoc nie chcę. Dlatego ostatnio najczęściej po trzeciej, - najdalej piątej
              > randce kończę znajomość bez wyjasnień. Trochę szkoda, bo niektórzy z tych
              > facetów są naprawdę fajni...
              ___
              ..no to jest sytuacja patowa,tak zle i tak niedobrze.Jest
              nadzieja,bo jak dotychczas spotykasz tylko 'fajnych'..,a jezeli zakochasz sie
              bez opamietania, to wtedy obudzi sie w tobie to? ..8)
          • moonbp Re: Nie lubię seksu. 24.06.06, 15:45
            Tak, naturalnie, że możliwe. Przynajmniej jeżeli chodzi o możliwość
            bezprobelmowego życia bez seksu, be zproblemów z tego powodu. Nie weim
            natomisat czy są ludzie zdrowi, bez żadnych urazów psychologicznych,bez złych
            doświadczeń, którzy naprwadę NIENAWIDZĄ seksu. ale pewna praktyczna neutrlność
            na pewno jest możliwa, co nie oznacza nienawiści, obrzydzenia, czy uważania
            sksu za zło.
        • buraque Re: Nie lubię seksu. 24.06.06, 13:18
          wizytatorka napisała:

          > Gdybyś czytał uważnie, to byś wiedział, że nie.

          ok fakt, a dlaczego nie chcesz tego zmieniać? masz pewnie jakies kompleksy,
          albo po prostu jestes chora, nie znajduję dla tego jakiegos innego wytłumaczenia
          • wizytatorka Re: Nie lubię seksu. 24.06.06, 13:37
            - a dlaczego nie chcesz tego zmieniać?
            - bo nie ma ochoty i nie mam ochoty nabrać ochoty :)

            W szkole na wuefie najbardziej nienawidziłam gier zespołowych związanych z grą w
            piłkę. Co by to nie było - nie znosiłam. W końcu załatwiłam sobie pod koniec
            liceum zwolnienie lekarskie, na studiach to samo i chodziłam na fitness i na
            basen na własną rękę. Czy to chore? Chore dla mnie było to, że nie miałam
            wyboru i musiałam uczestniczyć w tych grach. Tak samo jest z seksem. Nie lubię
            seksu i nie sadzę, aby cokolwiek mogło to zmienić, - jakiekolwiek zakochanie, a
            zakochana byłam i to bardzo.
            • buraque Re: Nie lubię seksu. 24.06.06, 15:25
              wizytatorka napisała:

              > - a dlaczego nie chcesz tego zmieniać?
              > - bo nie ma ochoty i nie mam ochoty nabrać ochoty :)

              wytłumaczenie typu nei bo nie obnaża twoją bezsilność, albo jest to wątek
              prowokacyjny albo jesteś szalenie nieszczęśliwą osobą, lepiej idź do specjalisty
              • heart_of_ice Re: 24 n/t 24.06.06, 14:11
                wiesz, ciekawa jestem dlaczego nie lubisz seksu... w sumie to naturalne ze jesli
                nie lubisz, to nie masz na to ochoty i nie chcesz sie z tego "leczyc":)
                ale z drugiej strony wiem tez, ze natura tak to wymyslila, ze seks jest
                przyjemny i to bardzo:) albo inaczej - MOZE taki byc
                generalnie kazdy czlowiek lubi cos, co sprawia mu przyjemnosc, wiec jesli ty nie
                lubisz, to wniosek jest prosty - nikt ci nigdy nie sprawil takiej prawdziwej
                przyjemnosci
                kazde zmuszanie, namawianie, przekonywanie i wysylanie do lekarzy nic tu nie da,
                bo nawet jak pojdziesz do seksuologa, to dopoki sama nie zechcesz tego zmienic,
                to bedzie strata czasu
                uwazam jednak, ze seks jest czescia milosci i zycia w zwiazku i jest jego wazna
                czescia.... ale czescia ZWIAZKU a nie 3 randek, po ktorych zaczynasz czuc nacisk...
                podejrzewam, ze gdy sie tak naprawde zakochasz i na dodatek trafisz na kogos,
                kto cie bedzie umial zrozumiec (oj, to drugie nie bedzie latwe) to poczujesz, ze
                wzajemna bliskosc jest wazna ale i baardzo mila... i stopniowo, malymi kroczkami
                sama bedziesz miala ochote przeniesc sie do sypialni;)

                no ale to tylko gdybanie....
                kwestia "dlaczego nie lubisz" pozostaje otwarta i - moim zdaniem - kluczowa:)
                bylo ci z kims kiedys w lozku naprawde dobrze?

                Pauli
                --
                Mężczyźni są z Marsa,a kobiety ze... Snickersa;)
      • ofelia1982 Re: Nie lubię seksu. 24.06.06, 14:48
        na poczatku, gdy przeczytalam Twoj post pomyslalam, ze pewnie masz jakas
        traume, bo zdrowa mloda kobieta w dwuznacznych sytuacjach musi czuc wzmagajace
        sie goraco w brzuszku,musi jej sie robic mokro (przepraszam za doslownosc:) i
        musi chciec sie rzucic na mezczyzne..ale potem pomyslalam, ze przeciez kazdy
        jest inaczej zbudowany i tak jak niektorzy rodza sie ze sklonnoscia do ryzyka,
        a inni nie - tak samo ktos moze rodzic sie aseksualny (jest podobno troche
        takich ludzi: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
        f=16&w=34769315&a=34872354 )
        A z wlasnego doswiadczenia powiem Ci, ze na poczatku seks nie jest WOW. to
        wymaga tez troche "dotarcia sie" z partnerem, wyluzowania i wtedy, gdy pewnego
        dnia masz swoj pierwszy orgazm z facetem, to czujesz, ze nie ma nic
        fajniejszego na tym padole:)
    • ja-ona26 Re: Nie lubię seksu. 24.06.06, 14:27
      A miałas kiedys partnera z którym uprawiałaś regularnie sex? Czy moze kilka
      razy zdażyło ci się wyladować z kimś w łóżku? Jezeli to drugie to się tobie nie
      dziwię. Troche może odbiegające od normy jest to że nigdy nie odczuwasz
      podniecenia nie w obecności faceta tylko będąc sama w łożeczku po lampce wina
      itp.( tak ciebie przynajmniej zrozumiałam).
      W kazdym razie myslę że odzucanie tej sfery zycia nie wyjdzie tobie na dobre.
      Jeżeli nawet trafisz na faceta z małymi potrzebami to i tak nie bedzie on zbyt
      szczęsliwy kochając się z tobą powiedzmy raz na miesiąc i nie widząc po tobie
      żadnej reakcji.
      • mahadeva Re: Nie lubię seksu. 24.06.06, 15:22
        hmmm wszyscy tu pisza o regularnym seksie, orgazmach, a ja np. nie mam chlopaka
        i nikt sie nie chce ze mna zwiazac, zreszta w moim wielu wszyscy sa juz zonaci,
        a jesli nie sa to maja tylko ochote na one nite standy, a to mi nie sprawia
        przyjemnosci; ja chce seksu, ale nie mam z kim, bo nikt nie chce sie ze mna
        zwiazac, niektorzy mi obiecywali, ale nic z tego nie wyszlo :/
      • moonbp Re: :| 24.06.06, 15:56
        E, tam. Nie demonizujemy tak seksu. Dla mnie skes nie mieśi się nawet w
        pierwszej setce ważnych spraw. Co nie znaczy, że go neguję, czy potępiam.
        Ludzie są tak różni i wielowmymiarowi, że pośród miliardów, zawsze trafią się
        jednostki o innym, a nawet drastycznie innym, sposobie myślenia czy bycia -
        takie, które wyłamią się poza taką czy inną "oczywistość". Dla mnie
        oświadczenie autorki teamtu nie jest szokujące, i nie uważam, że musi to
        wymagać "wizyty u specjalisty". Teoretcznie, gdybym nie był samotnikiem,
        mógłbym mieć taką dziewczynę:)
        • marta19813 Re: :| 28.06.06, 15:26
          Kochani
          Ja mam wiekszy problem. Jestem od pół roku mężatką i nie lubię sexu. Pomijajac
          fakt że: jestem uczulona na latex (prezerwatywa to dla mnie spory ból) a po
          pigułkach mam ostrą depresję. NIe mam wyjścia i jako osoba rozsądna korzystam z
          jednego i drugiego bo co mam zrobić. Wszysko jest fajnie do momentu gry
          wstępnej ale potem zaczyna się koszmar. W ogóle nie wiem co to jest orgazm z
          mężczyzną bo jedyne co odczuwam to ból. I nie ma wyjścia z tej sytuacji. ALbo
          mąz zgodzi się na rezygnację z seksu albo sie rozwiodę:( Tak mi przykro:(
    • mi77 Re: Nie lubię seksu. 28.06.06, 17:07
      Najbardziej ciekawe w tym wszystkim jest to ze wizytatorka nie robi problemu z nielubienia sexu -o czym caly ten watek , ale z tego ze moze osoby z takim "podejsciem "nie znalezc...a tak w ogole uwazam ze sex to nie jest rzecz bez ktorej nie mozna zyc, wiec skad to zaskoczenie niektórych??
      • heart_of_ice Re: Nie lubię seksu. 28.06.06, 17:53
        > tak w ogole uwazam ze sex to nie jest rzecz bez ktore
        > j nie mozna zyc, wiec skad to zaskoczenie niektórych??

        nie wiem, skad zaskoczenie niektorych, moge napisac, skad moje:)
        zreszta, juz to wyzej pisalam...
        naura wymyslila seks tak, zeby towarzyszyl mu orgazm (teoretycznie;)) - czyli
        cos baaaaardzo przyjemnego
        orgazm to nie jest szarlotka, ktora jednym smakuje, a innym nie... jest (tak
        sadze) czyms indywidualnym i daje wielka przyjemnosc (kazdemu inna, ale
        kazdemu!); wiec dziwie sie, jak mozna nie lubic czegos, co daje tak duza przyjemnosc
        natomiast przestaje sie dziwic, jak ktos przyjemnosci podczas seksu nie
        zaznal... wiec jak ktos pisze, ze nie lubi, to dla mnie jest oczywiste, ze
        jeszcze nie zasmakowal w tym, co dobre:)

        a ze bez seksu mozna zyc to juz zupelnie inna sprawa...:) bez szarlotki tez
        mozna, ale szkoda...;)

        Pauli
        --
        Mężczyźni są z Marsa,a kobiety ze... Snickersa;)
    • laura38 Re: Nie lubię seksu. 28.06.06, 17:50
      bo czlowiek jest istota seksualna. bez seksu ludzkosc by wymarla. i jakby nie
      patrzec jest to odstepstwo od normy. nie mozna porownywc braku checi do seksu
      do nie lubienia jablek. to jakis nonsens. seks pelni bardzo wazna role w
      podtrzymywaniu wiezi miedzy ludzmi.autorce watku bardzo wspolczuje. ona nie
      czuje sie nieszczesliwa bo nie wie co traci.ja nigdy nie spotkalam osoby
      aseksualnej i napewno bardzo ciezko o taka wiec nasze zdziwienie jest
      zrozumiale. jednak tacy ludzie jak ona istnieja i musi wsrod nich kogos
      poszukac. bo nie wiezre ze uda jej sie stworzyc zwiazek z facetem majacym
      naturalne potrzeby.
      • mi77 Re: Nie lubię seksu. 28.06.06, 18:11
        wszystko pięknie ,ładnie ..pojawiają się tu rozumne głosy , które jak najbardziej podzielam, ale... zauwazmy ze Pani nie przeszkadza fakt, iz ona tego sexu nie lubi,nie wmawiajmy jej wiec ze ma problem;)))
          • kasia_ruchasia Re: Nie lubię seksu. 28.06.06, 18:54
            a moze to nie kwestia lubienie/nie lubienia sexu???? U mnie to jest tak ze sex
            lubiłam-ale smakuje mi tylko w "miłości" dla sportu nie lubię, nie smakuje mi.
            Próbowałam- jak dl mnie mechanicznie.
            Mam przyjaciela od razu zakomunikowałam mu ze nie ma na co liczyć i jak mu nie
            pasuje że "sie z nim nie prześpię" to ok i do widzenia. To ułatwia sytuację,
            lubię jasne sytuacje bez jakiś podchodów minek, zaiwdzenia itakich tam. Jest
            prosto, bez rozczarowań a wieczory potrafią być tak samo miłe bez "liczenia na
            cokolwiek z jego strony".
            A sex luubięęęę ale musze kochać. Kochałam raz- wystarczy Teraz doceniam bycie
            singlem i nie martwi mnie nieregularnosc mojego cyklu :)) Brak sexu też ma
            swoje plusy :))
    • methinks Re: Nie lubię seksu. 29.06.06, 01:21
      Heh, to mi przypomina taka audycje w starej dobrej Radiostacji. Zaprosili
      dziewczyne i chlopaka, ktorzy twierdzili, ze nigdy sie nie usmiechaja, ani nie
      smieja. Audycja trwala z godzine, a goscie byli tak przekonywujacy, ze mnostwo
      ludzi dzwonilo do redakcji i pytalo czemu, a jak to, ze to nie mozliwe, ze sa
      burakami albo nudziarzami, itd.

      Oczywiscie okazalo sie, ze to zwykla prowokacja/zart. Tak jest i w tym
      przypadku, jak sadze.
    • gad_forumowy Re: Nie lubię seksu. 30.06.06, 00:34
      wizytatorka napisała:
      > Nie przeszkadza mi to, że nie lubię seksu i nie chcę tego wcale zmieniać.
      > Chciałabym po prostu poznać kogoś kto tez go nie lubi i moglibysmy się
      > dogadać. Chyba jednak takich facetów nie ma :(

      Nie chcesz - nie musisz. Nikt Cię do tego nie zmusi.
      Szukaj a znajdziesz... ;-)
    • easier_to_fly Re: Nie lubię seksu. 30.06.06, 15:47
      Umawianie się na randki nie ma nic wspólnego ze związkiem, bezpieczeństwem,
      miłością wiążącą się NIEODŁĄCZNIE z pożądaniem. Popieram autorkę pierwszego
      komentarza do twojego wątku: nie lubisz, bo nie stwarzasz takich okazji. Może
      sama nie wiesz czego jeszcze nie znasz, ile tracisz z wieczorów, kiedy ciepła
      skóra mężczyzny podnieca cię tak, że nie możesz oddychać. Ceni się to, że nie
      wskakujesz do łóżka po 3 randce [swoją drogą co za idiotyczna zasada],ale jeśli
      zawsze będziesz kończyć na 3 randce, to nigdy nie zabrniesz dalej, nie
      zakochasz się,nie będziesz kogoś pożądąć naprawdę mocno. Nie dziwię ci się, że
      nie masz ochoty na seks z przygodnymi kolesiami,ale być może twoje poglądy na
      temat facetów i tego, że wszyscy bez wyjątku chcą iść do łóżka są przesadzone,
      a może faktycznie spotykasz się z nieodpowiednimi kolesiami.Albo jedno albo
      drugie,bo nie znam kobiety, która kochając mężczyznę nie marzyłaby o tym,żeby
      osobiście wpakować mu się do łóżka. Twoim problemem nie jest niechęć do
      seksu,ale brak odpowiednego faceta.
      • mahadeva Re: Nie lubię seksu. 30.06.06, 17:43
        zwiazek, bezpieczenstwo, milosc... to mity!

        easier_to_fly napisała:

        > Umawianie się na randki nie ma nic wspólnego ze związkiem, bezpieczeństwem,
        > miłością wiążącą się NIEODŁĄCZNIE z pożądaniem. Popieram autorkę pierwszego
        > komentarza do twojego wątku: nie lubisz, bo nie stwarzasz takich okazji. Może
        > sama nie wiesz czego jeszcze nie znasz, ile tracisz z wieczorów, kiedy ciepła
        > skóra mężczyzny podnieca cię tak, że nie możesz oddychać. Ceni się to, że nie
        > wskakujesz do łóżka po 3 randce [swoją drogą co za idiotyczna zasada],ale
        jeśli
        >
        > zawsze będziesz kończyć na 3 randce, to nigdy nie zabrniesz dalej, nie
        > zakochasz się,nie będziesz kogoś pożądąć naprawdę mocno. Nie dziwię ci się,
        że
        > nie masz ochoty na seks z przygodnymi kolesiami,ale być może twoje poglądy na
        > temat facetów i tego, że wszyscy bez wyjątku chcą iść do łóżka są
        przesadzone,
        > a może faktycznie spotykasz się z nieodpowiednimi kolesiami.Albo jedno albo
        > drugie,bo nie znam kobiety, która kochając mężczyznę nie marzyłaby o tym,żeby
        > osobiście wpakować mu się do łóżka. Twoim problemem nie jest niechęć do
        > seksu,ale brak odpowiednego faceta.
    • obrotowy lata mijaja... i znalazlas takich ? 28.05.20, 13:44
      wizytatorka napisała:
      > Nie przeszkadza mi to, że nie lubię seksu i nie chcę tego wcale zmieniać.
      > Chciałabym po prostu poznać kogoś kto tez go nie lubi i moglibysmy się
      > dogadać. Chyba jednak takich facetów nie ma :(


      lata mijaja... i znalazlas takich ?

      przeciez 5 - 10 % mezczyzn to impotenci - wiec moze udalo Ci sie wylowic takiego z tlumu ?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka