agu-niek
27.06.06, 11:32
Mam 27 lat. Mjj chloapk ma 30 lat. Jestesmy ze soba od 2 lat. Ukladalo się
nam dosc dobrze. Nie klocilismy się za często. Dwa miesiace temu mielismy
przerwe ponieważ poznal inna kobiete. Dowiezdialam się o tym od naszych
wspolnych znajomych. Rozstailsmy się w nieciekawych okolicznosciach bo on
mnie oszukal.Powiedzial mi ze chce pobyc sam ze soba a on odszedl bo krecil
na boku z tamta. Przerwa trwala 2 miesiace. Tydzien temu zaczal się do mnie
odzyawc, przyhcodzi pod prace, dzwoni, przynosi wiechcie, stara się,
przeprasza, mowi ze zrozumial ze tylko mnie kochal i kocha nadal. Nie wiem
jak postapic? Rozmawiam z nim gdyz spedzilam z nim dwa lata zycia, dwa lata
wspanialych pieknych chwil. Nie wiem co powinnam zrobic czy przyjac go z
powrotem ??? czy będę potrafila zapomniec ??? i wybaczyc mu tamto
odejscie.?? Zastanawialam się ze może to nie jest to skoro faect w takim
wieku zrobil mi takie swinstwo. Pozwolic mu wrocic???? Kocham go jeszcze.
Ale czuje ze się wypalilam. Stal mi się chyba coraz bardziej obojetny, w
pracy malo o nim mysle, nie mogę zapomniec tatmej zdrady (niestety do seksu
tez doszlo). Bije się ze swoimi myslami.nie jestem już chyba pewna swoich
uczuc do niego. Chcialabym już zalozyc rodzine ale przeciez nie zaloze jej z
czlowiekiem którego nie jestem już taka pewna. Co robic??? Doradzcie cos
dziewczny! prosze