strach przed telefonem...

27.06.06, 14:18
hmm...ciekawa jestem czy ktoras z Was ma taki sam problem jak ja... polega on
na tym,ze gdy musze gdzies zadzownic i cos zalatwic to odczuwam jakis
dziwny,wewnetrzny lek, takie sciskanie w zoladku. Nie jestem osoba
zakompleksiona i "strachliwa", lecz mimo to gdy musze wykrecic numer i cos
zalatwic telefonicznie moj organizm plata mi figla...

PS: domyslam sie ze dla niektorych ten problem bedzie niezlym powodem do
smiechu,ale coz...smiech to zdrowie:)
    • maialina1 Re: strach przed telefonem... 27.06.06, 14:19
      To zadzwon do mnie!! :) Ja przez telefon jestem baaaaaaardzo straszna! :)

      PS. No co? Sama mowilas ze smiech to zdrowie :)
    • aiczka Re: strach przed telefonem... 27.06.06, 14:24
      A ja jestem "strachliwa" i denerwuję się nie tylko telefonując, ale także -
      wybierając do urzędu, lekarza, rozmawiając z osobą "wyżej w hierarchii", pytając
      o drogę etc. Na szczęście przynajmniej kiedy jakiś kontakt "oswoję", stres mi
      przechodzi. Np. telefoniczne zgłaszanie stanu licznika mam już opanowane.
      • reniatoja Re: strach przed telefonem... 27.06.06, 14:30
        A ja mam tylko jeden problem z ta nieśmiałością - nie potrafię poprosić (a moge
        nawet zażądać, bo jest prawny ustawowy zakaz) od taksówkarza, zeby nie palił w
        taksówce. Momo, ze jestem w ciaży, mimo, ze moją córke (mnie zreszta tez) mdli
        od tego, brakuje mi śmiałości, żeby to powiedzieć. A wszyscy za.....ni
        taksówkarze palą, przez 9 miesięcy nie zdarzył mi sie chyba ani jeden, zeby nie
        palił, nawet jeśli jechałam 2 km to muszą przy mnie zapalić. A w każdej
        taksówce jest tabliczka zakaz palenia, a ja ani raz nie powiedziałam ani słowa.
        Jestem o to na siebie zła, bo tak poza tym to o wszystko potrafie sie wykłócić
        gdy trzeba i nie trzeba.
    • f_emmefatale Re: strach przed telefonem... 27.06.06, 15:02
      Niestety mam to samo :(
      Wszystko musi załatwiać za mnie Mój Chłopak-nawet dzwoni na moją uczelnię za mnie.

      Jak mam coś załatwic telefonicznie to juz wole to zrobić osobiście-wolę pojechać
      te 650 km do Krakowa niż tam dzwonic.
      Od miesiaca chce sobie założyć konto internetowe,ale nie mogę tego załatwić,bo
      po wypełnieniu formularza ma do mnie zadzwonić ktoś z banku,a potem nastapi
      wizyta kuriera.

      To chore-meczy również mnie,ale boje się rozmawiać z dorosłymi przez telefon. To
      utrudnia mi zycie,a wszyscy dookoła chcą specjalnie wymusić sytuacje bym musiała
      do kogos zadzownic,a to jeszcze bardziej wnerwia.
      Jestem osoba bardzo komunikatywną i nikt kto mnie zna nie pomyslałby,że mam taki
      problem.
      nie cierpię rozmawiać przez telefon,a już z obcymi to nienawidzę.
      Łączę się w bólu.
    • mirabelka22 Re: strach przed telefonem... 27.06.06, 15:35
      uff..odetchnelam - nie jestem odosobniona w tym dziwnym problemie. Co nie znaczy
      oczywiscie,ze ciesze sie,ze ktos tez sie z tym boryka... Zupelnie nie wiem z
      czego to wynika,ze odczuwam taki strach przed rozmowa telefoniczna (tyczy sie to
      naturalnie rozmow z kims "obcym"). Teoretycznie jest to "lepsza" sytuacja niz
      rozmowa z 4 oczy bo rozmowca nas nie widzi. Mimo to ZAWSZE gdy mam gdzies
      zadzownic - do szkoly,urzedu,w sprawie pracy etc etc musze sobie ta rozmowe
      "przecwiczyc". Glupie to ale niestety "na zywca" kiepsko mi to wychodzi :(
      • pump_it_up Re: strach przed telefonem... 27.06.06, 16:27
        tez tak mam, nienawidze rozmawiac przez telefon i wiecie co, nawet dorabianie w
        telemarketingu nie przynioslo rezultatow:P
    • kpaab Re: strach przed telefonem... 27.06.06, 19:19
      Nerwica lekowa. Wypij neospasmine (ziolowy lek na uspokojenie) mysle, ze nie
      bedziesz sie bala.
    • malenka Re: strach przed telefonem... 27.06.06, 19:30
      Ja też tak kiedyś miałam. Jak miałam z kimkolwiek porozmawiać przez telefon, to
      mi się słabo robiło... Teraz (po 2 latach pracy, w której praktycznie non stop
      rozmawiam przez telefon) jest już lepiej - w większości przypadków rozmowa
      przychodzi mi bez trudu. Ale mimo wszystko zdarzają się przypadki, że wolałabym
      jakiegoś telefonu nie musieć wykonywać czy odbierać ;/

      Cóż, życie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja