zaborcza zazdrośnica - tak mi dzis powiedział on

29.06.06, 21:40
To mogłam dziś usłyszeć po 5 latach związku!! A dlaczego? Bo dzis rano wysłał
mi smsa z zapytaniem czy miałabym coś przeciwko gdyby pojechał dzis o
godiznie 20.00 do jego "koleżanki" pożyczyć jej ksiązke??

"koleżanka" - był już u niej 2 tyg temu i siedział do 24, znają sie z gg, ja
jej nie znam i nie widziałam na oczy!! Jakiś czas temu też miał "podobną" co
sie okazało,że jednak łączy ich coś więcej..więc mam złe doświadczenia:))

No to ja mu ładnie wytłumaczyłam,że nie podoba mi sie,że tak późno i że
wydaje mi sie,że ściemnia... więc teraz siedzi w domu z fochem a ja sie
zastanawiam czy On miał racje czy ja mam go rzucić w cholere? Bo tak naprawde
wszystko byłoby okej, gdyby nie chciał jechać tak późno (na pewno nie na sex,
to na 100%!! ale pogadać..) i gdyby tak strasznie sie nie upierał,że ON CHCE
i ON CHCE!! I nic do niego nie docierało, że sie boje, że mam złe przeczucia,
że wole żeby pojechał rano czy coś... BO ON CHCE!! Oczywiście mi mówił,że nic
ich nie łączy żebym sie nie obawiała... ale jednak ten wyjazd był dla niego
ważniejszy niż to,że może to popsuć nasze relacje!!

Może mi ktoś powiedzieć czy tylko ja mam takie problemy i jak sobie z nimi
radzić?? plissssssssss



    • jonajona Re: zaborcza zazdrośnica - tak mi dzis powiedział 29.06.06, 22:04
      ma podobnie, tylko mój nie poznaje dziwcząt przez gg. ale przez maila pracowego
      w intranecie, i tak juz boryklam się czwarty rok z kasia pewną, ktorej on na
      oczy nie widział i też tlumaczy mi itp. ale coż...

      Uważam, ze masz racje i nie ściemniaj, że póżna pora ;), nawet przed sobą - nie
      masz ochoty aby kolegował sie zażyle z innymi kobietami i już !! I masz do tego
      prawo - związek to kompromisy. Doskonale Cię rozumiem i z takiego nocnego
      rozmawiania może dojsc do bliskości emocjonalnej, której nic nie zmieni, po co
      kusic los ??
      a może powinnas zaproponować abyście razem tam do koleżanki pojechali ??
      przeciez masz prawo znać jego koleżanki - ja znam wszystkie swojego, sądzę, że
      też troszkę inaczej kiedy sie wspólnie koleguje z koleżankami i kolegami.
      Pozatym, tez powinnas miec kolegów i koleżanki ( pewnie masz, ale wiesz ja tak
      mi łatwiej to ująć ) czasem pojechac sobie do kolegi ?? albo go spotkac
      przypadkiem na mieście... troszke odwrócic może rolę i lekko olac tego
      swojego "fochowatego" ?? Zajać się sobą ?? Ja tak zrobiłam i teraz mi chodzi i
      marudzi, że za malo mam czasu dla niego itp. :)
      oczywiście tak sobie piszę, wiem, ze każdy związek jest inny ale niezależność i
      wspólni znajomi zwykle jest dobrą drogą

      pozdrawiam
      • potvorna Re: zaborcza zazdrośnica - tak mi dzis powiedział 29.06.06, 23:01
        A w jakim celu on sobie szuka koleżanek na GG? Podejrzane...
        • womann Re: zaborcza zazdrośnica - tak mi dzis powiedział 29.06.06, 23:04
          hehe:) to jest jego jedyna taka znajomość:) A poznał ją bo szukał gg do
          INNEJ "koleżanki" a wiedział,ze sie znają:) ... niezły z niego drań!!!
    • krwawabestia Re: zaborcza zazdrośnica - tak mi dzis powiedział 29.06.06, 22:08
      Jakiś czas temu też miał "podobną" co
      > sie okazało,że jednak łączy ich coś więcej..więc mam złe doświadczenia:))

      sugerujesz seks?
      mysle ze jestes od niego emocjonalnie uzalezniona strasznie go kochasz a on to
      wykorzystuje w innym wypaku 7/10 kobiet dało by mu kopa
      • jonajona Re: zaborcza zazdrośnica - tak mi dzis powiedział 29.06.06, 22:17
        albo skoncentrowało się na sobie.
    • kaktusik0 Re: zaborcza zazdrośnica - tak mi dzis powiedział 29.06.06, 22:11
      nie chcę stawiać wyroków, ale pomyśl co on poczuł jeśli rzeczywiście tylko po
      książkę jechał? Ja niedawno miałam taką sytuację. Mój facet uparł się żeby mi
      nie ufać w sprawie jednego kumpla. A mnie z nim nic nie łączyło i nie łączy i on
      jest nie w moim typie i w ogóle. I czułam się strasznie źle (też prawie 5 lat
      razem) bo dla mnie to był dowód braku zaufania. Kilka razy musiałam kumplowi
      tłumaczyć że nie mogę się z nim spotkać, bo mój facet dostaje białej gorączki
      jak tylko o nim słyszy. I też się upierałam i on też potem mówił że gdybym się
      tak nie upierała to on by nie był taki zawzięty. ehhhh... politykami to my nie
      będziemy :/
      Bardzo to nadszarpnęło nasz związek.
    • dziewczyna.szefa Re: zaborcza zazdrośnica - tak mi dzis powiedział 29.06.06, 22:17
      Nie chce wsadzac kija w mrowisko, ale mam wrazenie ze Twojego Misia kuska
      swedzi.
      I uwazam, ze powinnas mu urzadzic kipisz - a jesli sie tak upiera, ok, niech
      jedzie ale zacznij mu robic dokladnie to samo. To swietnie dziala, moze
      przejrzy na oczy.
      • womann Re: zaborcza zazdrośnica - tak mi dzis powiedział 29.06.06, 22:45
        Tylko właśnie na niego to nie działa... jeśli znacie jakiegoś baaaardzo
        tolerancyjnego chłopaka, to mój jest indentyczny!! I właśnie jego bronią jest
        to,że On mi nie gada za uszami bo mi ufa i moge sie spotykać z kim chce...
        fizycznie nigdy mnie nie zdradził!
        • dziewczyna.szefa Re: zaborcza zazdrośnica - tak mi dzis powiedział 29.06.06, 22:54
          To tak jak Ci tu pisano - masz prawo sie nie zgodzic. I ma prawo Ci taka
          stuacja nie podobac sie, w koncu to Twoj chlopak, a Ty masz prawo miec
          okreslony pozoim tolerancji ( inny niz jego). Szczerze - szlag by mnie trafil i
          srednio sobie wyobrazam ze obyloby sie bez awantury.
          • womann Re: zaborcza zazdrośnica - tak mi dzis powiedział 29.06.06, 22:59
            MASZ RACJE:)) przecież moge sie nie zgodzić... skoro mi sie to nie podoba to po
            co mam potem gryść całą noc poduszke?:)) tylko żeby on to zrozumiał...
            • deodyma Re: zaborcza zazdrośnica - tak mi dzis powiedział 30.06.06, 11:29
              a z drugiej strony to jesli on jedzie do niej tylko w sprawie ksiazki to rownie
              dobrze moglibyscie jechac do niej razem, prawda?
        • deodyma Re: zaborcza zazdrośnica - tak mi dzis powiedział 30.06.06, 11:27
          a moze zapytaj, co to za kolezanka? czy fajna jest? zaproponuj mu, by zaprosil
          ja do was na kawe. w koncu jesli to rzeczywiscie tylko kolezanka (jak on sam to
          twierdzi), to czemu nie???
        • potvorna Re: zaborcza zazdrośnica - tak mi dzis powiedział 30.06.06, 18:03
          uważam, że najbardziejk w porządku byłoby gdyby zechciał ciebie poznac ze swoją
          koleżanką. Jeśli nie ma nic do ukrycia, wspólne spotkania nie będą stanowiły
          dla was problemu
    • lidiakrzysztof Re: zaborcza zazdrośnica - tak mi dzis powiedział 30.06.06, 07:28
      ...nigdy bym sie na coś takiego nie zgodziła. Dziewczyny potrafią być tak
      wredne, że czasami można się nieźle zdziwić ! Dlatego uważam,że w związku nie
      może być takich sytuacji jak opisałaś! Jeśli faktycznie mu na tej książce
      zależało ( nie wierzę jednak w to ani troszkę ) to dlaczego Ciebie ze sobą
      poprostu nie zabrał? Dlaczego nie zaproponował żebyście pojechali po nią razem ?
      • kaktusik0 Re: zaborcza zazdrośnica - tak mi dzis powiedział 30.06.06, 08:10
        "Dziewczyny potrafią być tak
        wredne, że czasami można się nieźle zdziwić !"
        w zasadzie się zgadzam, ale "do tanga trzeba dwojga". oklepane, ale prawdziwe.
        Jeśli facet ma ciągoty do puszczania kantem to wolałabym o tym wiedzieć
        wcześniej a nie po ślubie.
    • hmatisse Re: zaborcza zazdrośnica - tak mi dzis powiedział 30.06.06, 08:24
      Jeżeli to on pożycza jej książkę, a tak wynika z Twojej wypowiedzi, to jest
      prosta zasada, ten, kto chce pożyczyć przyjeżdża. Może mu o niej powiedz.
      • skorpionica11 Re: zaborcza zazdrośnica - tak mi dzis powiedział 30.06.06, 08:43
        Tak ja juz ktos wczesniej wspomniał. Powinnas mu powiedziec ze chcesz poznac ta
        jego kolezanke,poniewarz jestescie razem i macie wspólnych znajomych.
        Jesli lubisz poznawac nowe osoby ,bo niekazdy za tym przepada.To tez powiedz ze
        fajnie jest poznac nowych ludzi,trzeba poszerzac krag znajomych.
        • womann Re: zaborcza zazdrośnica - tak mi dzis powiedział 30.06.06, 16:49
          Na razie stanęło na tym,że On sie nadal foszy (ale już mniej) i mówi,że jak Ona
          wróci (bo wyjeżdża na miesiąc) to ją poznam! Mam nadzieje... no,ale oczywiście
          jutro do niej pojedzie w drodze na uczelnie rano żeby JEDNAK jej dać tą
          książke!! Ale sie spieprzyło wszystko... i to jeszcze na wakacje:((
          • skorpionica11 Re: zaborcza zazdrośnica - tak mi dzis powiedział 30.06.06, 16:56
            Jak by nie mial nic na sumieniu to chyba by az tak focha nie strzelił.
            Zobaczysz za m-c czy poznasz ta koleznke czy bedzie wymyslal jakies wymówki.
            A z czasem mu to przejdzie i moze sie zastanowi nastepnym razem nad znajomoscia
            z koleznka nowa,której znowu nie bedzie mial zamiar tobie przedstawic.

            3-maj sie
            • eewela Re: zaborcza zazdrośnica - tak mi dzis powiedział 30.06.06, 22:01
              poprostu - pojedź z nim,tak zwyczajnie normalnie powiedz mu Kochanie wiesz to
              ja pojade z Toba bo nie chce sama siedziec w domu, albo pod pretekstem ze
              pojedziesz z nim i gdzies tam zajedziecie po drodze. Jezeli nie ma nic do
              ukrycia - nie będzie protestował
    • womann to znów ja... 04.07.06, 09:38
      A więc tak...

      był u niej na chwile.. dzwoniłam wtedy do niego i wiedziałam,ze siedzą w
      aucie.. ale on sie zapiera w żywe oczy. Potem jeszcze przed jej wyjazdem jakieś
      smski... ja mu zrobiłam kolejną AWANTURE!! powiedział,że sie uspokoi bo chce
      zebym była z nim szczęśliwa... no i wyjechała wczoraj na miesiąc do Kanady. A
      dziś przychodze rano a tu ustawili sobie takie same opisiki... najgorsze jest
      to,że nie moge mu powiedzieć że przepisałam sobie jej gg bo wyszłabym na
      kompletną idiotke:(( I co teraz? przeczekać ten miesiąc aż ona wróci i wtedy
      zobaczyć jak on sie będzie zachowywał??
    • hellena8 Re: zaborcza zazdrośnica - tak mi dzis powiedział 04.07.06, 09:58
      Ja bym mu nie ufała. Też mam takiego kolegę (między innymi jest bardzo blizki
      memu mężowi i może to ratuje całą sytuację) , świetnie się z nim dogaduje,
      czasem wolę porozmawiac z nim jak z mężęm. Jest to przyjaźń ale gdyby była
      okazja oj nie wiem czy sumienie by mnie powstrzymało od seksu. I wogóle,
      blizkość emocjonalan jest nawet groźniejsza od zdrady. Pozdrawiam
      • skorpionica11 Re: zaborcza zazdrośnica - tak mi dzis powiedział 04.07.06, 10:08
        Raczej wiedze juz koniec zwiazku i uwazam ze nie dalej co ciagnac tego.Ale z 2
        strony poczekaj jeszcze m-c jesli chcesz i wtedy zobaczysz czy warto to ciagnac.
        Szkoda twoich nerwów.Musisz to sama na spokojnie przemyslec.Tez pomyslalam ze
        moze bys gdzies np.do rodziny ,znajomych sama na weekend.

        3-maj sie
        • womann TO JUŻ KONIEC:((((( 26.07.06, 10:16
          Odkryłam,że On jednak nie uważa jej tylko za "przyjaciółke".. ciągle wypisuje
          jej,że tęskni za nią, że jest śliczna i że do mnie ma mieszane uczucia:(((
          zerwałam z nim.... ale jestem załamana;((( tydzień temu byliśmy w górach i było
          jak w niebie po czym dowiedziałam sie,że to było jedno wielkie kłamstwo.. czuje
          sie jak skończona idiotka, głupia kretynka która wciąż go kocha i wygląda przez
          okno... ciągle płacze i tęsknie za nim:(( tak strasznie mnie zranił a ja chce
          żeby wrócił... już nie umiem żyć bez niego... już nie umiem żyć bez tabletek..
          chce już przestać płakać.. jestem doszczętnie zniszczona... nie radzę sobie...
          • gata81 Re: TO JUŻ KONIEC:((((( 26.07.06, 10:32
            Bardzo ci współczuje. Mnie dziś czeka rozmowa z moim facetem, nie wiem jak to
            się skończy mam dość dreptania w kółko.Czuje ze mnie oszukuje.Dziś się okaże
            czy sama spędzę urlop czy jednak to moje przewrażliwienie.Boję sie tej rozmowy
            ale to ja jej potrzebuje.
            Trzymaj się cieplutko najwyżej popłaczemy razem.
            • womann Re: TO JUŻ KONIEC:((((( 26.07.06, 10:37
              mam nadzieje,że Wam sie jednak uda... nikomu nie życzę tego bólu;((
              • kryzolia Re: TO JUŻ KONIEC:((((( 26.07.06, 11:12
                Przynajmniej masz jasność.
                Trzymaj się , dbaj o siebie, rozpieszaj siebie, bądź dla siebie dobra, mysl
                tylko o sobie jako o najlepszej i najmadrzejszej osobie na świecie. Czytaj,
                rozwijaj się, gimnastykuj, szukaj nowych ciuchów, wyjedx gdzieś jesli poczujesz
                się zbyt zmęczona.... tylko nie płacz - szkoda Twoich łez....
                I nie pokazuj MU że tak bardzo cierpisz...
              • lady284 Re: TO JUŻ KONIEC:((((( 26.07.06, 11:48
                Woman to trudne i przykre ale dzieki temu nie straciłaś ani więcej minuty
                swojego życia dla niego.
                Zrób to czego dawno nie robiłaś dla siebie! Zajmij się teraz wyłącznie sobą,
                parę nowych ciuchów, perfumy, pozawieraj nowe znajomości, może trochę sportu?
                basen, siłownia?
                Za miesiąc będziesz wdzięczna tej drugiej za to że już z nim nie jesteś.
                • womann Re: TO JUŻ KONIEC:((((( 26.07.06, 11:52
                  pewnie tak.... ale na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie nawet wyjść z domu.
                  Nie umiem tak łatwo przekreślić faceta, którego kocham i z którym spędziłam 5
                  lat... my zawsze wszystko robiliśmy razem, mamy wspólnych znajomych, wszystko
                  wspólne:( nawet karnet na basen...;(((((((
    • sagis Czy byłaś zaborcza,kiedy on wcześniej bywał u inne 26.07.06, 11:15
      j i okazało się, że jednak coś go z nią łączy?
      Możesz być teraz zazdrosna i zaborcza przy tym. Boisz się, że znowu tak będzie.
      Tylko, że on zapytał się Ciebie, czy może pojechać do tej koleżanki i pożyczyć
      jej książkę.
      Mógł nie zapytać się i po cichu przed Tobą pojechać do niej.
      Przecież nie można nikomu zabronić, aby miał jakiś znajomych.
      Sama też na pewno masz jakiś kolegów. W końcu nie żyjesz na bezludnej wyspie.
      Sama musisz wiedzieć, czy on jest uczciwy wobec Ciebie. Jeśli nie, to lepiej
      nie męczyć się dalej i skończyć ten związek.
      Twoje wątpliwości i może już chorobliwa zazdrość zatrują Ci życie.
      On może i tak na to zasługuje, jeśli jest nieuczciwy. Także nie powinnaś
      przejmować się tym, co mówi. Może chce zagrać Ci na poczuciu winy, że to Ty
      jesteś zaborcza.

      Jeśli jest uczciwy i zapytał się z tego powodu o to, to doceń jego starania.
      • womann Re: Czy byłaś zaborcza,kiedy on wcześniej bywał u 26.07.06, 11:50
        Zapytał sie gdyż przy poprzednich 5 przyjaciółkach ( co oczywiście skończyło
        sie przyznaniem sie,że jednak ich coś łączy ) sie nie pytał więc go w końcu
        nauczyłam,ze wole wiedzieć... ale to byłoby tylko "pozwolenie na zdrade".
        Dobrze wiedziałam co sie święci bo taka "zażyła" przyjaźń między facetem a
        dziewczyną przeważnie ( a w jego przypadku zawsze ) do czegoś prowadzi... No i
        okazało sie,że miałam racje!!!! przeczytałam jego meile do niej.... miałam
        niestety racje:(((((
    • diablica20 Re: zaborcza zazdrośnica - tak mi dzis powiedział 26.07.06, 16:11
      zrob mu taki sam numer niech zobaczy jak to fajnie :D zobaczymy jak on sie
      wtedy poczuje....

      a tak w ogole...gdyby mu nie zalezalo na tej pannie to by olal bo wy jestescie
      wazniejsi..a tak..hmmm ciezka sprawa;|
Inne wątki na temat:
Pełna wersja