mąż przyjaciółki odebrał mi ją! co robić?

29.06.06, 22:56
Znowu sie rozpiszę, ale dławi mnie żal bo chyba straciłam przyjaciółkę.
Bożenka jest moją przyjaciółka od 15 lat. zawsze trzymałyśmy się razem, choć
byłyśmy przeciwieństwami. Ja towarzyska, z dużym gronem znajomych, ona zawsze
niesmiała i miała tylko mnie. Po maturze poszłam na studia, znalazłam dobrą
pracę i szczęśliwie wyszłam za mąż a Bożenka została przy rodzicach do
30stki. Nie chciała iśc do pracy, jedynym jej celem było szybkie zamążpójście
a jedynym problemem brak kandydata. Problem przerodził się w desperację.
Godzinami wysłuchiwałam jej, radziłam...Bałam się jej opowiadac o miom
szczęśliwym związku, bo widziałam, ze jej przykro, a nawet, że jest
zazdrosna. Kiedy poznała Grzeska, który nie zachwycił jej, ale ważne,
że był - cieszyłam się razem z nią. Niestety związek szybko zmienił sie w
koszmar. Facet, który okazał się panem w średnim wieku stwierdził,że
przyjaciele nie są jej potrzebni, że powinna poswięcać czas tylko jemu. Aby
go przekonać do siebie zaprosłam ich oboje na imprezę. Jej partner okazał się
zwykłym chamem bez kultury, obraził kilka osób, bo mu się nie spodobały a po
wyjściu z imprezy nie zostawił na mnie i pozostałych znajomych Bożenki suchej
nitki. Przyjaciółka powiedziała mi później, że był od początku na NIE jeszcze
nas nie znając. Koszmar się zaczął
kiedy Bożenka zaszła w ciążę. Jej ukochany postanowił że się z nią nie ożeni.
Mimo to zamieszkali razem. Zaczął traktować ją koszmarnie. Zaabsorbowała
mnie problemami, skończyło się tym, że facet jej zabrał telefon , przeczytał
smsy, w których skarżyła się na swój los i zakazał kontaktów, a ja omal nie
naraziłam sie na impertynencje. Ślub
jednak odbył się. Po ślubie Bozenka odmienila się, twierdziła, że jest
szczęśliwa bo lepszy nie trafiłby się jej, zaczęła zadzierać nosa i zgrywać
dumną mężatkę (nie wiem czemu, przecież ja też mam męża). Miałam wrażenie, że
odbiła jej palma, że się zachłysnęła. Jednak spokojnie mówiłam, że cieszę
sie z jej szczęścia. Bożenka przestała się ze mną kontaktować. Nie wiem
czemu, nie odpowiada na smsy, nie odbiera telefonów. Z pozostałymi znajomymi
zerwała kontakt wcześniej. Podejżewam, że jest to wpływ jej męża, który chce
mieć ją tylko dla siebie i nie akceptuje nie tylko jej znajomych, a także jej
rodziny. czy powinnam walczyc o ta przyjaźń, Piszę, dzwonię i nic...Nie wiem
czemu to robi...Kiedy pierwszy raz Grzesiek zabronił się jej ze mna spotykać
mówiła, ze nic nie zniszczy naszej przyjaźni. Co mam robić? A może się nie
narzucać? Powoli przestaję wierzyć w przyjaźń...
    • mozambique Re: mąż przyjaciółki odebrał mi ją! co robić? 30.06.06, 15:12
      sprawdz czy w ogóel żyje ? ( parca, znajomi ,jakas rodzina tej Bozenki)

      a tak serio - jezeli ona pozwala aby jej mąz jej czegokoliwke ZAKAZYWAŁ to
      znaczy ze zasłuzyła sobie na to ,
      takie melepety mnie tylko złoszczą, nie współczuję im
      • sharleena Re: mąż przyjaciółki odebrał mi ją! co robić? 30.06.06, 15:18
        bożenka wybrala jego a nie ciebie. byliście niekompatybilni. to on karmi
        bożenke i ja utrzymuje
        bożenka ma instynkt zachowawczy
        Brawo, Bożenko, pozdrawiam.
        • rurzawiatruf Re: mąż przyjaciółki odebrał mi ją! co robić? 30.06.06, 17:26
          sharleena napisała:

          > bożenka ma instynkt zachowawczy
          Tu nie ma czego Bożence gratulować, raczej współczuc życiowego kalectwa i
          wiecznej niesamodzielności. Gdyby Bożenka miała instynkt samozachowawczy
          zapewne podobnie jak Potvorna skończyłaby studia i poszłaby do pracy aby byc
          niezależna i samodzielna, a nie najpierw siedzieć do trzydziechy na garku u
          rodziców, a potem złapac o jednym oku byleby w tym roku. całe życie upłynie jej
          na tym, że będzie sterowana przez innych. Dla mnie to jakaś porażka! Naprawdę
          nie wiem czego gratulować tej Bożence.
    • krambambulia Re: mąż przyjaciółki odebrał mi ją! co robić? 30.06.06, 15:31
      Przede wszystkim ratuj dziewczynę! wyszła, jak z tego wynika, za potworka,
      samolubnego narcyza. Przez pracę i rodzine odzyskaj kontakt i namów na rozmowę.
      Spróbuj spytac o to, jak takie rozmowy prowadzic na forum Psychologia. Twoja
      przyjaciółka ma kłopot - jest uzależniona psychicznie od faceta (domyslam sie
      że wcześniej była uzależniona od rodziców). Musisz jej pomóc, bo kiedys dojdzie
      do tragedii.
    • deodyma Re: mąż przyjaciółki odebrał mi ją! co robić? 30.06.06, 15:43
      ta dziewczyne trzeba ratowac! przeciez ona wyszla za potwora, ktory caly czas
      pracowal nad tym , zeby ja odizolowac od przyjaciol i znajomych! no i sie sie
      mu to w koncu udalo! a ona jest od niego uzalezniona psychicznie i nie rozumie,
      ze robi sobie krzywde. na poczatek sproboj skontaktowac sie z jej najblizszymi
      czyli z rodzicami. wpadnij kiedys do nich niby przypadkiem i napomknij cos o
      Bozenie. zapytaj, co u niej. nie rezygnuj z niej bo temu dziadowi o to wlasnie
      chodzi!!!
      • baba67 Re: mąż przyjaciółki odebrał mi ją! co robić? 30.06.06, 17:05
        Jesli sama nie dojrzeje do odejscia, to nic jej nie pomozesz.Kobieta zawsze
        byla infantylna, a Tobie ja
        kas tam przyjemnosc sprawialo bycie ta dojrzalsza i silniejsza- nie ma sie czego
        wstydzic,altruizm na tym sie opiera.Uwazam sie za przecietnie egoistyczna istote
        i chyba z taka osobniczka nie wytrzymalabym dluzej niz rok.
        Tobie to na tyle pasowalo, ze teraz Ci tego brakuje,tak mi sie przynajmniej zdaje.
        Trzeba dac jej dojrzec-niby dlaczego masz ratowac kogos kto nie bardzo wie,
        czego w zyciu chce.Pomocy trzeba udzielic wtedy, gdy sie o nia zwroci.
    • dziewczynazbagien Re: mąż przyjaciółki odebrał mi ją! co robić? 30.06.06, 18:58
      mam taka refleksje:Bozenka to ostatnia ciota....nie rozumiem kobiet co biora co
      popadnie daja sie ponizac tylko po to aby potem dumnie sie obnosic ze sa
      mezatkami i samotnie chlipac w poduszke. wyjscie za maz to nie zadna
      nobilitacja. wrecz przeciwnie zal mi takich kobiet. ja nie wyjde za maz jezeli
      nie bede miala absolutnej pewnosci ze to ten jedyny i kocham i jestem kochana.
      wole zostac stara panna niz skonczyc tak jak Bozenka.amen!
      • dziewczynazbagien Re: mąż przyjaciółki odebrał mi ją! co robić? 30.06.06, 19:00
        hmmm a co do Ciebie. fakt nie jest milo stracic przyjaciolke, ale jezeli ona nie
        cchce sie z Toba kontaktowac, to za wiele zrobic nie mozesz.ale lepiej sprawdz
        czy zyje...z takimi grzeskami nic nie wiadomo.pozdrawiam!
        • dziewczynazbagien Re: mąż przyjaciółki odebrał mi ją! co robić? 30.06.06, 19:03
          i jeszcze jedno.jak przyjeźnilas sie z nia po to zeby sama poczuyc sie lepiej
          tzn ze jestes lepsza od Bozenki bo ona nie poszla na studia i nie znalala
          fajnego meza tak jak Ty to lepiej odpusc sobie. sa inne sposoby zeby sie
          dowartosciowac. sposob w jaki ja opisujesz tez swiadczy o tobie...
    • saskiaplus1 Re: mąż przyjaciółki odebrał mi ją! co robić? 30.06.06, 19:42
      Daj żyć kobiecie. Sama wybrała, to jej życie. Może są razem szczęśliwi? Tobie
      nic do tego.
      • waldemarka Re: mąż przyjaciółki odebrał mi ją! co robić? 01.07.06, 00:29
        zgadzam się z saskiaplus. Ta laska lubiła się nad soba użalać i nie chciała
        niczego zmienic w swoim życiu. Taka pijawa, która obarczyła Cię problemami, a
        teraz jeszce się wynosi zamiast byc Ci wdzięczna. Widzę, że zapewne jesteś
        normalną dziewczyną, a Bożenka to nieudacznica, która całe życie czuła się od
        Ciebie gorsza. Nawet jesli jej nie dałaś tego odczuć. Opisane zachowania są
        wynikiem jej głębokich kompleksów. Daj sobie spokój, niech żyje jak chce, a Ty
        zaprzyjaźnij się z kimś normalnym na poziomie. Ja podziwiam Cię, że przez 15
        lat wytrzymałaś z kimś takim. Jest taki gatunek ludzi, którzy potrafia tylko
        zazdrościć, a potem mieć pretensję do wszystkich wokół, że sami spieprzyli
        sobie życie. Bożenka chyba do nich należy, a osoby ściągające kłopoty na siebie
        z czasem ściągają problemy na otoczenie. Uważam, że ty jesteś tu jak
        najbardziej w porządku.
    • dr.rocco Re: mąż przyjaciółki odebrał mi ją! co robić? 01.07.06, 00:38
      Z kim ty sie przyjaznilas ? ta Bozenka to jakas niemota , niedorozwinieta
      umyslowo...
      • potvorna Re: mąż przyjaciółki odebrał mi ją! co robić? 01.07.06, 00:59
        nie uważam Bożenki za osobe niedorozwiniętą, czy pijawę. Nigdy nie chciałam jej
        się wtrącac w życie! Wręcz przeciwnie, wielokrotnie mówilam, że to jej związek,
        ja nie chcę za nią decydowac i mi nic do tego. Wtedy ona płacząc mówiła, że się
        odwracam, że nie chce jej wysłuchać, a ja jako przyjaciółka tez nie mogłam jej
        tak zostawić. Wcale nie było dla mnie przyjemne narażać się na impertynencje
        Grześka. Pewnie, że wygodniej mi usunąć byłoby się w cień, ale przyjaźń
        zobowiązuje! I wcale sie nie dowartosciowuje tym , ze jej sie gorzej ułożyło.
        Cieszyłam się wraz z nią kiedy poznała Grześka nie wiedząc jeszcze jak to się
        skończy. Smuciłam się z nia kiedy była samotna, próbowałam swatać i co
        tylko...Fakt irytowało mnie jedynie, że ja nie mogłam się z nią dzielić swoim
        szczęściem, bo jej zaraz było przykro. Naprawdę nie rozumiem o co tu
        chodzi...dzis znajoma spotkała ją i męża na ulicy. Obydwoje udali, że jej nie
        znają....Ja naprawdę tego nie rozumiem.
        • deodyma Re: mąż przyjaciółki odebrał mi ją! co robić? 01.07.06, 23:00
          skoro Bozenka udala, ze nie poznala waszej wspolnej znajomej, to rzeczywiscie
          cos z nia jest nie tak. piszesz, ze nawet nie umiala sie cieszyc twoim
          szczesciem. bylo jej przykro, gdy tobie dobrze sie dzialo. w takim razie co to
          za przyjaciolka? teraz zerwala kontakty nawet z toba. zastanow sie wiec, czy
          warto odnawiac kontakty z kims takim.
    • duchociastna.kaczka Re: mąż przyjaciółki odebrał mi ją! co robić? 01.07.06, 01:23
      Bożenka za taką przyjaciółke jak potvorna powinna iśc na klęczkach do
      Częstochowy i dziekować Najwyższemu zamiast się wynosić. Nie wiem, kto chciałby
      przez 15 lat wysłuchiwac jęków nieudacznicy. Co to za przyjaciółka która
      zadrości! Co za niewdzięczność!
      • skorpionica11 Re: mąż przyjaciółki odebrał mi ją! co robić? 01.07.06, 08:56
        Powinnas osobiscie odwiedzic ja w domu wtedy kiedy bedzie sama.Pogadac z nia
        szczerze ze nie powinna dac soba manipulowac. Jeszcze chlop ja w jakas chorobe
        psychiczna wpedzi i wtedy w Tworkach sie znajdzie.A jak wpadnie znowu w
        depreche to co z dziecimi az strach pomyslec jak maja takiego ojca kata.
        Jesli juz tyle lat sie przyjaznicie a to w dzisiejszych czasach trudno o taka
        długoletnia przyjazn,powinnas z nia szczerze pogadac.
        • alba27 Re: mąż przyjaciółki odebrał mi ją! co robić? 01.07.06, 09:29
          wg mnie skoro ja smuciło twoje szczęśce to znaczy e ona nigdy nie była twoja
          przyjaciółką.
          Wybrała, i uszanuj jej wybór! Tak już jest w życiu, ludzie sie zmieniają. Może
          jej tak dobrze. Masochistom też jest dobrze. Każdy ma własną definicję
          szczęścia!
    • reniatoja Re: mąż przyjaciółki odebrał mi ją! co robić? 01.07.06, 09:47
      Osobiscie uwazam, ze caly ten wątek to prowokacja, nie wierzę, żeby dwa tak
      różne charaktery były w stanie się zaprzyjaźnić i ciągnac przyjaźń przez lata,
      ludzi musi coś łączyć, żeby byli przyjaciółmi, a co wspólnego mogą miec ze sobą
      Bożenka i Potvorna? Ta Bożenka to jakaś przerysowana ostatnia sierota ze wsi, w
      ogóle nie wierze w jej istnienie. W dodatku Bozenka olewa Potvorna, a ta sobie
      drze wlosy z glowy z tego powodu. Tiaaa... Pozdrawiam bajkopisarkę.
Pełna wersja