ann_35 30.06.06, 13:12 słyszałyście kiedyś coś takiego ? jakie jest Wasze zdanie ? jak traktują Was Wasze teściowe ? czy czujecie się obco w rodzinie męża ? czy teściowie traktują Was jak córki czy jesteście "tylko" synowymi ? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
justynnka Re: synowa to nie rodzina 30.06.06, 13:17 dla teściowej jestem na 100% tylko synową - czyli obcą babą która omotała jej synka:) a że synek jest szczęśliwy to nie widzi:) dla teścia jestem jak córka - zresztą wiele razy powtarzał mi ze gdyby miał córkę to chciałby zeby była taka jak ja,jestesmy ze sobą w rodzinnych,ciepłych kontaktach. co ciekawe - o teściu nigdy nie mówiędo nikogo ,,teśc" - zawsze mówię ,,tata" a o teściowej ,,mam " nie przeszłoby mi przez gardło;)zresztą - dla mojej teściowej to wnuczka też jest obca... Odpowiedz Link Zgłoś
calusek70 Re: synowa to nie rodzina 30.06.06, 13:22 Kiedyś moja teściowa powiedziała, że my (tzn. mąż i ja ) nie jesteśmy rodziną bo jeszcze nie mamy dziecka i że żonę zawsze można zmienić... Kilka dni później poszła do mojej siostry ciotecznej (siostra jej nie znała) załatwiać sobie rehabilitację w szpitalu i powiedziała że przecież są rodziną ;))))) Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: synowa to nie rodzina 30.06.06, 13:23 mam gdzieś teściową i vice versa. Odpowiedz Link Zgłoś
saskiaplus1 Re: synowa to nie rodzina 30.06.06, 13:40 Moi teściowie są dla mnie jak drudzy rodzice i tak traktowali mnie (a ja ich) jeszcze przed ślubem. Odpowiedz Link Zgłoś
nihiru Re: synowa to nie rodzina 30.06.06, 15:56 u mnie tak samo ------------------------------------ Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba! Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: synowa to nie rodzina 30.06.06, 16:10 I u mnie. Teściowie od początku byli dla mnie bardzo kochani. Odpowiedz Link Zgłoś
ultraviolet6 Re: synowa to nie rodzina 30.06.06, 16:52 Moja teściowa traktuje mnie jak córkę, parę razy nawet powiedziała, że mnie kocha ;P No i wychwala mnie zawsze i mówi, że jej syn nie mógł znaleźć lepszej żony :) Reszta rodziny męża też mi okazuje sympatię, wiec generalnie wszystko jest OK w tym temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
ravicowa Re: synowa to nie rodzina 30.06.06, 16:59 Moi teściowie traktują mnie jak córkę, od początku bardzo ciepło mnie przyjęli, chętnie nam pomagają. Szanuiją mnie, nie wtrącają się w nasze małżeńskie sprawy. Rzadko mówię o nich - "teściowie", częściwj mama tata.Są naprawdę ok. Gorzej z siostrą M. ale to już inna hisoria. Odpowiedz Link Zgłoś
potvorna Re: synowa to nie rodzina 30.06.06, 17:58 dla mojej teściowej jestem najlepszą synową, bo mam własne mieszkanie i dobra prace, a co najważniejsze, nie mieszkam z nia pod jednym dachem. Pozostałe synowe, coby nie zrobiły, zawsze są nie takie...tesciowa odkad wydała syna za mąż zachowuje się tak jakby się go pozbyła, nie interesuje sie nami w ogóle, a ja nie czuje z nią więzi. Ale nie przeszkadza mi to, zwłaszcza, kiedy widzę teściowe, które wchodzą synowym z butami w życie. Ja mam pod tym względem spokój Odpowiedz Link Zgłoś
ela282 Re: synowa to nie rodzina 30.06.06, 18:05 Jak to? "tesciowa odkad wydała syna za mąż"? :) Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: synowa to nie rodzina 30.06.06, 18:05 ja mialam dobra tesciowa i zaluje ze tylko 14 lat...nieraz bardzo mi Jej brakuje:-( Odpowiedz Link Zgłoś
ann_35 Re: synowa to nie rodzina 30.06.06, 18:24 ja usłyszałam, że "synowa to nie rodzina" na przyjęciu rodzinnym; słowa padły z ust mojej teściowej; myślałam, że zwymiotuję przynajmniej dowiedziałam się, kim dla niej jestem nie mogę jej zlekceważyć - bardzo pomaga nam w opiece nad synem ale kontakty między nami są beznadziejne Odpowiedz Link Zgłoś
saskiaplus1 Re: synowa to nie rodzina 30.06.06, 19:45 Wina jest zawsze po trochu po obu stronach, myślałaś o tym? Odpowiedz Link Zgłoś
reniatoja Re: synowa to nie rodzina 30.06.06, 20:35 Jak to sie dzieje, ze teściowe mają tyle tupetu, nie zawahają sie wypowiedzieć najbardziej raniącej uwagi pod adresem synowej, a my, głupie synowe, nie potrafimy im sie odwdzieczyć w równie bezczelny sposób? Głupie jesteśmy i tyle. Powinnysmy byc równie chamskie wobec nich jak one wobec nas. Odpowiedz Link Zgłoś
mloodaa Re: synowa to nie rodzina 30.06.06, 21:47 ja ze swoja teściowa nie rozmawiam !!! nie spotykam !! nawet święta spędziliśmy oddzielnie !! trochę wspólnie z mężęm, a póxniej każdy poszedł do swoich rodziców, nienawidze jej z wzajemnością !! kiedyś mnie chwaliła przy mnie a poza moimi plecami mnie obgadywała !!! a teraz tylko druga sybowa jest wspaniała a ja okropna !!! Odpowiedz Link Zgłoś
ex-m Re: synowa to nie rodzina 30.06.06, 22:35 Musicie sie z tym pogodzić kobitki cyt. "kaszanka nie wedlinka to synowa nie rodzinka" Kiedyś usłyszałem od starszej kobiety ze corki dzieci to wnuki a syna to obce.Prosta kobieta to fakt ale pozniej sobie pomyślałem ze wiele w tym prawdy,bo ilu facetow wychowuje nie swoje dzieci nie wiedzac o tym.I co wy na to.Napewno wiedziała co mówi.Byc moze z własnego doświadczenia.A tak naprawde to synowa,ziec przyszywana rodzina.Dzieci i ich potomstwo to więzy krwi.Naprawde nie ma powodu sie o co obrażać.My tez kiedys tak bedziemy myśeć. Odpowiedz Link Zgłoś
waldemarka Re: synowa to nie rodzina 01.07.06, 00:42 Eeee...ja szanuje tesciową, ale dla mnie to nigdy nie będzie matka tak jak ja dla niej nie będę córką. Ale trzeba miec trochę kultury i o pewnych rzeczach nie mówić głośno. Po co niepotrzebnie ranić? Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: synowa to nie rodzina 03.07.06, 15:00 "bo ilu facetow wychowuje nie swoje dzieci nie wiedzac o tym." co jest? na jakie forum nie zajrze , wszedzi znajde jakiegoś faceta ktoy leczy chyba jakies własne kompleksy . Kompletnei tego nie rozumiem , dla mnie watpliwosci w kwestii ojcostwa nie isntnieją , nie trzeba było brac sobie za zone byle taniej dziwki, nie byłoby dziś problemu. Widziały gały co brały ! Odpowiedz Link Zgłoś
takapl Re: synowa to nie rodzina 01.07.06, 08:08 moja przyszla tesciowa jest okropna wszystko musi byc tak jak ona chce do wszystkiego sie wtraca :/ nawet slub nam chce planowac date w jakim kosciele itp. a my chcemy na poczatek cywilny, jak powiedzielismy jej o tym byla wielka awantura bo ona sobie to inaczej wymyslila :/ Odpowiedz Link Zgłoś
lena575 Re: synowa to nie rodzina 01.07.06, 12:09 "Synowa nie rodzina" mozna wyznawać i to nawet głosno pod warunkiem,że ma się wyobraźnię i "zaplecze". Niestety, najczęsciej takie głupie gadki uskuteczniają baby którym sie wydaje,że są dla syna najważniejszą osoba na świecie i jeśli bedzie musiał wybrac to wybierze mamusię. Liczą też na to,ze to syn "trzęsie" własną rodziną a synowa ma niewiele do powiedzenia. Gdyby miały choć odrobinę wyobraźni zaświtałoby im,że kiedyś na tą "nierodzinę" bedą chciały liczyć i będą oczekiwały pomocy. A "nieodzina" się wypnie ... bo to zła synowa była. Oj znam takie nierodzinne kontakty ... Odpowiedz Link Zgłoś
seth.destructor Re: synowa to nie rodzina 01.07.06, 12:56 oczywiscie. Rodzina w Polsce propaguje sie przez mezczyzn. Dawniej synowa (czyli nalezaca do syna) byla zwana niewiasta, czyli nieznana. Odpowiedz Link Zgłoś
majeczka67 Re: synowa to nie rodzina 01.07.06, 18:41 ja zaraz po ślubie usłyszałam od teściowej, że żon można mieć kilka a matkę ma się jedną (niby prawda, ale usłyszeć coś takiego w trakcie miesiąca miodowego... nie życzę nikomu) Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: synowa to nie rodzina 03.07.06, 15:02 Niewiasta nie oznacza nieznanej tylko "nie znająca, nieświadoma,nie wiedząca, nie majaca prawa głosu". Co w kwestii synowej do dzis - jak widac - sie sprawdza Odpowiedz Link Zgłoś
magamma Re: synowa to nie rodzina 01.07.06, 18:38 Hmy... Ciekawe pytanie i w koncu ktos je zadal. Moja tesciowa nigdy nie bedzie moja matka, a ja jej corka!!! Jednak wydaje mi sie, ze gdyby nie jej corka byloby duzo lepiej. Tutaj pojawia sie zazdrosc, ktora przyslania cala reszte, uczucia wyzsze. Juz 7 lat minelo jak mama, tata, siostra mojego meza nie wykonaly nawet 1 telefonu. I tyle z nimi nie rozmawial. Czy jest silniejsze uczucie od milosci matczynej? Wydaje mi sie niestety, ze jest...:( Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.kozia Re: synowa to nie rodzina 01.07.06, 18:50 Jak słyszę, że wina leży po obu stronach to aż mnie podnosi! Musi to mówić ktoś, kto nie ma teściowej, ma dobrą teściową lub nie zna życia! Jestem jedynaczką więc od początku BARDZO się starałam by przypodobać się teściowej i siostrze męża (może kiedyś będzie dla mnie jak siostra - myślałam). Ale jeszcze przed ślubem byłam na straconej pozycji, bo starsza od męża (wprawdzie tylko o rok, ale powód jest); lubił mnie teść bo pracowitsza od córki i nie traktowałam go z politowaniem ale serio lubiłam; wykształcona...Jak byłam w ciąży to przy ludziach pokazała kotną sukę i powiedziała: ooo, Twoja koleżanka(śmiech).Na przyjęciu ślubnym pokłóciła się z moimi rodzicami. Hasła w stylu " żonę można mieć niejedną" do mojego męża na osobności też były. Wielokrotnie starałam się zapominać o przykrościach aż raz robiła mi pasemka bo jest fryzjerką i tak przytrzymała folie że moje długie włosy odpadły przy głowie! I niech mi ktoś powie że te dowcipy to takie żarty!!! Myślę, że jakby trafiła na wybuchową synową to by jej w końcu oczy wydrapała. Muszę dodać że do dziś jestem ulubienicą teścia oraz młodszego brata mojego męża ale temu zabroniła do mnie przyjeżdżać! Z siostrą żyję jak z teściową. Może to moja wina tylko ja czegoś nie widzę??? Odpowiedz Link Zgłoś
mloodaa Re: synowa to nie rodzina 01.07.06, 19:12 ja z drugą synową mojej teściowej kłócę sie od roku ( po ślubie jesteśmy tylko 9 mies), z teściową to prawie od początku, nie wiem jak to teraz będzie, ale jestem w drugim miesiącu ciąży, nie mam ochoty na spotkania ani z jedną ani z drugą (żadnych świąt od czasu ślubu z nimi nie spędziłam), teraz będę kłóciła sie ze swoim mężem gdzie na święta idzie dziecko ! od wczoraj kłóce sie z nią za pośrednictwem smsów a to dlatego że zwróciłam uwagę jej drugiemu synkowi że nie czuł sie u mnie w mieszkania jak u siebie !! noi poszły wyzwiska !! napisała że przy mężu wyglądam jak błazen i "nie dorownuję jego poprzednim panienkom". z mężem sie pokłóciłam, siedzę teraz wściekła bo wszystko jest nie tak jak powinno Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.kozia Re: synowa to nie rodzina 01.07.06, 19:35 Zawsze uważam, że nie ma udanego związku z mężem jak nie odetnie pępowiny od matki! Niestety, wielu nie potrafi. Jest chyba na to tylko jeden, stery sposób: nerwy i kłótnie nic nie dadzą, tym bardziej jak jesteś w ciąży to absolutnie!!!Dziecko ważniejsze jak wszystko. Dobrze jest być miłą dla teściowej, nawet jakiś czas znosząc upokorzenia z jej strony, niech mąż widzi, że Ty dobra i chcesz zgody a ona złośliwa. Jak jest choć trochę inteligentny to musi zadziałać. U mnie podziałało choć ja na serio chciałam być taka inna, dobra synowa. A zawsze przy okazji i na innych przykładach tłumacz mężowi że udany związek to jak się oboje szanujecie i najważniejsza Ty i dziecko. W żadnym wypadku nie kłóć się z nią, nie wyzywaj bo wtedy zniżasz się do jej poziomu. Zacznij od nowa, wyciągnij rękę do męża, postępuj małymi kroczkami, sukces musi przyjść, choć nie tak szybko, ale jak kochasz męża to zdzierżysz wiele. Tego ci życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: synowa to nie rodzina 03.07.06, 15:08 ewcia, sama widzisz jak na tej doroci wyszłaś byłas za dobra , za pracowita, za bardzo wykształcona i dam głowe ze jestes duzo ładneijsza od damskiej częsi rodziny twojego męza teściowej, szwagierki itp) Tego juz nie wytzrymały . Efekt - 'kotna suka" , czy jakosc tak ? Odpowiedz Link Zgłoś
myniek1 Re: synowa to nie rodzina 01.07.06, 19:47 Lubię moją teściową, ale fakt, faktem yo przecież obca baba. Nie załamywalabym się gdybyśmy miały zły kontakt, choć cieszę się, ze mamy dobry ;) W końcu to jej syna kocham, a z nią ślubu nie brałam. Odpowiedz Link Zgłoś
hellena8 Re: synowa to nie rodzina 01.07.06, 20:39 Ja jestem synowa (kobieta) i moja teściowa jaknajbardziej też. Niechcący rywalizujemy z nią o dominację w domie. Ona wie, ze na mnie wpływu nie ma, natomiast to ja mam wpływ na jej syna, a on buduje atmossferę w rodzinie. W stosunkach z tesciową ostatnio przestałam gryść sie w język. zobaczymy co z tego będzie. Jk pokażą mi na dżwi, nie zawacham się. tylko, że nie oddadza mi dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: synowa to nie rodzina 03.07.06, 15:10 hella, dzieckiem sie nie przejmuj, jak trezba , birzesz na rece i wychodzisz. Jak sie stawiaja - wzywasz policje. no i zadbaj troche o swój język polski , kłoćic sie tez trezba stylistycznie Odpowiedz Link Zgłoś
hellena8 Re: synowa to nie rodzina 01.07.06, 20:36 My zmężem jestesmy dwa lata po ślubie, a już jesteśmy na granicy rozwodu (teraz będzie walka o synka), a idę do tego, że mieszkamy z tesciami (i teściowa!) i uważam, że w tym jest sedno wszystkich naszych problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
very_happy_woman Re: synowa to nie rodzina 01.07.06, 22:25 A mysmy postanowili, ze od moich i Jego tesciow bedzie nas po slubie dzielilo przynajmniej 500 km. w lini prostej :) Cala czworka byla kochana od poczatku, ale po co ryzykowac, no nie? Przezorny zawsze ubezpieczony :) Very_Happy_Woman Odpowiedz Link Zgłoś
loira Re: synowa to nie rodzina 01.07.06, 23:56 Hmm... Moim zdaniem to nie ma o co sie oburzac. Tesciowa jest dla mnie tak samo obca jak ja dla niej. I nie ma tu nic do rzeczy czy sie lubimy czy nie. Zadne wiezy krwi nas nie lacza i to jest faktem. Odpowiedz Link Zgłoś
krolik666 Re: synowa to nie rodzina 02.07.06, 17:58 Mam dzisiaj gorszy dzien.Moja tesciowa bardzo mnie nie lubi.Od samego poczatku.Przez 8 lat robila wszystko,zebysmy nie byli razem.No i odeszlam.Po tym znalazla mu nawet dziewczyne... Ale po roku on na kolanach blagal mnie zebysmy byli razem.A poniewaz bardzo go kocham,to wrocilam.Wzielismy slub.Na slubie tesciowa i brat meza zachowywali sie jak na pogrzebie.Nie narzucam im sie,staram sie nie bywac.Ale czasem maz prosi mnie zebysmy razem tam poszli.Najgorzej jest przed swietami...Szwagier traktuje mnie jak powietrze i nie rozmawia ze mna.Tesciowa udaje,ze jest super.Tesc tez.Teraz jestem w ciazy,lada moment urodze.Czuje,ze jest to najgorsze,co moglo ich spotkac. Nie dosc,ze zaszlam w ciaze (przeciez jestem juz ”stara”,po 30-tce,i nie powinno sie udac...), to jeszcze bedzie to dziewczynka (mimo badan USG tesciowa ze smutkiem w glosie zawsze pyta czy ”aby na pewno” to dziewczynka... bo chlopcy sa lepsi...), no i moze nie bedzie do konca zdrowa (tak, tak,moje dziecko juz na starcie jest gorsze)...Rece opadaja... Czuje, ze maz jest za mna,mam kochajaca Mame,ale i tak jest mi trudno.Najgorsze jest to,ze mam dobra prace,niezle warunki zycia, czego rodzina meza nie moze przezyc...Bo przeciez powinnam zyc w nedzy,jesc tynk ze scian... Czuje ten nieustajacy brak akceptacji.Juz sie pogodzilam z faktem, ze jestem ta gorsza synowa,”bezwartosciowa”, ktora urodzi ”tylko” dziewczynke...Czasem po prostu napada mnie chandra.Tak jak dzisiaj Odpowiedz Link Zgłoś
maretta111 Re: synowa to nie rodzina 03.07.06, 13:57 Moja tesciowa to dopiero jedza, robi ze mnie durnia, ma przyjechać nie przyjeżdża, wyciąga łapę od swojego synalka, choć ma swoje, ale jest pazerna, dopomaga jej w tym jej mamunia. Uważane są za takie pobozne, kulturalne, a potrafiła mi wykrzyczeć, że synalek daje bo to jej syn i ma prawo. najgorszew w tym że mój idzie za nimi . Odpowiedz Link Zgłoś
kobietka22 Re: synowa to nie rodzina 03.07.06, 14:38 No spójrzcie na to tez z drugiej strony.Moja mama od początku miała dobre kontakty z synową,pomagała,wspierała finansowo,załatwiła prace,wspierała po prostu jak druga matka,z tym,że nigdy sie do niczego nie wtrąciła,wszystko było pięknie do czasu gdy synowa stwierdzila z krzykiem, że ma za mało pięniędzy,i ze to wina tesciów(:) nie wiem czemu tak pomyślala wariatka jakaś:) )bo oni powinni ich wspierać,boprzecież utrzymują mnie:) czyli córke,oplacają mi studia,i to nic ze rodzice są schorowani i nie zarabiają dużo,powinni jej też dać bo ona jest córką przecież:)a swoich rodziców o nic nie prosiła nigdy,nawet stosunkow nie utrzymują miłych. No normalnie komedia prawda:) Moja mama po awanturze jaką zrobila synowa 2 razy trafiła do szpitala, tata ostatnio tez miał kłopoty z sercem,gdy powiedziala,ze nas poda do sądu,bo chciałaby się dalej kształcić a nie ma pieniędzy :)I powiedzcie co z taką zrobić,ma wygląd aniołka,a niszczy zdrowie Moich rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
foty.foty poczytajcie sobie tutaj.... 03.07.06, 15:48 f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=2564786 Odpowiedz Link Zgłoś
grubaska20 Re: synowa to nie rodzina 03.07.06, 16:18 dokłądnie, obca baba, która omotała jej synka.. zdecydowanie dystans Odpowiedz Link Zgłoś