tygrysek2006
01.07.06, 12:17
Zaczęłam pracować w czerwcu, ale teraz już mi się nie chce. Może tak dosłownie to nie, ale marzy mi się urlop z miom chłopakiem, który własnie skończył studia i ma ostatnie takie prawdziwe wakacje. Myślę czy nie zrezygnować z tego względu z pracy. Dodam, że urlopu nie ma, bo pracuję na zlecenie, praca jest w kawiarni za marne 4 zł/godzinę. Co byście zrobiły?