jesli facet wyjezdza....

02.07.06, 15:25
Na pol roku, zostawia Ciebie w Polsce...Jedzie dla kasy!
Delikatnie raz spytal czy zaczekam...Ale tez mowil ze jedzie bo chce zobaczyc
inny swiat...
Ja tu placze..Ciezko mi strasznie!

Warto czekac, czy starac sie pogodzic z tym ze to koniec? Co bedzie
latwiejsze?...Gdyby kochal to by nie wyjechal, prawda?
    • more.words Re: jesli facet wyjezdza.... 02.07.06, 15:34
      noo... to musisz sie zastanowic..

      jak nie bedziecie sie widzieli przez te pol roku... to9 on sie zieni - sam
      daleko od ciebie.. i ty również sie zmienisz przez ten czas...

      jak wróci... to moze nie byc juz to samo... moze nabrac nowych przyzwyczajen...
      moze zminić swoj światopoglad...

      zastanow sie.. jak bardzo go kochasz.. i czy jestes w stanie czekac pol roku...
      i przy okazji liczyc sie z tym musisz ze po powrocie wszystko sie moze posypac...

      powodzenia
      • monica233 Re: jesli facet wyjezdza.... 02.07.06, 17:56
        hehehe wlasnie prosilam mojego nieraz zeby do Angli wyjechał w tym roku skoro u
        nas praca jest marna i wogule zeby na poł roku pojechał cos zarobic ale on
        powiedział ze bezemnie nigdzie niepojedzie a jesli mamy jechac to tylko razem
        albo wogule bo wlasnie mam prace która lubie wiec niechce do Angli wyjechać bo
        wiesz jakie sa zwiazki moga nas rozdzielic ze którys z nas zostawi:(a tego
        niechcemy ja mu naprawe ufam ze nigdy by niezrobił czegos głupiego w Angli no
        ale cóż:) jeju fajnie sie poczułam :)wtedy czuje taka wazniejsza dla niego niz
        wyjaz do Angli:)hihih jejcuu kochany jest:)
        • napaja Re: jesli facet wyjezdza.... 02.07.06, 21:35
          No nie wiem monisiu czy to takie fajne. Bo to oznacza, ze on Tobie nie ufa...a
          to jest bardzo nie dobrze!
    • more.words Re: jesli facet wyjezdza.... 02.07.06, 15:35
      noo... i nie mozesz mowic "gdyby kochał to by nie wyjechał"

      to nie ma znaczenia.. nie wyjezdza na całe zycie tylko na pol roku.. wie nie
      dramatyzuj ;)

      poza tym wieszzz... z tym czekaniem: czego oczy nie widza..tego sercu nie zal ;)
      • jola1211 Re: jesli facet wyjezdza.... 02.07.06, 15:39
        Ty mi tu nkogo do qrestwa nie namawiaj.
        • more.words Re: jesli facet wyjezdza.... 02.07.06, 15:50
          nikogo do niczego nie namawiam..
          kazdy ma swoj rozum i swoja moralnosc..a innym nic do tego
          ot co :P
      • monica233 Re: jesli facet wyjezdza.... 03.07.06, 11:02
        no wlasnie kochana ze mi ufa:)ale szczerze tez bym sie bała no ale wiesz jakby
        kaske zarobił to bysmy juz odrazu slub wzieli no ale cóz:( moze sie znajdzie
        jakas prace u nas eheh i mzoe tak zle niebedzie:)
    • fr-edza Re: jesli facet wyjezdza.... 02.07.06, 15:42
      Przecież to nie musi oznaczać wcale końca,mój mężczyzna też pracuje za granicą i
      między nami nadal świetnie się układa,choć rozumiem Twoje obawy,niestety troche
      racji masz,często ludzie gdy poczują kase to zupełnie się zmieniają.
      Porozmawiaj z nim o tym poważnie.
      • napaja Re: jesli facet wyjezdza.... 02.07.06, 16:29
        hmmm...wydaje mi sie ze on nie mial az takiej zlej sytuacji finansowej, zeby
        musial wyjezdzac. Tam tez chyba az takich kokosow nie zarobi...zreszta nie
        wiem! Kasa mu chyba nie uderzy do glowy, chocia nic nie wiadomo...Predzej to ze
        jest za granica...wroci i pewnie bedzie tylko po angielsku mowil;)(zart)
        Ciezko mi, ale musze stanac jakos na nogi. Takie zycie...To nie pierwszy facet
        robi mnie w 'jajo':) Tylko ten na dodatek mowi ze nie zrywa, tylko nadal
        bedziemy na odleglosc...nie wiem co jest trudniejsze....

        pozdrawiam.
        • caprissa Re: jesli facet wyjezdza.... 02.07.06, 16:32
          no bo te pol roku szybko zleci.

          A telefony ale skype to fajna rozmowa.

          a ile zon tak ma bo maz na rok w pracy w anglii.

          nie badz egoistka, jets z Toba i spelnia marzenia.
          • napaja Re: jesli facet wyjezdza.... 02.07.06, 16:37
            No tak, ale ja jego zoną nie jestem, tylko dziewczyna (chyba).
            Nie mam 20 lat, tylko 26 i mysle, ze powinnam kochac, czuc sie kochana, byc z
            kims blisko...tego chyba potrzebuje...
            A moze on tam zostanie dluzej...bo mu sie spodoba?? Musze tez chyba myslec o
            sobie....A to nie oznacza ze jestem egoistka...
        • fr-edza Re: jesli facet wyjezdza.... 02.07.06, 16:34
          Doskonale Cię rozumiem napaja,ale może uda wam się utrzymać ten związek i on
          naprawde wroci.Życzę powodzenia i trzymam kciuki:)
          • napaja Re: jesli facet wyjezdza.... 02.07.06, 16:37
            dzieki:)
            • mandi.ole Re: jesli facet wyjezdza.... 02.07.06, 17:50
              Napaja...
              ja bylam na miejscu Twojego chlopaka kilka miesiecy temu. I tez pytalam go, czy
              zaczeka namnie.Mysle,ze nie chodzi o to, ze on sie czuje niepewnie, albo chce
              zrobic cos "glupiego". Ja kocham mojego faceta do szalenstwa, a mimo to
              wyjechalam. Niestety, sytuacja do tego mnie zmusila. On to zrozumial. Najgorsze
              bylo to, ze nie wiedzialam na ile wyjezdzam. Nie mialam zadnej perpektywy
              szybkiego go zobaczenia Spotkalismy sie po 4 miesiacach. Nie uwazam, ze cos sie
              zmienlo pomiedzy nami. Dalej sie kochamy. Wzystko zalezy od tego, jak
              traktujcie swoj zwiazek. Moze Ty sie czujesz niepewnie majac go daleko od
              siebie?
              Umojego mezczyzny bardzo docenilam to, ze nie kazal mi wybierac, chocmial prawo.
              • mandi.ole Re: jesli facet wyjezdza.... 02.07.06, 17:51
                Pytalam rzecz jasna swojego chlopaka, a nie Twojego (!!!!!) ups
    • kobietka22 Re: jesli facet wyjezdza.... 02.07.06, 22:16
      Jest tylko jedno zdanie: Jeżeli to co Was łączy to prawdziwe uczucie, to
      przetrwacie, a jeżeli coś się rozpadnie, to chyba lepiej terazniż za kilka lat.
      Wiem ze to nie takie łątwe to co pisze, ale Mój narzeczony również jest za
      granicą, nie możemy znieść rozłąki i musze rzucić wszystko i jechać do niego,
      bo znalazł tam dobra pracę. Jedyny plus to to,że jedzie tylko na jakiś okres
      czyli te pół roku,bedzie Ci łatwiej jezeli bedziesz znała date jego
      powrotu.Życze powodzenia i wytrwałości.
    • kryzolia Re: jesli facet wyjezdza.... 03.07.06, 11:05
      pojedż do Niego, może być za jakis czas.....
      a daleko wyjeżdża?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja