proszę o radę - m. po rozwodzie

05.07.06, 10:56
jestem 3 lata z mężczyzną, który jest po rozwodzie, ma 10 letnią córkę, która
mieszka z mamą. Marek ma własny dom, który aktulanie wykancza. Cześc tego
domu zostanie przeznaczona na restauracje a mała częśc na miszkanie.
Postanowiliśmy, ze ja się do niego przeprowadzę , mam 50 000 oszczednoąci,
któe chciałam dołożyć do interesu no i do wykończenia części miszkalnej. Ale
ostanio rozmiwaiałma z małą, ktora powiedział mi, że tatuś powiedział jej że
ten domek jest tylko jej, narazie przygotowuje jej 2 pokoje z łazienką - cała
częśc mieszkalna to może własnie 2 pokoje z łazienka i mała kuchenka. Mam
teraz troszkę mętlik, bo władciwie mam świadomośc, że dom jest Marka i małej,
i czy ja ze swoją decyzją o dokładaniu pieniędzy, przeprowadzce nie pakuję
się w kłopoty
prosze o ocenę
malina
    • bri Re: proszę o radę - m. po rozwodzie 05.07.06, 11:13
      Nie wkładałabym ani grosza w mieszkanie, które nie jest moje. Może przynajmniej
      poczekaj aż weźmiecie ślub?
      • maretina Re: proszę o radę - m. po rozwodzie 05.07.06, 11:50
        nie wkladaj tam pieniedzy. jesli juz to idz do notariusza, zeby bylo jasne, ze
        masz wtedy prawo do nieruchomosci.
        mieszkac mozesz bez dokladania kasy, po prostu partycypuj w kosztach zwiazanych
        z mieszkaniem w tym domu. to bedzie uczciwe.
    • nglka Re: proszę o radę - m. po rozwodzie 05.07.06, 11:52
      Również nie włożę ani grosza w nieswoje mieszkanie - chyba, że za stosownym poświadczeniem notarialnym o wkładzie.
      Uważaj, może się okazać, że pieniążki przepadną. Nie jesteście małżeństwem, więc córka ma prawo do mieszkania zdecydowanie większe, niż Ty.
      Mogło być też tak, że powiedział córce jak to ojciec - moi rodzice też stale mówią, że Ich dom będzie mój ale mają na myśli "spadek". Dziecko jest małe, więc niektórzych kwestii się nie porusza (śmierć).
      Jakkolwiek - nie daj się, powiedz facetowi, że chciałabyś stać się współwłaścicielem, jeśli masz dać wkład.
    • pistacjona Re: proszę o radę - m. po rozwodzie 05.07.06, 12:05
      Zgadzam sie z kolezankami,nie dokładałabym ani grosza do domku,który nie jest
      moja własnoscia.Mało tego-oszczednosci które bym miała zainwestowałabym w swój
      własny kąt.Byłabym niezalezną osoba...nigdy nie wiesz jak moze sie poukładać w
      zyciu tym bardziej ze nie jestescie małzeństwem.Pomysl...zainwestujesz swoje 50
      tys cięzko zarobionych pieniazków w cos co nie jest Twoja własnoscia...i co
      dalej?
      pozdrawiam
      • trypel Re: proszę o radę - m. po rozwodzie 05.07.06, 12:31
        Ty chciałas dołożyć czy on chciał żebyś dołożyła? To spora różnica. Jeżeli on
        chce zabezpieczyć dziecko to ma do tego prawo, proponuje Ci mieszkanie - jeżeli
        zechcesz dołożysz się do kosztów utrzymania - to wszystko.
        Nie dokładaj ani grosza ale spróbuj zrozumieć jego.
        pzdr
    • szubrawiec76 Re: proszę o radę - m. po rozwodzie 05.07.06, 12:53
      tak jak inni tutaj.. ufanie.. ufaniem a życie.. życiem. Załatw sprawę notarialnie.
    • malinka_1976 Re: proszę o radę - m. po rozwodzie 05.07.06, 17:45
      Własciqwie ja wiem, że nie powinnam dawać mu pieniędzy do reki i planowałm
      podpisac umowę pożyczki. Badziej w tej chwili boję się, że mała bedzie miała
      pretensje o mój pobyt tam, bedzie mi wygadywała, że u niej mieszkam, a ojcie
      raczej nie zareaguje - to moge powiewdzieć na 100 %, a ja nie chciałabym
      sytuacji, że emocjonalnie nie proadze sobię z tym. Dla mnie przeprowadzka tam
      to właściwe zerwanie z dotychczasowym życiem
      • trypel Re: proszę o radę - m. po rozwodzie 05.07.06, 17:56
        Znasz chyba jego córkę i wiesz jakie mają ze sobą kontakty. Chyba możesz założyć
        czy Cię akceptuje czy nie? Jak kogos poznałem i była to obiecująca znajomość to
        pierwsze porozmawiałem z córką, czy akceptuje i czy nie ma nic przeciwko.
        Jeżeli faecet jest mądry to pewnie też to ustalil a sprawa domu... córka tez
        pewnie się martwi że tata zamieszka z Tobą i zapomni o niej. Ten dom dla niej to
        jakby gwarancja że jest wciąż ważna i obecna w jego życiu.
        Jak masz te 50 tys to dołóż kredyt kup mieszkanie, wynajmij, z wynajmu spłacaj
        kredyt i tyle. W ten sposób Ty zawsze będziesz zabezpieczona a jednocześnie
        mieszkać będziesz z nim.
        pzdr
        • horpyna4 Re: proszę o radę - m. po rozwodzie 05.07.06, 18:53
          I zakoleguj się z córką. Ważne, żebyś była jej potrzebna.
Pełna wersja