nati1981
07.07.06, 18:55
Miesiąc temu dowiedziałam się, że chłopak z którym zaczęłam sie spotykac ma
żonę. Myślałam, że sobie po tym nie dam rady wrócic do normalności, a jednak.
Dwa tygodnie temu poznałam innego meżczyznę a propos załatwiania spraw
służbowych. Na początku nie zwróciłam na niego uwagi, ale jednak ruszyło
mnie. I tak zapomniałam o tamtym. Dzis dowiedziałam się, ze prawdopodobnie ma
dziewczynę, no nic dziwnego zresztą bo jest fajny, a ja znowu zostałam sama i
odechciewa mi się wszystkiego. W tygodniu mam się z nim spotkac na podpisaniu
umowy, jak mi radzicie czy powinnam użyć swojej inteligencji i wdzięku
osobistego czy raczej dac spokój. Z natury jestem spokojna i nigdy sie z
takimi rzeczami nie wychylam, jednak za dużo razy byłam juz raniona i chce w
końcu troche odpocząć przy boku spokojnego faceta.
Nie wiem dlaczego jest ze mna tak jak jest, dlaczego nikogo nie mam, moze
dlatego, ze swoje uczucia lokuje w nieodpowiednich osobach, ale przecież mi
nic nie brakuje, jestem ładna, zadbana, dobrze wykształcona, mam dobra pracę,
a jednak chyba coś ze mna nie jest ok.
I teraz nie wiem jak zachowac sie gdy sie z nim spotkam, dac spokój czy
walczyc o swoje, chociaz spróbować. Może podzielicie sie swoimi opiniami na
ten tamat, moze w ten sposób poprawi mi sie humor bo mam naprawde kiepski.