Ach te kobiety jak ja je kocham...

11.07.06, 19:00
...chociaż są odrobinę schematyczne. Miła dziewczyna poznana na forum gazety,
wymiana maili, z początku niewinnych, powoli coraz bardziej osobistych...
spotkanie na kawę...regularna randka zakończona cudownym, namiętnym seksem i
poranne śniadanie z uśmiechami i wpatrywanie się w ich zaróżowione ze
speszenia policzki ;) Później znikają nie chcąc się angażować, piszemy do
siebie od czasu do czasu... Po raz czwarty przeżyłem ostatnio deja vu... ;)
Jak to jest dziewczyny, czemu w życiu nie jesteście takie otwarte... ;)?
Czemu tylu chłopaków tutaj nie wie gdzie Was spotkać...? Czy anonimowość daje
Wam alibi dla realizacji potrzeb cielesnych? Jak to jest?
    • mahadeva Re: Ach te kobiety jak ja je kocham... 11.07.06, 19:10
      Jesli chodzi o mnie to interesuje mnie tylko malzenstwo.
      • zeberdee24 Re: Ach te kobiety jak ja je kocham... 11.07.06, 19:12
        Wiedziałem że jak o seksie będzie to się pierwsza odezwiesz hehe.
        • mahadeva Re: Ach te kobiety jak ja je kocham... 11.07.06, 19:14
          :) mily jestes :)
    • ania107 Re: Ach te kobiety jak ja je kocham... 12.07.06, 08:37
      Moglabym o to samo zapytac Ciebie- was-mężczyzn...
      Kobiety żyją szybko...wiadomo, że najbardziej podniecająca jest pierwsza randka
      i pierwszy sex, a przy kolejnych spotkaniach emocje mijają i zaczyna się rutyna.
      I nie mów mi że to kwestia zaangażowania obu stron i starania się żeby cały czas
      isę coś dzialo...jestem w związku już 5 lat i wiem coś o tym (praktycznie od 3
      lat rutyna ale oboje się staramy) niestety to nigdy nie bedzie to samo co
      pierwsze spotkanie, randka, pocałunek sex z nowo poznaną osobą.
      Chciałabym znów móc poczuć "motylki w brzuchu" mam nadzieję że bedę miała
      jeszcze taka możliwośc w związku...
    • anonim78 Porzućmy więc konwenanse... 12.07.06, 10:25
      ...seks potrzebny jest Wam tak samo jak nam, seks niekoniecznie związany z
      uczuciem. Czy macie doświadczenia gdzie był po prostu sportem, miłą odskocznią
      od codzienności, bez zaangażowania uczuciowego? Dla jasności - pytam Panie! ;)
      • ania107 Re: Porzućmy więc konwenanse... 12.07.06, 14:39
        I owszem...może nie tak często jak faceci, ale kilka razy się zdażyło i bylo
        super ale czegoż innego możnabylo sie spodziewać jak hormony buzują, emocje
        sięgaja zenitu no i w glówce trochę szumi. To wspomnienia głównie z lat
        studenckich- szkoda że one już za mną.
      • kasia1971 Re: Porzućmy więc konwenanse... 12.07.06, 15:09
        Porzućmy więc konwenANse....szału dostaje jak czytam takie teksty: porzuć
        konwenase, zaszlej, nie jesteś odważna, nie masz zochoty na chwileczkę
        zapomienia i szlaeństwa...a to wszytsko znaczy jedno daj mi dupy za daramo, tak
        zebym nie musiał się wysilać i ciebie zdobywać.

        Nie uznaję jednorazowego seksu z facetami, a najśmieszniejsze jest to, ze tu
        namawiasz a potem chwalisz sie kolegom, ze poznałeś fajną puszczalską dupę która
        bez wysiłku dała ci sie przelecieć a nie wyzwoloną kobietę która porzuciła
        konwenase, na pewno anio jednym zdaniem nie wypowiesz sie o takiej pozytywnie
        Faceci sa czasem głupi, ze szkoda gadać...
        Jak masz ochote na seks to sobie wynajmij prostytutkę...tylko oczywiście szkoda
        kasy, co?
        • anonim78 Ale pojechałaś Kasiu... ;))) 12.07.06, 16:06
          Halo! Czy ja namawiam tu kogoś na pójście ze mną do łóżka??? ;) Mam tego
          solidnie i do syta w realu. Chciałem odrzucić konwenanse typu dżentelmen - dama
          bez seksu na pierwszej randce i pogadać z Wami szczerze o tym co udało mi się w
          życiu zaobserwować.

          Skoro nie mieści Ci się w głowie pojęcie niewymuszonej, spontanicznej
          znajomości z erotycznym tłem, nie obwiniam Cię, nie nazywam prostą i nie śmieję
          się z tego że trzeba zabrać Cię do teatru i na spacer żeby Cię przelecieć...
          Nie jedź jednak z koksem w stylu "Jak masz ochote na seks to sobie wynajmij
          prostytutkę...tylko oczywiście szkoda > kasy, co?" bo to poniżej krytyki.

          Umówmy się zatem - między nami nie będzie love, ale może sam PiS, OK?



        • anonim78 i jeszcze jedno... 12.07.06, 16:08
          >>namawiasz a potem chwalisz sie kolegom, ze poznałeś fajną puszczalską dupę
          która bez wysiłku dała ci sie przelecieć<<

          ...jasne, bo kobiety milczą w tym temacie jak grób kiedy spotykają się z
          koleżankami... ;)))))))))))
          • telka_es Re: i jeszcze jedno... 12.07.06, 18:21
            oj bys sie zdziwiŁ wcale takie milczace nie jestesmy........

            wymieniamy miedzy soba wiecej informacji niz wam sie zdaje.....

            heheheh


            naiwniaczki kochane.... :p
    • anonim78 Forum: Brak mi przyjaciółki 12.07.06, 16:15
      ;) Ale czad!

      dostałem właśnie na skrzynkę maila z zaproszeniem na forum: Brak mi
      przyjaciółki...

      ...ktoś chce mi chyba wbić nóż w plecy... kto mnie zgłosił??? ;)
    • kagarro Re: Ach te kobiety jak ja je kocham... 12.07.06, 16:48
      >zaróżowione ze
      > speszenia policzki ;)
      opis ściśle książkowy. Studiujesz coś, kogoś? ;)
Pełna wersja