Jak traktuje matkę tak kobietę?

11.07.06, 22:29
Czy to prawda, że po tym, jak facet traktuje matkę, można poznać, jak będzie
traktować swoją żonę w przyszłości?
Czy jeśli facet - który wobec mnie jest zupełnie inny - potrafi własną matkę
skarcić za zostawioną na stole szklankę albo ogólnie zwraca się do niej
trybem rozkazującym (przyjedź, zrób, posprzątaj, pomyśl), to tak samo będzie
kiedyś traktować mnie? W tej chwili absolutnie czegoś takiego nie robi, jest
idealnie.
    • bitch.with.a.brain Re: Jak traktuje matkę tak kobietę? 11.07.06, 22:32
      w przypadku mojego męzczyzny to sie sprawdza. Traktuje swoja mamę bardzo
      dobrze,z duzym szacunkiem. Zawsze jest gotow jej pomóc, czesto z nią rozmawia.
      Nigdy nie slyszałam,zeby sie do niej jakoś źle odezwał.A przy tym umie stawiać
      granice, zresztą jego mama też sie nie narzuca.
      I to sie sprawdza,bo dla mnei też jest idealny
      • viatora Re: Jak traktuje matkę tak kobietę? 11.07.06, 22:34
        Jego mama ma z niego ogromną pomoc, ale jedyne co mnie razi, to sposób, w jaki
        się do niej odnosi. Natomiast zawsze jej pomoże, przywiezie, zawiezie itp.
        • bitch.with.a.brain Re: Jak traktuje matkę tak kobietę? 11.07.06, 22:40
          Odnosi sie do niej tak,jak mu pozwala.
    • dziewice Re: Jak traktuje matkę tak kobietę? 11.07.06, 22:36
      tak
    • krwawabestia Re: Jak traktuje matkę tak kobietę? 11.07.06, 22:59
      tak
    • sweet_pink Re: Jak traktuje matkę tak kobietę? 12.07.06, 08:36
      tak

      mnie mój eks mąż przed ślubem traktował jak księżniczkę...matce często okazywał
      brak szacunku...po ślubie wystarczyły 2 lata, żeby do mnie odnosił się tak samo :(
      mówi się, że ludzie traktują Cię tak jak na to im pozwalasz...ja nie pozwoliłam
      się tak traktować...rozwód w toku.
      • ania107 Re: Jak traktuje matkę tak kobietę? 12.07.06, 08:52
        Nie strasz mnie...
        • ella251 No a gdyby matka byla nadopiekuńcza.. 12.07.06, 09:14
          No dobra a jeśli facet był całe życie wychowywany przez nadopiekuńczą matkę i
          teraz gdy jest ze mną stara się od niej wyzwolić w dosyć brutalny sposób-
          używając przykrych dla niej słów? a kiedy ja mu tłumaczę że postąpił źle bo
          widzę że matce łzy stanęły w oczach(bo w końcu wtrąca się trochę ale w gruncie
          rzeczy chce dobrze)..to on jako wytłumaczenie podaje że nie może pozwolić jej
          wejśc na głowe..w tym wypadku,co mam o tym myśleć? że mnie też tak zacznie
          traktować?
          • sweet_pink Re: No a gdyby matka byla nadopiekuńcza.. 12.07.06, 09:22
            jeśli będzie miał z Toba podobne problem jak z matka...to uważam, że
            tak...potraktuje Cię tak samo...to jego metoda rozwiązywania takich problemów.
            po za tym zależy jak on się od niej uwalnia?? jeśli poprostu wali jej prawde
            miedzy oczy zachowując jakąs klasę to nie wiem czym się martwisz...jesli ją
            wyzywa od nie wiadomo czego...to Ciebie też bedzie w trakcie spięć wyzywał...no
            ale nie dramatyzujmy...do pewnego stopnie każdego faceta da się nieco
            wychować...ale tylko nieco.
            • ella251 Re: No a gdyby matka byla nadopiekuńcza.. 12.07.06, 09:34
              Np w weekend cały dzień jeździła z nami po sklepach w celu znalezienia
              ciekawego karnisza, to była jej propozycja-z dobrego serca chciała nam go kupić
              bo aktualnie mamy inne wydatki. Po udanych zakupach wróciliśmy wspólnie do domu
              tak,żeby porozmawiać no i coś mu się nie spodobało bo zasunął tonem wzburzonego
              cytuję "cieszę się ze się od Ciebie uwolniłem". To ona poświeciła nam cały
              dzień chciała zebysmy byli zadowoleni a on na koniec w ramach podziekowań jej
              zrobił przykrość. Generalnie jest niemiły-krzyknie,poucza jest bezpośredni i
              nie przejmuje się efektem swoich poczynań..czasem jest też nerwowy- wyładowuje
              to na mnie. Nie spodobała mu się moja moralizatorska mowa o szacunku do matki i
              o tesknoscie do jej rad kiedy jej już na tym swiecie nie bedzie. Skutek był
              taki ze długo milczał a na dobranoc powiedzial ze nie wie czy jest szczesliwy i
              ze moze powinnam znaleźc sobie innego..:/
              • dzikoozka Re: No a gdyby matka byla nadopiekuńcza.. 12.07.06, 10:15
                Z czasem moze być gorzej...smutne to.
              • miang Re: No a gdyby matka byla nadopiekuńcza.. 12.07.06, 10:24
                > Np w weekend cały dzień jeździła z nami po sklepach w celu znalezienia
                > ciekawego karnisza, to była jej propozycja-z dobrego serca chciała nam go kupi

                co to za wyzwolenie od matki jak od niej dalej kasę ciągnie?
                jeżeli naprawdę by sie chciał uwolnic wolałby w gołych ścianach mieszkac niz coś
                od niej brać
              • miauka Re: do elli 13.07.06, 17:47
                Ewidentnie facet Twoj usiluje sie od swojej mamy uwolnic, ale nie umie tego
                zrobic i wyzywa sie na Tobie. Uwolnienie sie od matki to czasem dla facetow
                strasznie trudna sprawa, dlatego bywaja agresywni i nieasertywni. Powinien isc
                na terapie.

                Ale, przepraszam, nie powinnas mu wciskac glodnych kawalkow o szacunku dla matki
                - jego relacja z matka to jego relacja, a nie Twoja (mozesz powiedziec
                oczywiscie, ze nie podoba Ci sie jego zachowanie w stosunku do matki, ale tez
                daj mu wsparcie w tym jego dazeniu, w przeciwnym razie bedziesz musiala
                skorzystac z jego rady i poszukac sobie innego).
    • sagis Na razie stara się.Ale,jak poczuje się pewny,to 12.07.06, 10:12
      wiesz, czego możesz spodziewać się.
      W końcu to matka powinna nauczyć swojego syna szacunku do kobiet.
      Jeśli jej nie szanuje, to też innych nie będzie.
      Widać, że traktuje ją tylko jako zaspokojenie swoich potrzeb. Może tak samo
      jego ojciec ją traktował i on jedynie powiela schemat.
      A, teraz z Tobą tylko stara się na tyle, aby później mieć to samo od Ciebie.
      Wielu mężczyzn żeni się tylko dlatego, bo nie chcą robić wszystkiego koło
      siebie.
      Mają od tego kobiety, jak wcześniej matkę.
      Sami mężczyźni mówią, że Ci samodzielni nie muszą żenić się. I niektórzy wolą
      pozostać kawalerami.
      A, rewolucja seksualna też swoje zrobiła.
      Kobiety są głupie. Kiedyś miały facetów owiniętych wokół palca:-))
    • dzikoozka Prawda 12.07.06, 10:14
      • justynnka Re: Niekoniecznie 12.07.06, 10:35
        mój maż jest zirytowany na samą myśl o spotkaniu czy rozmowie z matką. ma jej
        wiele do zarzucenia,wiele jej zachowań doprowadza go do furii.moze spędzić z
        nią bezkonfliktowo jeden dzień. pózniej grozi to mordem. irytuje fo to co matka
        mówi, jak sie zachowuje,ma do nie jpretensje o błedy wychowawcze popełnione
        wobec niego. a jest cudownym meżem i ojcem,ciepłym,czułym,troskliwym. w
        stosunku do matki zmienia sie o 180 stopni:)
        • dzikoozka Re: Niekoniecznie 12.07.06, 14:06
          Oczywiście syn ma prawo mieć pretensje do matki, kłocić sie z nią i nie zgadzać
          w różnych kwestiach (tak jak i z żoną ;)) ale ważne jest w jaki sposób wyraża
          swoje zdanie, nie sądzę, aby Twój maż był zdolny wyrażać sie lekceważąco czy
          obraźliwie do matki.
          • justynnka Re: Niekoniecznie 13.07.06, 10:41
            jakby to powiedzieć...mylisz sie. jest zdolny . i im dłuzej znam swoją teściową
            tym mniej mu się dziwię,bo na początku kiedy kłociłsięz matką
            mówiłam ,,kochanie nie denerwuj sie". teraz juz nie reaguję- wiem ze ma rację.
    • eunika Re: Jak traktuje matkę tak kobietę? 12.07.06, 10:45
      absolutna prawda!!!!tez mi tak mowili ale kiedys nie wierzylam w to. moj maz
      byl wspanialy przezd slubem dla mnie choc matke gnoil caly czas, zawsze jednak
      sie usprawiedliwial ze zasluzyla sobie bo jest taka i taka. po slubie zmienial
      sie stopniowo w stosunku do mnie na gorsze,traktowal mnie jak mamusie. jestem
      juz po rozwodzie:)nie daj sie omamic, uciekaj. powodzenia :)
      • justynnka Re: Jak traktuje matkę tak kobietę? 12.07.06, 10:58
        inaczej- facet traktuje kobietę tak jak ona na to pozowli a matkę tak jak na
        to zasłużyła.
        • no1teresa Re: Jak traktuje matkę tak kobietę? 12.07.06, 13:37
          z piersza czescia zdania zgadzam sie, co do drugiej- zycze ci, abys sie w
          przyszlosci nie zdziwila
          • ella251 Re: Jak traktuje matkę tak kobietę? 12.07.06, 13:52
            Wiem,wiem macie racje dziewczyny. Ja to dostrzegam, matka mu na wiele
            pozwoliła. Kwestia wychowania a ona była i jest skrajnie pobłażliwa,w związku z
            czym jej dzieci-moj facet i jego starsza siostra mają ją często za nic. Problem
            w tym,że dziś kiedy oboje są dorosłymi ludźmi nie widzą w tym nic złego. Bo
            przecież nikt im nie wytłumaczył że zachowują się podle.Nie jestem osobą która
            się podporządkuje,mogę akceptować pewne sprawy ale do czasu.Ostatnio zagroziłam
            że się wyprowadzę jeśli nie będzie poprawy. No i cisza jak narazie. Nie będę
            optymistką..musze być ostrożna.Wychowanie w toku..;)
            • nupik Re: Jak traktuje matkę tak kobietę? 12.07.06, 20:27
              tak, sprawdza sie
    • pszczola_maja4 Re: Jak traktuje matkę tak kobietę? 13.07.06, 15:22
      bzdura Matka to matka a ty bedziesz kobieta to jego zona ewentualnie
    • miauka Re: Mam tak samo 13.07.06, 18:01
      Mam identyczna sytuacje jak viatora. Dla mnie jest dobry, mily, uczuciowy, a do
      matki czasem potrafi zwracac sie srednio fajnie. Gdyby tak ze mna rozmawial, nie
      bylabym z nim ani minuty, a jestem 4 lata.
      Ale tez wiem, ze matke kocha, stara sie zawsze we wszystkim jej pomoc, przy czym
      nie jest od niej uzalezniony - potrafi stawiac granice. Czasem mam wrazenie, ze
      on po prostu nie chce, zeby wyszlo na jaw, ze on ja kocha, bo to jest emocja, a
      twardziele nie miewaja emocji - to truizm, ale faceci, niestety, bardzo czesto
      maja z uczuciami problem.
      Nie zawsze wszystko jest czarno-biale, ale pewnie w wiekszosci przypadkow jednak
      jest to regula, ze tak jak matke, traktuje tez inne kobiety :-(
      • wielo-kropek Re: Mam tak samo 13.07.06, 19:19
        Nie jest prawda ze facet bedzie traktowal swoja zone dokladnie taksamo
        jak matke, czy odwrotnie. Te dwie kobiety moga byc zupelnie rozne, stad
        tez i traktowane beda roznie przez ta sama osobe. Czy kobieta traktuje
        swego ojac zawsze taksamo jak swego meza? Idac tym tokiem myslenia
        wypadaloby stwierdzac ze wszystkich facetow nalezaloby traktowac taksamo a
        juz napewno podobnie. Podobnie tez to by wygladalo kiedy chodzi o
        traktowanie kobiet. Otoz tak nie jest. Jedna sie traktuje jak skarb cenny,
        inna znowu zupelnie obojetnie. Traktuja nas ogolnie tak, na co zasluzylismy
        sami.
    • kamikadze82 Re: Jak traktuje matkę tak kobietę? 13.07.06, 19:12
      Moj tak traktuje swoją dziewczynę. Tak samo jak mamę. Widzę to ewidentnie.
      Chyba jest w tym troche prawdy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja