Pojechał do Anglii, pyt a propos kom i wogóle wrr

12.07.06, 18:35
jestesmy ze soba rok, przed wyjazdem zadzwonil jeszcze do mnie płomienne
wyznania itp az sie zdzwiwiłam ze tak spontanicznie i rozbudowane to
bylo.. Przyjechal wyslal smsa gdzie pracuje, po pary dniach drugiego ze
wyszly mu fundusze , zebym nie byla zla ze taki sporadyczny kontakt jak i
ze chce cos milego 3 razy dziennie. Nagle cisza, kiedy spr jego kom /
mianowicie dzwoniłam/ włacza mi sie "nr abonamenta jest chwilowo
niedostępny" nadal am polskiego operatora nic nie dokupywal, jesli mozliwe
ze operator mogl mu wylaczyc kom? czy poprostu wylaczył specjalnie.
wiem ze to kretynsko brzmi ale nie wiem czy sie martwic czy zloscic..
    • iberia30 Re: Pojechał do Anglii, pyt a propos kom i wogóle 12.07.06, 18:41
      niewiasta18 napisała:

      > Nagle cisza, kiedy spr jego kom /
      > mianowicie dzwoniłam/ włacza mi sie "nr abonamenta jest chwilowo
      > niedostępny" nadal am polskiego operatora nic nie dokupywal,

      a)wylaczyl komorke celowo,i nie ma aktywnej poczty stad taki komunikat
      b)ma wylaczona komorke bo padla bateria,
      c) zgubil lub ktos mu ukradl tel, karte wyrzucil i ma pozytek z aparatu, nie
      podejrzewam o kradziez anglika :-).
      • niewiasta18 Re: Pojechał do Anglii, pyt a propos kom i wogóle 12.07.06, 18:56
        czyli wszystko jasne.. nie chce juz mnie :) 2tyg juz ma miejsce cisza..
        dziwaczne to wszystko to obietnice deklaracje zamiast sie pozegnac chocby :)
        czuje sie jak tygodniowa panienka..
        • iberia30 Re: Pojechał do Anglii, pyt a propos kom i wogóle 12.07.06, 19:06
          nie wiem co Ci napisac, moze nie wyciagaj zbyt pochopnych wnioskow, choc z
          drugiej strony uwazam, ze jesli komus zalezy to znajdzie sposob aby sie
          skontaktowac, a wyslanie raz dziennie smsa naprawde nie zrujnuje kieszeni.
          • niewiasta18 Re: Pojechał do Anglii, pyt a propos kom i wogóle 12.07.06, 19:12
            coz zawsze bylam realistką , nigdy nie terroryzowałam go , nie domagałam się
            nie wpadalam w histerie teraz poprostu staram sie zimno ocenic sytuacje by nie
            zwariowac :) Nigdy nie przypuszczałam ze tak moze się ze mną pozegnac :) po
            tylu miesiacach , moze i w nim tkwi owa tchorzliwa natura. Tylko
            ten "teatralny" wystep na koniec mi nie pasuje jak i domaganie sie w ost
            smsie wiadomosci odemnie / po cholere jesli planowal wylaczyc kom/ , pewnie
            to finezyjna gra pozorow a ja jedynie doszukuje się kolejnego "ale" ,
            nędznie
            • niewiasta18 Re: Pojechał do Anglii, pyt a propos kom i wogóle 12.07.06, 19:18
              nie ma opcji więc ze to operator, on płacil za moje wysyłane smsy tez ,moze
              przekroczyłam limit na jego koncie?
              • iberia30 Re: Pojechał do Anglii, pyt a propos kom i wogóle 12.07.06, 21:36
                niewiasta18 napisała:

                > nie ma opcji więc ze to operator, on płacil za moje wysyłane smsy tez ,moze
                > przekroczyłam limit na jego koncie?
                co???pierwsze slysze, zeby ktos placicl za otrzymywanie smsow.rozmowy owszem,
                ale smsy?Jaka to siec i jaka taryfa?
    • niewiasta18 Re: Pojechał do Anglii, pyt a propos kom i wogóle 12.07.06, 21:29
      paranoja ciąg dalszy ;(
      • blackroses_7 Re: Pojechał do Anglii, pyt a propos kom i wogóle 12.07.06, 21:36

        kurcze dziwna sytuacja. Ile ze sobą juz jesteście?
        • niewiasta18 Re: Pojechał do Anglii, pyt a propos kom i wogóle 12.07.06, 23:39
          rok niebawem bedzie ;] , wlasnie owa dziwnosc tej sytuacji jest najgorsza..
          taka niepewnosc co? jak? dlaczego? wrrr, gdybym wiedziała ze mnie nie chce nie
          miotałabym sie tak..
          • blackroses_7 Re: Pojechał do Anglii, pyt a propos kom i wogóle 12.07.06, 23:47
            ehh dziwi mnie to troszeczke. Po roku nie jestes w stanie wyniskować co się mogło stać? Znaczy wiesz o co mi chodzi chyba znasz go na tyle żeby wiedziec czy np jeżeli by sie cos stało to jakos by sie skontaktował, czy byłby w stanie odejsc. Ja tez jestem z chłopakiem rok i jestem pewna! że nie odszedłby tak nagle. Że gdby sie cos stalo to na pewno w jakikolwiek sposób by mnie poinformowal bo inaczej oszlałabym i zabiła po pwrocie:) i jakby sie przez 2 tyg nie odzywał to byłabym pewna że cos sie stało... Szukałabym jakiegokolwiek kontaktu, wszczeła alaram i się bała żeby tylko nic złego mu sie nie prytrafiło. Naprawde nie mas z znim zadnego innego kontaktu? A numer tel do jakis kolegów? Albo zapyatc rodziców czy maja z nim jakis kontakt.
            • niewiasta18 Re: Pojechał do Anglii, pyt a propos kom i wogóle 13.07.06, 00:42
              nigdy do konca nie poznasz czlowieka.. niby podswiadomie wiem ze nie
              uczynnilby mi takiego swinstwa, ale miewal jakies irracjonalne odruchy
              wczesniej ale trwaly one chwile dzien, pare godzin;/, ale cóz :) czasem los
              moze zadziwic. z rodzicami jego nie mam kontaktu / wakacje w czechach
              spedzają/ , defakto pojechal z kolegami ale mi nieznanymi przelotem ich
              widziłam nie amm nr do nich. Pisałam na gg , maila , nie mam pojecia czy am
              dostep do sieci;/ Jakby chciał znalazłby sposob , p[oczekam jeszcze "chwile"
              potem zaczne sie przyzwyczajac. Jedyna wiec forma kontaktu to kom / ciagle
              niedostepny/ i wiedza do jakiego miasta pojechal jak i ze powrot ma na
              polowe wrzesnia /studia/
              • niewiasta18 Re: Pojechał do Anglii, pyt a propos kom i wogóle 13.07.06, 09:50
                dzien 15-sty nadal milczy:)
                • blackroses_7 Re: Pojechał do Anglii, pyt a propos kom i wogóle 13.07.06, 09:59
                  kurcze dziwna sprawa... kom ma cały czas wyłączoną? Przed wyjazdem nie umówiliście się w żaden sposób jak sie skontaktowac gdy zawiedzie telefon? Piszesz że juz wcześniej miał czasem dziwne odruchy ale trwały krócej, może to już był taki alarm który wymagałby reakcji z Twojej strony? Na początku naszego związku mój chłopak czasem robił coś takiego że gdy sie pokłociliśmy to żeby dalej sie nie kłocić wyłączał telefon albo nie czytał w ogóle moich wiadomości nie odbierał telefony przez jakis czas żebysmy sobie to sami przemyśleli, ale po kłótni poprosiłam żeby nigdy w życiu tak więcej nie zrobił bo wtedy się martwię, nie wiem co się dzieje itd, poprosiłam że jeżeli nie chce kontunuowac kłotni to niech mi po prostu powie że nie chce wiecej sie kłócić i nie bedzie odpisywał na niemiłe smsy. I nie zrobił tego już nigdy więcej. I dlatego teraz wiem że gdybym była na Twoim miejscu to on by się ze mną juz na drugi dzień skontaktował jakkolwiek! choćby to miał być jego jedyny telefon, a jeżeli od 2 tyg by sie nie odezwał no to po porstu nie zostawałoby mi nic jak pewność że albo coś mu się stało albo po prsotu nie chce się odezwać. Ufam mu i na pewno myślałabym o tej gorszej wersji... Że coś mu się złego stało. Wiesz współczuje naprawdę bo ja umarłabym już ze strachu... W ogóle dziwie sie jak wytrzymałes 2 tygodnie ja bym oszalała już, albo już była w Anglii, nie wiem co bym zrobiła... Przykra sprawa :(
                  • niewiasta18 Re: Pojechał do Anglii, pyt a propos kom i wogóle 13.07.06, 20:35
                    nie było zalozenia "gdyby kom padło" nie ma innej formy kontaktu / nie mam
                    stacjonarnego telefonu, nr kom swoich na pamiec nie znamy /, w sumei jest
                    internet zawsze moglby wejsc na poczte, sciagnac gg itp , chyba ze jest w az
                    takim dolku finansowym:) coz w rzyci mnie ma, w zyciu nie pojechałabym za nim
                    do anglii /moje poczucie godnosci by tego nie zniosło/. Wiem tylko ze robie
                    karty telefoniczne w jakies firmie? w derby. Coz defakto nie oszalałam ot
                    co jest mi przeokrutnie przykro, zdarzaly mu sie tylko kilku godzine okresy
                    milczenia tudziez spoznienia np na gg chwilowe ale nic ponato nie wziełam
                    tego za "znak" ze kiedys moze nedzne postąpic. Jak mam go znalezc w tej spol.
                    polskiej tam? nie mając nawet adresy, tyle dane osobowe i inf jako kto
                    pracuje;/
                    • niewiasta18 Re: Pojechał do Anglii, pyt a propos kom i wogóle 13.07.06, 20:45
                      Re: Pojechał do Anglii, pyt a propos kom i wogóle
                      iberia30 12.07.06, 21:36 + odpowiedz


                      niewiasta18 napisała:

                      > nie ma opcji więc ze to operator, on płacil za moje wysyłane smsy tez ,moze
                      > przekroczyłam limit na jego koncie?
                      co???pierwsze slysze, zeby ktos placicl za otrzymywanie smsow.rozmowy owszem,
                      ale smsy?Jaka to siec i jaka taryfa?
                      - jak wysylasz za granice a ktos ma operatora z polski nie ma wykupionego
                      tego roninga czy ajkos tak , placi tez :) chyba ze sie myle..
                      • niewiasta18 Re: Pojechał do Anglii, pyt a propos kom i wogóle 16.07.06, 17:31
                        złapałam go.. mial na ułamek sek włączony kom.. coz wszystko jasne :)
                    • blackroses_7 Re: Pojechał do Anglii, pyt a propos kom i wogóle 13.07.06, 21:59
                      dziwi mnie to coraz bardziej po pierwze to że wyczuwam że jeszcze bardzo mało o sobie wiecie, brak zaufania, odpowiedzialności, nawet za bardzo nie wiesz czego się po nim spodziewać:/ Po drugie dziwi mnie to że tak bliska osoba wyjeżdża na długi okres do anglii i taki totalny brak zabezpieczenia z waszej strony, brak adresu, nie znasz żadnych jego znajomych z którymi pojechał, nie masz żadnego kontaktu z jego rodzicami, nawet numerów swoich telefonów nie znacie! Przed takim wyjazdem powinno sie myśleć o takich rzeczach ze zwykłych względów bezpieczeństwa.
                      >w zyciu nie pojechałabym za nim
                      > do anglii /moje poczucie godnosci by tego nie zniosło
                      Wiesz ja na Twoim miejscu, gdyby to mój chłopak wyjechał i się tyle nie odzywał bardzo bym sie zamartwiała juz na drugi dzien zadzwoniłabym do jego rodziców jeżeli tez by nic nie wiedzieli to oczywiscie że pojechałabym tam! Po prostu ja miałbym pewność że cos mu się stało... I to nie ma nic wspólnego z godnością, honorem... A raczej tym że cos mu sie stalo a mnie przy nim nie ma... Nie wiem jak wygląda wasz związek i nie chce krytykować ale naprawdę dziwi mnie aż taki brak zaufania... Gdyby Twoja mama wyjechała do Anglii i nieodzywała sie 2 tygodnie tez pomyślałabyś że chce Cię zostawić i nie ma Cię juz po prostu dość? bez sensu:/
                      • niewiasta18 Re: Pojechał do Anglii, pyt a propos kom i wogóle 13.07.06, 23:18
                        ale gdzie miałabym jechac? zrobic sobie wycieczke po anglii z cyklu a nuz ktos go widział:) nie mam adresu, nie dał mi bo sam nie wiedział gdzie konkretnie zamieszka / typowa wyprawa do anglii na wakacje w celu zarobku/ moze znasz kogos kto pojechal do DERBY?
                        • jola1211 Re: Pojechał do Anglii, pyt a propos kom i wogóle 16.07.06, 18:01
                          Tak to juz jest z tymi chloptysiami podupcza, podupcza i w swiat ida. Dobrze, ze
                          nie zostawil ci na pamiatke malenstwa.
    • karola2210 Re: Pojechał do Anglii, pyt a propos kom i wogóle 16.07.06, 18:54
      nie zawracaj sobie juz nim głowy. Mój pojechał do anglii przez 7 miesięcy
      dzwonił codzienne, złote góry obiecywał(a ja na niego jak ostatnia odiotka
      czekałam) przyjechał... z jakąś "koleżanką". słyszałam że ją tez zostawił i
      znowu jest w Anglii. a w wakacje mieliśmy być tam razem. nigy więcej związku na
      odlagłość.jak na razie ogóle żadnego związku - nie warto sie zngażować bo
      wcześniej czy później każdy facet zdradzi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja