Chyba dopadła mnie rutyna..Nic nowego nie pisze

16.07.06, 23:04
Marzy mi się jakiś mały romansik z nieznajomym, tak na jedna noc, nie mowię
tu odrazu o sexie, ale w adoracji, ze sie podobam komus innemu prócz moejgo
obecnego mezczyzny,mysle o tym i szukam takich okazji,ale mieszkam w za malym
miescie i za duzo tu znajomych znajomych.Kazdy kazdego zna i by zaraz poszło
ze sie z facetem jakis obsciskuje albo tancze. A to by bylo juz powodem
rozstanuia (moj obecny ma korbe na tym punkcie- kiedys go laska tak
zaladowala ze do tej pory ma uraz) Nie wiem czy wytrzymam. bardzo go kocham
ale diablem skorę mam podszyta trochę...Czy to będzie zdrada?
    • f_emmefatale Re: Chyba dopadła mnie rutyna..Nic nowego nie pis 16.07.06, 23:17
      To zależy od Twojego podejścia.
      Z jednej strony oczywiste jest,że to nie zdrada,ale ja miałabym po czymś takich
      cholerne wyrzuty sumienia,a jak sie ma wyrzuty to znaczy,że zrobiło sie coś źle
      no i odpowiedź nasuwa się sama.

      Ubierz się kusząco i pójdź na imprezę-może nawet imprezę dla lesbijek ;)
      Będziesz w centrum zainteresowania, potańczysz sobie i nakarmisz chęci namiętności.
      Polecam heavy-metalowe ;) Nie dość,że dookoła masa gorących
      facetów,przyzwyczajonych do szybkich numerków w kibleku w lokalu-co oznacza,że
      bedziesz podrywana ,to jeszcze muzyka,ktora wyciśnie z Ciebie wszystkie kalorie.
      • kamikadze82 Re: Chyba dopadła mnie rutyna..Nic nowego nie pis 17.07.06, 07:29
        Byłąm na imprezie w tą sobotę..i tylko podsycił się mój apetyt.Zobaczyłam że sa
        inni faceci i to tacy którym się bardzo podobałam, czego nie ukrywali...Chiclam
        sie umowic z jednym ale niestety za duzo tam było moich znajomych :( ale
        nastepnej soboty juz nie odmowię sobie :P nic złego nie robię bo zdrada dla
        mnei to sex lub glebsze uczucie.
        • asiulka81 Re: Chyba dopadła mnie rutyna..Nic nowego nie pis 17.07.06, 08:09
          głupiaś, oj głupiaś, źle na tym wyjdziesz... wspomnisz moje słowa...
          • kamikadze82 Re: Chyba dopadła mnie rutyna..Nic nowego nie pis 17.07.06, 18:37
            Jestem tego świadoma w 100% co robie. wiem ze to moze zle, ale się męcze.
            ostatnio mi sie nie uklada z facetam z ktoym jestem juz 2 lata ;/ wiem ze to
            przejsciowe ale tak chce czegos innego nowego...na chwile, potem zapomniec i
            zatesknic za moim facetem...mozecie mnei linczowac.START.
            • marry8 Re: Chyba dopadła mnie rutyna..Nic nowego nie pis 17.07.06, 19:12
              Ja Cie nie bede linczowac. Jesli masz ochote na zabawe to lepiej teraz niz po
              slubie. Ja niestety za pozno sie zorientowalam, ze podobam sie innym i
              chcialabym inaczej zyc :( Zgadza sie, ze jesli sie czegos zaluje to nie jest to
              dobrze a co jesli nie ma zalu ze cos sie zrobilo?
              kamikadze82, tylko jedna rada ( a moze to nie rada...) ja tez myslalam, ze
              zatesknie ale okazalo sie, ze pokochalam kogos innego i teraz jest mi bardzo
              ciezko zyc z tym pierwszym...
              • kamikadze82 Re: Chyba dopadła mnie rutyna..Nic nowego nie pis 17.07.06, 21:46
                żyć z tym 1-szym to znaczy z byłym?? jestes z tym kórego "pokochałas na
                chwilę"? ja chyba bym nie umiała. potrzebuije odmiany i odskoczni od rutyny...
                własnie...jak to jest jak sie w kimś "zauroczy" mając kogoś na stałe?..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja