kamikadze82
16.07.06, 23:04
Marzy mi się jakiś mały romansik z nieznajomym, tak na jedna noc, nie mowię
tu odrazu o sexie, ale w adoracji, ze sie podobam komus innemu prócz moejgo
obecnego mezczyzny,mysle o tym i szukam takich okazji,ale mieszkam w za malym
miescie i za duzo tu znajomych znajomych.Kazdy kazdego zna i by zaraz poszło
ze sie z facetem jakis obsciskuje albo tancze. A to by bylo juz powodem
rozstanuia (moj obecny ma korbe na tym punkcie- kiedys go laska tak
zaladowala ze do tej pory ma uraz) Nie wiem czy wytrzymam. bardzo go kocham
ale diablem skorę mam podszyta trochę...Czy to będzie zdrada?