kolega z bloku

17.07.06, 13:35
nie wiem czy to głupie ale bardzo podoba mi sie kolega z bloku w którym
mieszkam:)a nawet i coś więcej:D
ale raczej w moim przypadku powinno się to nie zdarzyć:mam męża 2lata
jesteśmy po ślubie,mamy cudownego synka i co dalej....
kocham swojego męża i co z tego jak ja mysle o Innym:(,ale z tym kolega nie
od razu mi odbiło,ale to juz trwa długo prawie rok,pierwszy raz spotkałam się
u nas w domu kolega męża przyszedł naprawić nam komputer i był u nas juz
kilka razy:)widujemy się codziennie przechodząc obok siebie,mówimy
cześć,puści czasem w moją strone oczko;)ale nic pozatym.Wiem to głupie On jak
i Ja mamy rodzine(zależy mi na niej)ale pytam co ja dalej mam
zrobić?..............nie moge o nim zapomnieć i chyba na marzeniach sie to
wszystko skończy.....
a wy co byscie zrobiły w moim przypadku..........?
pozdrawiam
    • nieodpowiedzialna Re: kolega z bloku 17.07.06, 13:38
      Jak kochasz męża, to skończ na marzeniach :)
    • alpepe Re: kolega z bloku 17.07.06, 13:39
      na twoim miejscu nabrałabym rozpędu i strzeliła baranka w ścianę. Z bolącą głową
      nie tak łatwo o skok w bok, nie ta przyjemność.
      • joasia.sadowska Re: kolega z bloku 17.07.06, 13:41
        tez prawda.


        a do autorki:
        dziewczyno mam nadzieje, ze jak przeczytasz to co napisalas to dotrze do ciebie
        bezsens problemu.
    • iberia30 Re: kolega z bloku 17.07.06, 13:43
      kolege omijac szerokim lukiem i swoja uwage skupic na....mezu :-)
    • dr.verte Re: kolega z bloku 17.07.06, 16:01
      W domach z betonu nie ma wolnej miłości...
Pełna wersja