kobranocka1
23.07.06, 03:41
Witam
jestem mezatka kilkanascie lat (nawet mi sie nie chce policzyc ile) mam dwoje
fajnych dzieci i meza ..... przez ktorego jestem w stanie zalamania nerwowego.
Od okolo trzech lat cale noce i czesc dnia spedza przy komputerze na jakies
grze ktora go wciagnela kompletnie. Siedzi przy komputerze do okolo 3 nad
ranem. Zajrzalam kiedys do tej gry i okazalo sie ze maz rozmawiam tam z innymi
osobami glownie z dziewczynami i sa teksty o odcieniu bardzo seksualnym oraz
rozmawia z jakas dziewczyna na czacie i prze telefon (sa to teksty
zapewniajace sobie milosc itp.)Mąz tlumaczy ze to jest tylko wirtualne ze to
skonczy ale niestey widze ze nie ma szans na to. Jak wychodze do pracy czy na
spacer z dzieckiem maz od razu wykorzystuje moja nieobecnosc. Dodam ze jest on
od kilku miesiecy bez pracy i stara sie szukac chociaz uwazama za malo wklada
w to wysilku. Mysle ze jest on troche zalalamany cala ta sytuacja. Ale ja juz
niestety dalej nie moge wytrzymac. Prosilam zebysmy sie rozstali na troche ale
w tej sytuacji nie moze sobie pozwolic na wyprowadzka i niby mowi jak dostanie
prace to sie wyprowadzi.Co robic bo chcialabym utrzymac to malzenstwo (ze
wzgledu na dzieci bo sa z nim zwiazane) ale z drugiej strony ja juz nie moge
tak dalej dluzej zyc.Co robic?