dziubek29
26.07.06, 11:42
Dziewczyny kochane
Poznałam bardzo fajnego faceta, jest otwarty, serdeczny do innych. Ale jeśli
chodzi o okazywanie mi czułości i uczuć, to ma totalną blokadę. Jak
publicznie opieram mu rękę na ramieniu, albo próbuję się przytulić, to czuję
jak cały sztywnieje i "zmienia temat" czyli np. odchodzi, bo "ma coś ważnego
do zrobienia". Jak jesteśmy sami to jest odrobinę lepiej, ale tylko odrobinę.
Nie potrafi przyjmować komplementów, a ja od niego nie usłyszałam przez te 2
m-ce nic miłego. To samo jest przy mówieniu :dziękuję" i "przepraszam".
Widzę, ze facet ma problem psychiczny. Jak myślicie, czy to jest tak że "ten
typ tak ma" czy może w końcu się przełamie? Macie takie doświadczenia? Jak z
takim facetem postępować? Szczerze mówiąc, boję się życia z takim człowiekiem.