rozwód bez orzekania winy,a wspólne mieszkanie

IP: 212.160.117.* 11.02.03, 11:31
    • pajdeczka Re: rozwód bez orzekania winy,a wspólne mieszkani 11.02.03, 11:38
      Bardzo intrygujące, czy będzie CDN?
      • Gość: kinga Re: rozwód bez orzekania winy,a wspólne mieszkani IP: 212.160.117.* 11.02.03, 11:56
        intrygujące ?! zapewne,ale nie życzę nikomu być w ciągłym strachu o własne
        życie.
      • Gość: anE Re: rozwód bez orzekania winy,a wspólne mieszkani IP: *.chello.pl 11.02.03, 16:33
        w wielu watkach pojawia sie Twoj zlosliwy, kasliwy, ironiczny, negatywny
        komentarz.
        podtrzymuje moja ocene, ze kazdy ma prawo tu pisac i komentowac, co chce, ile
        chce, i komu chce, wiec tym razem sie nie powstrzymam:
        musisz byc pajdeczko krytyczna, zgorzkniala i strasznie nieszczesliwa kobieta..
    • Gość: mikawi Re: rozwód bez orzekania winy,a wspólne mieszkani IP: 217.153.44.* 11.02.03, 11:40
      rozwod to rozwód, a podział majatku to podział majątku. Jeśli oboje się
      dogadacie i sami zdecydujecie co kto bierze, to sąd jedynie "zatwierdza" wasz
      podział majatku. Jesli jednak jedno chce mieszkanie i drugie i nie ma w tej
      kwestii porozumienia to sąd na sprawie rozwodowej może orzec jedynie o sposobie
      korzystania ze wspólnego mieszkania, natomiast kwestię podziału należy załatwić
      na oddzielnej sprawie o podział majątku juz po rozwodzie. Mieszkanie jest
      wspolne jeśli zostalo kupione w trakcie trwania małżeństwa.
      • Gość: kinga Re: rozwód bez orzekania winy,a wspólne mieszkani IP: 212.160.117.* 11.02.03, 12:04
        dziekuję za wiadomość.Mam problem z uzyskaniem kosztów eksplatacji za wspólne
        mieszkanie od współmałżonka.Mieszkanie jest spółdzielcze, a głównym najemcą
        jestem ja.Jak on to mówi to nie mam możliwości udowodnienia mu,że on nie
        dokłada się do opłat.Jeteśmy miesiąc po rozwodzie.Założyłam również zeszyt na
        potwierdzenie wpłat otrzymanych od byłego męża,ale jak dotej pory nie mam co mu
        potwierdzać.
        • mike_mike Re: rozwód bez orzekania winy,a wspólne mieszkani 11.02.03, 12:13
          Gość portalu: kinga napisał(a):

          > dziekuję za wiadomość.Mam problem z uzyskaniem kosztów eksplatacji za wspólne
          > mieszkanie od współmałżonka.Mieszkanie jest spółdzielcze, a głównym najemcą
          > jestem ja.Jak on to mówi to nie mam możliwości udowodnienia mu,że on nie
          > dokłada się do opłat.Jeteśmy miesiąc po rozwodzie.Założyłam również zeszyt na
          > potwierdzenie wpłat otrzymanych od byłego męża,ale jak dotej pory nie mam co
          mu
          >
          > potwierdzać.

          Jeżeli on ma płacić swoje koszty eksploatacji, to w ewentualnej sprawie przed
          sądem na nim bedzie leżał ciężar udowodnienia, że płacił. W tym przypadku
          zapewne pokwitowanie.
          • Gość: andzia Re: rozwód bez orzekania winy,a wspólne mieszkani IP: *.at.ibm.com 11.02.03, 14:17
            mike_mike napisał:

            > Gość portalu: kinga napisał(a):
            >
            > > dziekuję za wiadomość.Mam problem z uzyskaniem kosztów eksplatacji za wspó
            > lne
            > > mieszkanie od współmałżonka.Mieszkanie jest spółdzielcze, a głównym najemc
            > ą
            > > jestem ja.Jak on to mówi to nie mam możliwości udowodnienia mu,że on nie
            > > dokłada się do opłat.Jeteśmy miesiąc po rozwodzie.Założyłam również zeszyt
            > na
            > > potwierdzenie wpłat otrzymanych od byłego męża,ale jak dotej pory nie mam
            > co
            > mu
            > >
            > > potwierdzać.
            >
            > Jeżeli on ma płacić swoje koszty eksploatacji, to w ewentualnej sprawie przed
            > sądem na nim bedzie leżał ciężar udowodnienia, że płacił. W tym przypadku
            > zapewne pokwitowanie.

            Wszystko fajnie, tylko, że to ona w razie czego będzie bez prądu (jak sama nie
            opłaci rachunku) i to ją będzie w pierwszym rzędzie ścigał komornik. Jak
            rozumiem mieszkanie jest spółdzielcze własnościowe i to wspólne? Sąd powinien
            orzec o sposobie korzystania z mieszkania, tzn. kto zajmuje który pokój i ile w
            zwiazku z tym płaci. Takie coś powinno się znaleźć na orzeczeniu o podziale
            majątku. Jak rozumiem, jesteś w trakcie podziału majątku (albo go w ogóle nie
            przeprowadzaliście do tej pory). Jeśli masz taki dokument, gdzie powinno być
            napisane w jakim procencie dzielicie opłaty za użytkowanie mieszkania, to jeśli
            ex nie płaci, to podaj go do komornika (orzekanie o winie nie ma tu nic do
            rzeczy). Sprawdź poza tym, czy nie ma możliwości zamiany mieszkania na 2
            mniejsze. Spróbuj też pogadać w spółdzielni, czy nie ma możliwości formalnego
            wyodrębnienia choćby części opłat eksploatacyjnych. Spróbuj też poszukać porady
            w jakiejś organizacji, czasem różne stowarzyszenia udzielają porad prawnych.
            Trzymaj się.
            • Gość: kinga Re: rozwód bez orzekania winy,a wspólne mieszkani IP: 212.160.117.* 11.02.03, 15:01
              dziękuję Tobie bardzo za pomoc.Napewno z niej skorzystam.Pozdrawiam i życzę
              samych słonecznych dni.
              • Gość: darek Re: rozwód bez orzekania winy,a wspólne mieszkani IP: 134.65.105.* 11.02.03, 15:31
                Kingo
                bedzie juz tylko lepiej. Uszy go gory.
                • Gość: kinga Re: rozwód bez orzekania winy,a wspólne mieszkani IP: 212.160.117.* 11.02.03, 15:46

                  Dziękuję Darku za wsparcie i ciepłe słowa. Pozdrawiam ;)
Pełna wersja