Gość: Xanatos
IP: 213.17.170.*
12.02.03, 12:42
Nie pamiętam czy już to mówiłem.
Kiedyś siedziałem sobie na boisku z dwoma kumplami popijając w gorący, letni
wieczór piwo. Pijemy, śmiejemy się hahaha i tak dalej. Ja siedziałem przodem
do ulicy, a oni tyłem. Naglę patrzę i widzę, że po ulicy idzie słoń. Zwykły
słoń. Odstawiłem piwo, spojrzałem na nich i mówię "Chłopaki ja już nie piję.
Widzę już słonie". A oni na to hahahaha "chyba myszki". A ja mówię "sami
zobaczcie". Odwracają się do słonia. Patrzą chwilę. Potem znów spojrzeli na
mnie i bez słowa odstawiają swoje piwa... Trzeba byłoby zobaczyć ich miny. :))