W sprawie seksu przedmałżeńskiego

31.07.06, 13:01
Uraża mnie coraz częstszy widok seksu przedmałżeńskiego. W tej sprawie mam
wam do napisania historię z mojego życia.

Kilka lat temu chodziłem z jedną dziewczyną, była w sam raz dla mnie i
odpowiadała mi prawie w każdym szczególe, no po prostu ideał, do czasu...

Pewnego dnia zapytała mnie, skoro jesteśmy już tyle czasu razem (pół roku),
to dlaczego jeszcze nie zaproponowałem jej seksu.
................ zamurowało mnie.
Przecież ona wie, że ja jestem porządny człowiek to dlaczego zadaje mi takie
pytanie? Zanim zdążyłem jej odpowiedzieć to ona trzepnęła mi taki tekst: "Czy
ty mnie w ogóle kochasz? Chyba nie, skoro jeszcze ani razu się nie
przespaliśmy".
Potem mi zagroziła, że mnie rzuci jeśli nie pójdę z nią do łóżka w trybie
natychmiastowym. Byłem załamany, nie wiedziałem co robić, nie chciałem jej
stracić. W końcu zaryzykowałem - zadzwoniłem do niej i zapytałem kiedy mam do
niej wpaść. Powiedziała: "Jutro o 20:00".

Następnego dnia cały się trząsłem, już rano. Seks przedmałżeński? O matko!
Nie wiem czy wcześniej nie zemdleję. W życiu mi do głowy nie przyszło, że
taka dziewczyna może chcieć seksu jako dowód mojej miłości.
Przyszedł wieczór, wyszedłem z domu i kieruję się do jej domu. Cały się
trzęsę. Już byłem pod jej domem, już miałem naciskać dzwonek, kiedy wreszcie
rozsądek do mnie przemówił. Natychmiast zawróciłem do domu, chwyciłem za
telefon i stanowczo jej powiedziałem: ŻADNEGO SEKSU!" Ona natychmiast rzuciła
słuchawką. Następnego dnia zerwaliśmy ze sobą (tzn. to raczej ona zerwała ze
mną aniżeli ja z nią).

Minął jakiś czas i ku mojemu zaskoczeniu, ta oto moja ex-dziewczyna zabrała
się za mojego najlepszego przyjaciela. Pytam się go: "No co ty?" A on mi na
to: "Ty o nią nie dbałeś to ja to będę robił". Pomyślałem sobię, że to
koniec. Nie dość, że straciłem dziewczynę to jeszcze stracę przyjaciela...
katastrofa!

No i ten oto mój przyjaciel już nie miał tyle silnej woli co ja - poszedł z
nią do łóżka.

Kilka dni po zdarzeniu, dziewczyna zaczęła opowiadać wkoło jaki on był w
łóżku i jaką miał na nią ochotę przed seksem. Opowiadała to tak, jakby
chciała ośmieszyć go. Nie minął dzień jak ludzie z najbliższego otoczenia
zaczęli się wyśmiewać z mojego przyjaciela. Robili to tak długo i tak
skutecznie, że popadł w depresję. A ta dziewczyna? No cóż, widać że chciała
sobie zrobić eksperyment seksualny na moim przyjacielu i... udało jej się to.
Wreszcie miałem dowód, z kim ja się związałem wcześniej. Można powiedzieć, że
byłem wdzięczny przyjacielowi, że "uratował mi godność".

Teraz jestem już dwa lata po ślubie z drugą kobietą. Jesteśmy z żoną
szczęśliwi i kochamy się wtedy gdy oboje mamy na to ochotę. Nie współżyliśmy
przed ślubem i nasza godność pozostała nieruszona.

Powiedzcie mi dziewczyny, czy dla was godność nic nie znaczy?

Przeczytałem kilkanaście waszych problemów odnośnie seksu przedmałżeńskiego i
zaczęło mnie zastanawiać, dlaczego wy tak się spieszycie, aby współżyć z
mężczyzną. Przecież strata dziewictwa to jednocześnie strata honoru, a honor
to wartość najwyższa. Nie warto poczekać do ślubu, aby zalegalizować swój
związek i wtedy odbyć stosunek?

I nie chodzi mi tu ani o jakieś zasady moralne ani o religię (sam nie jestem
katolikiem), chodzi mi tu o zwykłą kolej rzeczy:
najpierw ślub, potem seks a nie odwrotnie (albo i nie nie odwrotnie, przecież
niektóre z was w ogóle nie wychodzą za mąż, a uprawiają seks).

Czy wy nie macie godności, czy znajomi się z was z tego powodu nie żartują? A
może macie takich samych znajomych jak wy, tego nie wiem.

Jeszcze w PRL-u ludziom się nie śniło, żeby uprawiać seks przedmałżeński. Ba,
ludzie się w ogóle wstydzili o tym mówić, a nawet myśleć. A co się dzieje
teraz? Seks na każdym kroku. Nie szanujecie tradycji waszych dziadów,
pradziadów? Wasi przodkowie, by się za głowę złapali, gdyby zobaczyli co wy
robicie.

I chciałem jeszcze dodać, że to nie jest tylko moje zdanie. Wiele osób uważa
tak samo jak ja - tyle osób, dla ilu godność jest najważniejsza.

Może macie coś do dodania na ten temat?
Albo skomentowania tez na temat waszej godności?

Pozdrawiam
    • wefre Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 13:05
      stary, ja się z tobą zgadzam w 100 % ale za to, co tu napisałes zaraz cie zjedzą
      na forum;-)
    • olenka101 Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 13:07
      ależ się ubawiłam :) świetne !
    • ana-green Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 13:08
      Zieeew...
    • aiczka Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 13:11
      > Uraża mnie coraz częstszy widok seksu przedmałżeńskiego.
      A gdzie go widujesz i po czym poznajesz, że przedmałżeński?
      • maretina Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 01.08.06, 09:35
        aiczka napisała:

        > > Uraża mnie coraz częstszy widok seksu przedmałżeńskiego.
        > A gdzie go widujesz i po czym poznajesz, że przedmałżeński?
        wyczuwa to swoim nieuzywanym penisem:)
    • juta50 Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 13:12

      > "Powiedzcie mi dziewczyny, czy dla was godność nic nie znaczy?"
      A dlaczego pytasz sie tylko dziewczyn a facetów to juz nie???
      Co Cie to wogole obchodzi- chciałes czekać? - to czekasz, nie chcesz czekać to
      nie czekasz-proste jak budowa cepa.

      Moim zdaniem i tak zdradzisz żone z pierwszą lepszą która okaże ci choć trochę
      cipła i pokaże kawałek papy. Tak jesteś skonstruowany i nic na to nie poradzisz.
      Wtedy przyjdz i napisz nam wszystkiem cóż to jest takiego ta godność.
      Żegnam flaku, i do roboty a nie- płodzić głupie wywody na forum o godności.
      • wefre Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 13:15
        ale chamstwo z ciebie wylazi
        czemu wy baby nie potraficie zrozumiec ze NIE WSZYSCY faceci zdradzaja?
        a moze jakis osobisty problem tak cie boli?
        • angie27 Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 19:29
          Alez wszyscy... wy faceci juz tak macie poprostu :-)
        • juta50 Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 22:27
          BOLI MNIE ZE CIEBIE TO BOLI. proste.
      • superwacek Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 13:19
        juta50 napisała:

        >
        > Moim zdaniem i tak zdradzisz żone z pierwszą lepszą która okaże ci choć trochę
        > cipła i pokaże kawałek papy. Tak jesteś skonstruowany i nic na to nie
        poradzisz

        Twoje zdanie to jest tylko TWOJE ZDANIE, niegodziwa dziewczyno.
        • juta50 Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 22:29
          hehehe skąd wiesz ze jestem niegodziwa? skąd możesz wiedziec czy uprawialam sex
          przedmałżeński??napisałam tak?? co za ciemniak.
    • skorpionica11 Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 13:17
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=45873066
      zamiast zakladac watek wystarczyło pare postów nizej zejsc i bys uzyskał
      odpowiedz

      p.s co ma godnosc od sexsu hmm sex to fajna sprawa trzeba sobie pouzywac zycia
      aby pózniej na wzajem nie walic sie po rogach :))






      ----------------------
      bez kija nie podchodz
      kobieta zmienna jest:))
      • more.words Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 13:50
        skorpionica11 napisała:
        > p.s co ma godnosc od sexsu hmm sex to fajna sprawa trzeba sobie pouzywac zycia
        > aby pózniej na wzajem nie walic sie po rogach :))


        kurde... normalnie aranoja - zgadzam sie z Tobą ;)
        ludzie demonizują sex - robia z niego cos niegodziwego, grzesznego, brudnego...

        a sex -> too dopełnienie miłości..albo i ie -> moze byc sposobem na relax ;)
        nie widze przeszkody by dwoje ludzi których cos łaczy szło ze soba do łózka

        prawda jest taka...ze nawet jak pasujecie do siebie charakterami i sie
        rozumiecie bez słów..i jest ta cała wielka miłosc...ale w łózku -> zupełnie brak
        zgrania i nieudany sex-> to mowi sie papa ;P tej całej wielkiej "plat5onicznej"
        miłosci.


        poza tym... normalnie z takim podejsciem do tematu -> to chyba z forum
        społeczenstwo tu przyszedłes cooo ??
      • more.words Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 13:53
        teraz jest nowa traqdycja -> kozystaj z zycia ;P

        poza tym... taka mała dygresja... boli cie to ?? ze kobieta chciała "dowodu
        miłosci" w postaci miłosci fizycznej ??
        dobre... faktyczie - taka zmiana ról moze bolec - bo to zwykle faceci nalegaja
        na takie dowody ;P

        naszczescie panowie z ktorymi przyszło mi miec kontakt .. mieli tyle samo do
        powiedzenia w tej kwestii co ja :)
    • kohol Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 13:19
      Myślę, że w tej sprawie powinieneś się skontaktować z Piękną.Agnieszką i
      Gruszką-Anecią :)

      Znajdź sobie dziewczynę o podobnych poglądach i bądź z nią szczęśliwy. Ja już
      faceta odpowiedniego dla siebie znalazłam - i oboje zgadzamy się w tym, że
      nasza godność/honor nie znajduje się między nogami.
      A seks pozamałżeński jest stary jak świat.
      • cala_w_kwiatkach Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 13:27
        wacek jakiego wyznania jestes? (jesli moge spytac?)
        • superwacek Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 13:29
          Jestem prawosławny.
          • kohol Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 13:42
            U, to będzie Ci trudno...
            Bo pewnie szanując tradycję, to prawosławną dziewicę chciałbyś znaleźć?
            • superwacek Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 13:43
              Nie. Jestem tolerancyjny jeśli chodzi o inne religie.
              Moja żona jest katoliczką.
              • kohol Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 13:48
                A dlaczego nie jesteś tolerancyjny, jeśli chodzi o innych ludzi?
                Mieliście ślub z cerkwii czy w kosciele?
                • superwacek Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 13:49
                  Nie mieliśmy ślubu chrześcijańskiego.
                  Ja jestem prawosławny, a ona katoliczka - to są dwie różne religie.
                  • kohol Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 13:53
                    Czyli żyjecie bez ślubu?
                    Nieprawda, że to dwie różne religie. Obie sa chrześcijańskie.
                    Coś tu kręcisz.
                    Ślub mogliście wziąć bez problemów, w kościele albo w cerkwii.
                    • superwacek Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 13:54
                      Mamy ślub cywilny.
                      Prawosławie i Katolicyzm należą do Chrześcijaństwa, ale to są dwa różne odłamy.
                      • kohol Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 13:57
                        Tym niemniej obie to religie chrześcijańskie, i ze ślubem nie ma problemu.
                        Szkoda, że w sprawie dziewictwa tak przestrzegasz tradycji pradziadów, a w
                        sprawie religii i ślubu - to już Ci wisi. Cóż za wybiórcze traktowanie
                        tradycji, nieprawdaż?
                        • superwacek Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 14:00
                          Ja myślałem, że nie można brać ślubu w kościele lub w cerkwii, jak się jest
                          wyznaniowcami dwóch odłamów chrześcijaństwa.
                          Ale i tak ślub jest.
                          • kohol Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 14:03
                            Czyli nie jestes prawosławny. Inaczej byś wiedział.
                            Cóż za ignorancja, już jak kłamiesz, to się do tego przygotuj jakoś konkretnie
                            na następny raz, dobrze?
                            • superwacek Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 14:04
                              Boże Święty, jestem wyznania prawosławnego tak jak cała moja rodzina.
                              Urodziłem się na wschodzie Polski, tam jest sporo prawosławnych.
                              • kohol Już się nie pogrążaj 31.07.06, 14:06
                                superwacek napisał:

                                > Boże Święty, jestem wyznania prawosławnego tak jak cała moja rodzina.
                                > Urodziłem się na wschodzie Polski, tam jest sporo prawosławnych.

                                I dlatego też powinieneś wiedzieć, że ślub katolicko-prawosławny jest jak
                                najbardziej mozliwy.
                                Dalej sie chcesz wkopywac w kłamstwo? Ależ to takie nieetyczne i niemoralne :)
                                • superwacek Re: Już się nie pogrążaj 31.07.06, 14:08
                                  Szanowna Pani co rządisz tym forum!

                                  Ja nie interesowałem się ślubami katolicko-prawosławnymi, chociażby dlatego ,
                                  że moja żona (wtedy dziewczyna) sama stwierdziła, że skoro jesteśmy innych
                                  wyznań to najlepiej weźmy ślub cywilny.
                                  • kohol Re: Już się nie pogrążaj 31.07.06, 14:15
                                    Czyli nie wiedziałeś czy Twoja żona nie chciała?
                                    Jeżeli pochodzisz ze wschodu Polski, to powinienes wiedzieć, że takie śluby są
                                    na porzadku dziennym. I tyle.
                                    • superwacek Re: Już się nie pogrążaj 31.07.06, 14:16
                                      Tak, uznała że to nie ma sensu.
                                      Wzięliśmy legalny ślub cywilny (w PRL-u trzeba było wziąś ślub cywilny, aby był
                                      ważny).
                                      • kohol Re: Już się nie pogrążaj 31.07.06, 14:21
                                        Ależ ja do Waszego cywilnego nic nie mam :)
                                        Tylko zastanawiam się, jak mogłeś nie wiedzieć o możliwości wzięcia ślubu
                                        kościelnego/cerkiewnego z katoliczką. W komórce się wychowywałeś czy jak? No
                                        ale to wtedy jak - żyjąc w oderwaniu od świata - mogłeś poznać swoją żonę?
                                        • superwacek Re: Już się nie pogrążaj 31.07.06, 14:24
                                          Wychowałem się w porządnym domu.
                                          Moja żona też jest z porządnego domu.
                                          Powiem tyle, że religie nas różniły, tzn. nie chodziliśmy razem do kościoła,
                                          itp.
                                          Dlatego podjęliśmy decyzję o ślubie cywilnym.
                                          • kohol Szkoda, że tak porzucasz moralność :( 31.07.06, 14:33
                                            Czy w porzadnych domach nie mówi się o tym, co się dzieje w gminie, w mieście,
                                            w kraju, na świecie?
                                            Zwłaszcza w prawosławnych domach na wschodzie Polski otwartą sprawą jest
                                            rozmawianie o ślubach katolicko-prawosławnych :) Przecież to jest życie i
                                            normalna sprawa w wielokulturowych społecznościach.
                                            Szkoda, że tak depczesz moralność i tradycję swoich dziadów :(
                                            Jesteś do cna fałszywym człowiekiem.
                                            Ach :)
                                            • superwacek Re: Szkoda, że tak porzucasz moralność :( 31.07.06, 14:35
                                              Przepraszam bardzo Pani Adminko, ale nie ma Pani racji.

                                              Śluby cywilne były już od dawna, brali je ludzie niewierzący bądź
                                              różnowyznaniowcy.
                                              Nie widzę powodu, żeby nazywać łamaczem tradycji. Ba, ja właśnie pielęgnuję
                                              różne tradycje. Zgodnie z wartościami: "Bóg, Honor, Ojczyzna".
                                              • kohol Re: Szkoda, że tak porzucasz moralność :( 31.07.06, 14:39
                                                Ile razy mam Ci pisać, że nie mówię o ślubach cywilnych?

                                                Gdzie jest Bóg w Twoim związku? Nie ma go.
                                                Dalej Ci nie wierzę, że jesteś prawosławny.
                                                Tak się składa, że ja akurat jestem ze wschodu Polski i wiem, o czym mówię. A
                                                Ty - nie za bardzo.
                                                • superwacek Re: Szkoda, że tak porzucasz moralność :( 31.07.06, 14:40
                                                  Chodzę do cerkwii i modlę się.
                                                  Czy to nie dowód na to, że Bóg jest w moich wartościach?
                                                  • kohol Re: Szkoda, że tak porzucasz moralność :( 31.07.06, 14:41
                                                    Nie.
                                                  • superwacek Re: Szkoda, że tak porzucasz moralność :( 31.07.06, 14:43
                                                    To w takim razie przykro mi.

                                                    Dla mnie najważniejsze są wartości "Bóg, Honor, Ojczyzna".

                                                    Czy w ogóle wiadomo Pani o tym jaki jest jutro dzień?
                                                  • kohol Re: Szkoda, że tak porzucasz moralność :( 31.07.06, 14:46
                                                    Oczywiście. Mimo że jestem, jak już pisałam, ze wschodu Polski.
                                                    Jak widzę jednak, Bóg nie jest dla Ciebie najważniejszy, skoro nie zaprosiłeś
                                                    Go do swojego małżeństwa.
                                                    Wróć na lekcje religii, może się czegoś o Bogu dowiesz.
                                                  • superwacek Re: Szkoda, że tak porzucasz moralność :( 31.07.06, 14:49
                                                    Bóg jest dla mnie indywidualnością, nie wplątuję w to mojego małżeństwa.

                                                    Ale czekam na odpowiedź na moje pytanie (chyba, że nie jest Pani patriotką) -
                                                    Co się wydarzyło 1 sierpnia 1944 roku?
                                                  • kohol Re: Szkoda, że tak porzucasz moralność :( 31.07.06, 14:54
                                                    Nie pytałeś, jaka jest jutro rocznica. Pytałeś, czy wiem. Odpowiedziałam, że
                                                    wiem, mimo że pochodzę ze wschodu Polski.
                                                    Gdybyś był choć trochę kumaty, to byś załapał. Ale nie załapałeś.
                                                    Dalsza rozmowa nie ma sensu.
                                                    Nie masz pojęcia o tym, co piszesz. Zanim następnym razem władujesz się w "Bóg,
                                                    Honor, Ojczyzna" i "prawosławie", przygotuj się najpierw do tematu, żeby nie
                                                    wyjść od razu na głupca.
                                                    Żegnam.
                                                  • superwacek Re: Szkoda, że tak porzucasz moralność :( 31.07.06, 14:57
                                                    No niech Pani się nie żegna.
                                                    Z Panią można porozmawiać, tyle że Pani nie rozumie mojego stosunku do Boga,
                                                    Honoru i Ojczyzny.
                                                    Przykro mi. Nie wszyscy to rozumieją.
                                                  • jowita771 Re: Szkoda, że tak porzucasz moralność :( 31.07.06, 15:08
                                                    już możesz przestać pisać bzdury. koleżanka z forum pokazała Ci, że kłamiesz
                                                    jak z nut. i chyba powoli to do Ciebie dociera, bo kręcisz się wokół Boga,
                                                    honoru, Ojczyzny, historii i Bóg wie, czego jeszcze. zmień nick i wysmaż nową
                                                    prowokację. wcześniej coś poczytaj na temat, na jaki chcesz sie wypowiadać,
                                                    żebyś znowu nie wyszedł na małego kłamczuszka.
                                                  • superwacek Re: Szkoda, że tak porzucasz moralność :( 31.07.06, 15:10
                                                    Ja nie kłamię!
                                                    Koleżanka z forum nic mi nie pokazała.
                                                    I to nie jest żadna prowokacja.
                                                    Ludzie, czy ja jestem jedyny, który walczy o godność?
                                                  • szczesliwamiz Re: to fakt:D 04.08.06, 10:37
                                                    przemkowa zawsze byla jest i bedzie niezrozumiana na kazdym forum:)))
                                  • ela.buu Re: Już się nie pogrążaj 01.08.06, 17:28
                                    to tak jaby : ja jestem bialy ty czarna ... moze lepiej zamiast splodzic dzieci
                                    ...adoptujmy malego chinczyka
                                • szczesliwamiz Re: superwacek i wefre to przemkowa.b 04.08.06, 10:33
                                  wydala sie przez przypadek na forum moda. udawala faceta i zachwycala sie swoja
                                  uroda jednnoczesnie dowalajac innym forumkom od brzydkich anorektyczek tylko
                                  dlatego ze sa szczuple i wysokie:D po czym chciala odpowiedziec juz jako
                                  przemkowa na pytanie zadane przemkowej i... zapomniala sie przelogowac:D kiedy
                                  sie zorientowala napisala tylko: "o zapomnialam sie przelogowac" i tyle ja bylo
                                  widac:DDD i nie byla to zadna przemikowa czy przemkowa.bi
                                  hahahahaha
      • langusta1980 Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 13:29
        heheheh usmialam sie do lez ;)
        czekam na kolejny post za pare lat kiedy nam napiszesz
        ze zalujesz ze sexu przedmalzenskiego nie bylo z inna tak to juz jest trzeba
        byc ciekawym swiata ;)przed a nie po !
      • xvqqvx Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 13:30
        > Myślę, że w tej sprawie powinieneś się skontaktować z Piękną.Agnieszką i
        > Gruszką-Anecią :)
        Kolejnymi jego/jej alter-ego.:-)
    • ewelita Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 13:31
      Irytuje mnie już to niustanne zaglądanie pod cudze kołdry! Małżeński czy nie
      małżeński seks. Nieważne, ważne, aby sprawiał obojgu radość.
      Ja nie namawiam nikogo do seksu przed ślubem, niech nikt mnie do niego nie
      zniechęca, niech nikt mi nie ględzi o jakimś honorze. Co ma piernik do
      wiatraka??

      A w sprawie wizyty Pana u dziewczyny - Trząsłeś się Pan boś pierdoła i tyle!
      • langusta1980 Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 13:36
        a mnie sie wydaje ze z Ciebie cienki bolek hehehehehe tzn. maly wacus hihihi
        • juta50 Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 22:37
          buehehehe dokładnie tak jest
    • ania.downar Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 13:35
      Oj, dajcie spokoj... facet sobie jaja robi...
      • superwacek Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 13:36
        Ja sobię nie robię żadnych jaj.
        Pytam, dlaczego nie szanujecie tradycji waszych dziadów?
        • ania.downar Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 13:50
          Idz pobiegaj, Wacus, albo jakos inaczej sie odprez...
      • langusta1980 Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 13:37
        ania.downar napisała:

        > Oj, dajcie spokoj... facet sobie jaja robi...


        robi robi bo wtedy ich nie mial ;))))))))) ... i wymiekł
    • searena Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 13:48
      Taaaaa, ten tekst to wg mnie zwykła prowokacja kogoś kto się nudzi w robocie :D
      Totalny idiotyzm.
      • superwacek Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 13:51
        searena napisała:

        > Taaaaa, ten tekst to wg mnie zwykła prowokacja kogoś kto się nudzi w
        robocie :D
        > Totalny idiotyzm.

        A czy według ciebie nie ma już mężczyzn z godnością?
        • cala_w_kwiatkach Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 13:55
          oj wolalabym aby moj mezczyzna okazywal swa godnosc w inny sposob w innych
          zyciowych sytuacjach niz uciekanie mi z lozka;)
          • superwacek Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 13:56
            Ale to było zaproszenie do łóżka bez ślubu!
            Czy któraś z was może zdaje sobie sprawę, że to nie etyczne.
            • langusta1980 Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 13:57
              wacus idz na piwo .............
              • superwacek Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 13:58
                langusta1980 napisała:

                > wacus idz na piwo .............

                Nie piję alkoholu, jestem abstynentem.
                • langusta1980 Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 14:00
                  rozumiem tez ze nie palisz i konia nie "walisz" ;)
                  • superwacek Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 14:01
                    langusta1980 napisała:

                    > rozumiem tez ze nie palisz i konia nie "walisz" ;)

                    Co to znaczy "konia nie walisz"?
            • cala_w_kwiatkach Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 13:57
              superwacek napisał:

              > Ale to było zaproszenie do łóżka bez ślubu!
              > Czy któraś z was może zdaje sobie sprawę, że to nie etyczne.


              ja wole zyc w slodkiej nieswiadomosci;)
            • exit.ka Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 01.08.06, 11:58
              superwacek napisał:

              > Ale to było zaproszenie do łóżka bez ślubu!
              > Czy któraś z was może zdaje sobie sprawę, że to nie etyczne.

              Z tego co przeczytałam do tej pory, to jasno wynika, że nie jesteście
              po ślubie. Co z tego, że cywilny macie skoro religia mówi o seksie
              przedmałżeńskim a nie urząd stanu cywilnego.
              Czy nie zdajesz sobie sprawy z ztego, że to Ty jesteś nieetyczny
              i do tego zbruzgałeś czystość kobiety, którą kochasz.

              Pozdrawiam
    • more.words Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 14:02
      nie pije, nie pali, nie pieprzy..

      nie ma co... zajebisty kolo :P
      hahahahaha
      • cala_w_kwiatkach Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 14:04
        jesli nie zalezalo ci na szczesciu i nie chciales spelnic marzenia swojej
        ukochanej to co z ciebie za facet?
        • superwacek Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 14:05
          cala_w_kwiatkach napisała:

          > jesli nie zalezalo ci na szczesciu i nie chciales spelnic marzenia swojej
          > ukochanej to co z ciebie za facet?

          Seks jest marzeniem ukochanej?
          Do diaska z takimi ukochanymi, ja chciałem dziewczynę co to ma w sobie trochę
          godności.
          • cala_w_kwiatkach Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 14:10
            > Seks jest marzeniem ukochanej?


            to jakas dziwna masz zone w takim razie, ktora nie chce sie kochac?

            mozna miec godnosc kochajac sie z ukochana, wierna osoba, wtedy jest wspaniale
            i bezpiecznie, to jest ujma na honorze??
        • more.words Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 14:05
          bo to mocher jakis ;)
          dewotka w meskim wydaniu ;))
        • iron_wanienka Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 14:10
          zacznijmy od tego, ze wg wierzacych slub cywilny nijak ma sie do slubu
          koscielnego, ktory jest najwazniejszy.a teraz z grubej rury: piszesz o
          czystosci, honorze twoim i zony a tak naprawde 'pukacie sie' bez waznego
          koscielnego slubu..alles! (wyraz 'pukac' zaczerpnelam z innego watku:)
      • langusta1980 Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 14:04
        skad ty sie urwales wacus z choinki?
      • skorpionica11 Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 14:05
        wacek ty gupa nie wal ze nie wiesz co to znaczy "walic konia" a wiesz co to
        jest laska?? :))
        a z nikiem swoim to sie pomyliles powinienes miec zakompleksionywacek :)))
        albo prowokator
        • more.words Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 14:08
          skorpio ;) on nawet głupa nie wali -> bo to wiesz... byłby brak godnosci,
          elementarnych zasad i sztywnego kregosłupa moralnego <hahaha>
        • superwacek Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 14:09
          skorpionica11 napisała:

          > wacek ty gupa nie wal ze nie wiesz co to znaczy "walic konia" a wiesz co to
          > jest laska?? :))

          Nie wiem czy w tym jest jakiś podtekst, ale ja znam tylko jedną definicję laski:

          laska - drewniany bądź metalowy przedmiot służący do podpierania się, ułatwia
          chodzenie osobom starszym.
    • miang Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 14:07
      And your boyfriend's name is...?
    • maialina1 Masz problem, koles. nie wiem... 31.07.06, 14:09
      Masz problem koles.
      Nie wiem jak twoja psychika z tego wybrnie.
    • lady284 Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 14:09
      dajesz kobiecie przyjemność w łóżku? czy nie dość że będzie zoną i matką to
      jeszcze frustracja z nieudanego pożycia pozostaje? (...) a może masz takową
      która słowa "nie" nie powie? no tak, przy takiej zonie zawsze będziesz
      najlepszy...czyżby o to chodziło ci od samego początku?

      ludzie mają wolną wolę, pamiętasz?
      • more.words Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 14:12
        a moze nalezy autorowi napisac

        "ej koles masz duzy...a raczej malenki problem... takie ego -> hehe- i co z tego
        :P "

        dopisuje do tego skorpionice11 bo razem ze mna sie z tego smieje :)))
        • skorpionica11 wacek masz problem napisz do przyjaciólki 31.07.06, 14:15

    • qw994 Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 14:10
      O czym tu dyskutować? Przecież to troll.
    • maialina1 godnosc 31.07.06, 14:11
      Przeczytalam twoje posty i w kazdym jednym powtarza sie jeden jedyny
      argument, "godnosc".
      A teraz wytlumacz mi, dlaczego niby kochanie sie mialoby byc zaprzeczeniem
      godnosci? ... ???
      Marszczenia wacka wedlug ciebie jest lepsze?

      Z reszta i tak wiem ze ten watek to prowokacja, tylko jakos mi sie przyjemnie
      na niego odpisuje.
      • superwacek Re: godnosc 31.07.06, 14:13
        Seks przedmałżeński to jest utrata godności.
        Godność to jest nienaruszalna cnota.
        Nie powinno się tracić godności od-tak, wchodząc komuś do łóżka.
        • more.words Re: godnosc 31.07.06, 14:15
          a jak ja do łóżka nie wchodzę... tylko facet mnie na łóżko kładzie -> to co
          innego ??

          ufffffff... zachowuje godnosc ;P
          • superwacek Re: godnosc 31.07.06, 14:18
            more.words napisała:

            > a jak ja do łóżka nie wchodzę... tylko facet mnie na łóżko kładzie -> to co
            > innego ??
            >
            > ufffffff... zachowuje godnosc ;P
            >

            Jeśli facet cię na łóżko kładzie to znaczy, że nie ma godności.
            A ty nie powinnaś mu się dawać kłaść!
            • more.words Re: godnosc 31.07.06, 14:21
              a co ja zrobie jak ja lubie dawac kłasc sie na łózeczko ;P
              jestem "niegodna" hehe - i dobrze mi z tym :))
              moja moralnosc jest inna - moje wartosci tez sa inne

              jak juz wczesniej pisałam - w sexie nie ma nic złego ;) to ludzie go demonizuja
              ja mam takie podejscie do zycia - a ty inne.

              jak dla mnie to tyle w tej sprawie. ot co
              • superwacek Re: godnosc 31.07.06, 14:23
                Zgadza się, taka co lubi dawać się kłaść na łóżko traci całą swą godność.
                A później traci już nawet honor po odbytym stosunku przedmałżeńskim.
                I pomyśleć, że wasi dziadkowie, gdyby żyli, to by się za was mocno wstydzili.
                • more.words Re: godnosc 31.07.06, 14:30
                  godnosc mam - honor tez. tylko nie sprowadzam tych dwoch wartosci jedynie do
                  kwesti odbywania stosunku przedmałzenskiego czy tez nie.

                  a co do tego co moi dziadkowie mowia..coz... stosuje sie jaknajbardziej :D

                  sama babcia mi mowi -> korzystaj z zycia - przeciez nie bedziesz czekac jak
                  głupia do slubu by kochac sie z mezczyzna ktory ci sie podoba :))
                  to samo zdanie ma moj dziadek, moj tata i moja matka :))

                  moja rodzina jest bardzo liberalna i postepowa ;)
                  daja mi mozliwosc wyboru - robie co chce ;)

                  przeciez <tu cytat.> "jak chcesz zjesc chleb to nie musisz od razu kupowac calej
                  piekarni ;P "


                  poza tym... czekajac do subu mozna trafic na jakiegos... impotenta ;PP ja sie
                  dziwie ze twa panna sie nie bała ;P
                  • superwacek Re: godnosc 31.07.06, 14:32
                    Tacy ludzie nie są przyszłością świata.
                    Świat musi się opierać na godności i honorze.
                    Seks przedmałżeński zaprzecza tym obu wartościom.
                    • more.words Re: godnosc 31.07.06, 14:42
                      uzasadnij ;P
                      bo poki co szafujesz frazesami
                      • superwacek Re: godnosc 31.07.06, 14:46
                        more.words napisała:

                        > uzasadnij ;P
                        > bo poki co szafujesz frazesami
                        >

                        Tylko ludzie honorowi z godnością dobrze sprawują władzę nad krajem.
                        Nigdy nikt nie powiedział, że seks przedmałżeński to coś normalnego.
                        Mało tego, spotyka się ludzi, którzy mówią, że to jest nienormalne.
                        Ja jestem zdania, że to jest po prostu plama na ludzką godność.

                        Godność odnosi się do cnoty, czystości, a nie do "odwalenia roboty w łóżku".
                        • more.words Re: godnosc 31.07.06, 14:49
                          przepraszam za pytanie ??
                          urwałes sie z LPR`u ?? tak ??
                          • superwacek Re: godnosc 31.07.06, 14:51
                            more.words napisała:

                            > przepraszam za pytanie ??
                            > urwałes sie z LPR`u ?? tak ??
                            >

                            Nie ukrywam, że jest mi blisko do tego ugrupowania.
                            Mam nadzieję, Panowie Giertych, Wierzejski, Dobrosz są przyszłością Polski.
                            Naprawdę moralni, honorowi ludzie z godnością. Takich nam trzeba.
                            • more.words hahahahahahhaha 31.07.06, 17:32
                              a to zes mnie rozsmieszył :P
                • hyniox Re: godnosc 31.07.06, 21:59
                  wyjasnij mi cos:
                  moi pradziadkowie mieli problem, bo ich rodzice nie zgadzali sie zeby oni byli
                  razem, wiec jakos tak wyszlo ze splodzili moja babcie przed slubem zeby tylko
                  sie z soba ozenic, zhanbili swoja godnosc (wg Ciebie) czy nie ???
              • iron_wanienka superwacku(co za nick...hmmmm) 31.07.06, 14:25
                udany zwiazek w 50%sklada sie z udanego seksu.mamy XXI wiek, kobieta rowniez ma
                prawo do orgazmu(tak,tak) wiec po co mialaby kupowac kota w worku??(to tez
                zaczerpniete z innego watku)
                • superwacek Re: superwacku(co za nick...hmmmm) 31.07.06, 14:27
                  iron_wanienka napisała:

                  > udany zwiazek w 50%sklada sie z udanego seksu

                  I tu się mylisz, może istnieć 100% udany związek absolutnie BEZ SEKSU.

                  kobieta rowniez ma
                  > prawo do orgazmu

                  Orgazm u kobiety? Pierwsze słyszę!
                  • angie27 Re: superwacku(co za nick...hmmmm) 31.07.06, 19:40
                    Ale po co rezygnować z czegoś tak przyjemnego ? Trzeba brać z życia pełnymi
                    garściami, w końcu raz się żyje :-)
                  • d.o.s.i.a Re: superwacku(co za nick...hmmmm) 31.07.06, 21:42
                    :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

                    i wszystko jasne. Ludzie, po co temu czlowiekowi odpisujecie?
        • cala_w_kwiatkach Re: godnosc 31.07.06, 14:15
          a co to za slub cywilny? z religia nic wspolnego wiec po co te wywyody o
          morlanosci, honorze, czystosci? wymadrzasz sie jakbys co najmniej przed Bogiem
          przysiegal
          • langusta1980 Typowa prowokacja Wacka ! 31.07.06, 14:21
            odejdz z godnoscia ;)...
    • p.s.j Troll alert! 31.07.06, 14:28
      Ty trollu,ty... :)
      • langusta1980 Nie odszedl ........;((((((((((((( 31.07.06, 14:30
    • langusta1980 A jednak odszedl z godnoscia - brawo 31.07.06, 14:28
      ;))))
      • superwacek Re: A jednak odszedl z godnoscia - brawo 31.07.06, 14:31
        Przepraszam bardzo, padają tu słowa zaciągnięte (nie wiem, z języka slangowego)
        tj. "walić konia", "pieprzyć" czy jakiś "troll".

        Co to są za określenia?

        Gdzie wy nauczyliście się takich słów, no i co one oznaczają?
        • lady284 Re: A jednak odszedl z godnoscia - brawo 31.07.06, 14:34
          Wacek nie opowiedziałes nam o swoim małym problemie.
          • superwacek Re: A jednak odszedl z godnoscia - brawo 31.07.06, 14:36
            O jakim problemie?
            • langusta1980 Re: A jednak odszedl z godnoscia - brawo 31.07.06, 14:41
              twoj problem to "super maly wacek"
              • superwacek Re: A jednak odszedl z godnoscia - brawo 31.07.06, 14:42
                Jaki "super mały wacek"?

                Czy można by było was poprosić o jasne wyrażanie się?
            • lady284 Re: A jednak odszedl z godnoscia - brawo 31.07.06, 14:41
              ehh mało pojetny jesteś
              • more.words Re: A jednak odszedl z godnoscia - brawo 31.07.06, 14:45
                a ja mam lepsza teorie - panna z nim zerwała wtedy... bo to było tak:
                taka dupcia, takie wszystko...a on miekkim chu***emj

                hahahahah
                i dlatego jest przeciwnikiem sexu przedmałzenskiego...
                bo zonka to słowem sie nie odezwie...skoro sama nie wie jak jest z innymi ;)

                sesesese
                uhuhuhuuuuu
    • korysia Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 14:59
      Zalamal sie tym co napisales
      W zyciu nie wzielabym slubu z facetem bez spraedzenia go w roli kochanka..
      a co by było. jakbysmy do siebie nie pasowali?
      Nawet wolę o tym nie myslec. Chłopie dziwny jestes tyle Ci powiem.
      I dobrze, ze dziewczyna Cię puściła...
      • superwacek Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 15:00
        korysia napisała:

        > Zalamal sie tym co napisales
        > W zyciu nie wzielabym slubu z facetem bez spraedzenia go w roli kochanka..
        > a co by było. jakbysmy do siebie nie pasowali?
        > Nawet wolę o tym nie myslec. Chłopie dziwny jestes tyle Ci powiem.
        > I dobrze, ze dziewczyna Cię puściła...

        Taak...
        Typowa seksomanka.
        CZY DLA WAS NAPRAWDĘ SEKS JEST NAJWAŻNIEJSZY?
        A godność?
    • grogreg Wojerysta? 31.07.06, 15:02
      > Uraża mnie coraz częstszy widok seksu przedmałżeńskiego.

      A sasiedzi wedza, ze ich podgladasz?
      • superwacek Re: Wojerysta? 31.07.06, 15:03
        grogreg napisał:

        > > Uraża mnie coraz częstszy widok seksu przedmałżeńskiego.
        >
        > A sasiedzi wedza, ze ich podgladasz?

        Zdaje się, że nie zrozumieliście przesłania.
        • zdzichu-nr1 Uprasza się o niekarmienie trolla! n/t 31.07.06, 15:36
    • superwacek Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 15:39
      Dobra, szkoda dyskusji na was.
      Wy nigdy nie pojmiecie czym jest godność i dalej będziecie się trzepać przed
      ślubem.
      Żegnam!
      (Chciałbym, żeby każdy stosunek kończył się dzieckiem, może wtedy byście
      zaprzestali robienia tego co nie godne.)
      • skorpionica11 definicje trollu 31.07.06, 15:45

        godnosc poczucie swiadomosci wlasnej wartosci dla samego siebie,miec poczucie
        wlasnej godnosci
        p.s zajrzyj do słownika j.polskiego:))

        sex- kontakt fizyczny

        p.s a od czego sa zabezpieczenia od tego by móc sie kochac bez ryzyka wpadki
        • kadfael Sex przedmałżeński 31.07.06, 16:35
          Ale o czym w ogole ta dyskusja? Przecież ten facet uprawia seks przedmałżeński.
          Koniec dyskusji.
          • superwacek Re: Sex przedmałżeński 31.07.06, 16:37
            Banda niedorobionych, seksistowskich psycholi!
    • vandikia Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 16:33
      superwacek napisal:

      >
      Nie szanujecie tradycji waszych dziadów,
      > pradziadów? Wasi przodkowie, by się za głowę złapali, gdyby zobaczyli co wy
      > robicie.


      nasi przodkowie robili dokładnie to samo, tylko wtedy nie mowilo sie o tym
      głosno.
    • lupus48 do superwacka 31.07.06, 16:47
      ciekawy nick jak na osobe o takich pogladach.od kiedy osoba prawoslawna nie
      jest katolikiem?kosciól prawoslawny to kosciół grekokatolicki a ten drugi to
      rzymskokatolicki.klania sie schizma wschodnia.nie wymadrzam sie ale napisales ze
      nie jestes katolikiem i ze prawoslawie i katolicyzm to dwie rozne
      religie.roznice sa ale to nie sa dwie rozne religie.ja chodze do obu
      kosciolow,na zmiane raz do cerkwi raz do kosciola.napisales strata dziewictwa to
      jednocześnie strata honoru, a honor
      > to wartość najwyższa. Nie warto poczekać do ślubu.uwazam ze grubo
      przesadziles.ja nie wiem czy chce zalegalizowac swoj zwiazek i co mialabym nigdy
      nie uprawiac seksu?pozdrawiam
      • superwacek Re: do superwacka 31.07.06, 16:49
        Tak, masz nigdy nie uprawiać seksu.
        • vega123 Re: do superwacka 31.07.06, 16:56
          dobre
          najleiej idź do seminarium

          tiny.pl/t8kv
      • makuszanka Re: do superwacka 01.08.06, 10:05
        Zapomnialabym przeczytaj sobie "Chłopów" Reymonta, jagna tam niezle pukala
        przed slubem:]
    • kalmia Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 18:01
      hahahahahahahahhhahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha
      hahahahahhahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha
      • 83kimi Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 18:49
        To, że spotkałeś na swej drodze niefajna dziewczynę, że się rozczarowałeś, nie
        znaczy, że wszystkie dizewczyny są takie i że seks przed ślubem jest zły.
        Jeżeli jest prawdziwa miłość i ludzie chcą być razem - dlaczego mają ze sobą
        nie spać? Przecież seks to sposób na wyrażenie uczuć... ja sypiam z moim
        chłopakiem i nie czuję, że tracę przez to godność... jeżeli sypiałabym z
        każdym - owszem czułabym się źle, ale sypiam z jednym facetem, ktorego kocham i
        nie potrzebuję do tego ślubu.
      • martalek Re: W sprawie seksu przedmałżeńskiego 31.07.06, 18:57
        Wiecie co przed momentem wyobrazilam sobie szanownego wacusia, jako osobe
        niesmiala, zakompleksiona, taka typowa mysz koscielna;)))stad te jego
        wypowiedzi... Smiesza mnie takie posty:)))))))))Biedak nie wyszalal sie przed
        slubem i teraz placze i probuje wmowic ze tak jest ok:P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja