Po czym uznajecie że facet odpada

31.07.06, 23:59
Na forum Mężczyźni ktos założył analogiczny wątek. Tak sobie pomyślałem że
moze zrobimy małe zestawienie???
Dziewczyny śmiało
    • mahadeva Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 00:06
      rodzice bez wyksztalcenia
      • kielczow2003 Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 00:35
        To dobry prognostyk chociaz czasami jest tak ze chlopka ambitny i z biedy się
        wyrwał wg mnie to jest olbrzymia zaleta takiego czlowieka.
        • mahadeva Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 00:38
          tez tak mysle, ale zwykle wiele sie dziedziczy :) i nie chodzi o kase, tylko
          otwarty umysl
          • kielczow2003 Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 00:43
            To prawda u mnie na roku był taki chłopak ze strasznej biedy wyszedł, rodzice
            chyba niezbyt pisać umieli a ten facet pomimo przeciwnosci losu wyszedł z kręgu
            biedy dziedzicznej. Przystojny miły i mądry a rodziców ma no powiedzmy sobie
            mało oczytanych.

            Życie płata czasami figle ale masz racje dziecko z domu wynosi bardzo duzo spsob
            myslenia widzenia innych nazywania problemów. Ja t3ez zwracam uwage na rodziców
            to jest niezły prognostyk na przyszłość
            • mahadeva Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 00:44
              c'est ca :)
          • ana-green Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 10:27
            mahadeva napisała:

            > tez tak mysle, ale zwykle wiele sie dziedziczy :) i nie chodzi o kase, tylko
            > otwarty umysl

            Święte słowa. Miałam dwa takie (negatywne) przykłady w swoim życiu i więcej
            takiego błędu nie popełnię.
            Mam koleżankę, która skończyła studia, ale pochodzi z prostego domu, ma
            niewykształconych rodziców, a jej narzeczony jest po zawodówce - w takim
            towarzystwie czuje się najlepiej, bo niestety w tym przypadku papierek o niczym
            nie świadczy - dziewczyna jest prostą osobą, aczkolwiek bardzo sympatyczną.
            Ale są wyjatki - jedna z bliższych mi osób pochodzi ze wsi, z niewykształconej
            rodziny a jest inteligentnym, wykształconym, pracowitym człowiekiem, który
            odniósł sukces. Tylko musiał pracować na to latami, za co również go cenię.
          • wielo-kropek Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 21:23
            mahadeva napisała:

            > tez tak mysle, ale zwykle wiele sie dziedziczy :)
            Idac twoim tokiem rozumowania mozna dojsc do anomalii nie z tej ziemi.
            Wygladaloby na to, ze wszyscy ci ktorzy maja niewyksztalconych rodzicow nie
            maja szans w zyciu, a juz napewno na dobre wyksztalcenie, bo przeciez
            niewyksztalceni rodzice przekaza im swoje geny, czyli takie by sie nie
            ksztalcili. A co powiesz o przypadkach obecnych kiedy do duzo ludzi na tej
            ziemi nie ma za co sie ksztalcic? W koncu wyksztalcenie scisle z kasa jest
            zwiazane, czyz nie? Nie mowie juz o wojnach ktore moga nawet najbardziej
            zdolnym odebrac te szanse. Cos jeszcze powiem z obserwacji osobistej.
            Spotkalem w swoim zyciu ludzi z wyksztalceniem dosc wysokim, ktorzy
            niestety sa idiotami w glowie i biednymi kiedy chodzi o kase. Spotkalem tez
            ludzi o stosunkowo niskim wyksztalceniu, ktorzy doskonale sobie radza w
            zyciu i sa zabiezpieczeni finansowo, sa jaknajbardziej zrownowazeni
            zyciowo. Musze tez szczerze ci powiedziec ze kiedy przyjezdzam do Polski
            osobiscie wole porozmawiac z chlopem na wsi (wiadomo nie kazdym) niz z tym
            wyksztalconym w miescie. Chlop mi mowi prosto, prawdziwie i zazwyczaj
            madrze. "Wyksztalceni" dosc czesto nie wiedza co gledza, jedynie do klotni sa
            sklonni, jesli ktos ma inne zdanie od nich. Wyksztalcenie nie jest
            madroscia czlowieka, ani niegdy nie bylo jego/jej rodzicow. Twoje takie
            widzenie sprawy swiadczy jedynie o braku madrosci. Wybacz za szczerosc.
            • mahadeva Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 21:40
              Akurat madrosci mam az za wiele.

              Pytanie bylo o subiektywne odczucia, jakim facetem sie nie zaintersujesz? Inne
              kolezanki pisza np. ze wole tradycjonalistow... a dla mnie to akurat jest
              wazne! Jezu, jak tylko powiem cos szczerego, to od razu obrywam! Gdybys mnie
              poznal to bys tak nie mowil :/
              • wielo-kropek Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 21:55
                mahadeva napisała:

                > Akurat madrosci mam az za wiele.
                Ja niestety tak o sobie powiedziec nie moge. Tego nigdy dosc, tak jak
                pieniedzy nigdy za duzo nie jest. Dla madrych ma sie rozumiec nigdy ich za duzo
                nie jest, bo dla glupich pieniedze moga byc przeszkoda, nawet do tragedii
                zyciowej ich doprowadzic.

                • mahadeva Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 22:00
                  dla mnie pieniadze sa na ostanim miejscu pod wzgledem waznosci :) same
                  przychodza w odpowiedniej ilosci :) jeszcze nigdy o nich nie myslalam...
                  • zeberdee24 Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 22:03
                    Ty to zagadka dla mnie jesteś - i dobrze:)
                    • mahadeva Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 22:05
                      na prawde nie mysle o kasie :)
                      ps. zabukowalam ibize :)
                    • mahadeva Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 22:05
                      tak :) i myslisz, ze jestem facetem :)
                      • zeberdee24 Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 22:07
                        Tego co ja myślę to ty się raczej nie dowiesz :)
                        • mahadeva Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 22:08
                          oj powiedz? :)
                          • zeberdee24 Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 22:11
                            ojej wstydze się:)
                            • mahadeva Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 22:12
                              to na priva :)
                              • zeberdee24 Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 22:15
                                :*
                  • wielo-kropek Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 22:18
                    mahadeva napisała:

                    > dla mnie pieniadze sa na ostanim miejscu pod wzgledem waznosci :) same
                    > przychodza w odpowiedniej ilosci :) jeszcze nigdy o nich nie myslalam...
                    Juz pisalem, ze pieniedze sa dla ludzi madrych, ale nie przyszlo mi jakos
                    do glowy ze sa one po to by o nich zupelnie nie myslec i stawiac je na
                    ostatnim miejscu pod wzgledem waznosci. Czy w takim razie je wydajesz tez nie
                    myslac, bezmyslnie je wydajesz? A moze jednak choc troszke o nich myslisz,
                    co? I jeszcze pytanko, czy wszyscy co maja za wiele madrosci tak "madrze" sa
                    usposobieni do forsy? Ja wiem ze madrzy inaczej podchodza do pieniedzy, nic
                    nie wiem na ten temat kiedy chodzi o tych z nadmiarem madrosci (twoj przyklad
                    mi tu nie wystarcza). Czy znasz wiecej ludzi takich jak ty?
                    • mahadeva Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 22:25
                      raczej sklanialabym sie do stwierdzenia, ze w ogole o nich nie mysle :)

                      tak, wydaje bezmyslnie

                      nie znam takich ludzi :p no moze jednego przystojniaka :) ale znam go b slabo,
                      wiec nie wiem na 100% :)

                      myslisz, ze zaakceptuje Twoje sugestie, ze nie jestem madra? ;) nie ma szans,
                      to mnie konstytuuje :)
                      • wielo-kropek Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 22:30




                        > myslisz, ze zaakceptuje Twoje sugestie, ze nie jestem madra? ;) nie ma szans,
                        > to mnie konstytuuje :)
                        Ja takich rzeczy nikomu nie chce nawet sugerowac. Dlaczego? Otoz
                        dlatego ze doskonale sobie zdaje sprawe z tego, ze nawet najwieksi glupcy i
                        idioci uwazaja siebie za ludzi madrych, a czasem nawet najmadrzejszych.
                        • mahadeva Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 22:34
                          bardzo zabawne :) pewnie jeszcze Cie podnieca pisanie takich rzeczy :)
                        • mahadeva Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 22:34
                          ja chcialabym spotykac tylko takich najwiekszych glupcow :) szkoda, ze ich tak
                          malo :/
                          • wielo-kropek Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 22:41
                            mahadeva napisała:

                            > ja chcialabym spotykac tylko takich najwiekszych glupcow :) szkoda, ze ich
                            tak
                            > malo :/
                            Polecam wiec domy wariatow. Tam ich pewnie ci wystarczy. Zaspokoja twoje
                            pragnienie.
                            • mahadeva Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 22:44
                              nie znasz mnie w ogole... wiec dlaczego porownujesz zmieszkancami domow
                              wariatow? mowie Ci, ze wiem, co robie :) oprocz speniania oczekiwan innych sa
                              tez inne rzeczy na swiecie :) ja bede sie zameczac dla spelniania tych oczekiwan
                              • wielo-kropek Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 22:49
                                Wcale ciebie nieporownuje czy zrownuje z moeszkancami domow wariatow. Sama
                                mowilas ze chcialabys poznac idiotow, narzekajac ze jest ich malo.
                                Staralem sie byc tu pomocnym, doradzilem jak moglem, a ty wciaz
                                niezadowolona.
                                • mahadeva Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 22:51
                                  taaak, bo jestem zadowolona kiedy chce, a kiedy nie, to nie... :)
                                  • wielo-kropek Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 23:01
                                    Czyli zadowolenie u ciebie idzie na rozkaz, czy jak?
                                    • mahadeva Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 23:03
                                      nie zawsze :) ale zwykle tak :) gott sei dank
                                      • wielo-kropek Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 23:09
                                        To u mnie inaczej jest. Wszystko naturalnie. Zadowolenie,
                                        smutek............nawet seks naturalny.
                                        • mahadeva Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 23:11
                                          a u mnie raczej prawie nic :) seks, gdyby byl tez by nie byl ;)
                                          • wielo-kropek Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 23:31
                                            Moze dlatego go nie ma, bo traktujesz go na rozkaz. Podejdz do niego z innym
                                            podejsciem. Moze wcale nie podchodz. Twoja sprawa w koncu. Ja nic nie wiem.
                                            • mahadeva Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 23:43
                                              moje doswiadczenia sa takie, ze bardzo trudno w tej sferze, pewnie dlatego, ze
                                              trzeba dwojga...
                                              • kielczow2003 Szanowne panie 02.08.06, 01:01
                                                Cóż za agresja!!! zaraz wam kisielku jeszcze napuszczę i będzie walka roku.:-)

                                                Spokojnie
                        • mahadeva Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 22:35
                          przykro mi, z tego, co wiem nie jestem glupia...
            • ana-green Re: Po czym uznajecie że facet odpada 02.08.06, 09:10
              No no.:) Zaraz wyjdzie, że ludzie po podstawówce sa mądrzejsi niz ci z
              doktoratem.:)
              Ja rozumiem, że są wyjątki i zdarzają sie inteligentni bez wykształcenia, tak
              samo jak idioci z mgr, ale reguła jest jaka jest i poziom wykształcenia jednak
              o czymś świadczy.
              Wiadomo, że różnie sie dzieje, jedni ludzie nie maja chęci, inni możliwości.
              Niech robia co chcą. Tylko, że chyba nie z każdym trzeba sie zadawać. A ja
              doszłam do wniosku (na podstawie doświadczenia, a nie własnego widzimisię), że
              ludzie z niskim wykształceniem nieczęsto mi odpowiadają - jako partnerzy do
              rozmowy, znajomi, przyjaciele. Takie mam obserwacje.
      • dopracowanywkazdymcalu Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 08:07
        > rodzice bez wyksztalcenia

        No to ja u ciebie odpadam, pomimo ukonczenia prestizowej uczelni z extra
        wynikami.
        Ale moj syn bedzie mial u ciebie szanse:)
        • mahadeva Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 09:32
          a co to za prestizowa uczelnia? ;) czy tak prestizowa, jak moja? :)
          • dopracowanywkazdymcalu Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 14:04
            > a co to za prestizowa uczelnia? ;) czy tak prestizowa, jak moja? :)

            Zwyklem ustepowac slabszym wiec w pelni sie z toba zgadzam ze twoja jest o
            wiele bardziej prestizowa:)
            • mahadeva Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 14:30
              a skad ten pomysl, ze jestem slabsza? ;)
              • dopracowanywkazdymcalu Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 16:11
                > a skad ten pomysl, ze jestem slabsza? ;)

                Bo sie musisz dowartosciowywac edukacja tesciow:)
                • mahadeva Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 21:42
                  a coz to znaczy dowartosciowac? ;)

                  pisze tylko, co lubie :)

                  jesli napisze, ze lubie anala albo biegac, to tez stwierdzisz, ze musze sie
                  dowartosciowac analem albo bieganiem? ;) absurd :) nie rozumiem co to znaczy
                  dowartosciowac :) ja po prostu jestem ostrozna :) na prawde :) think about it :)
      • patrykkiwaczek Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 09:42
        mahadeva błuhahahahaha
        grzeczna dziewczynka swoich wykształconych rodziców hahaha
        kobieto jeżeli wg. takiego kryterium oceniasz ludzi to ja współczuje twoim
        znajomym - wszystkim, którzy mają z tobą do czynienia!!!!!!!!!!
        albo jesteś bardzo młoda albo masz malutki m....

        pozdrawiam, mimo wszystko
        • mahadeva Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 10:13
          moge napisac jakies nieszczere smety jesli wolisz :) np ze nadaja sie tylko
          kulturalni :) ale myslalam, ze mamy tu szczera rozmowe :) a moi znajomi sa b
          zadowoleni :)
        • mahadeva Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 10:16
          gdybys mnie poznal, to bys tak nie mowil :)
          • patrykkiwaczek Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 13:03
            wyobraż sobie taką sytuacje (teoretycznie) :-)
            poznajesz faceta - gość dla Ciebie ideał ........
            po kilku spotkaniach dowiadujesz się, że jego rodzice mają wykształcenie np.
            zawodowe - i co????
            Rezygnujesz z gościa nie poznając osobiście jego rodziców i nie wiedząc jakimi
            są ludźmi. Mówisz mu po prostu, że jest super chłopak ale jego rodzice nie mają
            wykształcenia wyższego hahahaha
            LUDZI NIE OCENIA SIĘ PO WYKSZTAŁCENIU, WIERZE itp. bzdurach
            Liczy sie tylko kontak osobisty i wtedy możesz stwierdzić czy przebywanie w
            towarzystwie takiej osoby tobie odpowiada
            A poz tym przecierz spotykasz się z chłopakiem a nie jego rodzicami i
            ewentualny związek będziesz z nim tworzyć????
            Przepraszam Cię Mahadeva cienię to że napisałać prawdę ale napisałaś także
            wielką BZDURE!!!! I jeżeli naprawdę tak myślisz to zastanów się nad sobą - bo
            masz problem hahahaha (no chyba, że jesteś wyborcą LPR-u)
            Pozdrawiam ;-)
            • mahadeva Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 14:33
              duzo osob tutaj mowi, ze mam problem :) ale ja mam po prostu zasady :)
              • daggy4 Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 15:19
                a twoje zasady maja takie same podstawy jak faszyzm. z gory wiadomo kto jest
                ok ,a kto nie na podstawie pochodzenia. mam naprawde nadzieje, ze nikogo nie
                znajdziesz, bo lepiej zebys sie nie rozplenila.
                • mahadeva Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 15:32
                  na pewno sie nie rozplenie :)
                  • zeberdee24 Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 15:37
                    A tak z ciekawości - to prosisz potencjalnych teściów o dyplom ukończenia
                    studiów, czy zerkasz też w indeks ? I jak się sprawa ma z kierunkami oraz trybem
                    ukończenia studiów(zaoczni podchodzą czy nie) ?;)
                    • mahadeva Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 16:10
                      mowilam ogolnie ;)
                • mahadeva Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 15:34
                  tylko ze ja nikogo nie krzywdze :)
            • mahadeva Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 14:36
              nie w tej kolejnosci :) gosc jest ideal, bo ma ok rodzicow :)

              zreszta ja juz nie wierze, ze uda mi sie kogos poznac i miec zwiazek :)
      • magnusg Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 09:48
        Gdybysmy faceci oceniali nasze kobiety pod katem ewentualnych tesciowych, to
        zadna z was by przed oltarzem nie wyladowala:)))
        • mahadeva Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 10:13
          moi nie zyja :) jestem najlepsza partia :)
      • marika113 Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 15:57
        na studiach mądra profesorka mówiła tak:
        - spotkac w swoim zyciu chama to pech,
        - ale spotkac sie z wykształconym chamem to juz prawdziwe nieszczęscie.
        Ocenianie faceta po jego rodzicach toż to idiotyzm do sześcianu. Im wiecej ktos
        osiagnał wychodząc z biedy tym wieksza jego zasluga. Jakim problemem jest
        zostac adwokatem majac np.ojca adwokata i w tym przypadku czyja to bylaby
        zasluga
    • jutka_25 Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 00:21
      gdy jest zbyt pewny siebie, brak mu kultury osobistej itp
      • mahadeva Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 00:23
        wlasnie, skupiony tylko na sobie...

        i nielojalny...
        • zemfira_ Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 00:26
          Za bardzo nowoczesny/liberalny/"zachodnio" chlodny. Chyba wole facetow lekko
          tradycyjnych :)
          • mahadeva Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 00:28
            oj, a ja chyba lubie liberalnych :)
    • black_pearl Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 00:26
      gdy nie zachowuje się jak dżentelmen
      • asiunia311 Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 00:34
        Zależy gdzie miałby być tym dżentelmenem;-)))

        Gdzieniegdzie nie musi być;-)))
        • mahadeva Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 00:40
          w zasadzie to moze w ogole nie byc :)
    • lady284 Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 07:53
      W mężczyźnie nie odpowiada mi:
      - egoizm
      - brak wyczucia
      - przesadny materializm, nonszalancja
      - brak kultury
      - brak szacunku do innych
      • mahadeva Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 09:33
        a mi z tej listy nie odpowiada tylko materializm :)
    • sinsi Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 08:55
      np, jego brak podstawowego szacunku do wlasnych rodzicow
    • klara154 Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 10:22
      facet odpada,kiedy:
      zbyt mi się podporządkowuje
      jest niewykształcony
      brak mu kultury i wiedzy o świecie
      jest mniej zaradny ode mnie
      • netka6666 Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 15:11
        Zgadzam się z wymienionymi przez Ciebie cechami. Oprócz wykształcenia. Nie ma
        to dla mnie znaczenia. Znam ludzi wykształconych, którzy sa kretynami i ludzi
        niewykształconych a mądrych i posiadających wieksza wiedzę niż po studiach. Co
        do rodziców bez wykształcenia. BZDURA!!!!! Sama pochodzę z robotniczej,
        niewykształconej rodziny. Rodzice nie interesowali się moja przyszłością i
        najlepiej abym po podstawówce poszła do roboty bo wtedy mieliby mnie z głowy.
        usamodzielniłam sie szybko. Zaraz po liceum bo nie chcieli mnie w domu.
        Pracowałam. W wieku 29 lat poszłam na studia. Skończyłam, mam jako jedyna w
        rodzinie mgr. Dla nich to ewenemet i fanaberia. Dla mnie standard
        wykształcenia. Niedługo będe robić inż. Mój facet nie ma nawet matury. Nie ma
        to dla mnie znaczenia. Jest zaradny, mądry i umie mi się w odróżnieniu do
        innych facetów przeciwstawić. Mój ex mąż był mi całowicie podporządkowany,
        wykształcony, typowe ciepłe kluchy. Bleeeee
    • saskiaplus1 Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 11:19
      Odpada każdy poniżej poziomu mojego męża - czyli jak dotąd wszyscy... ;)
      • marzeka1 Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 14:17
        Odpada, gdy wyjeżdża ze słowami "żona nie rozumie, a związek już nie istnieje" i gdy widzę ślad po świeżo zdjętej obrączce.Chamstwo, brak ogłady i przeklinanie- to na początku, nawet nie zastaniawiam się nad takimi.
    • daggy4 Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 15:14
      jak smiertelnie mnie nudzi. nie ma poczucia humoru.
      • cala_w_kwiatkach Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 18:21
        facet odpada gdy:
        - jest zonaty/ma dziewczyne lub dzieci
        - jest alkoholikiem/narkomanem
        - jest nudny
        - obraza mnie
        - zero kultury
        - nie mamy wspolnych zainteresowan (nie mamy o czym rozmiawiac)
        - nie myje sie/nie goli/nie zmienia ubran/ nie czysci butow
        - gdy zanim zapamieta moje imie ciagnie mnie do lozka
        - jest kiepski w lozku
        - nie slucha mnie
        - nie dba o porzadek
        - nie umie gotowac(!)
        - gdy jest skapiradlem wielkim;)

        itd. itp

        dlugo by wymieniac
        • agnieszka-maria Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 20:34
          zgadzam się we wszystkich punktach, dodałabym jeszcze, że jeśli kłamie, jego
          rodzice są ograniczeni (nie znaczy niewykształceni, tylko zwyczajnie zamnięci
          na świat), a i jest typem podrzucającym skarpetki;)
    • mmaupa Re: Po czym uznajecie że facet odpada 01.08.06, 20:56
      j.w., plus
      * zle traktuje zwierzeta
      * probuje mnie nawracac. Brrr.

      Acha, i nie umie tanczyc/nie chce sie nauczyc/nie pozwala mi tanczyc z innymi.
    • acwac Ciekawe socjologiczne zjawisko.. 01.08.06, 22:19
      Ciekawe socjologiczne zjawisko. Kiedy ja tutaj napisałam wątek o tej samej
      treści, nie spotkał się z odzewem. Kiedy napisał go mężczyzna, zrobiło się
      tłoczno. Ciekawe co o tym powiedziałby psycholog?
      • wielo-kropek Re: Ciekawe socjologiczne zjawisko.. 01.08.06, 22:25
        Ja bym tu na 100% nie dal ze ten watek napisal mezczyzna. Tu mezczyzna moze
        byc kobieta i odwrotnie.
        • mahadeva Re: Ciekawe socjologiczne zjawisko.. 01.08.06, 22:27
          to jest facet, przytaknal mi :)
          • wielo-kropek Re: Ciekawe socjologiczne zjawisko.. 01.08.06, 22:33
            Sprawdz mu lepiej w rozporku, wtedy sprawa bedzie stuprocentowa.
            Przytakniecie moze byc stuprocentowa nieprawda, klamstwem.
            • mahadeva Re: Ciekawe socjologiczne zjawisko.. 01.08.06, 22:36
              wlasnie dlatego :)
            • mahadeva Re: Ciekawe socjologiczne zjawisko.. 01.08.06, 22:37
              chetnie mu sprawdze w rozporku

              tylko jak zwykle boje sie ciazy
              • zeberdee24 Re: Ciekawe socjologiczne zjawisko.. 01.08.06, 22:38
                Wymiatasz:))
                • mahadeva Re: Ciekawe socjologiczne zjawisko.. 01.08.06, 22:40
                  :) wiesz, jestem samotna kobieta :) nie mam zmartwien zwiaznych z moim facetem,
                  dzieckiem :) moge sie wyglupiac :)
                  • zeberdee24 Re: Ciekawe socjologiczne zjawisko.. 01.08.06, 22:42
                    Wygłupianie się jest zawsze wskazane;) Niezależnie od wieku i przychówku:)
                    • mahadeva Re: Ciekawe socjologiczne zjawisko.. 01.08.06, 22:44
                      Kropek mnie znow wkurzyl... przepraszam :/
                      • wielo-kropek Re: Ciekawe socjologiczne zjawisko.. 01.08.06, 22:51
                        A mozna wiedziec czym?
    • mx3000 mahadeva 02.08.06, 00:24
      mahadeva a jaka jest Twoje zdanie na temat kolesia wychowanego przez matkę (po
      maturze, artystka, tzw. prywaciarz) ??:)
      • an_g Re: mahadeva 02.08.06, 07:14
        Mahadeva, nawet nie jestem w stanie doczytac do konca Twoich wypowiedzi na
        forum...Są w niektorych momentach śmieszne...juz nie dobrne to konca, ale mam
        nadzieje, ze w ostatnich wypowiedziach sie zrehabilitowalas...
        Pozdrawiam
        • mahadeva Re: mahadeva 02.08.06, 07:49
          no, nawet habilitowalam :)
          • c.ynik Re: mahadeva 02.08.06, 10:27
            alez Ty walczysz :)

            te Twoje posty to taka 'czysta' mieszanka szczerosci, infantylizmu i 'jakiejs
            niedookreslonej' madrosci. wiele odpowiedzi bylo obrazliwych - tym wiekszy
            rozdzwiek miedzy nimi... ale sie nie dajesz :)
            • mahadeva Re: mahadeva 02.08.06, 10:43
              no co Ty, infantylizmu? ;)
            • mahadeva Re: mahadeva 02.08.06, 10:45
              a wiesz, mi sie nudzi, bo nie mam meza ani dziecka :)
              • zazalenie Re: mahadeva 02.08.06, 11:08
                to czas na lowy!
                nie jestem pewien tylko, czy wykazanie w srodkach trwalych meza zalatwi kwestie
                nudy. Bywa roznie, efekt synergii spowodowac moze spotegowanie zjawiska...

              • c.ynik Re: mahadeva 02.08.06, 11:27
                zartujesz? :)

                z tyloma przymiotami osobowosci i taka pozytywna wibracją?
                • mahadeva Re: mahadeva 02.08.06, 11:34
                  c'est la vie hihihi

                  a tak powaznie szybko mi sie nudzi chyba :) zreszta nie wiem... nie wychodzi i
                  juz :)
                  • c.ynik Re: mahadeva 02.08.06, 11:59
                    lubie francuski... i wcale mi nie przeszkadza, ze go nie rozumiem :)

                    czlowiek nie jest stworzony do stadnego zycia , potrzebuje swobody, czesto
                    samotnosci - egoizm jako chyba glowna determinanta.
                    • mahadeva Re: mahadeva 02.08.06, 12:05
                      wlasnie, czlowiek b dobrze sobie radzi sam :) ja nawet o wiele lepiej :) moj
                      4letni zwiazek doprowadzil mnie do depresji :) juz zapomnielam wtedy, co to
                      marzenia i nowe ekscytujace pomysly :)
                      • c.ynik Re: mahadeva 02.08.06, 12:37
                        > wlasnie, czlowiek b dobrze sobie radzi sam :)

                        wydaje sie, ze czlowiek prawie wcale sobie nie radzi, a i tak 'lepiej' i
                        zachowujac wiecej cech czlowieczenstwa radzi sobie solo niz w duecie...

                        skoro drugi czlowiek ogranicza, to o co chodzi z tym mezem - ktorego nie masz i
                        sie nudzisz?
                        • mahadeva Re: mahadeva 02.08.06, 12:42
                          bo nie zajmuje sie takimi dobrze widzianymi rzeczami, jak posiadanie dziecka :)
                          i mam przez to sporo wolnego czasu i energii :)

                          wiesz, z tym radzeniem sobie, to czlowiek ma szanse w pojedynke jeszcze sie
                          jakos uratowac :) tak mysle :) jestem niepoprawna optymistka ;)
                          • c.ynik Re: mahadeva 02.08.06, 12:59
                            > bo nie zajmuje sie takimi dobrze widzianymi rzeczami, jak posiadanie
                            dziecka :)

                            presja spoleczna?
                            kompromis, zeby jej zadoscuczynic zbyt wielki jak na moj sterany kregoslup.

                            szansa, ze czlowiek w pojedynke sie jeszcze jakos uratuje? - moglabys to
                            rozwinac? :)
                            • mahadeva Re: mahadeva 02.08.06, 13:06
                              fajnie, ze ktos czuje tak, jak ja w sprawie tej presji spolecznej, ja nawet nie
                              probuje jej podolac :)

                              gdy jestem sama, to co robie i mysle jest w miare zintegrowane i udaje mi sie
                              omijac nieprzyjemnosci i pozostac w stanie ciaglej euforii :)
                              • c.ynik Re: mahadeva 02.08.06, 13:26
                                kreuje ja 'masa' bazujac na wlasnych doswiadczeniach i utrwalonych stereotypach
                                obyczajowych, przy histerycznej niecheci do odmiennosci, bez uwzglednienia
                                jednostki jako autonomicznego bytu - a od kiedy to wiekszosc ma racje? :)

                                intrygujacy ten stan ciaglej! euforii
                                • mahadeva Re: mahadeva 02.08.06, 13:30
                                  you try :)

                                  zabijanie autonomicznej osobowosci to fakt niestety
                                  • c.ynik Re: mahadeva 02.08.06, 13:43
                                    poliglotka sie mi trafila
                                    po rosyjsku chociaz rozumiem

                                    permanentna euforia bez wspomagania nie jest w moim przypadku mozliwa, a kazde
                                    wspomaganie trzeba odchorowac - taka gra, kiedy juz sie nie da, to trzeba... :)
                                    • mahadeva Re: mahadeva 02.08.06, 13:44
                                      ja moge bez wspomagania :) powaznie :)
                                      • c.ynik Re: mahadeva 02.08.06, 13:50
                                        to akurat da sie wyczytac miedzy wierszami :)
                                        • mahadeva Re: mahadeva 02.08.06, 14:15
                                          :*
      • mahadeva Re: mahadeva 02.08.06, 07:49
        nie znam go :) poza tym, to nie jest tak, ze ja oceniam ludzi :) lubie ich lub
        nie :) buziaki
        • nowa74 do mahadeva!!!!!!!!!! 02.08.06, 10:59
          rzadko udzielam sie na forum ale ten temat mnie zainteresował...i tak czy tam i
          czytam co MAHADEVA wypisuje......i nie mogłam się powstrzymać by nie zwrócić
          Waszej uwagi na jedną rzecz: jak można pisać, iż zwraca się uwagę nie tylko na
          wykształcenie wybranka ale również wykształcenie rodziców, jak można pisać, iż
          samemu jest się mądrym i wykształconym - i nie wiedzieć, że NAPRAWDĘ piszę się
          razem a nie osobno (tj. na prawdę) jak to szanowna koleżanka
          napisała....przecież ortografia to jeden z elementów wykształcenia....wobec
          czego zanim zacznie się przyganiać innym i mieć wobec nich wymagania to może
          warto samemu nad sobą popracować?.............ludzie tak często wygłaszają
          opinie i wyroki wobec innych, mają wobec nich wymagania, a nie są w stanie
          spojrzeć na siebie z dystansem.......
          • mahadeva Re: do mahadeva!!!!!!!!!! 02.08.06, 11:04
            ja niczego od nikogo nie wymagam, oprocz swietego spokoju, a na prawde pisze
            oddzielnie celowo, bo mi sie to podoba (z akcentem na slowo prawda)
    • bss6 Re: Po czym uznajecie że facet odpada 02.08.06, 13:15
      kiedy śmierdzi
      do reszty można się przyzwyczaić :):):)
      • mahadeva Re: Po czym uznajecie że facet odpada 02.08.06, 13:16
        witamy nasza meczennice! :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja