Jak zmienić rodzaj mężczyzn których kocham?

01.08.06, 22:01
Mam problem. Niedawno zaczęłam analizować moje dotychczasowe związki i co się
okazało.
Miałam bardzo chłodnych rodziców, nie okazywali mi uczuć, nie przytulali, nie
byli dla mnie ciepli ani czuli. Oczywiście są wspaniałymi rodzicami, nie są
żadnymi alkoholikami ani nic z tych rzeczy, po prostu w moim domu uczuć się
nigdy nie okazywało w żaden sposób, było zimno.

I nagle się okazuje, że ja zawsze wybieram facetów zimnych, chłodnych, wręcz
drani. Męczę się w tych związkach, ale kiedy poznaję mężczyznę ciepłego,
takiego który o mnie dba, dzwoni, pisze smsy, daje kwiaty - uciekam, tracę
nim zainteresowanie. I wracam do tych, którzy się potrafią nie odzywać,
którzy nie interesują się tym, co u mnie słychać itd. itd. Jakoś zawsze
brałam na siebie rolę kogoś, kto powinien zabiegać o ich uczucia (ale nigdy
ich jednak nie otrzymuje).
Jak spotykam faceta, który jest zimny, który mówi, że nie szuka trwałego
związku, a potem zaczyna mnie wręcz traktować jak materac, to ja momentalnie
czuję się do niego przywiązana i mam wrażenie, że jak będę idealna i będę
zabiegać o jego uczucia, to mnie pokocha, będzie ciepły i czuły, itd...

Jak to zmienić? Wszystkie moje związki były bolesne i toksyczne, a związku z
normalnym facetem nie potrafię zbudować, bo mnie od takich odrzuca (chociaż w
gruncie rzeczy pragnę romantycznej miłości). Jak mogę sobie pomóc?

    • xaliemorph Re: Jak zmienić rodzaj mężczyzn których kocham? 02.08.06, 02:52
      Wybacz że może nie odpowiem, ale jesteś kolejnym przykładem że często
      dziewczynom czy kobietom zdarza się na związek wybrać nie tego faceta, będącego
      bliżej czułego, opiekuńczego choć i czasem rozbrajającego, tylko faceta bardziej
      "szorstkiego" z którym będzie się trzeba namęczyć. Gdyby nie powtarzające się
      lamenty na forach czy czasem do ucha to bym to nawet potrafił zrozumieć ale tak?
      Może krótko zastanów się ile Ty dajesz w związku, na ile Ty jesteś sama chłodna,
      na ile Ty wymagasz i jednocześnie potrafisz na za dużo sobie pozwalać. Może też
      choć niekoniecznie na ile boisz się prawdziwego pełnego zaangażowania w związku
      w którym też będziesz musiała obdarowywać sporą dozą ciepła unikając pojmowania
      tego jako zasady kontraktu. Choć może to nadal zbyt mierna rada.
      • vera1 Re: Jak zmienić rodzaj mężczyzn których kocham? 02.08.06, 06:54
        a ja ci powiem inaczej.
        Od swoich rodziców otrzymałaś pewien wzorzec zachowania w zwiazku.Tego sie
        nauczyłaś- i tego świadomie, a często nie oczekujesz od swoich partnerów. Wiem,
        że tak jest, że dostajemy dokładnie to, czego oczekujemy. Najprościej -i
        nejtrudniej jednocześnie, zmienić oczekiwania.
        • vera1 Re: Jak zmienić rodzaj mężczyzn których kocham? 02.08.06, 07:03
          jeszcze jedno. piszesz:
          "Miałam bardzo chłodnych rodziców, nie okazywali mi uczuć, nie przytulali, nie
          byli dla mnie ciepli ani czuli. Oczywiście są wspaniałymi rodzicami" Popatrz,
          takie same relacje masz ze swoimi facetami. Są zimni, i ty wtedy własnie do
          nich lgniesz.Tak wewnątrz siebie myślisz, ze miłość jest właśnie taka? Tego
          typu przekonania trudno zmienić, ale optymistyczne jest to,że już dostrzegasz,
          że jednak w podobnych układach nie czujesz się dobrze.
    • pistacjona Re: Jak zmienić rodzaj mężczyzn których kocham? 02.08.06, 11:29
      Chciałabym Ci zaproponować fajną ksiązkę-poradnik po przeczytaniu której lepiej
      poznasz siebie sama a przede wszystkim swoje dotychczasowe zachowanie-
      "Kobiety,które kochaja za bardzo...."Robin Norwood.
      pozdrawiam
      • searena Re: Jak zmienić rodzaj mężczyzn których kocham? 02.08.06, 11:38
        Po 1 bardzo dobrze że zdałaś sobie z tego sprawę bo to jest już krok naprzód.
        Masz zakodowany taki wzór i znasz taki układ - rodzina i dzieciństwo - dlatego
        czyujesz się w nim bezpiecznie, mimo że nie jest dla ciebie dobry. Po prostu
        spróbuj wybierać innych facetów, zanim uciekniesz od czułego i miłego zatrzymaj
        się i pomyśl a gdy zobaczysz chłodnego drania to uciekaj :) Tu trzeba po prostu
        zaufać rozumowi a olać odruchy i spontaniczność. Jak zpbaczysz że dobrze się
        czujesz w związku z ciepłym facetem okazującym uczucia to ci ta matryca od razu
        zniknie i będziesz już szukać tylko takich.
        • dj73 Re: Jak zmienić rodzaj mężczyzn których kocham? 02.08.06, 14:54
          zaryzykuj z facetem którego nie koniecznie odrazu pokochasz szalona miłością,
          ale wybierzesz go rozumnie. Porozmawiaj z nim o problemie, aby on cię zrozumiał
          dlaczego nie piszczysz na widok dawanych tobie kwaiatów. Ucz sie od nich nowego
          rodzaju miłości i wyciągaj wnioski. Sa naprawdę fajni faceci.
          :-)to tak po mojemu
    • rlena Re: Jak zmienić rodzaj mężczyzn których kocham? 03.08.06, 00:24
      Pozwol,ze sprostuje troche to co napisalas: nie tyle cie odrzucaja, co sie pan
      boisz ich bliskosci. Dran dostarcza ci tej adrenaliny -zabiegasz, jestes
      zainteresowana, masz nadzieje, i.. dostajesz to co zwykle - nic. Czyli wszystko
      w porzadku - znasz ten mechanizm z przeszlosci - kontrolujesz sytuacje. To
      dziala identycznie jak narkotyk, jestes uzalezniona od takich typow, bo daja ci
      ten dreszcz..
      Jednak, z biegiem czasu, dreszcz bedzie coraz mniej rajcujacy a ty coraz
      bardziej sfrustrowana. Jesli wybierzesz opcje wiekszej dawki narkotyku, to
      pojdziesz w autodestrukcje.
      Pozwol sie do siebie zblizyc, rob male kroczki, ale idz do przodu. Porozmawiaj
      z kims, kto sie na tym zna.
      • imlardis2 Re: Jak zmienić rodzaj mężczyzn których kocham? 03.08.06, 01:06
        Ja nie jestem żadnym psychologiem, ale wydaje mi się, że gust, to gust i sama
        sobie "operacyjnie" go nie zmienisz!
        Wiem, jak to jest, gdy rodzic jest chłodny (mój ojciec nigdy nie okazywał
        uczuć - nigdy!) i w początkowych latach mojej młodości, gdy trafiłam na
        chłopaka - nazwijmy to uczuciowego - uciekałam, gdzie pieprz rośnie, bo wydawał
        mi się dewiantem ;) Doświadczenie mnie nauczyło, że okazywanie uczuć jest
        normalne (!), bardzo potrzebne i, coby nie skłamać, miłe! Ja też nauczyłam się
        okazywać uczucia, mówić, co czuję itp. Okazało się, że to nie boli.
        Ale nie zmienisz swojego gustu, możesz dać szansę sobie i komuś, musisz
        wierzyć, że się uda. Powodzenia
Pełna wersja