gina_rossi
03.08.06, 11:03
jak najdluzej?
Otoz poznalam booooskiego goscia. Zadurzylam sie po same uszy - on podobno we
mnie tez, przynajmniej tak mowi. Jest troche podobny do Toma Cruisa, ale jego
mlodsze wydanie ("Top Gun"). Ja tez jestem bardzo atrakcyjna osoba, wiem o
tym.
To jest dopiero poczatek znajomosci: hormony buzuja, feromony caly czas wokol
nas kraza... Jest super! Nie musze chyba wspominac, ze sex jest po prostu
fantastyczny!
Wlasciwie jak ktos to przeczyta, to mysli, ze czego ja jeszcze marudze...
No tak jak juz wspomnialam - jest teraz cudownie, ale nie chcialabym byc
tylko letnia przygoda...
Nie mam za duzego doswiadczenia z mezczyznami, szczegolnie z tak
przystojnymi, ze co druga laska sie do niego usmiecha, zaczepia. Nie jestem
zazdrosna, jestem nawet z tego dumna - tylko, ze te dziewczyny potrafia
obecnie dzialac bardzo agresywnie - wciskaja "w lape" swoj numer telefonu
itp. Jak dotad - na szczescie - bezskutecznie, tzn. punkt dla mnie.
I mam nadzieje, ze jeszcze na dlugo potrafie odpedzic te "natretne muszki" od
mojego ukochanego.
Poza tym niestety dzieli nas 100 km, poza tym ciagly brak czasu - praca i
obowiazki.
Ale nie oto pytam, tylko: jak sprawic, aby do zwiazku nie wdarla sie za
szybko rutyna? Zeby nadal bylo interesujaco/byc interesujaca?
Kochane kobietki zdradzicie mi kilka swoich trikow?
Z gory wielkie dzieki!