vortex
14.02.03, 19:18
Kilkanaście minut temu skończył się na HBO. Eh, ja stary (młody :P) dziad
się wzruszyłem nieźle. Piękny film, taki co to sprawia że piękno miłości
trafia w Ciebie z całym impetem. :))))
A tak pozatym złożyliśmy sobie, ja i moja od niedawna była, życzenia z
okazji walentynek. Dobrze rozstawać się w przyjaźni. Co prawda nam nie
wyszło i straciłem dziewczynę, ale za to zyskałem przyjaciela :) Jeszcze
tylko musimy się przyzwyczaić do tego że nie jesteśmy już razem.
Jestem teraz pod olbrzymim wrażeniem filmu, a główna bohaterka to istne
cudo :P Mieć taką córkę, żonę albo matkę to istne błogosławieństwo :))))
Dobra ale przestaję bredzić i biorę coś na ból bo mnie łeb zaczyna boleć :P
Pozdrawiam