tracja4
06.08.06, 12:57
Wyśmiał mnie ostatnio mój facet, bo chciałam kupić coś, co kolekcjonuję (w
sumie to było dość luźno związane z moimi zainteresowaniami, ale jednak).
Kosztowało 50zł, więc wyśmiał mnie, że drogie, że po co, że staroć, że śmieć.
Dzień później wchodzę na jego konto na allegro, a tam... stara podarta
poplamiona książka za 80zł... związana luźno z jego zainteresowaniami.
Przejrzałam przedmioty które kupował... i szok... mnie wyśmiewa, a sam kupuje
śmieci po 80, 100 złotych! A jak ja mówię co ja chcę sobie kupić, to on się
krzywi i mnie krytykuje!
Najgorsze że nie mogę mu tego wytknąć bo on nie wie że podglądam go na
allegro:P