Randka z Vipem-miałyście?

07.08.06, 16:07
chodziloby mi o jakas osobe mniej lub bardziej znana opinii
publicznej,najchetniej jednak madrego czlowieka a nie kogos tandetnego o
charyzmie michala milowicza:)nie watpie ze jesli mialyscie takie randki to
wlasnie z kims interesujacym intelektualnie.wiec jak kobietki?macie cos
takiego na swoim kacie?denerwowalyscie sie?brzmi to jak pytania gaski z
prowincji ,ale zawsze jakies obawy sa,nie badzmy obludne,szczegolnie gdy nam
zalezy.pytam o randke ,ale tez zwiazek naturalnie.
    • sumire Re: Randka z Vipem-miałyście? 07.08.06, 16:15
      miałam, ale nie wiedziałam, że to VIP :))) to było w czasach, kiedy nie miałam
      telewizora i zupełnie nie miałam pojęcia o gwiazdach serialowych rozmaitych. no
      wtopa, pan oczekiwał, że będę piała na jego cześć ;))
      • kamillla7 Re: Randka z Vipem-miałyście? 07.08.06, 16:23
        :)
        ale strzelilam,cos na ksztalt milowicza jednak,skoro chcial bys go za dokonania
        lechtala.z tymi serialami to tak trzymaj.nie otwieraj tv.
        wiecie ,bo ja moge miec takie spotkanko,nawet mi sie koles podoba,nie ejstem
        jednak desperatka,mamy po porstu wspolnych znajomych i bedzie taka
        okazja.zaznaczam ze to myslacy gosc,nie zadna tania gwiazdka.za te ostatnia
        siebie tez nie uwazam,ale dobrze byloby niezle wypasc...
        • pelne20cm Re: Randka z Vipem-miałyście? 07.08.06, 16:42
          Kamila (ładne imię skądinąd)
          krytykujesz tanie gwiazdorstwo a sama pokazujesz sie od tej strony
          dobrze wypasc to mozna z kosza w balonie na ogrzane powietrze
          albo chcesz sie spotkac z gosciem dlatego ze to TEN z tego filmu teatru itd
          i chcesz koniecznie miec go na liscie zdobyczy jako kolejna kreska na liscie
          albo dlatego ze to sympatyczny gosc ktory Ci sie podoba i mogloby cos dalej z
          tego byc
          ale mam wrazenie ze sama zachowujesz sie jak "tania gwiazdka" i ta pierwsza
          wersja jest bardziej prawdopodobna
          bo mozna sie pochwalic kolezankom ze spotkalam sie z NIM
          • kamillla7 Re: Randka z Vipem-miałyście? 07.08.06, 17:10
            a na jakiej podstawie to wysnuwasz?przemawiaja prze ciebie jakies kompleksy
            chyba.ja nie zamierzam chwlaic sie kolezankom,gdzie to wyczytalas?przestan
            traktowac vipa jak swieta krowe to bedzie latwiej sie porozumiec,to ze jest
            vipem jest tylko ornamentem,nie dostzreglas metafory w tym pytaniu?chodzi mi by
            dobrze wypasc przed nim.przed nim jako czlowiekeim myslacym.moglby byc rownie
            dobrze stolarzem czy chemikiem.tak sie sklada ze ejst vipem wiec pytam was.czy
            zawsze musi sie pojawiac jakas malo stylowa okrasa krytykujaca?
            • sumire Re: Randka z Vipem-miałyście? 07.08.06, 17:12
              lepiej niech on się stara dobrze wypaść. rzadko im się to udaje :))
              • kamillla7 Re: Randka z Vipem-miałyście? 07.08.06, 17:19
                sumire,koles trafil na bardzo wymagajacy przypadek,czyli na ciebie.do tego
                samozwanczy talent,kariera od reklamy proszku do prania do serialiku nie mogla
                cie zachwycic:)ale problem pozostaje,bywaja pretesjonalni,tak mysle.
                ale ja o innym typie.bardzo wrazliwy(wiem z pewnego
                zrodla),inteligentny,rodzinny,ciply,zero gwiazdorowania.
                • sumire Re: Randka z Vipem-miałyście? 07.08.06, 17:27
                  no to czemu o nim myślisz w kategoriach Vipa?
                  albo fajny facet, albo żałosny. i tyle :))
                  • kamillla7 Re: Randka z Vipem-miałyście? 07.08.06, 17:36
                    nie mysle,wpsomnialam tylko o tym.to nie tak,ze to kompletnie nie ma znaczenia-
                    owszem ma bo z tego powodu mamy sie spotkac.tj towarzysko,ale ja jestem
                    zainteresowana tym co on robi,wiec chce go zafrapowac...jakos...:)
            • xaliemorph Re: Randka z Vipem-miałyście? 07.08.06, 17:38
              > a na jakiej podstawie to wysnuwasz?

              Pewnie na podstawie tytułu jaki dany wątek posiada. Raczej ważniejsze jaki jest
              dany facet, a to czy to vip czy nie vip, nieprawdaż?
              • kamillla7 Re: Randka z Vipem-miałyście? 07.08.06, 17:43
                cholera:)tak!ale prosze "lost in translation"people:ja jestem dosc pewna
                siebie,nie musz sie dowartosciowywac,tym ze to vip,ale on moze myslec ze ja mam
                inne intencje.ze zainteresowal mnie bo vip a nie do rzeczy czlowiek.ze jest tym
                ostatnim wiem jak pisalam z pewnego zrodla a nie prasy kolorowej.stad -chce go
                poznac,bo bedzie takie spotkanko gdzie i on i ja biesiadowac bedziemy.zbytnia
                egzaltacja nie ejst wskazana,zreszta jestem daleka od niej.
                • magda1234567 Re: Randka z Vipem-miałyście? 07.08.06, 21:42
                  eee lepiej zamiast sie klocic, kontynuujcie temat, bo jest fajny pod warunkiem
                  ze macie co opowiadac:) ja nie mam, chociaz raz poznalam jednego aktora z
                  angielskiej tv (nie zebym go znala, ale pozniej go znalazlam w google:) i
                  niestety po 2och drinkach chcial mnie zabrac do domu, wiec nasza znajomosc
                  przelotna skonczyla sie fiaskiem :)
                  • kamillla7 Re: Randka z Vipem-miałyście? 08.08.06, 00:20
                    no wlasnie.Magda ma racje.zreszta my sie nie klocimytylko polemizujemy:)
                    ale od tematu nieco odbiegamy,a jesy chyba interesujacy,zwazywszy ze nie chodzi
                    nam o cwiercinteligentna z serialu zlewozmykowakowego(jak mawia j.g),ale o
                    Czlowieka.czujacego,myslacego,z tym jednym mankamentem ze jest vipem...
                    macie jakies doswiadczenia?obserwacje?komentarze?
                    • sumire Re: Randka z Vipem-miałyście? 08.08.06, 01:04
                      Oeza :)
                      Jeśli to mankament, to się z nim nie umawiaj. Mam dziwne wrażenie, że jednak głównie o vipowatość chodzi, a to często cecha niezależna od chęci samego obiektu. Zawód jak każdy inny. Jeden jest kominiarzem, inny robi w mediach.
    • vandikia Re: Randka z Vipem-miałyście? 08.08.06, 08:40
      milowicz to akurat jedna z najsmympatyczniejszych osób - jesli chodzi o osoby
      medialne, zero bufonady, wywyższania się, bardzo sympatyczny facet.
      na randce nie byłam, ale bawiłam się swego czasu z mroczkami, w okresie jak mjm
      dopiero rozwijalo skrzydla. tyle, ze na poczatku bawilam sie z rafalem, a potem
      z marcinem - najnormalniej pomylili mi sie. na tamtym etapie byli normalnymi
      fajnymi facetami, nie wiem jak teraz.
      ogolnie czy czlowiek jest mniej czy bardziej popularny - to w koncu tylko
      czlowiek i nie ma sie czym podniecac. a przezd pierwsza randka stres zawsze
      jest z kim ona by nie byla.
      • kamillla7 Re: Randka z Vipem-miałyście? 08.08.06, 17:22
        sumire-blednie mniemasz.o zadna vipowatosc nie idzie.to nie jest tak do konca
        ze jeden kominiarz trugi robi w mediach.sama to w prawdzie napisalam,ale w
        innymsensie.otoz te wszytskie mroczki,milowicze mzoe i sa sympatyczni i
        przyjazni,moze nie gwiazdorza(w co trudno uwierzyc,bo takie szybkie sukcesy
        zwykle bywaja lapczywie konsumowane,zero rozwoju,jedna rola i odcinanie
        kuponow).w czym wiec rzecz-to nie ejst ktokolwiek z mediow,tylko baaardzo
        powazane przeze ,mnie jednostka.swiatly umysl,wrazliwosc,starannie dobierane
        role filmowe,niechec to okladek i taniej popularnosci(wiec milowocze,mroczki
        nijak sie tu maja).czlek owy jest aktorem,ale menatlnie pisarzem,tak bym
        rzekla.stad jego vipowatosc jest specyficzna-tyczy raczej czlowieczenstwa,a nie
        jest mierzona popularnsocia wsrod widzeow mjak miloscczy innych sasiadow.to
        czlowiek o pewnych wymaganiach,co rozumiem bo jest mi to bliskie.slowem-ten vip
        z tytulu postu to troche przewrotne,bo jakkolwiek istnieje w swiadomosci ludzi
        (nie zas 12latek ogladajacych produkcje wymienionych przez was aktorow),ale ta
        swiadomosc to wyzszy stopien wtajemniczenia,a nie chwytliwa tytul w brukowca
        viva+zdjecia z kuchni na dokladke.
        • ichneumonia Re: Randka z Vipem-miałyście? 08.08.06, 17:47
          Ja to sie spotkalam na kolacji z pewnym artysta, ktorego od czasow ogolniaka
          znalam. I jego zone, i jej brata i rodzicow. Przyjechal na kilka spektakli,
          mieszka poza POlska. I to nie byla randka. Siedzielismy w knajpie opowiadajac
          co sie nam poprzytrafialo. POtem przyszla jego menadzerka, Francuzko-Niemka z
          narzeczonym. I jeszccze ktos sie przyplatywal. To mi sie zachcialo spac i
          zostawilam towarzystwo. Ale nawet zalowalam, bo jak poszlam, to Romek Polanski
          dolaczyl :))))))))))
          • kamillla7 Re: Randka z Vipem-miałyście? 08.08.06, 18:15
            ichneumonia,a o czym tu z polanskim gadac:)
            twoja historia fajna,ale mnie raczej chodzi o takie wydarzenia,kiedy spotkanie
            dotyczy osob ktore sie nie znaly wczesniej.wy mieliscie o tyle latwiej ze
            zawsze mozna pogadac o wpsolnych znajomych ,przeszlosci.to ten komfort.a takim
            wybitnym jak ten moj?hm...sporo wiem o jego dokonaniach,pasjach,ale jak mowi
            porzekadlo "nie ma nic bardziej prostackiego niz gadac o sztuce na wystawie".
            • n_itka Re: Randka z Vipem-miałyście? 08.08.06, 22:16
              jak dla mnie "robienie dobrego wrazenia" jest troche dziwne, wazne zeby
              zachowywac sie normalnie, bo przeciez predzej czy pozniej ktos cie lepiej pozna
              i dobre pierwsze wrazenie nie pomoze, jesli reszta bedzie do bani... po co
              marnowac czas;
              a co do rozmowy, to przeciez randka jak randka, zawsze znajduja sie tematy, a
              jak nie, to jaki sens spotykac sie z gosciem, z ktorym nie ma o czym gadac.
            • ichneumonia Re: Randka z Vipem-miałyście? 08.08.06, 23:04
              Polanski podobno jest niesympatyczny. To bym wiedziala jak jest naprawde.
              Spotkalam tu kogos innego z podobnej polki, komu pomoglam w przykrej dla niego
              sprawie. Nawet myslalam, ze jak zadzwonie do niego bedac w Stanach, nie bedzie
              chcial gadac. Ale okazalo sie, ze byl bardzo mily i chcial byc pomocny.

              A jesli chodzi o randkowanie, to ze inny facet jest Figura, powiedzial mi
              znajomy i az przestepowal z nogi na noge kiedy pytal, jak sprawy postepuja. Nie
              wiem zatem, czy wedlug Ciebie to bylo randkowanie z Vipem, bo on w Polsce z
              twarzy znany nie byl. O jego vipostwie nie rozmawialismy. O wszystkim innym
              tak. Nie wiem, czy tzw osoba medialna, jak ktorys Mroczek to to samo, co Vip.
              Albo jest pod tym Czlowiek, albo nie. Tyle.
        • vandikia Re: Randka z Vipem-miałyście? 08.08.06, 22:27
          kamillla7 napisała:


          > otoz te wszytskie mroczki,milowicze mzoe i sa sympatyczni i
          > przyjazni,moze nie gwiazdorza(w co trudno uwierzyc,bo takie szybkie sukcesy
          > zwykle bywaja lapczywie konsumowane,zero rozwoju,jedna rola i odcinanie
          > kuponow).


          widze glebsza psychoanalize. dla mnie to zadne vipy, dla mas - są vipami czy
          tego chcemy czy nie. dla mnie vip - z samej nazwy to ktos super wazny -
          prezydent, przywodca kosciola, raczej wykluzam media w ogole.
          odbieglam troche od tematu, ale widze, ze wrzucilas odrazu komentarz do ról
          naszych rodzimych vipow i ich rozwoju, a komu jak komu ale akurat mi tego
          tlumaczyc nie trzeba :)
    • malinoweciacho Re: Randka z Vipem-miałyście? 08.08.06, 22:35
      To ma być spotkanie prywatne? To potraktuj te osobę jak... człowieka, a nie jak
      kogoś popularnego. Jeśli natomiast sama osoba Cię tak onieśmiela i kłopocze, to
      zastanów się, czy to na pewno ktoś dla Ciebie. Szkoda zdrowia.
    • dziewice pytasz czy anal bedzie po 5 czy10 minutach randki? 08.08.06, 22:43

      • vandikia Re: pytasz czy anal bedzie po 5 czy10 minutach ra 08.08.06, 22:48
        za duzo na A&O przebywasz :))
        • dziewice Re: pytasz czy anal bedzie po 5 czy10 minutach ra 08.08.06, 22:50
          bo nie wiem co to jest ten wip to jakis podgatunek? nie mam pojecia.

          inie wiem jaki cel cos takiego moze miec, to tak jak ja bym sobie panne doPieral
          po tym czy jest wipem czy cos tam jeszcze innego.

          skasujcie najlepiej caly watek, bo to pewnie jakas kryptoobraza normalnych ludzi
          • vandikia Re: pytasz czy anal bedzie po 5 czy10 minutach ra 08.08.06, 22:52
            wip to nadczłowiek dla niektorych ;DDDDD juz jeden niemiecki filozofo-pisarz
            wspominal o lepsej rasie :)))
            sen mnie morzy dziewice, ide spac, dobranoc :)
            • dziewice Re: pytasz czy anal bedzie po 5 czy10 minutach ra 08.08.06, 22:53
              mnie tez, ale musze zrobic wcuj do rana ze mi pekna oczy, albo i nie penko zobaczymy
    • migdaleczek Re: Randka z Vipem-miałyście? 09.08.06, 13:27
      ja nie miłam :(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja