melinek 16.02.03, 22:50 Czy traktujecie je jako konieczny, nudny obowiazek? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
tralalumpek Re: Czy lubicie robic zakupy? 16.02.03, 22:54 melinek napisał: > Czy traktujecie je jako konieczny, nudny obowiazek? > jakie zakupy? codzienne spozywcze najczesciej robi maz jak mi jest zle (wprowadze sie na palme) to biegne na zakupy, zanurzam sie w szmatkach lub innch pulapkach i humor mi wraca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: renia Re: Czy lubicie robic zakupy? IP: *.athens.access.acn.gr 16.02.03, 23:02 Konieczny nudny obowiazek. I to wszystkie zakupy, ciuchowe tez. Nie cierpie chodzic po sklepach i przymierzac rzeczy. W przymierzalniach jest stechły nieswiezy zapach skarpet i potu, brzydze sie, jak pomysle ile osob te sama rzecz mialo na sobie, poza tym rozbieranie sie, zeby ubrac cos, w czym wygladam beznadziejnie , a potem znowu ubieranie sie w swoje rzeczy to strata czasu. Brakuje tez w przymierzalniach wieszakow i nie wiem gdzie polozyc swoje rzeczy , czesto nie ma w nich tez luster i trzeba wyjsc na widok publiczny zeby stwierdzic ze wyglada sie jak idiota, w ogole zakupy sa beznadziejne. Ale lubie jak juz wroce do domu, stwierdzic, ze kupilam kilka fajnych rzeczy. Samych zakopow nie znosze. Wkurzaja mnie tez niesamowicie nachalne panienki sklepowe. Pod tym wzgledem super jest Zara, tam nikt sie nie przywala z nadgorliwoscia. A jak z Toba, Melinku? Odpowiedz Link Zgłoś
melinek Re: Czy lubicie robic zakupy? 16.02.03, 23:48 Ciuchy czesto kupuje na oko, jesli nie jest to rzecz niezbedna do przymierzenia - zwykle spodnie lub spodnice. Z butami roznie bywa. Zwykle mierze. Raz kupilam bez miary i byl to niewypal. Wypad na wieksze zakupy do supermarketu mam co dwa tygodnie. Lubie robic zakupy sama. Bedac w towarzystwie meza czuje sie nieswojo, jestem przez niego poganiana, gdyz jego to nudzi, dla niego to strata czasu, zwlaszcza wtedy gdy mysli o tym ile by mogl w tym czasie zrobic. Odpowiedz Link Zgłoś
melinek Re: Czy lubicie robic zakupy? 16.02.03, 23:28 Zakupy w szeroko pojetym znaczeniu tego slowa obejmujacym kupienie gazety lub paczki papierosow w kiosku, kupowanie samochodu co dwa lata lub raz na cale zycie w salonie lub komisie samochodowym, kupowanie rzeczy na sezonowych wyprzedazach, kupowanie chleba w pobliskim sklepiku czy sobotnio-niedzielne rodzinne wypady do supermarketow. P.S. Co oznacza wprowadzic sie na plame? To jakas kalka z niemieckiego? Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: Czy lubicie robic zakupy? 16.02.03, 23:43 melinek napisał: > Zakupy w szeroko pojetym znaczeniu tego slowa obejmujacym kupienie gazety lub > paczki papierosow w kiosku, kupowanie samochodu co dwa lata lub raz na cale > zycie w salonie lub komisie samochodowym, kupowanie rzeczy na sezonowych > wyprzedazach, kupowanie chleba w pobliskim sklepiku czy sobotnio-niedzielne > rodzinne wypady do supermarketow. > > P.S. > Co oznacza wprowadzic sie na plame? To jakas kalka z niemieckiego? > > zaczne od konca: - "wprowadzic sie na palme" , masz chyba racje ze to niemieckie ale tak czesto slysze ten zwrot w Polsce ze przyjelam go za "nasz" - niedzielnych wycieczek na zakupy nie robie, tutaj sklepy sa w niedziele na szczescie pozamykane. - lubie dobre samochody (i mam) ale nie zmieniam co rokuj, jak do tej pory co 3 lata. Lubie wejsc do salonu i zobaczyc nowe auto, lubie wiedziec co sie dzieje na rynku. - spozywcze zakupy lubie kiedy mam czas.Lubie np wybierac sery do wina, owoce na bazarze, codziennych zakupow nie lubie i jak w poprzednim watku... - jak wyzej, jako kobieta uwielbiam ciuszki i wszelkie inne "pulapki" , sama badz z mezem buszujemy po sklepach Odpowiedz Link Zgłoś
melinek Re: Czy lubicie robic zakupy? 17.02.03, 00:27 tralalumpek napisała: > - "wprowadzic sie na palme" , masz chyba racje ze to niemieckie ale tak > czesto slysze ten zwrot w Polsce ze przyjelam go za "nasz" Chyba obracamy sie w roznych srodowiskach, bo jedyne co slyszalam zwiazane z palma to takie, ze "palma komus odbija".) Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: kolorowych.... 17.02.03, 00:33 melinek napisał: > tralalumpek napisała: > > - "wprowadzic sie na palme" , masz chyba racje ze to niemieckie ale tak > > czesto slysze ten zwrot w Polsce ze przyjelam go za "nasz" > > Chyba obracamy sie w roznych srodowiskach, bo jedyne co slyszalam > zwiazane z palma to takie, ze "palma komus odbija".) > byc moze, zmartwie cie jednak bo najczesciej bywam w Krakowie i wlasnie tam uzywaja tego ludzie niezaleznie od wykszatlcenia i pozycji mozesz znalezc inny temat do droczenia sie ale innym razem, udaje sie bowiem w objecia dwoch mezczyzn, tego z mitologii i tego realnego...... Odpowiedz Link Zgłoś
melinek Re: kolorowych.... 17.02.03, 14:46 Tak sie sklada, ze jestem z Krakowa. Jednak za czasow mojej bytnosci ten zwrot nie funkcjonowal w tym miescie. Galicja miala kilka swych odmiennych okreslen na rozne rzeczy i to mnie wcale nie martwi. Martwi mnie natomiast fakt, ze do tej pory nie dowiedzialam sie od ciebie znaczenia tego zwrotu. Tym bardziej mnie to martwi, ze ze zwrotu lokalnego dzieki twojemu uczestnictwu w tym forum stal sie on ogolnoposzechny, nawet swiatowopowszechny. Jesli go mamy zasymilowac, warto poznac jego znaczenie, pochodzienie to sprawa drugorzedna. Tipi, jesli zagadnienie "palmy" i to co zostalo na ten tamat napisane w tym watku jest dla ciebie droczeniem sie, obawiam sie, ze kazda proba podjecie rozmowy na jakikoliwek inny temat rowniez nim dla ciebie bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek re melinek 17.02.03, 16:26 no tak, wprawdzie mam dzisiaj zabiegany dzien ale postaram sie napisac cos co jest dla Ciebie jasne jak marcowe slonce.... "wprowadzic sie na palme" = wkurzyc sie, zdenerwowac, wnerwic, doprowadzic do szalu, .....i pewnie jeszcze milion innych podobnych zwrotow sorry ale mam dzisiaj "taki zapieprz ze nie mam czasu taczek zaladowac" (a to znasz?) Staram sie jak moge utrzymywac jezyk ojczysty niezachwaszczony ale lata wygnania robia swoje, czlowiek jezykowo glupieje jezeli intensywnie nie cwiczy (ja cwicze na ....forum) mala przerwa na kawe bo wrocilam z urzedow a jeszcze duzo dzisiaj przede mna.... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
melinek Re: re melinek 17.02.03, 19:30 Bez twojego wyjasnienia, zwrot ten zinterpretowalabym jako czuc sie depresyjnie, smutno, miec minorowy, melancholijny nastroj. To o taczkach moze slyszalam, nie pamietam, widac tez rzadkie. Gdybys mi od razu wyjasnila to o palmie, nie poznalabym tego o taczce. Uczac sie obcych jezykow rozszerzamy nasza wyobraznie jezykowa i ponzanjemy sposob myslenia innych narodow. Pozdrawiam. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: re melinek 17.02.03, 20:27 wiesz sama jak to jest z tym wprowadzaniem "myslenia obcego" w jezyk czasami to bawi a czesto utrudnia komunikowanie mam kolezanke w pracy, Polke z ktora mozemy sie pobawic, jezeli jej powiem ze "cos mi idzie na ducha" (doslowne tlumaczenie)albo cos poszlo na system nerwowy to ona zrozumie ale z kims kto nie zna jezyka lepiej nie probowac. Staram sie duzo czytac w j.polskim, tonami wozimy ksiazki z Polski. A propos zakupow, godziiiiiiiiiny spedzone w ksiegarniach ale widze po pisowni ze przestawiam szyk zdania i z pedantki ortograficzno-gramatycznej zrobilam sie ....jak widac. Odpowiedz Link Zgłoś
reniatoja Re: re melinek 17.02.03, 20:36 Tralalumpku, w jakim jezyku rozmawiasz na codzien? Odpowiedz Link Zgłoś
tralalumpek Re: re melinek 17.02.03, 20:56 reniatoja napisała: > Tralalumpku, w jakim jezyku rozmawiasz na codzien? mieszkam w austrii wiec w zblizonym do niemieckiego ;-) na szczescie mam meza polaka wiec nie zglupialam calkowicie jezykowo (tylko troszke) Odpowiedz Link Zgłoś
melinek Re: re melinek 17.02.03, 21:17 Gdybym znala niemiecki tak jak ty, pewnie bym sie nie zdziwila. Teraz o czyms innym, ale tez jezykowym. Lepiej tez uwazac na stosowanie przeklenstw w jezyku obcym, co do ktorego zwykle nie ma sie tak dobrego wyczucia jak do rodzinnego. We wloskim jest przeklenstwo ignorante - ingnorant. Dla nas nie jest ono w ogole przeklenstwem, nam sie ono wydaje banalne i lekkie, natomisat dla Wlochow to najciezsza obelga. Raz przekonalam sie naocznie o jego ciezarze, gdy jedna kobieta sie poplakala, gdy go uzyto w stosunku do niej, zreszta nieslusznie, ale to juz inna historia. Odpowiedz Link Zgłoś
lukrecya Re: Czy lubicie robic zakupy? 16.02.03, 23:15 Uwielbiam! Czasem nawet mi się zdaje, że to jeden z moich nałogów :( Nic mi tak nie poprawia nastroju jak łażenie po sklepach, przymierzanie ciuchów, wąchanie próbek perfum. Przykrym obowiązkiem są tylko wizyty w sklepie mięsnym... bleee... Odpowiedz Link Zgłoś
seledynowa Re: Czy lubicie robic zakupy? 16.02.03, 23:56 Spozywcze to gehenna - robi je na szczescie ktos za mnie. Na dodatek wpadam w rozdrażnienie w hipermarketach i staję się agresywna. Jedynie toleruję Halę Targową i plac warzywny na Grunwaldzkim Ale uwielbiam kupować książki - robię sobie czasem taki całodzienny obchód księgarski. Potem w jakiejs sympatycznej kafejce przeglądam je i podczytuję. Zajmuje mi to cały dzień. Ale wracam do domu z całą torba nowych, pachnących tajemnica i NOWYM książek. Bardzo lubię tez kupowac ..szkło, filiżanki itp. oraz kwiaty (cięte na Solnym i doniczkowe gdzie bądź). Ciuchy mniej mnie pasjonują, ale czasem gdy odkryję jakis nowy sklep to nawet jest to miłe. Bardzo lubie kupowac bielizne i kosmetyki. Ale najfajniejsze dla mnie jest robie ie prezentów na Gwiazdkę - zaczynam juz pod koniec ..października. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lena Re: Czy lubicie robic zakupy? IP: 80.48.96.* 17.02.03, 00:06 Z zakupów - których w ogóle nie lubię - najbardziej lubię spożywcze. lubię wybierać wina, sery, i artykuły z których ugotuję coś fantastycznego. Po prostu uwielbiam gotować dobre rzeczy. Takie zakupy robię zwykle szybko raz na tydzień. Zakupów ciuchowych nie znoszę. Dlatego zwykle w jednym sklepie kupuję trzy kostiumy /raczej garnitury bo zwykle muszą mieć spodnie i kamizelkę/, 5 koszulowych bluzek lub trzy pary butów. Kupuję tak by mieć ciuchy na dłużej "z głowy". Czasem zdaża mi się wpaść w sukienki i oszaleć bo lubię sukienki ... ale chodzę w garniturach. Samochód programowo zmieniam co trzy lata. Mąż zbiera wszystkie katalogi, przeglądam i interesją mnie dane techniczne, cena i ciemny kolor. Wsiadam i wiem że to ten albo nie ten. Odpowiedz Link Zgłoś
vortex Re: Czy lubicie robic zakupy? 17.02.03, 01:18 Podzielę zakupy na 3 rodzaje Codzienny użytek i ogólnie powtarzające się zakupy Zazwyczaj wiem co mam kupić od razu, więc wchodzę, kupuję i wychodzę. O ile nie było kolejek jest ok. Sprzęt Co prawda rzadko robię zakupy w ogóle, a takich to nie robiłem od dawien dawna, to powiem że jak pomyślę o oglądaniu nowych samochodów, monitorów, procesorów, i takich tam to robi się nawet przyjemnie :P Ciuchy i takie tam Czasem ja nawet chcę kupić sobie jakiś ciuch ale jak wchodzę do sklepu z ubraniami to nie mija 5 minut i już mam jakieś zawroty głowy, duszno mi, niedobrze i słabo. Nie mam pojęcia czemu, chcę sobie coś kupić ładnego ale jakoś nie mogę się zbliżyć do takiego sklepu bo mnie głowa boli :P Czasami mnie to naprawdę denerwuje. Jak nie trudno się domyślić (dla tych co jeszcze nie wiedzą) jestem mężczyzną :P Pozdrawiam PS - jeżeli o jakimś ważnym rodzaju zakupów zapomniałem, to nie przyjmuję reklamacji :P Odpowiedz Link Zgłoś
zalotnica Re: Czy lubicie robic zakupy? 17.02.03, 01:34 Tak czytam Wasze wypowiedzi i sama sie zastnawiam, czy lubie, czy nie lubie robic zakupow...ja chyba nie mam wyboru...po prostu nikt tego nie zrobi lepiej ode mnie... Zakupy spozywcze zawsze robie w supermarkecie , po drodze z pracy do domu. Najczesciej wpadam tylko po ...2 niezbedne rzeczy, a wyjezdzam z calym wozkiem...w domu sie okazuje, ze jednak tych 2 "niezbednych" nie kupilam i niestety musze znowu...ale staram sie te "wizyty" ograniczac... Co do sklepow z odzieza to nauczylam sie robic DUZE zakupy "2"x do roku, zima i latem. Lubie wtedy pochodzic po wielkich, eksluzywnych sklepach...i kupuje...kupuje...kupuje... Fakt, ktos potem musi za to placic...ale... przyjemnosc pozostaje przyjemnoscia... Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
soczewica Re: Czy lubicie robic zakupy? 17.02.03, 10:58 melinek napisał: > Czy traktujecie je jako konieczny, nudny obowiazek? > takie zwykłe, codzienne, to po prostu część dnia. za to lubię, kiedy dzwoni do mnie kolega i wyciąga do centrum handlowego po powiedzmy spodnie. mamy taki jeden ulubiony sklep, to znaczy on ma, bierze do przymierzalni kupę szmat, wyłazi w jednych spodniach, drugich, trzecich, angażuje sprzedawczynie ("niech mi pani powie, czy lepsze sztruksy? a nie odstają z tyłu? może mniej smutny kolor?"), i baby wokół niego tańczą wszystkie starając się mu dogodzić :) mam zabawę. i niech mi ktoś powie, że zakupy ciuchów to tylko babska domena! soczew. Odpowiedz Link Zgłoś
amidala Re: Czy lubicie robic zakupy? 17.02.03, 11:52 Gdy mam kasę to uwielbiam! Ale też zależy gdzie. NIenawidzę supermarketów i innych molochów. Przerażają mnie, ale czasem trzeba, bo gdzie w niedzielę o dziewiątej wieczorem zrobię zakupy jedzeniowe? Uwielbiam kupować naprawdę piękne rzeczy - ciuchy, meble, durnostojki i chujwicątka. Z reguły są jednak drogie, więc czekam aż będę miała kasę. KOcham kupować farby, kleje, akcesoria do wiertarki, pędzle, szpachlówkę, oglądać, wąchać, dotykać, prowadzić rozważania z panem na temat grubości papieru ściernego... Sklepy papiernicze też kocham miłością wielką, ale teraz już nie są tak potrzebne, bo wszyskto się pisze na komputerze. Szkoda. Książki uwielbiam kupować. Mogę spędzić pół dnia w księgarni, wąchając ukradkiem książki. Nie ma to jak nowiuteńki egzemplarz, jeszcze pachnący farbą. No i starczy, zanim się wyda, że jestem nienormalna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miregal rany, nie znosze! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.03, 20:11 odwlekam to jak wizyte u dentysty, nie cierpie lazenia po sklepach i wybierania np. ciuchow, dlatego tez przewaznie chodze w starych rozciagnietych szmatach :) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna33 Re: Czy lubicie robic zakupy? 17.02.03, 20:45 Nie lubie,nie znosze,nie cierpie.I chodzi mi tu o zakupy ciuchowe.Nienawidze tego procederu ubranie z siebie zdjac i ciucha przymierzyc i tak kilka razy.A zima to juz tragedia .Dzis kupilam spodnie i juz podczas drugiego mierzenia tak sobie pomyslalam,ze chyba nie rozumiem kobiet,ktore na poprawienie humoru ida na zakupy.Na mnie to dziala jak plachta na byka.Zakupy spozywcze to juz inna rzecz,lubie kupowac bo lubie jesc i juz. Odpowiedz Link Zgłoś
ariana_ Re: Czy lubicie robic zakupy? 18.02.03, 16:47 Spożywcze - tak Ciuchowe - nie! nie! i jeszcze raz Nie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frisky2 Re: Czy lubicie robic zakupy? IP: *.axelspringer.com.pl 18.02.03, 17:04 melinek napisał: > Czy traktujecie je jako konieczny, nudny obowiazek? > Tak wlasnie je traktuje i nie mam pojecia, co moze byc przyjemnego w robieniu zakupow. Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: Czy lubicie robic zakupy? 18.02.03, 17:20 NIENAWIDZE TYCH W SUPERMARKECIE I CENTRACH HANDLOWYCH Chyba ze mam gosci na kolacji i wtedy z radoscia robie zakupy spozywcze bo wyobrazam sobie co zrobie, jak zrobie (poradze sie sprzedawczyn) i mysle o tym ze bedzie gosciom smakowalo. Ale wtedy wiekszosc skladnikow kupuje w malych sklepikach kolo domu. Albo kupowanie ksiazek i plyt - to jest dopiero przyjemnosc. Nie tyle co kupowanie ile ich wybieranie. Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
frisky2 Re: Czy lubicie robic zakupy? 18.02.03, 17:28 > > Albo kupowanie ksiazek i plyt - to jest dopiero przyjemnosc. Nie tyle co > kupowanie ile ich wybieranie. Pozdro To chyba ze masz full kasy. Bo jak ja zachodze do sklepu i widze z 10 plyt ktore bym chetnie kupil i z 15 ksiazek, a moge sobie wybrac tylko cos jednego, to tez mnie trafia szlag. Odpowiedz Link Zgłoś